MŚ piłkarzy ręcznych 2007 (19.01-4.02.) POLSKA WICEMISTRZEM!

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 24 stycznia 2007, 23:19

Szkoda drugiej połowy, no ale trudno, gramy dalej
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
Mały
Młodzik
Posty: 590
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 13:02
Lokalizacja: P-CE Miastem Orła
Kontaktowanie:

Postautor: Mały » 25 stycznia 2007, 00:15

spokojnie :) awansuja 4 druzyny wiec przy dobraych ukladach wystarczy wygrac w sumie tylko jeszcze jeden mecz :P ale nie ma co liczyc na uklady trzeba grac 8)

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 25 stycznia 2007, 13:26

Pierwsze minuty drugiej części spotkania fatalnie rozegrane przez Polaków spotkania zadecydowały o porażce Biało-Czerwonych z Mistrzami Europy- drużyną Francji. Drugie 30 minut przegraliśmy różnicą 10 bramek, cały mecz jedna mniej. Ekipa Bogdana Wenty nadal gra jednak o ćwierćfinał Mistrzostw Świata i nadal trzeba w nią wierzyć.


POLSKA- Francja 22:31 (12:11)
POLSKA: Szmal, Weiner; Lijewski K. 1, Kuchczynski 1, Jachlewski 2, Tkaczyk 2, Bielecki 1, Siódmiak, Wleklak, Jurecki B. 4, Jurasik 2, Jurecki M. 1, Tłuczyński 5, Lijewski M. 3.
FRANCJA: Fernandez 6, Gille 2, Gille B. 3, Narcisse 3, Girault 1, Karabatić 5, Kempe 1, Abati 1, Abalo 5, Buigol 4
kary: 12 min (FRA) i 16 min (POL)

Przed spotkaniem byliśmy pełni nadziei rozbudzonych przez naszych zawodników meczem z Niemcami. Polacy dziś również chcieli, ale kilka fatalnych minut drugiej połowy zadecydowało o porażce naszej drużyny. Pamiętajmy też, że graliśmy z faworytem grupy i całych Mistrzostw Świata, z drużyną, która miała "nóż na gardle", bo w przypadku porażki mogła się liczyć z końcem marzeń o medalu.

Zaczęło się jednak dobrze, bramkę zdobył Tomek Tłuczyński i prowadziliśmy 1:0. W 10 minucie po rzucie tego samego (nagraniu Bieleckiego) również wygrywaliśmy- 4:3. Kolejne bramki przychodziły jednak dość ciężko a trzeba przyznać, że i nieskuteczności francuzów zawdzięczaliśmy korzystny wynik. W 11 minucie Damian Wleklak znakomicie podał do Bartka Jureckiego (6:5), chwilę później ten sam waleczny "Zdechły" przejął piłkę i wywalczył rzut karny, wykorzystany przez Tłuczyńskiego (8:6). Nie można pominąć też tego, że w pierwszym kwadransie Polacy przez 10 minut grali w osłabieniu. Francuzi przegrywając dwoma bramkami zaczęli bronić wyżej, z czym biało-czerwoni mieli problemy a przez to przeciwnicy doprowadzili do remisu. Wtedy znów jednak udało się wyjść na prowadzenie. Najpierw bramkę zdobył Grzegorz Tkaczyk a zaraz znakomicie w obronie wymusił faul w ataku Mariusz Jurasik by po chwili samemu zdobyć bramkę.

Polacy fatalnie zaczęli drugą część spotkania. Trójkolorowi zdobyli trzy bramki z rzędu i wyszli na prowadzenie. W 33 minucie bramkę zdobył jeszcze Bartek Jurecki (świetne podanie starszego Lijka), ale później znów przez kilka minut byliśmy tłem dla przeciwnika nie potrafiąc wyprowadzić choćby kontry. W 39 minucie było już 13:17, w 40' - 14:21.
Gdy Polacy zaczęli grać znó równo przegrywali już pięcioma, sześcioma bramkami. Przy takiej klasie przeciwnika było już to ciężkie do odrobienia, tym bardziej, że obok czasem bardzo łądnych bramek nadal traciliśmy za dużo piłek w ofensywie. Pierwszy raz do bramki (nie na karnego) wszedł też Adam Weiner, ale niewiele mógł pokazać przy gorszej obronie zespołu. W 47 minucie przepiękną akcję przeprowadzili Francuzi- wrzutkę w pole 6 metrów wykorzystał wbiegający z rozegrania Luc Abalo- było 18:25. Do końca meczu za kary- czerwone kartki dostali również dwaj nasi zawodnicy- Artur Siódmiak i Karol Bielecki. Ostatnie chwile meczu niestety graliśmy już pełni rezygnacji i przewaga przeciwnika jeszcze urosła.

Porównując z meczem z Niemcami, który Polacy w przepięknym stylu wygrali, dziś zagrali słabiej i możemy czuć niedosyt. Ale podobno... każdej drużynie w turnieju przytrafia się jeden słabszy mecz. Liczymy więc na ekipę Bogdana Wenty w kolejnych spotkaniach.

źródło:reczna.pl
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 25 stycznia 2007, 19:53

3 minuty przed końcem Polacy prowadzą z Islandią 32:31

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 25 stycznia 2007, 19:55

34:32 na minutę przed końcem. W końcówce świetnie broni Szmal

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 25 stycznia 2007, 19:58

Zwycięstwo 35:33 :!: O wyniku zadecydował gol Bieleckiego 5 sekund przed końcem. Brawo :!:

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 25 stycznia 2007, 20:19

Brawo, bardzo dramatyczny mecz.
Następny mecz z Tunezją
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 21:18

Reprezentacja Polski po emocjonującym meczu pokonała w Halle Islandię 35:33 (12:14) w swoim drugim spotkaniu w fazie zasadniczej mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Polacy uczynili duży krok w kierunku awansu do ćwierćfinałów.
Trener Polaków Bogdan Wenta dokonał jednej zmiany w meczowej kadrze w porównaniu z dotychczasowymi spotkaniami. W "14" znalazł się Rafał Kuptel, który zastąpił Patryka Kuchczyńskiego. Była to roszada mająca wzmocnić defensywę, która miała być kluczem do sukcesu.

Początek pierwszej połowy był bardzo wyrównany. Kluczowy moment nastąpił przy stanie 4:4, kiedy to dwóch rzutów karnych z rzędu nie wykorzystał skuteczny dotąd Tomasz Tłuczyński. Udane interwencje Birkira Gudmundssona zdopingowały Islandczyków, którzy przejęli inicjatywę i szybko odskoczyli na dwie bramki.

Prowadzenie rywali "biało-czerwonych" utrzymało się do końca pierwszej połowy. Polacy nie potrafili wykorzystać świetnej dyspozycji w bramce Sławomira Szmala - grali nierówno i nieskutecznie. Liderzy polskiego zespołu: Marcin Lijewski, Grzegorz Tkaczyk i Karol Bielecki tylko momentami grali na przyzwoitym poziomie. Dodatkowo nie sprzyjało im szczęście - piłka kilkakrotnie lądowała na słupku i poprzeczce.

Po zmianie stron Islandczycy szybko powiększyli prowadzenie o kolejne dwa gole i przed oczami kibiców stanął początek drugiej połowy meczu z Francją. Na szczęście tym razem Polacy nie pogubili się zupełnie. Przebudzili się Mariusz Jurasik i Marcin Lijewski, a dobrą zmianę w bramce dał Adam Weiner. Pozwoliło to "biało-czerwonym" odrobić straty, a po rzucie Mateusza Jachlewskiego w 41. minucie wyjść na prowadzenie 21:20.

Od tego momentu tak naprawdę rozpoczął się mecz. Oba zespoły zaprezentowały wszystko, co najlepsze - potężne rzuty z drugiej linii, efektowne dogrania do kołowych i skuteczne kontrataki. Wymiana ciosów trwała niemal do samego końca. W 57. minucie kolejną ważną bramkę z kontrataku zdobył Jachlewski i zrobiło się 32:30 dla "biało-czerwonych". Po chwili, w momencie gry w osłabieniu, doskonałej sytuacji nie wykorzystał Marcin Lijewski i znów zrobiło się nerwowo. W kolejnej akcji piłkę zgubił Jurasik i emocje sięgnęły zenitu. W ostatnich sekundach, przy stanie 34:33, świetnym rzutem popisał się Karol Bielecki i zwycięstwo Polaków stało się faktem.

Piątek będzie dniem przerwy w turnieju. W kolejnym meczu "biało-czerwoni" zagrają w sobotę z Tunezją. Pojedynek z czwartym zespołem poprzednich mistrzostw świata odbędzie się w Gerry Weber Stadion w Halle. Również ostatnie spotkanie - w niedzielę ze Słowenią - Polacy zagrają w tym obiekcie. Spośród dotychczasowych pięciu meczów podczas MŚ drużyna Bogdana Wenty tylko raz zagrała w innej hali - w Dortmundzie. Był to jedyny jak dotąd nieudany występ "biało-czerwonych" na niemieckich parkietach.

Polska - Islandia 35:33 (12:14)

Polska: Sławomir Szmal, Adam Weiner - Karol Bielecki 7, Mariusz Jurasik 7, Marcin Lijewski 6, Mateusz Jachlewski 4, Michał Jurecki 4, Bartosz Jurecki 3, Grzegorz Tkaczyk 2, Tomasz Tłuczyński 2 (1/3 z karnych), Rafał Kuptel, Krzysztof Lijewski, Artur Siódmiak.

Islandia: Birkir Gudmundsson, Roland Eradze - Alexander Petterson 6, Gudjon Valur Sigurdsson 6, Olafur Stefansson 6 (1/1), Snorri Gudjonsson 5, Robert Gunnarsson 5, Legi Geirsson 4, Arnor Atlason 1, Asgeir Hallgrimsson, Sverrir Jakobsson, Markus Michaelsson, Sigfus Sigurdsson.

Kary: Polska - 10 min. (M. Jurecki, Kuptel, M. Lijewski, Siódmiak, Tkaczyk - po 2); Islandia - 14 min.
Sędziowali: Vicente Breto i Jose Antonio Huellin (Hiszpania).
Widzów: 5900
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 25 stycznia 2007, 21:19

wyniki z 25.01:

Katar - Maroko 27:44
Czechy -Rosja 26:30
Tunezja- Niemcy 28:35
Kuwej-t Argentyna 25:28
Chorwacja- Węgry 25:18
Grenlandia -Brazylia 30:33
Egipt - Korea Płd. 30:36
Dania -Hiszpania 27:23
Francja- Słowenia 33:19
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2007, 08:10 przez Pamela, łącznie zmieniany 1 raz.
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

above_the_rim
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 20 stycznia 2007, 20:41
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: above_the_rim » 25 stycznia 2007, 21:25

uuu, ladny meczyk, musze powiedziec.
Maroko ladnie pojechało Katar (dlatego, ze wszyscy chorzy 8) )

Awatar użytkownika
Mały
Młodzik
Posty: 590
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 13:02
Lokalizacja: P-CE Miastem Orła
Kontaktowanie:

Postautor: Mały » 26 stycznia 2007, 00:24

above_the_rim pisze:uuu, ladny meczyk, musze powiedziec.
Maroko ladnie pojechało Katar (dlatego, ze wszyscy chorzy 8) )


mamy rozumiec ze maja katar :?: :?: :P :P

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 26 stycznia 2007, 08:14

Awantura po meczu Polska - Islandia

Polska pokonała Islandię 35:33 (12:14) w fazie zasadniczej mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Po dramatycznym i niezwykle emocjonującym spotkaniu doszło jednak do niesportowych awantur.
Po meczu jeden z islandzkich piłkarzy rzucił w stronę Polaków. - Nie macie jaj. - Właśnie tym meczem chłopcy pokazali, że mają jaja - odpowiedział trener Bogdan Wenta.

Słowne utarczki trenerów i zawodników trwały jeszcze kilka minut po meczu. Bogdan Wenta chciał się pogodzić z trenerem Islandii Alfredem Gislasonem, ale ten nie podał naszemu szkoleniowcowi ręki na zgodę. W dyskusje z Islandczykiem wdał się także Karol Bielecki i Grzegorz Tkaczyk.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 27 stycznia 2007, 14:14

Więcej emocji i adrenaliny już nie można było oczekiwać. Realizujemy nasz cel tzn. chcemy awansować do ćwierćfinałów, obojętnie z 1. czy z 3.miejsca w grupie. Udowodniliśmy, że możemy zapanować nad psychiką. Pokazaliśmy to zwłaszcza w ataku, a w obronie konsekwentnie realizowaliśmy nasze założenia. To był bardzo wymagający rywal – podkreślił po meczu z Islandią kierownik polskiej reprezentacji Marek Żabczyński.

Dodał, że stawka zespołów w tej grupie jest bardzo wyrównana, każdy może wygrać z każdym. „Tu nie ma słabych drużyn. Na pewno nasz następny rywal - Tunezja nie pozwoli się wciągnąć nosem” – ocenił.

Żabczyński przypomniał, że w niedawnym turnieju w Danii prowadziliśmy z Islandią kilkoma bramkami. Z boiska w roli zwycięzcy schodził jednak rywal. Tym razem było odwrotnie.

W polskiej drużynie nie ma żadnych poważnych kontuzji. Sztab medyczny reprezentacji jest w stanie zapanować nad mikrourazami, które są nieuniknione.

Mariusz Jurasik, zdobywca 7 bramek, przyznał, że zespół potrafił się podnieść po wysokiej porażce z Francją. „Rok temu po pierwszej przegranej w ME kolejne mecze w naszym wykonaniu były zupełnie nieudane. Końcówka spotkania, podobnie jak z Niemcami, była bardzo nerwowa. Islandczycy to nie są nadludzie i też popełniali błędy. Dobrze, że nasz trener wziął czas. Zagranie ustawiliśmy pod Karola (Bieleckiego), który to wykorzystał”- powiedział polski prawoskrzydłowy.
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 27 stycznia 2007, 14:17

Jedno zwycięstwo zapewni polskim piłkarzom ręcznym awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Dwie wygrane mogą nam dać nawet pierwsze miejsce w grupie i teoretycznie najłatwiejszego rywala w 1/4 finału.
Podopieczni Bogdana Wenty stanęli przed wielką szansa i nie zamierzają jej zmarnować. Biało-czerwoni grają jeszcze w rundzie zasadniczej z Tunezją (sobota, godz. 20:00) i Słowenią (w niedzielę). Teoretycznie to słabsi rywale.

Przy dwóch wygranych Polacy mogą zająć nawet pierwsze miejsce w swojej grupie i w ćwierćfinale zmierzyć się z czwartą ekipą grupy II. Tyle tylko, że dzisiaj nie można być pewnym w najmniejszym nawet stopniu, kto to będzie. Może Rosjanie, a może Węgrzy lub Duńczycy. Tak, czy owak na bardzo łatwego rywala w ćwierćfinale liczyć nie możemy, bo na tym etapie słabeuszy już nie ma.

W weekend przed biało-czerwonymi dwa trudne spotkania, w których nikt nie będzie odpuszczał. Wszyscy walczą przecież, nie tylko o medale mistrzostw, lecz także o najwyższe lokaty, bo prawo gry w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich 2008 uzyskują zespoły z miejsc od drugiego do siódmego (mistrz świata automatycznie wystąpi w Pekinie).

Więcej szczegółów w "Przeglądzie Sportowym"
Antychryst powrócił ;)

lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)

:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)

:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 27 stycznia 2007, 21:27

no i chłopaki wygrali z Tunezją 40:31 . Przyznam się szczerze, że nigdy wczesniej nie oglądałem całego meczu szczypiorniaka ale chyba nie trzeba być znawcą, zeby zauwazyc, ze sie chłopcy nieco rozluźnili w końcówce...


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości