- Zrobię wszystko na co mnie stać, aby wykorzystać daną mi szansę - powiedziała Magdalena Skorek. - Już w ubiegłym roku byłam w szerokiej kadrze narodowej, ale nie zdołałam przekonać do siebie trenera reprezentacji. Teraz mam większe doświadczenie koszykarskie, a i moja forma myślę, że jest na odpowiednio wysokim poziomie. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeżeli dostanę powołanie na zgrupowanie kadry, będę musiała pracować z podwójnym zaangażowaniem i udowodnić, że zasługuję na miano reprezentantki Polski. Jestem gotowa podjąć walkę, oby osiągnąć wymarzony przeze mnie cel.
Bardziej dalekosiężnym wyzwaniem będzie zapewne walka o paszport na igrzyska olimpijskie 2008?
- O tym na razie nie myślę. Koszykówka jest grą zespołową, a nie indywidualną i sukcesy, te najbliższe, jak i dalsze, zależą nie tylko ode mnie. Teraz koncentrować się będę na rywalizacji o miejsce w kadrze. Proszę nie zapominać, że do finału ME spośród dziewięciu drużyn awansuje tylko jedna. Czeka nas trudna droga do zdobycia miejsca w koszykarskiej elicie Europy.
(m. st.) - Express Ilustrowany

