17 kolejka:AZS Poznań-CCC Polkowice 72-64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
rezon
To nie Coker miała dziś słaby celownik, tylko Reda wybiłą jej rzuty spod tablicy z głowy. Ze trzy czapy zrobiły swoje, później Coker bała się rzucać, skakała do tyłu, wyłaziła na obwód. A Reda za nią
CCC prowadziło chyba 41:26 przed końcem drugiej kwarty i wtedy Haber wreszcie wpuścił rezerwowe. Wera Idcza zaczęła źle, ale później grała znakomicie, Puma to samo, nawet Mrozina która jak biegnie to wygląda to tak jakby się przewracała, dodała swoje. No i AZS wygrał
CCC prowadziło chyba 41:26 przed końcem drugiej kwarty i wtedy Haber wreszcie wpuścił rezerwowe. Wera Idcza zaczęła źle, ale później grała znakomicie, Puma to samo, nawet Mrozina która jak biegnie to wygląda to tak jakby się przewracała, dodała swoje. No i AZS wygrał
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Coker bała się rzucać, skakała do tyłu,
Zgodze się że czapy mogły na nią źle podziałać, ale Monique ma taki styl rzutu, gra tyłem do kosza obraca sie i skacze lekko w tył.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Dziękuje wszystkim za gratulacje! Zasłużone zwycięstwa i tak samo mogliśmy spokojnie Lotos pokonać! Ważne zwycięstwo bo przybliża nas do playoffów, Arena wiadomo zawsze robi swoje! Ale Reda pięknie Coker pokryła i nie dła jej za dużo poszaleć! W Polkowicach jej nie upilnowała
To mi sie podoba ta ambicja i wola walki do końca! To zostało tez nagrodzone! Taki AZS chce sie oglądać! Brawo dziewczyny! Puma zdecydowanie forma zwyżkowa, może przybycie Sheniki tak na nią podziałało! Niezły mecz był tylko szkoda że w środku tygodnia
P.S A sędziowal Wacek nie wiem już który raz sie z nim spotykamy
Do Saletry! I co twoj ubustwiany Nowakowski legnął w Poznaniu w walce ze słabym Haberem
Pozdro
P.S A sędziowal Wacek nie wiem już który raz sie z nim spotykamy
Do Saletry! I co twoj ubustwiany Nowakowski legnął w Poznaniu w walce ze słabym Haberem
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
ajjjj szkoda gadac !! pierwsze 2 kwarty wyśmienicie wszystko wchodziło, ale kolejne 2 to juz praktycznie pech !! Wielkie brawa dla AZS-u bo naprawde pokazał, że przegrywając dużą liczbą punktów można wygrac !! Naprawde bez skuteczności Coker i brak rzutów za 3 nie jestesmy w stanie nic zdziałac !! Mam nadzieje, że dziewczyny odbudują się na Łódź !!
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Ale Reda pięknie Coker pokryła i nie dła jej za dużo poszaleć!
no nie moge
MARAS pisze: Puma zdecydowanie forma zwyżkowa, może przybycie Sheniki tak na nią podziałało!
nie moze, tylko napewno
a co do meczu: piekne widowisko
niemniej jednak życze CCC medalu w tegorocznych rozgrywkach. O kolorze nie mówie.
U nas pieknie Reda - to co robiła w obronie to naprawdę majstersztyk - Cooker trafiała, ale tylko w wolnych praktycznie. Świetnie tez po raz kolejny Pamuła i Mrozina pod tablicami. Widac bylo wieksze umotywowanie do gry u Waligóry. O Sibie wspominac nie bede - kazdy wie, ze bez niej to jak bez reki. Niestety nadal słabo Cieciera
co do przyszlosci to mysle, ze z dwojga spotkan z WŁókniarzem i ŁKSem wygrac nalezy conajmniej jedno. Potem Toruń, Leszno u nas oraz Jelenia na wyjeździe. Jak sie dziewczyny postarają to moze byc bardzo dobrze:]
brawo
PS: to powyzej to tez moje. przypdaek. niech ktos usunie:]
reloaded :]
Kuba pisze:Bodzio pisze:ale jeżeli wszystkie trybiki zaczną znowu funkcjonować o wynik będę spokojny.
no właśnie... to jest podstawa, żeb y wszystko funkcjonowało należycie... Przed meczem z Toruniem, mówiłem że mam nadzieje iż uda się wygrać dając z siebie 70-80%. Udało się. z tym, że Poznań to już dużo bardziej wymagający rywal i nie możemy być swiadkami takiej gry jak ostatnio, bo sie skończy -10 ...Wierzę w dziewczyny i mam nadzieję, że przez najbliższe dwa mecze nie zejdą z parkietu pokonane
no i można powiedzieć, że wykrakałem... Nasze dziewczyny grały swoje do jakiejś połowy 2kwarty. potem nie wiem co w nas wstąpiło, jakaś cholerna niemoc i wynik robił się coraz mniej krozystny.
odnosnie Coker, o której tak się tu wszyscy rozpisują - grała tragedie. bez dwóch zdan. staram się ją jednak jakoś usprawiedliwić - przed meczem sporo dni nie trenowała... do tego chora Vera i praktycznie nie mamy dwóch czołowych zawodniczek. Szyszka szybko złapała 3 faule i też sporo siedziała na ławce. Bardzo żałuje tej porażki, ale to tylko potwierdza iż nasza drużyna jest w sporym dołku i oby szybko się z niego wygrzebała... Przed meczem rozmawiałem z Kulą i mówiłem, że taka szansa już sie moze Poznaniowi nie powtórzyć, bo dawno nie pamiętam tak źle grającego zespołu.
Mecz bardzo ciekawy,wiele walki z obu stron ale gratulacje dla dziewczyn że nareszcie się zmobilizowały i wygrały ten mecz...Dziękuje również kibicom z Polkowic za stworzenie widowiska w Arenie dzięki czemu ten mecz był bardziej emocjonujący...Pozdrawiam i zapraszam do Poznania na kolejne mecze...
Ps.Pozdro dla pana górnika...
Ps.Masz Kuba fotki z meczu??

Ps.Pozdro dla pana górnika...
Ps.Masz Kuba fotki z meczu??
-
gosc
ponoć szczęście sprzyja lepszym 
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- polite boy
- Żak
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 grudnia 2006, 10:43
- Lokalizacja: Polkowice
gosc pisze:Tak pieknie piszecie o wczorajszym meczu .no coz mieliscie troche szczescia wiecej. Ale ta pusta Arena to jest przerazajace , taki brak zainteresowania to wielki wstyd dla Poznania. Pare mlodych przy bandzie i wkolo cisza .Nadtym sie zastanowcie drodzy kibice AZS.
no dla mnie to i tak chyba duzo jak przy srodzie...ale do konca to nie wiem ile osob chodzi w soboty? a co do tych band...to kibice AZS kibicowali jak nawet Poznan przegrywa juz 14 punktami i za to im chwala i gratulacje
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Koszykarki INEI AZS Poznań wreszcie wygrały. Podopieczne Romana Habera po serii porażek z czołowymi zespołami ligi dzisiaj stanęły na wysokości zadania i pokonały wyżej notowany CCC Polkowice 72:64. O wszystkim zadecydowała trzecia kwarta, w której poznanianki nie tylko odrobiły straty, ale także osiągnęły bezpieczne prowadzenie i jak się później okazało nie oddały go już do końca spotkania.
Początek meczu nie był jednak zbyt udany dla gospodyń, którym bardzo zależało na dobrym występie i przerwaniu fatalnych porażek, które, nie licząc zwycięstwa nad Arcusem SMS PZKosz Łomianki, ciągnęły się za nimi od grudnia ubiegłego roku. Lepiej rozpoczęły jednak przyjezdne, które dzięki dobrej postawie tak w obronie jak i ataku kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego utrzymywały w tej części gry różnicę pięciu, sześciu punktów przewagi. Ostatecznie premierowa odsłona dla CCC 25:19.
Druga kwarta miała podobny przebieg. Najpierw akademiczki zmieszały dystans, by za chwilę dopuścić rywalkę do łatwej pozycji rzutowej, co skrzętnie wykorzystywały polkowiczanki. Jednak końcowe fragmenty ponownie należały do miejscowych, które za sprawą pary Sibora - Waligórska zmniejszały dystans. Po pierwszej połowie prowadziły "pomarańczowe" 41:35.
Liczna i barwna grupa kibiców popularnych "pomarańczowych" miała więc uzasadnione powody do radości. W zupełnie innych nastrojach byli miejscowi fani, którzy spodziewali się powtórki z dwóch ostatnich spotkań. Było jednak zupełnie inaczej. Jeszcze raz sprawdziło się bowiem ludowe porzekadło, iż kobieta zmienną jest.
Trzecia kwarto to dominacja podopiecznych Romana Habera, które najpierw odrobiły straty, a kilka chwil później wyszły na prowadzenie. Prowadzenie, którego jak się okazało nie oddały do końca. Duża w tym zasługa wcześniej wspomnianego duetu Waligórska – Sibora, które łącznie zdobyły dla drużyny 25 punktów. Spory udział w zwycięstwie miały też zawodniczki rezerwowe, które grały bez respektu dla rywalek, chyba ku ich zaskoczeniu.
Kolejne dobre spotkanie rozegrała Anna Pamuła (10 punktów), a cenne minuty na parkietach ekstraklasy, zdobywając nie mniej cenne 8 "oczek", zaliczyła Weronika Idczak. Efekt? Pewnie wygrana trzecia partia spotkania 18:7, a cały mecz 72:64.
W ekipie trenera Andrzeja Nowakowskiego na wyróżnienie zasłużyli niezwykle barwni i głośni kibice. Wśród zawodniczek dobre zawody rozegrało trio: Bortelova, Coker, Jeziorna - łącznie notując na swym koncie 41 punktów.
Łukasz Klin/plkk.pl
Początek meczu nie był jednak zbyt udany dla gospodyń, którym bardzo zależało na dobrym występie i przerwaniu fatalnych porażek, które, nie licząc zwycięstwa nad Arcusem SMS PZKosz Łomianki, ciągnęły się za nimi od grudnia ubiegłego roku. Lepiej rozpoczęły jednak przyjezdne, które dzięki dobrej postawie tak w obronie jak i ataku kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego utrzymywały w tej części gry różnicę pięciu, sześciu punktów przewagi. Ostatecznie premierowa odsłona dla CCC 25:19.
Druga kwarta miała podobny przebieg. Najpierw akademiczki zmieszały dystans, by za chwilę dopuścić rywalkę do łatwej pozycji rzutowej, co skrzętnie wykorzystywały polkowiczanki. Jednak końcowe fragmenty ponownie należały do miejscowych, które za sprawą pary Sibora - Waligórska zmniejszały dystans. Po pierwszej połowie prowadziły "pomarańczowe" 41:35.
Liczna i barwna grupa kibiców popularnych "pomarańczowych" miała więc uzasadnione powody do radości. W zupełnie innych nastrojach byli miejscowi fani, którzy spodziewali się powtórki z dwóch ostatnich spotkań. Było jednak zupełnie inaczej. Jeszcze raz sprawdziło się bowiem ludowe porzekadło, iż kobieta zmienną jest.
Trzecia kwarto to dominacja podopiecznych Romana Habera, które najpierw odrobiły straty, a kilka chwil później wyszły na prowadzenie. Prowadzenie, którego jak się okazało nie oddały do końca. Duża w tym zasługa wcześniej wspomnianego duetu Waligórska – Sibora, które łącznie zdobyły dla drużyny 25 punktów. Spory udział w zwycięstwie miały też zawodniczki rezerwowe, które grały bez respektu dla rywalek, chyba ku ich zaskoczeniu.
Kolejne dobre spotkanie rozegrała Anna Pamuła (10 punktów), a cenne minuty na parkietach ekstraklasy, zdobywając nie mniej cenne 8 "oczek", zaliczyła Weronika Idczak. Efekt? Pewnie wygrana trzecia partia spotkania 18:7, a cały mecz 72:64.
W ekipie trenera Andrzeja Nowakowskiego na wyróżnienie zasłużyli niezwykle barwni i głośni kibice. Wśród zawodniczek dobre zawody rozegrało trio: Bortelova, Coker, Jeziorna - łącznie notując na swym koncie 41 punktów.
Łukasz Klin/plkk.pl
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość







