Postautor: Gość » 04 lutego 2007, 21:30
Trzecie zwycięstwo pod wodzą trenera Romana Skrzecza odniosły koszykarki Lotosu Gdynia. Gospodynie nie dały dziś żadnych szans trzeciej ekipie ligi AZS PWSZ Sowood Wogrzów Wielkopolski. Na grze gdynianek nie zaważyła nawet absencja Betty Lennox, która odczuwa jeszcze skutki urazu jakiego nabawiła się w Brzegu. W meczu od samego początku dominował Lotos. Na nic zdały się częste zmiany ordynowane przez trenera Maciejewskiego. Pod koszem Magdalena Leciejewska całkowicie zdominowałą swoją rywalkę o miejsce w kadrze Polski - Justynę Żurowską. Niewiele lepiej wypadła Aleksandra Chomać w konfronatacji z Eweliną Kobryn. Coraz lepiej prezentuje się gra gdyńskiego obwodu. Paulina Pawlak na tle rozgrywających AZS prezentowałą się wyśmienicie. W dzisiejszym meczu zadebiutowała Anne Breitreiner. Nie wyszła w pierwszej piątce, ale itak prezentowała się dużo lepiej niż Monika Veselowski. Reprezentantka nIemiec udowodniła, że jest dobrym obrońcom, ma pewny rzut z półdystansu i potrafi trafićza trzy punkty. Widać było, że jeszcze nie do końca rozumie się z koleżankami, ale już wkrótce powinna być silnym punktem gdyńskiej ekipy. Mecz był jednostronnym widowiskiem. Gorzowianki grały fatalnie w ataku pozycyjnym, nie potrafiąc wypracować sobie czystych pozycji rzutowych. Braki w ofensywie usiłowały nadrobić grą w obronie i dzięki temu mimo wyraźnej różnicy punktowej mecz był niezwykle twardy. Skutki tego odczuły zawodniczki obu stron, najpierw boisko z krawiącym nosem opuściła Kobryn, a w drugiej połowie Justyna Żurowska boleśnie odczuła zderzenie z White. Różnica punktowa nie oddaje poziomu gry obu drużyn. Ekipa gości pokazała się jako waleczny, młody zespół, dla którego nie ma straconych piłek. Na plus gospodyniom należy zaliczyć fakt, żę ani na momnet nie uległy presji gości i odpowiedziały równie twardą obroną oraz zespołowymi akcjami w ataku. Z gry zespołu zadowolony był trener Skrzecz, który chwalił też nową zawodniczkę zespołu: "Pomimo młodego wieku wprowadziła się bardzo dobrze do naszego zespołu. Musimy jeszcze popracować, aby koleżanki ją mocniej wykorzystywały. W dzisiejszym meczu były takie momenty, że Ann była na bardzo dobrej pozycji, tylko nie miała piłki. Nad tym sobie teraz spokojnie popracujemy". Lotos gra coraz lepiej, a przecież nadal nie ma w Gdyni Ruth Riley i Nykeshy Sales. W pełnym składzie ekipa Lotosu wystąpi w połowie lutego by przygotować się do rozgrywanego w Gdyni finałowego turnieju Pucharu Polski.