16 kolejka: Arcus SMS PZKosz - AZS Sowood Gorzów Wlkp.51-83

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 25 stycznia 2007, 14:35

Agnieszka Szott znów gra! AZS PWSZ Sowood wygrał z SMS 83:51

Liczby "Pysi" w środowym meczu w Łomiankach: 14 min na boisku, 9 pkt, 80 proc. skuteczności z gry (trafiła 4 z 5 rzutów), 2 zbiórki (po jednej w ataku i obronie), jedna asysta, 2 przechwyty, nie faulowała.
Ekipa AZS PWSZ Sowood przywiozła z "wycieczki" do Łomianek kolejne dwa ligowe punkty. Szóste zwycięstwo w siedmiu ostatnich grach przyszło gorzowiankom łatwo i przyjemnie. Ale najważniejsza, jakże radosna informacja dla fanów koszykówki w Gorzowie to długo wyczekiwany powrót na boiska ekstraklasy Agnieszki Szott - najlepszej gorzowskiej koszykarki ostatnich lat. "Pysia" pojawiła się na parkiecie już w siódmej minucie spotkania, a pierwsze po 382 dniach ligowe punkty zdobyła w 15 min meczu.

Początek środowego spotkania był dla gorzowianek wręcz wymarzony - dwa razy zza linii 6,25 m trafiła kapitan AZS PWSZ Aleksandra Karpińska, a 4 pkt spod kosza dorzuciła nasza środkowa Aleksandra Chomać - nie minęło 100 s i prowadziliśmy już 10:2. Naszym zawodniczkom pozostało już tylko kontrolować przebieg gry. W połowie drugiej kwarty, po premierowym trafieniu Szott, przewaga gorzowianek wynosiła już 22 pkt, a po świetnej grze przez 10 min po przerwie prowadziliśmy już 64:39. Nasz licznik zatrzymał się dopiero na 32 pkt nadwyżki.

Mecz z uczennicami Szkoły Mistrzostwa Sportowego to była wyjątkowo dobra okazja, aby więcej czasu na parkiecie spędziły zmienniczki. Dłużej pograła więc m.in. nasza nowa zawodniczka - Słowenka Maja Drozg (w 18 min rzuciła 7 pkt).



ARCUS SMS PZKOSZ ŁOMIANKI - AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW 51:83 (14:28, 14:15, 11:21, 12:19)

SMS: Jujka 17 (1x3), M. Bibrzycka 10 (2), Kotnis 6, Kopczyk 5 (1), Tomiałowicz 5 (1) oraz Bednarczyk 3 (1), Ćwiklińska 2, Sosnowska 2, Steciuk 1, Lelek 0.

AZS PWSZ Sowood: Karpińska 14 (4x3), Chomać 11, Żurowska 10, Kaszewska 7 (1), Czubak 0 oraz Ristić 11 (3), Szott 9, Drozg 7, Czarnecka 5, Zalesiak 5 (1), Banaszkiewicz 4.

Kamil Siałkowski
www.gazeta.pl
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 25 stycznia 2007, 14:37

Ważne daty w karierze Agnieszki Szott

grudzień 1996: 14-letnia Agnieszka, przechrzczona przez koleżanki na „Pysię”, debiutuje w barwach Stilonu Gorzów w ekstraklasie, pierwszy mecz gra ze Ślęzą Wrocław, a pierwsze punkty zdobywa w starciu z ŁKS Łódź, już wtedy wszyscy mówili o jej wielkim talencie do koszykówki, dziennikarze pisali: „Królowa z ósmej klasy”;



kwiecień 1997: razem z młodzieżową drużyną Stilonu Szott zdobywa mistrzostwo Polski kadetek;



maj 1998: młodzieżowy zespół prowadzony przez trenera Dariusza Maciejewskiego (dzisiaj pierwszego szkoleniowca AZS PWSZ Sowood) z Szott w składzie, znów jest najlepszy w kraju, tym razem w kategorii juniorek, zamiast gratulacji drużyna w drodze powrotnej do Gorzowa otrzymuje hiobową wieść: seniorski zespół Stilonu, po zajęciu szóstego miejsca w ekstraklasie, został rozwiązany;



lipiec 1998: wraz z trenerem Maciejewskim (zostaje drugim trenerem) i czołową zawodniczką Stilonu Wiolettą Lewandowską Szott przenosi się do Ślęzy Wrocław;



listopad 1998: Szott doznaje pierwszej poważnej kontuzji kolana, po operacji w klinice dr. Schenka w Austrii pauzuje ponad rok;



kwiecień 1999: nowa drużyna Szott, prowadzona przez Maciejewskiego - w trakcie sezonu zastąpił Wojciecha Spisackiego - zajmuje czwarte miejsce w ekstraklasie;



lipiec 2000: powrót na parkiety „Pysi” jest bardzo udany, mimo dopiero 18 lat szybko staje się jedną z liderek Ślęzy, dobra gra skutkuje powołaniem do reprezentacji Polski juniorek, która w Cetniewie zdobywa brązowy medal mistrzostw Europy, obok Szott na podium stają m.in. Joanna Czarnecka, Agnieszka Bibrzycka i Emilia Lamparska;



październik 2000: Szott znów musi pauzować przez kilka tygodni, tym razem po usunięciu wyrostka robaczkowego;



kwiecień 2001: Ślęza z bardzo dobrze grającą Szott pokonuje w play-off drużynę z Gdańska i zdobywa brązowy medal mistrzostw Polski;



marzec 2002: podczas Meczu Gwiazd Ekstraklasy 20-letnia koszykarka otrzymuje tytuł Miss Basket, potem jej urodę możemy podziwiać m.in. na zdjęciach w magazynie Maxim;



kwiecień 2002: Szott gra fantastycznie w kolejnych meczach o trzecie miejsce w kraju, prowadzi swój zespół na podium, niestety w przedostatnim spotkaniu kolano znów „strzeliło”, koszykarkę czekała kolejna operacja w Austrii i kilkunastomiesięczna przerwa;



wrzesień 2002: przez bardzo duże zaległości finansowe, jeszcze podczas rehabilitacji Szott rozwiązuje długoletni kontrakt ze Ślęzą i podpisuje trzyletnią umowę z mistrzem Polski Lotosem Gdynia;



czerwiec 2003: Szott po wyleczeniu kontuzji pierwszy raz zakłada koszulkę Lotosu podczas turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Gdyni;



styczeń 2004: wychowanka gorzowskiej koszykówki nie grała w gdyńskiej drużynie zbyt wiele i dlatego zimą postanowiła skorzystać z wypożyczenia do Cukierków Odry Brzeg, wcześniej zapisała się jednak punktami w drużynie Lotosu, która później wywalczyła mistrzostwo Polski, dlatego złoto trafiło też do Szott, z Cukierkami Agnieszka zajmuje w lidze ósme miejsce;



czerwiec 2004: Szott wraca do Gorzowa, koszykarka obiecała trenerowi Maciejewskiemu, że natychmiast wróci do domu, gdy drużyna z jej rodzinnego miasta awansuje do ekstraklasy, AZS PWSZ wywalczył miejsce w elicie, a „Pysia” natychmiast została wypożyczona do naszego zespołu z Lotosu;



styczeń 2005: zawodniczka pomaga gorzowskiej drużynie pewnie utrzymać się w ekstraklasie, ale podczas jednego z treningów znów cierpi, znów lekarze zaglądają do jej kolana, tym razem przerwa na szczęście trwa tylko dwa miesiące;



styczeń 2006: w siódmym dniu tego roku Szott rozgrywa mecz w Polkowicach, spisuje się jak zwykle znakomicie, choć już wie, że czekają ją kolejne, tym razem dwie, operacje kolana i trzecia w karierze roczna przerwa, tym razem o zawodniczkę dba gorzowski doktor Krzysztof Kapica, Szott ze średnią 23 pkt w meczu zostaje najlepszym strzelcem sezonu zasadniczego ekstraklasy;



styczeń 2007: koniec żmudnej rehabilitacji, niespełna 25-letnia zawodniczka wraca na boisko 24 stycznia w meczu z SMS Łomianki, ma nadzieję, że tym razem pogra w koszykówkę o wiele dłużej;

iki
www.gazeta.pl
Obrazek



CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie

ZnaczyNigdySieNieZaczelo

GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie

SkonczyloSieBoSieNieZaczelo

CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 25 stycznia 2007, 14:38

Jak miło, że Pysia znów jest z nami

Jej wyjazd na ligowy mecz do Łomianek był trzymany w ścisłej tajemnicy. Trenerzy chcieli, żeby zawodniczka mogła się skoncentrować na przygotowaniach do pierwszego występu po przeszło rocznej przerwie.
To było 7 stycznia 2006 r. w Polkowicach. Agnieszka Szott, gwiazda ekstraligowej drużyny z Gorzowa, grała jak zwykle wyśmienicie. Ale gdzieś, w głębi serca ciążyła jej świadomość, że to pożegnalny występ, przynajmniej na pewien czas. Wiedziała, że czekają ją kolejne, tym razem dwie, operacje kolana, a przez to trzecia w karierze, roczna przerwa.

Na rozstanie z ligowymi boiskami zapowiedziała: - Ja tu jeszcze wrócę!

Wszyscy wiedzieli, że na ten powrót przyjdzie poczekać. Trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski, bodaj najlepiej zorientowany w sprawie, zapowiadał, że na swoją gwiazdę będzie dmuchał, chuchał i czekał cierpliwie. Dodał, że nie dopuści do przedwczesnego podjęcia treningów.

Pod koniec roku pojawiły się jednak pogłoski o powrocie "Pysi" na boisko. Podczas klubowego spotkania opłatkowego koszykarka, która 23 marca skończy 25 lat, jeszcze się mocno asekurowała. - Nie chcę podawać żadnych dat. Może się okazać, że zagram dopiero w marcu - mówiła Agnieszka Szott. - Teraz przede wszystkim muszę się wzmocnić i odpowiednio przygotować do walki w ekstraklasie. Nie chcę, aby ktoś po powrocie dawał mi jakąś taryfę ulgową.

Dariusz Maciejewski też nie składał pochopnych deklaracji: - Najpierw muszę mieć zgodę lekarza na bezpieczny powrót, a potem spokojnie będziemy ją wkomponowywać w zespół. Ona ma do koszykówki wielki talent, dlatego jestem pewien, że sobie poradzi.

Kibice, którzy w styczniu przypadkiem trafili na trening gorzowskiej drużyny, przecierali oczy ze zdumienia. Od pierwszych zajęć z pełnym obciążeniem Agnieszka Szott grała tak, jakby rocznej przerwy wcale nie było. W tym momencie było już wiadomo, że nie ma sensu dalej czekać. Pojawiła się okazja na dobre wejście w ligowy rytm. 24 stycznia w kalendarzu był wyjazdowy mecz z najsłabszą w lidze drużyną Szkoły Mistrzostwa Sportowego, idealny na powrót po kontuzji. "Pysia" wsiadła do klubowego autobusu, który zawiózł gorzowskie koszykarki do Łomianek. Jej wyjazd był trzymany w ścisłej tajemnicy, aby zawodniczka mogła się skoncentrować tylko na meczu. I udało się! Powrót Agnieszki Szott był najważniejszym wydarzeniem wczorajszego meczu AZS PWSZ Sowood w Łomiankach. Bo zwycięstwo z uczennicami było niejako obowiązkiem gorzowianek.

W Łomiankach Agnieszka jeszcze się nie forsowała. Zagrała przez 14 minut spotkania, ale zdążyła pokazać, że koszykarką jest nietuzinkową. Zdobyła 9 pkt przy 80-proc. skuteczności z gry, trafiła 4 z 5 rzutów, zdążyła też postarać się o dwie zbiórki (po jednej w ataku i obronie), zaliczyła jedną asystę oraz dwa przechwyty, nie faulowała.





382

Tyle dni czekała Agnieszka Szott na swój kolejny występ w ekstraklasie, aż wreszcie wczoraj się doczekała.


iki
www.gazeta.pl
Obrazek



CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie

ZnaczyNigdySieNieZaczelo

GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie

SkonczyloSieBoSieNieZaczelo

CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
Kuba1992
Amator
Posty: 189
Rejestracja: 12 grudnia 2006, 18:58
Lokalizacja: Brzeg

Postautor: Kuba1992 » 25 stycznia 2007, 15:30

Ciekawy jestem tego jak Agnieszka Szott zagra przeciwko drużynie z Brzegu w sobote.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 122 gości