16 kolejka:Lotos Gdynia- ŁKS Łódź 92-46

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 25 stycznia 2007, 08:56

KIBIC pisze:Takie fajne koszykarki a takich powalonych kibiców mają :lol: :lol: :lol: :lol:

ale serio jedenj sytuacji z meczu długo nie zapomne :D
Blok Magdy Skorek na Monice {fakt faktem , że gdyby nie kontuzja Moniki to Magda by nawet nie zdążyła ręki wystawić ale jednak ten blok był ;) }.


jak to?? monika grała w gipsie na nodze?? o ta Magda!! to jest przecież wbrew zasadom Fair Play!!
...żeby niepełnosprawną tak potraktować... za chwile Donald bedzie się o to pluł!!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 25 stycznia 2007, 09:50

Jej, co by sie Kibic działo, gdybyś Ty byl kontuzjowany... Wyobraź sobie, że tu super ekstra fantastycznty występ gdyńskich cheerleaderek, a Ty aparatu nie zdążasz wystawić... eh...

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 25 stycznia 2007, 10:03

Mikey i Simon,

Przeczytałem całą konwersację od bodajże 5 strony tego tematu i kilka razy musiałem wdrapywać się z powrotem na krzesło po jego gwałtownym opuszczeniu na skutek skurczy mięśniowych brzucha :) :shock: :D :lol:

Na pół poważnie dodam tylko tyle: chyba nie zadziałała łódzka "do-tej-pory-niezawodna" strefa (oprócz jak sądzę 4 kwarty, kiedy to ŁKSianki zmiażdżyły Gospodynie :lol: )...

A na zupełnie poważnie - cóż, ten mecz udowodnił jak daleko ŁKS jest od medalu... Otarcie się o 3 miejsce w sezonie zasadniczym jeszcze o niczym nie świadczy, dlatego ze spokojem patrzmy na końcowy układ tabeli... Jak widać Jelenia i CCC łatwo tego 3. miejsca nie oddadzą.

Pozdrawiam,

PJ 8)

PS. No i oczywiście dalej pozostańmy optymistami. Ja liczę na to, że ten jakże zimny prysznic obudzi zespół i dalej już zawsze z tarczą!

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 10:59

Porażki łodzianek w Gdyni należało się spodziewać, ale chyba nikt nie przewidział, że nastąpi w takim stylu. ŁKS został wprost zdemolowany. W 5 minucie ŁKS przegrywał 2:20, a w I kwarcie uległ rywalkom różnicą aż 28 punktów!

Lotos Gdynia - ŁKS Siemens AGD Łódź 92:46 (37:9, 27:15, 18:10, 10:12)

Lotos: Lennox 24, Troina 16, White 15, Kobryn 14, Veselovski 8, Pawlak 7, Anderson 6, Leciejewska 2, Ambrosiewicz, Głocka, Motyl, Urbaniak 0. Trener: Roman Skrzecz.

ŁKS Siemens: Oliveira 22, Żytomirska 6, Wlaźlak i Skorek po 5, Piątkowska 4, Krystofova 2, Wilk 2, Dominauskaite, Dunn, Owczarek 0. Trener: Mirosław Trześniewski.

Efektowny był więc debiut trenera Romana Skrzecza na ławce trenerskiej Lotosu. W zespole trenera Mirosława Trześniewskiego tylko Brazylijka Renata Santos de Oliveira podjęła walkę, a zabrakło jej punktu, aby osiągnąć połowę dorobku całej drużyny. Nieudany był występ Amerykanki Nakii Dunn, która przez ponad 8 minut nie zdobyła punktu, a popełniła 5 fauli i miała 3 straty.

Forma łodzianek niepokoi, bo czekają je teraz trudne mecze u siebie z Wisłą (sobota, godz. 18.30) i Polkowicami (tydzień poźniej o 17.30).

(mk) - Dziennik Łódzki
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 25 stycznia 2007, 11:25

Trenejro,
na poważnie tym razem. W całym tym cyrku nie rozumiem jednego dlaczego niektórzy (nie mowię o Tobie) na silę próbuja nam wmówić ze jesteśmy napaleni na medal. Nie przyppomminam sobie takiego zalożenia, a że wylądowalismy w pewnej chwili na trzecim miejscu, no udalo sie dobre wyniki to i miejsce wysokie. Ale o ile wiem to na medal ochote mają glownie Polkowice i Gorzów, skad już przed sezonem szly wieści ze walcza o brąz lub jak sie da to o srebro. Kto w Łodzi cos takiego mowil? Wiadomo że skoro jest się wysoko i pojawia się szansa na dobre miejsce przed play-offami to żal nie skorzystac, ale bez fanatyzmu! O ile wiem cieszymy się ze na 99,9 % juz mamy pewny udział w ósemce. Tak mowił Mirek przed sezonem i raczej trudno wierzyć żebyśmy nagle wszem i wobec głosili ze teraz to już prawie mamy medal. Dlatego szydzimy z tych wszystkich pokurczów, którzy szczytują za kazdym razem jak ŁKS traci punkty a potem szczytują raz jeszcze wchodząc na kkforum z przekonaniem ze teraz to nam przysrają, dokopią i ŁKS nie wejdzie tego dnia ze strachu na internet żeby poczytac któż tam nam odpisał... Żeby było im jeszcze "szczytniej" myślę ze trzeba rzucic haslo ze walczymy i realnie myślimy o ... złocie, a niech mają zabawę, wtedy podniecenie sięgnie u nich zenitu 8)
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 25 stycznia 2007, 11:58

Mikey pisze:Trenejro,
na poważnie tym razem. W całym tym cyrku nie rozumiem jednego dlaczego niektórzy (nie mowię o Tobie) na silę próbuja nam wmówić ze jesteśmy napaleni na medal. Nie przyppomminam sobie takiego zalożenia, a że wylądowalismy w pewnej chwili na trzecim miejscu, no udalo sie dobre wyniki to i miejsce wysokie. Ale o ile wiem to na medal ochote mają glownie Polkowice i Gorzów, skad już przed sezonem szly wieści ze walcza o brąz lub jak sie da to o srebro. Kto w Łodzi cos takiego mowil? Wiadomo że skoro jest się wysoko i pojawia się szansa na dobre miejsce przed play-offami to żal nie skorzystac, ale bez fanatyzmu! O ile wiem cieszymy się ze na 99,9 % juz mamy pewny udział w ósemce. Tak mowił Mirek przed sezonem i raczej trudno wierzyć żebyśmy nagle wszem i wobec głosili ze teraz to już prawie mamy medal. Dlatego szydzimy z tych wszystkich pokurczów, którzy szczytują za kazdym razem jak ŁKS traci punkty a potem szczytują raz jeszcze wchodząc na kkforum z przekonaniem ze teraz to nam przysrają, dokopią i ŁKS nie wejdzie tego dnia ze strachu na internet żeby poczytac któż tam nam odpisał... Żeby było im jeszcze "szczytniej" myślę ze trzeba rzucic haslo ze walczymy i realnie myślimy o ... złocie, a niech mają zabawę, wtedy podniecenie sięgnie u nich zenitu 8)


Mikey,

Masz najpełniejszą rację. Mnie daleko od fanatyzmu, także tego "kibicowskiego" (czego niektórzy w ubiegłych latach nie potrafili zaakceptować).
Ale powiem szczerze, że zawsze trzeba mierzyć jak najwyżej, mierzyć w zwycięstwo w każdym meczu. Może to idealistyczne, ale bez takiego podejścia nie osiągnie się nic... I niech wszyscy mówią co chcą, ale bez odpowiedniego podejścia do zwycięstwa (instynktu zabójcy) nie wygra się z nikim!
Podejście realne niech zachowają ludzie, któzy nie mają wpływu na wynik, a dziewczyny powinny zawsze mierzyć w niebo! I dlatego podobała mi się wypowiedź Magdy Skorek, że jadą do Gdyni po zwycięstwo. No pewnie! A po co innego miałyby jechać, po jod?

I także cieszę się, że ŁKSowi się powodzi (głównie z powodów osobistych, czego nie ukrywam... Leo gra jeszcze trochę nierówno, ale cieszę się, że pomaga zespołowi), ale gra zespołu jeszcze mnie nie zachwyciła, niestety... I to, że otarły się o wysokie lokaty nie znaczy, że muszą mieć medal. Rzeczywicie Polkowice mają silniejszą "pakę" na brąz.
Realnie ŁKS stać na 4-5 mijsce i tego się trzeba trzymać i do tego dążyć, ale każdy mecz traktować jak mecz o złoto!

Nie wiem co się stało w Gdyni, ale rozmiary porażki mnie po prostu rozbiły... :(

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 12:15

Trenejro pisze:Nie wiem co się stało w Gdyni, ale rozmiary porażki mnie po prostu rozbiły... :(


Nie tylko Ciebie..niestety :? Porazka 46 pkt-ech..szkoda gadac :? To juz o 1 oczko niżej przegrały z Wisłą,ktora me lepszy zespol niz Lotos...Kompletnie nie mam pojecia co sie stalo z lodziankami w sobote..Zeby weszlo tylko 12/40 za 2-szok...A 27.01 -czas na Wisle..i moze byc podobna wiocha :?
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 25 stycznia 2007, 12:30

Sorki ale im więcej placzecie tym dajecie niektorym większa satysfakcję. Nie mowię ze wynik mnie zachwycił, niestety koszyarki musza zebrac opr od trenera, bo reprezentują ŁKS i nawet jeśli z góry odpuszczaja mecz czy podchodza lajtowo, to bez przesady. Jak zobaczylem wynik tez bylem zdegustowany bo od razu jasne okazalo sie ze zespół pojechał na wycieczkę. Jednak to co robia dziewczyny wystawia świadectwo im samym, ja nie mam wpływu na to czy zespół daje z siebie wszytsko czy przechodzi "obok" meczu. Naszym zadaniem jest tworzyc atmosfere na meczu wokół parkietu. I o wiele bardziej martwilbym sie gdyby nikomu nie chcialo sie dopingować, bo to byłby"nasz" problem który sami musimy rozwiązać. Byc moze Trenejro masz wieksze pole do popisu bo przeciez Leo z Toba bedzie rozmawiac a nie ze mną czy simonem. Natomiast lamenty Pamela że teraz będzie wiocha itd ... Dwa razy jeszcze odwalą taki numer po minus 50 pkt i wyciągniete zostaną konsekwencje bynajmniej nie miłe. Wtedy przyjda zawodniczki ktore chcą grac. To jest wersja skrajna, osobiscie nie wierze zeby coś takiego się powtórzyło. kazdy zespol choc raz na swoim poziomie się kompromituje (Lotos dokonał tego z Gambrinusem),dajmy dziewczynom szanse na rehabilitację, bo choc niesmak został to porazka 1 pkt w Gdyni nic by w tabeli nie zmienila. Będziecie sie martwic jak przegramy wszystko do konca sezonu. Na razie loooz a w sobote wszyscy na hale, wszyscy na biało, wszyscy drą paszcze! Mecz jest szczególny (i to nie tylko ze względu na to że przyjeżdża Mistrz Polski).
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 12:40

Mikey pisze:Natomiast lamenty Pamela że teraz będzie wiocha itd ....

po 1 to nie lamenty-tylko najbardziej prawdopodobny scenariusz na sobote :? Dobrze,ze mam gratisy to nie bede przeplacac ogladajac to widowisko :wink:
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2007, 13:29 przez Pamela, łącznie zmieniany 2 razy.
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 25 stycznia 2007, 12:40

Mikey pisze:Sorki ale im więcej placzecie tym dajecie niektorym większa satysfakcję. Nie mowię ze wynik mnie zachwycił, niestety koszyarki musza zebrac opr od trenera, bo reprezentują ŁKS i nawet jeśli z góry odpuszczaja mecz czy podchodza lajtowo, to bez przesady. Jak zobaczylem wynik tez bylem zdegustowany bo od razu jasne okazalo sie ze zespół pojechał na wycieczkę. Jednak to co robia dziewczyny wystawia świadectwo im samym, ja nie mam wpływu na to czy zespół daje z siebie wszytsko czy przechodzi "obok" meczu. Naszym zadaniem jest tworzyc atmosfere na meczu wokół parkietu. I o wiele bardziej martwilbym sie gdyby nikomu nie chcialo sie dopingować, bo to byłby"nasz" problem który sami musimy rozwiązać. Byc moze Trenejro masz wieksze pole do popisu bo przeciez Leo z Toba bedzie rozmawiac a nie ze mną czy simonem. Natomiast lamenty Pamela że teraz będzie wiocha itd ... Dwa razy jeszcze odwalą taki numer po minus 50 pkt i wyciągniete zostaną konsekwencje bynajmniej nie miłe. Wtedy przyjda zawodniczki ktore chcą grac. To jest wersja skrajna, osobiscie nie wierze zeby coś takiego się powtórzyło. kazdy zespol choc raz na swoim poziomie się kompromituje (Lotos dokonał tego z Gambrinusem),dajmy dziewczynom szanse na rehabilitację, bo choc niesmak został to porazka 1 pkt w Gdyni nic by w tabeli nie zmienila. Będziecie sie martwic jak przegramy wszystko do konca sezonu. Na razie loooz a w sobote wszyscy na hale, wszyscy na biało, wszyscy drą paszcze! Mecz jest szczególny (i to nie tylko ze względu na to że przyjeżdża Mistrz Polski).


Mikey, nikt nie płacze. Pamela - przegrana z kretesem, to też nie powód by nazywać sytuację "wiochą".
Zgadzam się z Mikeyem, co do kolejności rzeczy.
Dla mnie sprawa jest prosta - zespół ma określone umiejętności i nie są one porównywalne do um. zespołów z Gdyni i KRakowa. Trudno. Dlatego też przegraną z Lotosem można było wkalkulować (oczywiście nie z punktu widzenia zawodniczek!)...
"Oglądałem" całą relację na plkk.pl i brakowało mi tylko walki - może się mylę, ale tę walkę podjęła tylko Renata - fakt zrobiła 7 strat, ale kto nie próbuje - nie wygra!
Reszta jakby nie chciała wziąć odpowiedzialności i to mnie wkurza... Mam nadzieję, że to taki wypadek przy pracy spowodowany dużymi opadami śniegu i że z Wisłą pokażą jak walczą LWICE... :)

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 12:43

Trenejro pisze:Pamela - przegrana z kretesem, to też nie powód by nazywać sytuację "wiochą".


A jak Ty bys okreslil postawe lodzianek w ostatnim meczu? Dla mnie rowna sie to wies i to na maxa
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 25 stycznia 2007, 12:46

Pamela pisze:
Trenejro pisze:Pamela - przegrana z kretesem, to też nie powód by nazywać sytuację "wiochą".


A jak Ty bys okreslil postawe lodzianek w ostatnim meczu? Dla mnie rowna sie to wies i to na maxa


Określił bym to przegraną z kretesem/blamażem... Ale "wieś" to zbyt duży kolokwializm i obraźliwe w stosunku do koszykarek, więc nie nazwałbym tego w ten sposób... Twoja wola...

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 12:50

Trenejro pisze:obraźliwe w stosunku do koszykarek,


Czy ja wiem czy okreslenie "wies" jest obrazliwe..bez przesady..

Obrazliwe jest to co wyprawily we wczorajszym spotkaniu
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 25 stycznia 2007, 13:30

Słuchaj Pamela - jeśli czujesz się obrażona mam dla Ciebie wspaniały pomysł na spędzenie soboty wieczór - kino, teatr, knajpa - spacer z saneczkami - no nie wiem, może w TV będzie coś fajnego. Naprawdę nie musisz kontynuować swych katusz w hali ŁKS...

Ja np w przeciwieństwie do Ciebie jestem eŁKaeSiakiem (przypominam, że sprawa dotyczy ŁKS-u) i mnie Twoje oceny obrażają. Dziwisz się? a mogę Ci powiedzieć, że Twoja ulubienica gra prawdziwą "wieś" na boisku? - mało powiedziane że wieś - wiochę ze słomą w butach... I co, dobrze Ci z tym?

....................................................................................................
Przegrana z kretesem czy blamaż - jak kto woli jest przykry - ale jeśli zespołowi się przytrafiają 2 takie występy w sezonie, przeplecione jakże nieoczekiwanymi sukcesami - to ja to kupuję.
Nie mamy chrapki na medal - oczywiście walczymy o złoto - ale walczymy to ne to samo co gadamy, pleciemy i udzielamy w tej sprawie wywiadów jak było przed laty...

Przypominam organizacyjną sytuację ŁKS jeszcze tuż przed początkiem sezonu. Nie ma co gadać o celach - bo te określone przed sezonem były na poziomie awansu do "8" - wszystko co się da "ugrać" więcej - to powód do radości.
A co do porażki, jej rozmiarów czy raczej stulu - cóż zrobić, wyciągnąć wnioski, przełknąć pigułkę dość gorzką i robić swoje...

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 25 stycznia 2007, 13:59

A ja się bałem tego meczu.
I TO NIE ŻART.
Uważałem że ŁKS może to wygrać.
I TO TEŻ NIE ŻART.

Myśle że zaważał znowu"magiczna koszulka Lotosu"
Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości