Zwycięstwo pod presją kibiców
Michał Sielski
Kolejna wygrana przyszła gdyńskiemu Lotosowi bardzo łatwo
Roman Skrzecz, nowy trener gdynianek, sporo ryzykuje, przyzwyczajając kibiców do łatwych zwycięstw. W środę Lotos rozgromił ŁKS, w sobotę bez problemów pokonał Dudę w Lesznie. W pierwszej rundzie, wicemistrzyniom Polski nie było tak łatwo, ale teraz grają tak, jakby dopiero uwierzyły w siebie.
Po poprzednim meczu trener Skrzecz zapewniał, że nie jest czarodziejem, ale coraz trudniej mu wierzyć. Najlepszym tego przykładem jest postawa Pauliny Pawlak, która tym razem wprawdzie nie miała ani jednej asysty, ale była bardzo skuteczna, zwłaszcza z dystansu (4/5 za trzy!). Pomysł o prowadzeniu przez nią gry na przemian z Amerykankami świetnie się sprawdza. Gdy lepszy dzień w rozgrywaniu ma Pawlak, Tan White i Betty Lennox zdobywają punkty, a gdy, tak jak w sobotę, ostatnich podań szukają Amerykanki, ciężar zdobywania punktów bierze na siebie reprezentantka Polski.
Zwycięstwo Lotosu mogło być jeszcze bardziej okazałe, ale w końcówce grały już niemal tylko zmienniczki i Duda odrobił nieco strat. Atmosferę świętowania popsuli nieco miejscowi kibice, którzy przez cały mecz obrażali gdyńskie koszykarki. - Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca na meczach żeńskiej koszykówki - kręci z niesmakiem głową trener Skrzecz.
Duda Leszno 53
Lotos Gdynia 70
Kwarty: 14:18, 12:22, 14:16, 13:14.
Duda: Bell 16, Siwczak 15, Żyłczyńska 7 (1), Kern 6 (1), Krysiewicz 2 oraz Krzywicka 5, Budnik 2, Rezler 0, Talarczyk 0, Grześczyk 0,
Lotos: White 17 (3), Pawlak 14 (4), Kobryn 12, Leciejewska 10, Lennox 6 oraz Troina 6, Veselovski 2, Urbaniak 2, Anderson 1.
www.gazeta.pl