MŚ piłkarzy ręcznych 2007 (19.01-4.02.) POLSKA WICEMISTRZEM!
Moderator: Moderatorzy
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
MŚ piłkarzy ręcznych 2007 (19.01-4.02.) POLSKA WICEMISTRZEM!
Przez najbliższe ponad dwa tygodnie cały świat emocjonował się będzie dwudziestymi Mistrzostwami Świata piłkarzy ręcznych. Również nasze oczy zwrócone będą na to co dzieje się w halach naszych zachodnich sąsiadów. Dziś meczem Niemcy- Brazylia otworzony zostanie mundial ad. 2007!
Drużyny podzielone są na sześć grup, w każdej grają cztery zespoły.
Grupa A: Tunezja, Słowenia, Kuwejt, Grenlandia.
Grupa B: Francja, Islandia, Ukraina, Australia.
Grupa C: Niemcy, Polska, Brazylia, Argentyna.
Grupa D: Hiszpania, Czechy, Egipt, Katar.
Grupa E: Dania, Norwegia, Węgry, Angola.
Grupa F: Chorwacja, Rosja, Maroko, Korea Płd.
Teoretycznie najsilniejsze są w każdej z grup pierwsze dwa zespoły, ale kto wie, czy na niespodziankę nie stać Ukrainy, Egiptu czy Korei? Najsilniej obsadzona wydaje się być grupa E w której trzy zespoły walczyć będą o wejście do kolejnej fazy rozgrywek.
Tam zepsoły podzielone będą na dwie grupy po 6 zespołów gdzie każdy będzie miał już zaliczone jedno spotkanie. W ćwierćfinałach zagrają pierwsze cztery zespołu z obu grup.
Polacy wszystkie swoje mecze będą rozgrywali w Westfalii, w hali w Halle. Jedynie w pierwszym meczu drugiej rundy (liczymy, że nasi awansują) biało-czerwoni będą musieli grać w Hamburgu.
Kto jest faworytem Mistrzostw Świata? Teoretycznie największe szanse daje się Hiszpanom i Francuzom. Obie siódemki mają już ułożone zespoły, które grać będą ze sobą nie pierwszy turniej. Wysoko oceniana jest też Chorwacja i Dania. Do tego dochodzi oczywiście gospodarz- Niemcy, którzy mimo problemów kadrowych, licznych kontuzji będą chcieli jako gospodarze wywalczyć medal.
Ze wspomnianych- najsilniejszych drużyn biało-czerwoni wygrali ostatnio z Duńczykami, wygrali z Niemcami, niewiele przegrali z Hiszpanami a pokonali też wyżej notowanych Rosjan. Wydaje się więc, że zespół Bogdana Wenty może walczyć o wysokie cele. Ale jak wysokie?
Mistrzostwa Świata 2007 są pierwszą kwalifikacją do igrzysk olimpijskich- Pekin 2008. Bezpośrednio na Igrzyska awansuje tylko... złoty medalista, ale kolejne miejsca dają szansę na udział w imprezie będącej marzeniem sportowców. Zespoły, które zajmą w Niemczech miejsca od 2 do 7, otrzymują prawo gry w eliminacjach olimpijskich. To jest właśnie cel Polaków.
Pierwszy mecz mundialu już dziś- o godzinie 17:30 w Berlinie Niemcy podejmować będą Brazylię. Bezpośrednia transmisja w Polsacie Sport. Ostatnie spotkanie MŚ- finał dopiero 4.02 w Koln, w hali, która mieści 19 tysięcy kibiców. Oczywiście biletów już dawno nie ma.
Sygnał telewizyjny z Mistrzostw będzie docierał do 150 krajów, na mundial przyjedzie ponad 1300 dziennikarzy.
Drużyny podzielone są na sześć grup, w każdej grają cztery zespoły.
Grupa A: Tunezja, Słowenia, Kuwejt, Grenlandia.
Grupa B: Francja, Islandia, Ukraina, Australia.
Grupa C: Niemcy, Polska, Brazylia, Argentyna.
Grupa D: Hiszpania, Czechy, Egipt, Katar.
Grupa E: Dania, Norwegia, Węgry, Angola.
Grupa F: Chorwacja, Rosja, Maroko, Korea Płd.
Teoretycznie najsilniejsze są w każdej z grup pierwsze dwa zespoły, ale kto wie, czy na niespodziankę nie stać Ukrainy, Egiptu czy Korei? Najsilniej obsadzona wydaje się być grupa E w której trzy zespoły walczyć będą o wejście do kolejnej fazy rozgrywek.
Tam zepsoły podzielone będą na dwie grupy po 6 zespołów gdzie każdy będzie miał już zaliczone jedno spotkanie. W ćwierćfinałach zagrają pierwsze cztery zespołu z obu grup.
Polacy wszystkie swoje mecze będą rozgrywali w Westfalii, w hali w Halle. Jedynie w pierwszym meczu drugiej rundy (liczymy, że nasi awansują) biało-czerwoni będą musieli grać w Hamburgu.
Kto jest faworytem Mistrzostw Świata? Teoretycznie największe szanse daje się Hiszpanom i Francuzom. Obie siódemki mają już ułożone zespoły, które grać będą ze sobą nie pierwszy turniej. Wysoko oceniana jest też Chorwacja i Dania. Do tego dochodzi oczywiście gospodarz- Niemcy, którzy mimo problemów kadrowych, licznych kontuzji będą chcieli jako gospodarze wywalczyć medal.
Ze wspomnianych- najsilniejszych drużyn biało-czerwoni wygrali ostatnio z Duńczykami, wygrali z Niemcami, niewiele przegrali z Hiszpanami a pokonali też wyżej notowanych Rosjan. Wydaje się więc, że zespół Bogdana Wenty może walczyć o wysokie cele. Ale jak wysokie?
Mistrzostwa Świata 2007 są pierwszą kwalifikacją do igrzysk olimpijskich- Pekin 2008. Bezpośrednio na Igrzyska awansuje tylko... złoty medalista, ale kolejne miejsca dają szansę na udział w imprezie będącej marzeniem sportowców. Zespoły, które zajmą w Niemczech miejsca od 2 do 7, otrzymują prawo gry w eliminacjach olimpijskich. To jest właśnie cel Polaków.
Pierwszy mecz mundialu już dziś- o godzinie 17:30 w Berlinie Niemcy podejmować będą Brazylię. Bezpośrednia transmisja w Polsacie Sport. Ostatnie spotkanie MŚ- finał dopiero 4.02 w Koln, w hali, która mieści 19 tysięcy kibiców. Oczywiście biletów już dawno nie ma.
Sygnał telewizyjny z Mistrzostw będzie docierał do 150 krajów, na mundial przyjedzie ponad 1300 dziennikarzy.
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2007, 21:36 przez Pamela, łącznie zmieniany 3 razy.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Kadra Polski:
MŚ 2007: skład kadry Polski
Bramkarze:
Sławomir Szmal (SG Kronau Ostringen- Niemcy)
Adam Weiner (Wilhelmshavener HV- Niemcy);
Rozgrywający:
Michał Jurecki (KS Vive Kielce) Damian Wleklak (Wisła Płock SA)
Bartłomiej Jaszka (MKS Zagłębie Lubin)
Karol Bielecki (S.C. Magdeburg – Niemcy)
Grzegorz Tkaczyk (S.C. Magdeburg – Niemcy)
Marcin Lijewski (SG Flensburg Handewitt - Niemcy)
Krzysztof Lijewski (HSV Hamburg – Niemcy)
Mariusz Jurkiewicz (J.D. Arrate - Hiszpania)
Mariusz Jurasik (SG Kronau Ostringen - Niemcy)
Obrotowi:
Zbigniew Kwiatkowski (Wisła Płock SA)
Bartosz Jurecki (S.C. Magdeburg – Niemcy)
Artur Siódmiak (Kadetten Schaffhausen – Szwajcaria)
Skrzydłowi:
Mateusz Jachlewski (KS Vive Kielce)
Patryk Kuchczyński (KS Vive Kielce)
Tomasz Kozłowski (MKS Zagłębie Lubin)
Tomasz Tłuczyński (TSV Hannover-Burgdorf – Niemcy)
Kadra szkoleniowa:
- Wenta Bogdan - trener główny
- Waszkiewicz Daniel - trener współpracujący
- Żabczyński Marek - kierownik reprezentacji
- Buczak Jerzy - fizjoterapeuta
MŚ 2007: skład kadry Polski
Bramkarze:
Sławomir Szmal (SG Kronau Ostringen- Niemcy)
Adam Weiner (Wilhelmshavener HV- Niemcy);
Rozgrywający:
Michał Jurecki (KS Vive Kielce) Damian Wleklak (Wisła Płock SA)
Bartłomiej Jaszka (MKS Zagłębie Lubin)
Karol Bielecki (S.C. Magdeburg – Niemcy)
Grzegorz Tkaczyk (S.C. Magdeburg – Niemcy)
Marcin Lijewski (SG Flensburg Handewitt - Niemcy)
Krzysztof Lijewski (HSV Hamburg – Niemcy)
Mariusz Jurkiewicz (J.D. Arrate - Hiszpania)
Mariusz Jurasik (SG Kronau Ostringen - Niemcy)
Obrotowi:
Zbigniew Kwiatkowski (Wisła Płock SA)
Bartosz Jurecki (S.C. Magdeburg – Niemcy)
Artur Siódmiak (Kadetten Schaffhausen – Szwajcaria)
Skrzydłowi:
Mateusz Jachlewski (KS Vive Kielce)
Patryk Kuchczyński (KS Vive Kielce)
Tomasz Kozłowski (MKS Zagłębie Lubin)
Tomasz Tłuczyński (TSV Hannover-Burgdorf – Niemcy)
Kadra szkoleniowa:
- Wenta Bogdan - trener główny
- Waszkiewicz Daniel - trener współpracujący
- Żabczyński Marek - kierownik reprezentacji
- Buczak Jerzy - fizjoterapeuta
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2007, 09:17 przez Pamela, łącznie zmieniany 2 razy.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
TERMINARZ:
Grupa A:
20.01 - 20:00 Słowenia- Grenlandia
20.01 - 18:00 Tunezja- Kuwejt
21.01 - 16:00 Grenlandia- Tunezja
21.01 - 18:00 Kuwejt- Słowenia
22.01 - 18:00 Kuwejt- Grenlandia
22.01 - 20:00 Tunezja- Słowenia
Gruba B:
20.01 - 16:00 Islandia- Australia
20.01 - 18:00 Francja- Ukraina
21.01 - 16:00 Australia - Francja
21.01 - 18:00 Ukraina- Islandia
22.01 - 18:00 Ukraina- Australia
22.01 - 20:00 Francja- Islandia
Grupa C:
19.01 - 17:30 Niemcy - Brazylia
20.01 - 19:30 Polska- Argentyna
21.01 - 15:30 Brazylia- Polska
21.01 - 17:30 Argentyna- Niemcy
22.01 - 17:00 Niemcy- Polska
22.01 - 19:30 Brazylia- Argentyna
Grupa D:
20.01 - 15:45 Czechy - Katar
20.01 - 18:00 Hiszpania - Egipt
21.01 - 15:45 Katar - Hiszpania
21.01 - 18:00 Egipt - Czechy
22.01 - 18:00 Egipt - Katar
22.01 - 20:00 Hiszpania- Czechy
Grupa E:
20.01 - 18:15 Norwegia- Angola
20.01 - 20:15 Dania - Węgry
21.01 - 18:15 Angola - Dania
21.01 - 20:15 Węgry - Norwegia
22.01 - 18:15 Węgry - Angola
22.01 - 20:15 Dania - Norwegia
Grupa F:
20.01 - 16:00 Chorwacja Marok-o
20.01 - 18:00 Rosja K-orea Płd.
21.01 - 16:00 Maroko R-osja
21.01 - 18:00 Korea Płd. Ch-orwacja
22.01 - 16:00 Maroko -Korea Płd.
22.01 - 18:00 Chorwacja Ro-sja
Grupa A:
20.01 - 20:00 Słowenia- Grenlandia
20.01 - 18:00 Tunezja- Kuwejt
21.01 - 16:00 Grenlandia- Tunezja
21.01 - 18:00 Kuwejt- Słowenia
22.01 - 18:00 Kuwejt- Grenlandia
22.01 - 20:00 Tunezja- Słowenia
Gruba B:
20.01 - 16:00 Islandia- Australia
20.01 - 18:00 Francja- Ukraina
21.01 - 16:00 Australia - Francja
21.01 - 18:00 Ukraina- Islandia
22.01 - 18:00 Ukraina- Australia
22.01 - 20:00 Francja- Islandia
Grupa C:
19.01 - 17:30 Niemcy - Brazylia
20.01 - 19:30 Polska- Argentyna
21.01 - 15:30 Brazylia- Polska
21.01 - 17:30 Argentyna- Niemcy
22.01 - 17:00 Niemcy- Polska
22.01 - 19:30 Brazylia- Argentyna
Grupa D:
20.01 - 15:45 Czechy - Katar
20.01 - 18:00 Hiszpania - Egipt
21.01 - 15:45 Katar - Hiszpania
21.01 - 18:00 Egipt - Czechy
22.01 - 18:00 Egipt - Katar
22.01 - 20:00 Hiszpania- Czechy
Grupa E:
20.01 - 18:15 Norwegia- Angola
20.01 - 20:15 Dania - Węgry
21.01 - 18:15 Angola - Dania
21.01 - 20:15 Węgry - Norwegia
22.01 - 18:15 Węgry - Angola
22.01 - 20:15 Dania - Norwegia
Grupa F:
20.01 - 16:00 Chorwacja Marok-o
20.01 - 18:00 Rosja K-orea Płd.
21.01 - 16:00 Maroko R-osja
21.01 - 18:00 Korea Płd. Ch-orwacja
22.01 - 16:00 Maroko -Korea Płd.
22.01 - 18:00 Chorwacja Ro-sja
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Inauguracja MŚ: Niemcy-Brazylia 27:22
W meczu otwarcia Mistrzostw Świata 2007 Niemcy, gospodarze imprezy, pokonali Brazylię 27:22 (12:10). Miejscowi kibice zadowoleni opuszczali Max-Schmeling-Halle. Z taką grę Niemcom będzie jednak bardzo trudno zdobyć medal. Zespół z Ameryki Płd. udowodnił, że nie można go lekceważyć.
Mistrzowie strefy Panamerykańskiej od początku spotkania w Berlinie starali się przyspieszać tempo grę. Zdawali sobie doskonale sprawę z faktu, że dysponując słabszymi warunkami fizycznymi, w ataku pozycyjnym nie mają większych szans. Także w obronie często stosowali wariant 3-2-1, aby utrudnić rozegranie piłki rywalom.
Ta taktyka do 13 min. przynosiła powodzenie, gdyż canarinhos prowadzili nawet 5:3. Czas wzięty przez Heinera Branda uporządkował poczynania na boisku gospodarzy turnieju. Po kwadransie gry Niemcy – po kontrze Floriana Kehrmanna - objęli prowadzenie (6:5), którego nie oddali już do końcowej syreny. Udanymi obronami zaczął popisywać się bramkarz Henning Fritz – do przerwy zaliczył 50 procentową skuteczność.
Po zmianie stron Niemcy poprawili grę w defensywie. Dalej stosowali system 6-0, ale każdy z obrońców wychodził już do przeciwnika. Brazylijczycy przegrywając nawet - w 58 min -20:26 nie rezygnowali z zanotowania jak najkorzystniejszego rezultatu. Gospodarze turnieju rzadko decydowali się dogrywanie do obrotowego, czym znacznie ułatwiali zadanie rywalom.
Niemiecki szkoleniowiec powołał do składu tylko 15 zawodników. Szesnastego w każdej chwili może dookoptować do drużyny. Nie popisali się natomiast organizatorzy MŚ, gdyż piłkarze, zwłaszcza niemieccy, często tracili równowagę, wbiegając na naklejki reklam przyklejone do parkietu. Groziło to poważną kontuzją. Od soboty do rywalizacji przystępują pozostałe reprezentacje. W drugim meczu 1.kolejki grupy C o godz. 19.30 Polska zagra w Halle z Argentyną.
Niemcy-Brazylia 27:22 (12:10)
NIEMCY: Fritz Bitter - Hens 6, Kaufmann, baur 6, Kraus 2, Glandors, Zeitz 1, Jansen 1, Klein 3, Kehrmann 6, Preis 1, Roggisch 1. Trener H.Brand.
BRAZYLIA: Santos, Vasconcelos - Cardoso 1, Folhas, Oliviera 5, Bortolini 1, Santana 2, Costa, Pacheco 2, Justino 2, Ribeiro 7, Rui 1, Vanini, da Silva 1. Trener J.Ribera.
W meczu otwarcia Mistrzostw Świata 2007 Niemcy, gospodarze imprezy, pokonali Brazylię 27:22 (12:10). Miejscowi kibice zadowoleni opuszczali Max-Schmeling-Halle. Z taką grę Niemcom będzie jednak bardzo trudno zdobyć medal. Zespół z Ameryki Płd. udowodnił, że nie można go lekceważyć.
Mistrzowie strefy Panamerykańskiej od początku spotkania w Berlinie starali się przyspieszać tempo grę. Zdawali sobie doskonale sprawę z faktu, że dysponując słabszymi warunkami fizycznymi, w ataku pozycyjnym nie mają większych szans. Także w obronie często stosowali wariant 3-2-1, aby utrudnić rozegranie piłki rywalom.
Ta taktyka do 13 min. przynosiła powodzenie, gdyż canarinhos prowadzili nawet 5:3. Czas wzięty przez Heinera Branda uporządkował poczynania na boisku gospodarzy turnieju. Po kwadransie gry Niemcy – po kontrze Floriana Kehrmanna - objęli prowadzenie (6:5), którego nie oddali już do końcowej syreny. Udanymi obronami zaczął popisywać się bramkarz Henning Fritz – do przerwy zaliczył 50 procentową skuteczność.
Po zmianie stron Niemcy poprawili grę w defensywie. Dalej stosowali system 6-0, ale każdy z obrońców wychodził już do przeciwnika. Brazylijczycy przegrywając nawet - w 58 min -20:26 nie rezygnowali z zanotowania jak najkorzystniejszego rezultatu. Gospodarze turnieju rzadko decydowali się dogrywanie do obrotowego, czym znacznie ułatwiali zadanie rywalom.
Niemiecki szkoleniowiec powołał do składu tylko 15 zawodników. Szesnastego w każdej chwili może dookoptować do drużyny. Nie popisali się natomiast organizatorzy MŚ, gdyż piłkarze, zwłaszcza niemieccy, często tracili równowagę, wbiegając na naklejki reklam przyklejone do parkietu. Groziło to poważną kontuzją. Od soboty do rywalizacji przystępują pozostałe reprezentacje. W drugim meczu 1.kolejki grupy C o godz. 19.30 Polska zagra w Halle z Argentyną.
Niemcy-Brazylia 27:22 (12:10)
NIEMCY: Fritz Bitter - Hens 6, Kaufmann, baur 6, Kraus 2, Glandors, Zeitz 1, Jansen 1, Klein 3, Kehrmann 6, Preis 1, Roggisch 1. Trener H.Brand.
BRAZYLIA: Santos, Vasconcelos - Cardoso 1, Folhas, Oliviera 5, Bortolini 1, Santana 2, Costa, Pacheco 2, Justino 2, Ribeiro 7, Rui 1, Vanini, da Silva 1. Trener J.Ribera.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Polska reprezentacja piłkarzy ręcznych pokonała w swym pierwszym występie na MŚ Argentynę 29:15 (12:9). W pierwszym meczu grupy C, rozegranym w piątek, gospodarze turnieju, Niemcy pokonali Brazylię 27:22 (12:10).
Po pierwszej wyrównanej połowie, w drugiej przewaga "biało-czerwonych" była wyraźna.
Pierwszego gola w MŚ zdobył dla Polaków Tomasz Tłuczyński, po chwili trafił Karol Bielecki, ale w szóstej minucie rywale prowadzili 3:2. Podopieczni trenera Bogdana Wenty grali niedokładnie w ataku, a w argentyńskiej bramce dobrze spisywał się Matias Schulz. Trwającą osiem minut strzelecką niemoc przełamał Mariusz Jurasik; w 13. minucie ten sam zawodnik dał zespołowi prowadzenie.
W 20. minucie Polacy po raz pierwszy prowadzili różnicą dwóch goli, a na przerwę, głównie dzięki skuteczności Karola Bieleckiego, schodzili przy wyniku 12:9.
Drugie 30 minut rozpoczęło się po myśli zespołu z Ameryki Płd., który zdobył kolejno dwa gole. Ale to było wszystko na co pozwolili im Polacy. Agresywna obrona, skuteczne interwencje Sławomira Szmala w bramce oraz sprawnie wyprowadzane kontrataki - to był sposób na szybkie powiększanie przewagi.
W 46. minucie urosła ona do dziesięciu bramek i wówczas polski szkoleniowiec wpuścił na boisko rezerwowych. Oni także radzili sobie dobrze z Argentyńczykami, którzy nie wykazywali większej ochoty do gry. Kilkoma efektownymi akcjami popisał się skrzydłowy Patryk Kuchczyński, celnie rzucał także Michał Jurecki i pierwszy przeciwnik w MŚ został rozgromiony. Trzeba jednak zaznaczyć, że kolejni rywale - Brazylia w niedzielę, a szczególnie Niemcy w poniedziałek - wyżej zawieszą poprzeczkę.
Już pierwszy mecz pokazał, że polscy szczypiorniści mogą liczyć w Niemczech na doping licznej grupy kibiców. W sobotę niemal w całości wypełnili oni trybuny hali w Halle.
Polska - Argentyna 29:15 (12:9)
Polska: Sławomir Szmal - Mariusz Jurasik 5, Tomasz Tłuczynski 5 (1 z karnego), Karol Bielecki 4, Michał Jurecki 4, Patryk Kuchczyński 4, Bartosz Jurecki 3, Artur Siódmiak 1, Grzegorz Tkaczyk 1, Krzysztof Lijewski 1, Damian Wleklak 1, Marcin Lijewski 0.
Argentyna: Matias Schulz - Juan Ojea 4 (2), Leonardo Querin 3, Facundo Torres 3, Bruno Civelli 2, Sergio Crevatin 1, Gonzalo Carou 1, Damian Migueles 1.
Po pierwszej wyrównanej połowie, w drugiej przewaga "biało-czerwonych" była wyraźna.
Pierwszego gola w MŚ zdobył dla Polaków Tomasz Tłuczyński, po chwili trafił Karol Bielecki, ale w szóstej minucie rywale prowadzili 3:2. Podopieczni trenera Bogdana Wenty grali niedokładnie w ataku, a w argentyńskiej bramce dobrze spisywał się Matias Schulz. Trwającą osiem minut strzelecką niemoc przełamał Mariusz Jurasik; w 13. minucie ten sam zawodnik dał zespołowi prowadzenie.
W 20. minucie Polacy po raz pierwszy prowadzili różnicą dwóch goli, a na przerwę, głównie dzięki skuteczności Karola Bieleckiego, schodzili przy wyniku 12:9.
Drugie 30 minut rozpoczęło się po myśli zespołu z Ameryki Płd., który zdobył kolejno dwa gole. Ale to było wszystko na co pozwolili im Polacy. Agresywna obrona, skuteczne interwencje Sławomira Szmala w bramce oraz sprawnie wyprowadzane kontrataki - to był sposób na szybkie powiększanie przewagi.
W 46. minucie urosła ona do dziesięciu bramek i wówczas polski szkoleniowiec wpuścił na boisko rezerwowych. Oni także radzili sobie dobrze z Argentyńczykami, którzy nie wykazywali większej ochoty do gry. Kilkoma efektownymi akcjami popisał się skrzydłowy Patryk Kuchczyński, celnie rzucał także Michał Jurecki i pierwszy przeciwnik w MŚ został rozgromiony. Trzeba jednak zaznaczyć, że kolejni rywale - Brazylia w niedzielę, a szczególnie Niemcy w poniedziałek - wyżej zawieszą poprzeczkę.
Już pierwszy mecz pokazał, że polscy szczypiorniści mogą liczyć w Niemczech na doping licznej grupy kibiców. W sobotę niemal w całości wypełnili oni trybuny hali w Halle.
Polska - Argentyna 29:15 (12:9)
Polska: Sławomir Szmal - Mariusz Jurasik 5, Tomasz Tłuczynski 5 (1 z karnego), Karol Bielecki 4, Michał Jurecki 4, Patryk Kuchczyński 4, Bartosz Jurecki 3, Artur Siódmiak 1, Grzegorz Tkaczyk 1, Krzysztof Lijewski 1, Damian Wleklak 1, Marcin Lijewski 0.
Argentyna: Matias Schulz - Juan Ojea 4 (2), Leonardo Querin 3, Facundo Torres 3, Bruno Civelli 2, Sergio Crevatin 1, Gonzalo Carou 1, Damian Migueles 1.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Wyniki z 20.01:
Czechy-Katar 37:23
Islandia-Australia 45:20
Chorwacja-Maroko 35-22
Slowenia-Grenlandia 35:21
Francja-Ukraina 32-21
Hiszpania-Egipt 33-29
Rosja-Korea 32-32
Norwegia-Angola 41-13
Tunezja-Kuwejt 34-23
Dania-Węgry 29-30
Czechy-Katar 37:23
Islandia-Australia 45:20
Chorwacja-Maroko 35-22
Slowenia-Grenlandia 35:21
Francja-Ukraina 32-21
Hiszpania-Egipt 33-29
Rosja-Korea 32-32
Norwegia-Angola 41-13
Tunezja-Kuwejt 34-23
Dania-Węgry 29-30
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wygrana z Brazylią 31:22
Plan minimum Wenty osiągnięty
Z dwoma zwycięstwami awansujemy do kolejnej rundy, bez względu na wynik kolejnego meczu z Niemcami
No chyba,że Niemcy polegną dzisiaj z Argentyną.
Plan minimum Wenty osiągnięty
Z dwoma zwycięstwami awansujemy do kolejnej rundy, bez względu na wynik kolejnego meczu z Niemcami
No chyba,że Niemcy polegną dzisiaj z Argentyną.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
W drugim swym meczu na rozgrywanych w Niemczech MŚ w piłce ręcznej reprezentacja Polski pokonała Brazylię 31:23 (15:13). Wygrana w tym spotkaniu praktycznie zapewniła podopiecznym Bogdana Wenty awans do drugiej fazy mistrzostw.
Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla Polaków, którzy szybko, głównie dzięki przechwytom i skutecznym kontrom wykańczanym przez Mariusza Jurasika, objęli prowadzenie 4:1.
W kolejnych minutach Polacy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie hali w Halle. Mocno i celnie z dystansu trafiał Karol Bielecki, z karnych i po kontrach trafiał Tomasz Tłuczyński i "biało-czerwoni" po kwadransie gry objęli prowadzenie 11:6.
Później do głosu zaczęli dochodzić Brazylijczycy, którzy grali szybciej i skuteczniej, dzięki czemu w 25. minucie doprowadzili do wyniku 12:13.
W końcówce pierwszej połowy Polacy zdołali powiększyć przewagę do dwóch goli i na przerwę schodzili prowadząc 15:13.
Po 10 minutach drugiej połowy po celnych rzutach Patryka Kuchczyńskiego i Tłuczyńskiego Polacy zdołali "odskoczyć" na 5 punktów (21:16). Polacy zaczęli spisywać się lepiej, głównie dzięki wejściu na boisko Damiana Wleklaka, który uspokoił grę naszych reprezentantów.
W 49. minucie po golu Tłuczyńskiego Polacy wyszli na prowadzenie 26:19.
W 55. minucie, przy stanie 26:21, za niebezpieczny faul czerwoną kartkę ujrzał Siódmiak. Był to przełomowy moment, bowiem rywale zamiast wykorzystać przewagę jednego zawodnika stracili dwa gole, po udanych rzutach z dystansu Karola Bieleckiego.
Polacy grając w komplecie zaczęli stopniowo powiększać konto bramkowe, w czym specjalnie im nie przeszkadzali zrezygnowani Brazylijczycy. Na wyróżnienie zasługuje bramkarz Sławomir Szmal, którego udane parady (41 proc. skuteczności) sprawiły, że pomimo błędów kolegów w obronie niedzielnym przeciwnikom nie udało się doprowadzić do wyrównania.
W sobotę Polacy pokonali Argentynę 29:15, zaś w piątek Niemcy wygrali z Brazylią 27:22.
W drugim niedzielnym meczu grupy C Niemcy zmierzą się z Argentyną. Jeśli gospodarze nie przegrają, a są zdecydowanym faworytem, to nasi reprezentanci zapewnią sobie awans do II fazy mistrzostw.
Brazylia - Polska 23:31 (13:15)
Polska: Sławomir Szmal - Mariusz Jurasik 4, Tomasz Tłuczynski 9, Karol Bielecki 6, Michał Jurecki , Patryk Kuchczyński 2, Bartosz Jurecki 6, Artur Siódmiak 1, Grzegorz Tkaczyk 1, Krzysztof Lijewski, Damian Wleklak 1, Marcin Lijewski 1.
Brazylia: Maik dos Santos, Alexandre Vasconcelos - Renato Rui 6, Fernando Pacheco 4, Leonardo Bortolini 3, Helio Justino 2, Felipe Ribeiro 2, Gustavo Cardoso 2, Carlos Ertel 2, Danilo da Silva 1, Guilherme Oliviera 1.
Kary : Polska - 6 (w tym czerwona kartka dla Siódmiaka w 55. min za brutalny faul), Brazylia 2 min.
Widzów: 11 000 (komplet).
Sędziowali Breto i Huelin (obaj Hiszpania).
Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla Polaków, którzy szybko, głównie dzięki przechwytom i skutecznym kontrom wykańczanym przez Mariusza Jurasika, objęli prowadzenie 4:1.
W kolejnych minutach Polacy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie hali w Halle. Mocno i celnie z dystansu trafiał Karol Bielecki, z karnych i po kontrach trafiał Tomasz Tłuczyński i "biało-czerwoni" po kwadransie gry objęli prowadzenie 11:6.
Później do głosu zaczęli dochodzić Brazylijczycy, którzy grali szybciej i skuteczniej, dzięki czemu w 25. minucie doprowadzili do wyniku 12:13.
W końcówce pierwszej połowy Polacy zdołali powiększyć przewagę do dwóch goli i na przerwę schodzili prowadząc 15:13.
Po 10 minutach drugiej połowy po celnych rzutach Patryka Kuchczyńskiego i Tłuczyńskiego Polacy zdołali "odskoczyć" na 5 punktów (21:16). Polacy zaczęli spisywać się lepiej, głównie dzięki wejściu na boisko Damiana Wleklaka, który uspokoił grę naszych reprezentantów.
W 49. minucie po golu Tłuczyńskiego Polacy wyszli na prowadzenie 26:19.
W 55. minucie, przy stanie 26:21, za niebezpieczny faul czerwoną kartkę ujrzał Siódmiak. Był to przełomowy moment, bowiem rywale zamiast wykorzystać przewagę jednego zawodnika stracili dwa gole, po udanych rzutach z dystansu Karola Bieleckiego.
Polacy grając w komplecie zaczęli stopniowo powiększać konto bramkowe, w czym specjalnie im nie przeszkadzali zrezygnowani Brazylijczycy. Na wyróżnienie zasługuje bramkarz Sławomir Szmal, którego udane parady (41 proc. skuteczności) sprawiły, że pomimo błędów kolegów w obronie niedzielnym przeciwnikom nie udało się doprowadzić do wyrównania.
W sobotę Polacy pokonali Argentynę 29:15, zaś w piątek Niemcy wygrali z Brazylią 27:22.
W drugim niedzielnym meczu grupy C Niemcy zmierzą się z Argentyną. Jeśli gospodarze nie przegrają, a są zdecydowanym faworytem, to nasi reprezentanci zapewnią sobie awans do II fazy mistrzostw.
Brazylia - Polska 23:31 (13:15)
Polska: Sławomir Szmal - Mariusz Jurasik 4, Tomasz Tłuczynski 9, Karol Bielecki 6, Michał Jurecki , Patryk Kuchczyński 2, Bartosz Jurecki 6, Artur Siódmiak 1, Grzegorz Tkaczyk 1, Krzysztof Lijewski, Damian Wleklak 1, Marcin Lijewski 1.
Brazylia: Maik dos Santos, Alexandre Vasconcelos - Renato Rui 6, Fernando Pacheco 4, Leonardo Bortolini 3, Helio Justino 2, Felipe Ribeiro 2, Gustavo Cardoso 2, Carlos Ertel 2, Danilo da Silva 1, Guilherme Oliviera 1.
Kary : Polska - 6 (w tym czerwona kartka dla Siódmiaka w 55. min za brutalny faul), Brazylia 2 min.
Widzów: 11 000 (komplet).
Sędziowali Breto i Huelin (obaj Hiszpania).
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Wyniki z 21.01:
Katar-Hiszpania 18:41
Grenlandia-Tunezja 20:36
Australia-Francja 10:47
Maroko- Rosja 19:35
Argentyna- Niemcy 20:32
Kuwejt -Słowenia 23:33
Ukraina -Islandia 32:29
Egipt -Czechy 30:31
Korea Płd.-Chorwacja 23:41
Angola-Dania 20:39
Węgry-Norwegia 25:22
Katar-Hiszpania 18:41
Grenlandia-Tunezja 20:36
Australia-Francja 10:47
Maroko- Rosja 19:35
Argentyna- Niemcy 20:32
Kuwejt -Słowenia 23:33
Ukraina -Islandia 32:29
Egipt -Czechy 30:31
Korea Płd.-Chorwacja 23:41
Angola-Dania 20:39
Węgry-Norwegia 25:22
Ostatnio zmieniony 22 stycznia 2007, 13:15 przez Pamela, łącznie zmieniany 1 raz.
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Polscy piłkarze ręczni pokonali drużynę gospodarzy - Niemców i zajęli pierwsze miejsce w grupie C mistrzostw świata. W hali Halle kibice obejrzeli niezwykle zacięte spotkanie.
Mimo, że Polacy przeważali w pierwszej połowie meczu, w drugiej pozwolili rozwinąć się rywalom w ataku. Trener Wenta szybko reagował i mobilizował drużynę do walki. Polacy przezwyciężyli kryzys i w końcówce zagrali skoncentrowani.
Niemcy – Polska 25:27
BRAWO
Mimo, że Polacy przeważali w pierwszej połowie meczu, w drugiej pozwolili rozwinąć się rywalom w ataku. Trener Wenta szybko reagował i mobilizował drużynę do walki. Polacy przezwyciężyli kryzys i w końcówce zagrali skoncentrowani.
Niemcy – Polska 25:27
BRAWO
!AMUNT VALENCIA!
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Reprezentacja Polski wygrała w Halle z Niemcami 27:25 (14:12) w spotkaniu trzeciej kolejki fazy wstępnej mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Polacy z kompletem zwycięstw awansowali do fazy zasadniczej.
Przed meczem obie drużyny miały zapewniony awans do dalszych gier. Stawką, oprócz pierwszego miejsce w grupie, była pozycja wyjściowa przed drugą rundą turnieju.
Pierwsza część spotkania stała na wysokim poziomie, była bardzo zacięta i nerwowa. Spory wpływ na jej przebieg miały kontrowersyjne decyzje duetu sędziowskiego ze Szwecji. Patrick Hakansson i Maths Nilsson popełnili wiele błędów - w zdecydowanej większości na korzyść gospodarzy.
Mimo to, podopieczni Bogdana Wenty nie dali się wybić z rytmu - grając momentami koncertowo - posiadali inicjatywę i minimalną przewagę. W końcówce - dzięki bardzo dobrej postawie w obronie i Sławomira Szmala w bramce - zdołali odskoczyć nawet na trzy gole.
Na dwie minuty przed syreną oznajmiającą koniec pierwszej połowy na parkiecie pojawił się Christian Schwarzer. 37-letni kołowy w ubiegłym roku zakończył reprezentacyjną karierę, jednak na skutek kontuzji Andreja Klimovetsa wrócił do kadry.
Początek drugiej części meczu to popis obu bramkarzy - Szmala i Henniga Fritza. W ciągu 7 minut piłka tylko dwukrotnie wpadła do siatki - po razie do obu bramek. Pierwsi sytuację opanowali Polacy. Z kolei gospodarze trafiali do bramki głównie z rzutów karnych (4 z 6 goli).
Przy stanie 20:17 dla "biało-czerwonych" szwedzcy sędziowie za wątpliwy faul wysłali na ławkę kar Grzegorza Tkaczyka i podyktowali rzut karny. Po chwili na 9. metrze przed bramką Niemców sfaulowany został Karol Bielecki, jednak Szwedzi dopatrzyli się przewinienia polskiego rozgrywającego w ataku. Również kolejną ofensywną akcję Polaków z niezrozumiałych względów przerwali arbitrzy ze Szwecji. Po chwili dwuminutową karę otrzymał Mateusz Jachlewski. Wszystkie te wydarzenia zupełnie rozbiły Polaków. Wykorzystali to natomiast Niemcy, odrabiając straty, a następnie - gdy po raz kolejny "biało-czerwoni" grali w liczebnym osłabieniu - wychodząc na dwubramkowe prowadzenie.
Podopieczni trenera Wenty nie zamierzali jednak rezygnować z walki o zwycięstwo. W 52. minucie Marcin Lijewski stanął przed szansą na zdobycie wyrównującego gola. Będący w wyskoku polski rozgrywający został brzydko sfaulowany, lecz panowie Hakansson i Nilsson byli innego zdania...
"Biało-czerwoni" pokazali jednak charakter. W niesamowity sposób zdołali odrobić straty, a dzięki bramce Jachlewskiego z kontrataku w 54. minucie objąć prowadzenie (24:23). Na 25:23 podwyższył Bartosz Jurecki, a po chwili szansy na 26. gola nie wykorzystał Tomasz Tłuczyński, który nie wykorzystał karnego.
Nerwowa atmosfera udzieliła się także kapitanowi Niemców Markusowi Baurowi, który brutalnie sfaulował Jachlewskiego oraz Bogdanowi Wencie.
W końcówce "biało-czerwoni" pokazali, że są bardzo dobrym i dojrzałym zespołem. Kontrolowali sytuację i odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo.
W fazie zasadniczej turnieju rywalami Polaków będą w grupie MI: Niemcy, Tunezja, Słowenia oraz prawdopodobnie Francja i Ukraina. Cztery najlepsze zespoły awansują do ćwierćfinałów. W tabeli grupy MI zostanie uwzględniony wynik meczu z Niemcami z fazy wstępnej.
Kolejny mecz "biało-czerwoni" rozegrają w środę w Dortmundzie. Ich przeciwnik nie jest jeszcze znany.
Mistrzostwa świata są jednocześnie pierwszym etapem kwalifikacji do turnieju olimpijskiego w Pekinie w 2008 roku. Szansę na występ na igrzyskach będą miały zespoły z miejsc 2-7. Mistrz świata uzyska bezpośrednią kwalifikację olimpijską.
Niemcy - Polska 25:27 (12:14)
Niemcy: Johannes Bitter, Henning Fritz - Florian Kehrmann 7, Markus Baur 6 (6/6 z karnych), Christian Zeitz 4, Holger Glandorf 3, Pascal Hens 2, Torsten Jansen 2, Lars Kaufmann 1, Michael Kraus, Oliver Roggisch, Christian Schwarzer;
Polska: Sławomir Szmal, Adam Weiner - Karol Bielecki 7, Mariusz Jurasik 6, Grzegorz Tkaczyk 5, Mateusz Jachlewski 3, Bartosz Jurecki 2, Marcin Lijewski 2, Michał Jurecki 1, Tomasz Tłuczyński 1 (1/2), Krzysztof Lijewski, Artur Siódmiak, Damian Wleklak.
Sędziowali: Patrick Hakansson i Maths Nilsson (Szwecja).
Kary: Niemcy - 10 min., Polska - 18 min. (Siódmiak, Tkaczyk, Bielecki po - 4, Jachlewski, Szmal, Wenta - po 2).
Czerwone kartki: Oliver Roggisch (51 min. - za trzy kary), Markus Baur (56 min. - za faul).
Przed meczem obie drużyny miały zapewniony awans do dalszych gier. Stawką, oprócz pierwszego miejsce w grupie, była pozycja wyjściowa przed drugą rundą turnieju.
Pierwsza część spotkania stała na wysokim poziomie, była bardzo zacięta i nerwowa. Spory wpływ na jej przebieg miały kontrowersyjne decyzje duetu sędziowskiego ze Szwecji. Patrick Hakansson i Maths Nilsson popełnili wiele błędów - w zdecydowanej większości na korzyść gospodarzy.
Mimo to, podopieczni Bogdana Wenty nie dali się wybić z rytmu - grając momentami koncertowo - posiadali inicjatywę i minimalną przewagę. W końcówce - dzięki bardzo dobrej postawie w obronie i Sławomira Szmala w bramce - zdołali odskoczyć nawet na trzy gole.
Na dwie minuty przed syreną oznajmiającą koniec pierwszej połowy na parkiecie pojawił się Christian Schwarzer. 37-letni kołowy w ubiegłym roku zakończył reprezentacyjną karierę, jednak na skutek kontuzji Andreja Klimovetsa wrócił do kadry.
Początek drugiej części meczu to popis obu bramkarzy - Szmala i Henniga Fritza. W ciągu 7 minut piłka tylko dwukrotnie wpadła do siatki - po razie do obu bramek. Pierwsi sytuację opanowali Polacy. Z kolei gospodarze trafiali do bramki głównie z rzutów karnych (4 z 6 goli).
Przy stanie 20:17 dla "biało-czerwonych" szwedzcy sędziowie za wątpliwy faul wysłali na ławkę kar Grzegorza Tkaczyka i podyktowali rzut karny. Po chwili na 9. metrze przed bramką Niemców sfaulowany został Karol Bielecki, jednak Szwedzi dopatrzyli się przewinienia polskiego rozgrywającego w ataku. Również kolejną ofensywną akcję Polaków z niezrozumiałych względów przerwali arbitrzy ze Szwecji. Po chwili dwuminutową karę otrzymał Mateusz Jachlewski. Wszystkie te wydarzenia zupełnie rozbiły Polaków. Wykorzystali to natomiast Niemcy, odrabiając straty, a następnie - gdy po raz kolejny "biało-czerwoni" grali w liczebnym osłabieniu - wychodząc na dwubramkowe prowadzenie.
Podopieczni trenera Wenty nie zamierzali jednak rezygnować z walki o zwycięstwo. W 52. minucie Marcin Lijewski stanął przed szansą na zdobycie wyrównującego gola. Będący w wyskoku polski rozgrywający został brzydko sfaulowany, lecz panowie Hakansson i Nilsson byli innego zdania...
"Biało-czerwoni" pokazali jednak charakter. W niesamowity sposób zdołali odrobić straty, a dzięki bramce Jachlewskiego z kontrataku w 54. minucie objąć prowadzenie (24:23). Na 25:23 podwyższył Bartosz Jurecki, a po chwili szansy na 26. gola nie wykorzystał Tomasz Tłuczyński, który nie wykorzystał karnego.
Nerwowa atmosfera udzieliła się także kapitanowi Niemców Markusowi Baurowi, który brutalnie sfaulował Jachlewskiego oraz Bogdanowi Wencie.
W końcówce "biało-czerwoni" pokazali, że są bardzo dobrym i dojrzałym zespołem. Kontrolowali sytuację i odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo.
W fazie zasadniczej turnieju rywalami Polaków będą w grupie MI: Niemcy, Tunezja, Słowenia oraz prawdopodobnie Francja i Ukraina. Cztery najlepsze zespoły awansują do ćwierćfinałów. W tabeli grupy MI zostanie uwzględniony wynik meczu z Niemcami z fazy wstępnej.
Kolejny mecz "biało-czerwoni" rozegrają w środę w Dortmundzie. Ich przeciwnik nie jest jeszcze znany.
Mistrzostwa świata są jednocześnie pierwszym etapem kwalifikacji do turnieju olimpijskiego w Pekinie w 2008 roku. Szansę na występ na igrzyskach będą miały zespoły z miejsc 2-7. Mistrz świata uzyska bezpośrednią kwalifikację olimpijską.
Niemcy - Polska 25:27 (12:14)
Niemcy: Johannes Bitter, Henning Fritz - Florian Kehrmann 7, Markus Baur 6 (6/6 z karnych), Christian Zeitz 4, Holger Glandorf 3, Pascal Hens 2, Torsten Jansen 2, Lars Kaufmann 1, Michael Kraus, Oliver Roggisch, Christian Schwarzer;
Polska: Sławomir Szmal, Adam Weiner - Karol Bielecki 7, Mariusz Jurasik 6, Grzegorz Tkaczyk 5, Mateusz Jachlewski 3, Bartosz Jurecki 2, Marcin Lijewski 2, Michał Jurecki 1, Tomasz Tłuczyński 1 (1/2), Krzysztof Lijewski, Artur Siódmiak, Damian Wleklak.
Sędziowali: Patrick Hakansson i Maths Nilsson (Szwecja).
Kary: Niemcy - 10 min., Polska - 18 min. (Siódmiak, Tkaczyk, Bielecki po - 4, Jachlewski, Szmal, Wenta - po 2).
Czerwone kartki: Oliver Roggisch (51 min. - za trzy kary), Markus Baur (56 min. - za faul).
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
No a teraz komentarz wlasny
Uwazam ,ze naszych Panow stac na zajecie lepszej pozycji niz pilkarki w mistrzostwach europy..Do boju,Polsko
A swoja droga..skoro,ze Stefan Kretzschmar juz nie gra w reprezentacji Niemiec
Zajeb pykal w reczna 
A swoja droga..skoro,ze Stefan Kretzschmar juz nie gra w reprezentacji Niemiec
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


