MŚ piłkarzy ręcznych 2007 (19.01-4.02.) POLSKA WICEMISTRZEM!
Moderator: Moderatorzy
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
ale emocje (zupełnie niepotrzebne)
ale mecz
super obrona Polaków w końcowce
półfinał jest nasz

ale mecz
super obrona Polaków w końcowce
półfinał jest nasz
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Brawo Polska
Nie graliśmy moim zdaniem za dobrze, a wygraliśmy,
Szkoda, źe Niemcy wygrały, sędziowie tak im pomagali, że musieli to wygrać... W finale ostudzimy Niemcom głowy
Szkoda, źe Niemcy wygrały, sędziowie tak im pomagali, że musieli to wygrać... W finale ostudzimy Niemcom głowy
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Naszego przeciwnika w półfinale wyłoni dogrywka (może niejedna)
Islandia-Dania po 60 min.
34;34
Islandia-Dania po 60 min.
34;34
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
A więc gramy z Danią.
To będzie zaje..... trudny mecz
Ale łatwe mecze się już skończyły, co dobitnie pokazał mecz z Rosjanami.
Nie chcę tu powielać postawy pewnego fprumowicza z kujawsko-pomorskiego, ale...
...gdyby Polska, była w swojej normalnej formie, to rozjechałaby Ruskich tak jak Tunezję
To oczywiście ogromne uproszczenie, ale cos w tym jest.
W/g mnie nie zagralismy na takim poziomie jak w poprzednich spotkaniach, bo i zagrać nie mogliśmy.
Stawka meczu była przeogromna, więc i emocej i trema zawodników również.
Takie żeczy nigdy nie pozostają bez echa i odijają się na jakości gry, na skuteczności.
W pomeczowym wywiadzie Sławek Szmal (dla mnie bohater tego meczu
) powiedział, że jeszcze nigdy nie wyszedł na mecz tak spięty i zdenerwowany.
To widać było po jego interwencjach w pierwszej połowie.
Niby nie było źle, cos tam odbijał, ale to nie była taka skuteczność jak w poprzednich meczach.
Za to w drugiej połowie facet "wbił się w tunel" i juz był "normalnym" Szmalem.
Jego obronione dwa karne w koncówce uratowały nas od porażki.
W drugiej połowie gra bardzo chaotyczna, wiele strat, fauli w ataku.
Przy prowadzeniu trzema bramkami głowy się gotowały.
Nikt nie potrafił uspokoić gry.
Faktem jest, że Rosjanie "podkręcili" obronę, zagrali bardzo wysoko(zresztą cały mecz taką grali) z czym w drugiej połowie sobie nie radziliśmy zbyt dobrze,a co w pierwszej wychodziło nieźle.
Końcówka niebywale emocjonująca
.
Rzut Bieleckiego(nienajlepiej grającego w tym spotkaniu w/g mnie) dał nam prowadzenia, a potem świetna,twarda obrona przez minutę dała nam zwycięstwo.
Sporo bramek zdobyli w sumie nasi rozgrywający (Bielecki, Lijewski i Tkaczyk),ale na słabym procencie
To niestety wina emocji i stawki meczu
Teraz otworzyła się przed nami niepowtarzalna szansa na medal MŚ.
Grzechem byłoby jej nie wykorzystać.
Musimy skoncentrować się jeszcze bardziej, zebrać siły i...
do boju
Duńczycy w meczu z Islandia pokazali ,że są drużyna mocna psychicznie.
Wygrali po rzucie w ostatnich 2 sek. meczu.
Wierzę, że medal jest nasz, a po cichu liczę na kolor...
złoty
To będzie zaje..... trudny mecz
Ale łatwe mecze się już skończyły, co dobitnie pokazał mecz z Rosjanami.
Nie chcę tu powielać postawy pewnego fprumowicza z kujawsko-pomorskiego, ale...
...gdyby Polska, była w swojej normalnej formie, to rozjechałaby Ruskich tak jak Tunezję
To oczywiście ogromne uproszczenie, ale cos w tym jest.
W/g mnie nie zagralismy na takim poziomie jak w poprzednich spotkaniach, bo i zagrać nie mogliśmy.
Stawka meczu była przeogromna, więc i emocej i trema zawodników również.
Takie żeczy nigdy nie pozostają bez echa i odijają się na jakości gry, na skuteczności.
W pomeczowym wywiadzie Sławek Szmal (dla mnie bohater tego meczu
To widać było po jego interwencjach w pierwszej połowie.
Niby nie było źle, cos tam odbijał, ale to nie była taka skuteczność jak w poprzednich meczach.
Za to w drugiej połowie facet "wbił się w tunel" i juz był "normalnym" Szmalem.
Jego obronione dwa karne w koncówce uratowały nas od porażki.
W drugiej połowie gra bardzo chaotyczna, wiele strat, fauli w ataku.
Przy prowadzeniu trzema bramkami głowy się gotowały.
Nikt nie potrafił uspokoić gry.
Faktem jest, że Rosjanie "podkręcili" obronę, zagrali bardzo wysoko(zresztą cały mecz taką grali) z czym w drugiej połowie sobie nie radziliśmy zbyt dobrze,a co w pierwszej wychodziło nieźle.
Końcówka niebywale emocjonująca
Rzut Bieleckiego(nienajlepiej grającego w tym spotkaniu w/g mnie) dał nam prowadzenia, a potem świetna,twarda obrona przez minutę dała nam zwycięstwo.
Sporo bramek zdobyli w sumie nasi rozgrywający (Bielecki, Lijewski i Tkaczyk),ale na słabym procencie
To niestety wina emocji i stawki meczu
Teraz otworzyła się przed nami niepowtarzalna szansa na medal MŚ.
Grzechem byłoby jej nie wykorzystać.
Musimy skoncentrować się jeszcze bardziej, zebrać siły i...
do boju
Duńczycy w meczu z Islandia pokazali ,że są drużyna mocna psychicznie.
Wygrali po rzucie w ostatnich 2 sek. meczu.
Wierzę, że medal jest nasz, a po cichu liczę na kolor...
złoty
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wypowiedzi po meczu z Rosją
Mariusz Jurasik, Bartosz Jurecki, Krzysztof Lijewski oraz bohater ostatniej akcji- Karol Bielecki mówią o meczu. - Kilka razy w końcówce nie trafiłem, ale musieliśmy podjąć ryzyko. Nie zdeprymowało mnie to jednak w ogóle, w końcówce jeszcze raz zaryzykowałem, bo nie miałem innego wyjścia- podsumowuje.
Mariusz JURASIK: - Końcówkę tak zawsze rozgrywamy, gdy nam nie idzie. Niby lecę po obiegu by rzucać, tymczasem z lewej połówki rusza Karol Bielecki i do nie go idzie piłka. To zawsze myli rywali, bo wiedzą, że ja mogę lewą ręką pociągnąć. Zablokowałem Rastworcewa, ale w ostatnich sekundach nie wiedziałem, co się dzieje. Uniosła mnie chyba adrenalina. Jest wspaniale, nasze marzenia się spełniają, ale to co wyprawia na tych mistrzostwach Kasa - jest niesamowite. Sławek Szmal jest moim zdaniem najlepszym bramkarzem mistrzostw świata.
Karol BIELECKI: - To był straszliwy mecz. Mieliśmy w nim mnóstwo do stracenia, stąd zbytnia nerwowość w naszych poczynaniach. A mogliśmy go spokojniej wygrać. Kilka razy w końcówce nie trafiłem, ale musieliśmy podjąć ryzyko. Nie zdeprymowało mnie to jednak w ogóle, w końcówce jeszcze raz zaryzykowałem, bo nie miałem innego wyjścia.
Bartosz JURECKI: - Cały mecz był jednym wielkim kłębkiem nerwów. Byliśmy zbytnio spięci. Chcieliśmy szybko uciec rywalom, by mieć spokojną końcówkę, a okazało się to wodą na młyn Rosjan. Jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów świata, to oczywiście największy sukces w karierze braci Michała i Bartosza Jureckich. Nie zatrzymujemy się jednak na półfinale, mierzymy jeszcze wyżej. Wieczorem spłuczemy trochę ciśnienie i wypoczywamy w łóżkach, bo widać już na nas trudy turnieju.
Krzysztof LIJEWSKI: - Wyszliśmy zbyt stremowani, wiedzieliśmy jak wiele ten mecz dla nas znaczy. Kto by się jednak przed mistrzostwami spodziewał, że po tak dramatycznym meczu pokonamy Rosję, że będziemy w półfinale? Wyszedłem w ostatniej minucie do obrony z Marcinem, ale nie ważne, kto gra, czy są to bracia Lijewscy, czy Bielecki z Tkaczykiem. Gramy dla orzełka na koszulce to jest najważniejsze. Cieszę się, że tak ciepło przyjęli mnie hamburscy kibice, na tej hali zawsze mi się dobrze gra.
Marcin LIJEWSKI: - Wiedziałem, byłem na sto procent pewny, że walniemy Ruskich. Nie przypuszczałem jednak, że stanie się to po takiej walce. To była wielka wojna polsko - rosyjska, ale to my ją wygraliśmy!
Mariusz Jurasik, Bartosz Jurecki, Krzysztof Lijewski oraz bohater ostatniej akcji- Karol Bielecki mówią o meczu. - Kilka razy w końcówce nie trafiłem, ale musieliśmy podjąć ryzyko. Nie zdeprymowało mnie to jednak w ogóle, w końcówce jeszcze raz zaryzykowałem, bo nie miałem innego wyjścia- podsumowuje.
Mariusz JURASIK: - Końcówkę tak zawsze rozgrywamy, gdy nam nie idzie. Niby lecę po obiegu by rzucać, tymczasem z lewej połówki rusza Karol Bielecki i do nie go idzie piłka. To zawsze myli rywali, bo wiedzą, że ja mogę lewą ręką pociągnąć. Zablokowałem Rastworcewa, ale w ostatnich sekundach nie wiedziałem, co się dzieje. Uniosła mnie chyba adrenalina. Jest wspaniale, nasze marzenia się spełniają, ale to co wyprawia na tych mistrzostwach Kasa - jest niesamowite. Sławek Szmal jest moim zdaniem najlepszym bramkarzem mistrzostw świata.
Karol BIELECKI: - To był straszliwy mecz. Mieliśmy w nim mnóstwo do stracenia, stąd zbytnia nerwowość w naszych poczynaniach. A mogliśmy go spokojniej wygrać. Kilka razy w końcówce nie trafiłem, ale musieliśmy podjąć ryzyko. Nie zdeprymowało mnie to jednak w ogóle, w końcówce jeszcze raz zaryzykowałem, bo nie miałem innego wyjścia.
Bartosz JURECKI: - Cały mecz był jednym wielkim kłębkiem nerwów. Byliśmy zbytnio spięci. Chcieliśmy szybko uciec rywalom, by mieć spokojną końcówkę, a okazało się to wodą na młyn Rosjan. Jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów świata, to oczywiście największy sukces w karierze braci Michała i Bartosza Jureckich. Nie zatrzymujemy się jednak na półfinale, mierzymy jeszcze wyżej. Wieczorem spłuczemy trochę ciśnienie i wypoczywamy w łóżkach, bo widać już na nas trudy turnieju.
Krzysztof LIJEWSKI: - Wyszliśmy zbyt stremowani, wiedzieliśmy jak wiele ten mecz dla nas znaczy. Kto by się jednak przed mistrzostwami spodziewał, że po tak dramatycznym meczu pokonamy Rosję, że będziemy w półfinale? Wyszedłem w ostatniej minucie do obrony z Marcinem, ale nie ważne, kto gra, czy są to bracia Lijewscy, czy Bielecki z Tkaczykiem. Gramy dla orzełka na koszulce to jest najważniejsze. Cieszę się, że tak ciepło przyjęli mnie hamburscy kibice, na tej hali zawsze mi się dobrze gra.
Marcin LIJEWSKI: - Wiedziałem, byłem na sto procent pewny, że walniemy Ruskich. Nie przypuszczałem jednak, że stanie się to po takiej walce. To była wielka wojna polsko - rosyjska, ale to my ją wygraliśmy!
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość





