bartas pisze:tylko moze jeszcze ja wrzuce swoje 3 grosze jako sprostowanie od kk z leszna:) fakt, troche nas ponioslo z tym wyzywaniem sedziow, troche sie tez dostalo od nas panu skrzeczowi, ale to chyba moze potwierdzic kazdy siedzacy w kk tuz za lawka gosci ze koles byl wyjatkowo cwany i pewny siebie no i te.. glupie usmieszki pod nosem w naszym kierunku, przyznaje rowniez ze oberwalo sie troche zawodniczka ale to glownie od pana x (leszczynianie wiedza o kogo chodzi, bynajmniej nie nalezy on do kk) ten pan dostal juz reprymende i takie zachowania nie powinny sie powtorzyc, ja osobiscie sie przyznam ze takze troche pokzyczalem na pawlak ale sory nie moglem zdzierzyc jej zachowania wobec moniki siwczak (typowy brak szacunku dla rywala), takze w iminiu swoim i kk ktory sie mam nadzieje ze mna zgodzi przepraszamy zawodniczki lotosu za nasz nietaktowne zachowanie, gdyz ono nie powinno miec miejsaca w stosunku do kobiet, pana skrzecza przepraszal nie bede... postaramy sie cos z tym zrobic, tyle na temat z mojej strony.
pozdro
A ja nie jestem ani z Gdyni, ani z Leszna. Byłem blisko ławki rezerwowych Lotosu i było mi żal, że można w lidze kobiet tolerować tak prymitywne zachowania. Kilku wąsatych podstarzałych jegomości ubliżało komu się dało - to sędziom, zwłaszcza Woźniewskiemu, to Skrzeczowi, to - zwłaszcza w drugiej części meczu - zawodniczkom. Szkoda słów...
Scysja między Pawlak i Siwczak? Dajcie spokój, jedna z wielu sytuacji w tej lidze, gdy walka staje się ostrzejsza. Jeżeli Duda się utrzyma, to w przyszłym roku będziecie częściej świadkami takich sytuacji. Nikt nie zauważył, jak Nikita Bell ruszyła na Leciejewską po faulu w czwartej kwarcie? Dziwne, Amerykankę trzeba było odsuwać...
Jeżeli ktoś bluzga na kobiety, bo mu się coś nie podoba, znaczy to tylko jakim ten ktoś jest małym człowieczkiem.