19 kolejka:AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - TS Wisła Kraków 93-100
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Do Gorzowa jednak z Magdaleną Radwan
Bez chorej Anny Wielebnowskiej, za to z Magdaleną Radwan (jej wyjazd stał wczoraj pod znakiem zapytania) i odczuwającą jeszcze drobne bóle po kontuzji kostki Jeleną Skerović wyruszyły po kolejne punkty, tym razem do Gorzowa koszykarki Wisły Can-Pack Kraków.
Po raz kolejny na słowa uznania zasługuje heroiczna postawa naszej głównej rozgrywającej. Popularna "Skera” nawet nie chciała słyszeć o przymusowej przerwie, jaką zalecają jej klubowi lekarze po urazie kostki, którego nabawiła się w wyjazdowym spotkaniu w ramach Euroligi w hiszpańskiej Walencji. Notująca w obecnym sezonie ponad 12 punktów i ponad 5 asyst na mecz reprezentantka Czarnogóry postawiła sprawę jasno "koniecznie muszę grać”.
Trener Elmedin Omanić ma już w głowie zarys pierwszej „"piątki”, lecz szczegółowy skład ogłosi dopiero jutro po porannym treningu, który odbędzie się miedzy 10 a 11 w hali przy ulicy Chopina. Pewne jest, iż nie będzie mógł skorzystać on z usług Anny Wielebnowskiej. Reprezentantkę naszego kraju na początku obecnego tygodnia dopadła choroba.
Jutrzejsza potyczka z gorzowiankami będzie rewanżem za spotkanie I rundy rozegrane w Krakowie 19 listopada 2006 roku. W nim to koszykarki "Białej Gwiazdy” ograły (bez kontuzjowanej Anny De Forge) AZS PWSZ Sowood piętnastoma punktami 85-70. Najskuteczniejszą w naszych szeregach zawodniczką była wówczas Daliborka Vilipić – 20 pkt, najwięcej zbiórek zanotowała Anna Wielebnowska – 12, najczęściej koleżankom asystowała (6 razy) Jelena Skerović, a najwięcej przechwytów - 4 – zaliczyła Monika Krawiec.
Wisła Can – Pack mając po 18 kolejkach 17 rozegranych spotkań jest II w tabeli za Lotosem (jedno spotkanie więcej). AZS Gorzów okupuje trzecią lokatę ze stratą 5 punktów do aktualnych mistrzyń Polski.
www.kibicewisly.pl
Bez chorej Anny Wielebnowskiej, za to z Magdaleną Radwan (jej wyjazd stał wczoraj pod znakiem zapytania) i odczuwającą jeszcze drobne bóle po kontuzji kostki Jeleną Skerović wyruszyły po kolejne punkty, tym razem do Gorzowa koszykarki Wisły Can-Pack Kraków.
Po raz kolejny na słowa uznania zasługuje heroiczna postawa naszej głównej rozgrywającej. Popularna "Skera” nawet nie chciała słyszeć o przymusowej przerwie, jaką zalecają jej klubowi lekarze po urazie kostki, którego nabawiła się w wyjazdowym spotkaniu w ramach Euroligi w hiszpańskiej Walencji. Notująca w obecnym sezonie ponad 12 punktów i ponad 5 asyst na mecz reprezentantka Czarnogóry postawiła sprawę jasno "koniecznie muszę grać”.
Trener Elmedin Omanić ma już w głowie zarys pierwszej „"piątki”, lecz szczegółowy skład ogłosi dopiero jutro po porannym treningu, który odbędzie się miedzy 10 a 11 w hali przy ulicy Chopina. Pewne jest, iż nie będzie mógł skorzystać on z usług Anny Wielebnowskiej. Reprezentantkę naszego kraju na początku obecnego tygodnia dopadła choroba.
Jutrzejsza potyczka z gorzowiankami będzie rewanżem za spotkanie I rundy rozegrane w Krakowie 19 listopada 2006 roku. W nim to koszykarki "Białej Gwiazdy” ograły (bez kontuzjowanej Anny De Forge) AZS PWSZ Sowood piętnastoma punktami 85-70. Najskuteczniejszą w naszych szeregach zawodniczką była wówczas Daliborka Vilipić – 20 pkt, najwięcej zbiórek zanotowała Anna Wielebnowska – 12, najczęściej koleżankom asystowała (6 razy) Jelena Skerović, a najwięcej przechwytów - 4 – zaliczyła Monika Krawiec.
Wisła Can – Pack mając po 18 kolejkach 17 rozegranych spotkań jest II w tabeli za Lotosem (jedno spotkanie więcej). AZS Gorzów okupuje trzecią lokatę ze stratą 5 punktów do aktualnych mistrzyń Polski.
www.kibicewisly.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Nasze to chyba powinny przegrywać całe spotkanie by w koncowkach wygrywać.
BTW
Raz narzekamy, że odrazu sie nie wezmą do roboty i utrudniają sobie zadanie, a w tym meczu odrazu zaczęły tak jak trzeba , dając sobie "odpocząć" w IV karcie. Nie mniej brawa dla obu zespołów. Większe dla Wisły bo wygrała
Czekam o opinie na temat Holdsclaw.
Dobrze ze grałem na WLK i nie musiałem tego śledzić LIVE
BTW
Raz narzekamy, że odrazu sie nie wezmą do roboty i utrudniają sobie zadanie, a w tym meczu odrazu zaczęły tak jak trzeba , dając sobie "odpocząć" w IV karcie. Nie mniej brawa dla obu zespołów. Większe dla Wisły bo wygrała
Czekam o opinie na temat Holdsclaw.
Dobrze ze grałem na WLK i nie musiałem tego śledzić LIVE


WislaLive.pl
Meczu nie bede komentował, bo nie ogladałe, ale wyglada na kolejna nasza kompromitacje jesli chodzi o gre obronna.
Tez załuje ze nie zdecydowałem sie jechac, choc Ci co pojechali moga miec teraz problem z powrotem (ostatni pociag ponoc odchodzil z GW cos 10 minut po 20-tej..)
Tez załuje ze nie zdecydowałem sie jechac, choc Ci co pojechali moga miec teraz problem z powrotem (ostatni pociag ponoc odchodzil z GW cos 10 minut po 20-tej..)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Gratulacje dla AZS-u.
Powiem tylko tyle, nie wiem jak mozna doprowadzic do dogrywki jak sie przed IV kwarta prowadzi 19 punktami. Moim zdaniem obojetnie co by robily zawodniczki to jest wina TRENERA, i powiem szczerze Omanic mnie coraz bardziej wkurza. ADF i Skera graly dzis prawie 50 min. To jest jakis obled.
Powiem tylko tyle, nie wiem jak mozna doprowadzic do dogrywki jak sie przed IV kwarta prowadzi 19 punktami. Moim zdaniem obojetnie co by robily zawodniczki to jest wina TRENERA, i powiem szczerze Omanic mnie coraz bardziej wkurza. ADF i Skera graly dzis prawie 50 min. To jest jakis obled.
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Mam nadzieje, zeDon Igłata pisze:Proszę wytłumaczyć takiemu przygłupowi jak ja o co chodzi, bo nie pojmuję. Czyli wygrany - jest wygranym - a przegrany jest wygranym moralnie? Czy jak?
Nie zmienia to jednak faktu, ze malo kto spodziewal sie tak dobrej (sadze to po wyniki, poniewaz niestety nie moglem byc na meczu) postawy naszego zespolu, zwlaszcza po tak wyraznej porazce z Lotosem.
Tego co prawda nie widac, ale post ten byl pisany w momencie jak nie bylo jeszcze wiadomo kto wygra, a azs przegrywal tylko 3 punktami, ale jak ktos lubi szukac dziury w calym, to zawsze ja znajdzie.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2007, 20:58 przez kyS, łącznie zmieniany 3 razy.

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Brawo dla obu drużyn, ale ten mecz (z 2 dogrywkami) może spowodowac to iż koszykarki z Gorzowa moga nie wypocząc na kolejną kolejke z CCC a wiadomo iz mecz ten będzie dla nich bardzowazny jak i dla ukladu w tabeli przed runda play-off. Emocje w tym meczu byłygwarantowane i widocznie ich nie zabrakło !!
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
kyS pisze:Mam nadzieje, zeDon Igłata pisze:Proszę wytłumaczyć takiemu przygłupowi jak ja o co chodzi, bo nie pojmuję. Czyli wygrany - jest wygranym - a przegrany jest wygranym moralnie? Czy jak?na koncu tekstu wszystko tlumaczy.
Nie zmienia to jednak faktu, ze malo kto spodziewal sie tak dobrej (sadze to po wyniki, poniewaz niestety nie moglem byc na meczu) postawy naszego zespolu, zwlaszcza po tak wyraznej porazce z Lotosem.
Tego co prawda nie widac, ale post ten byl pisany w momencie jak nie bylo jeszcze wiadomo kto wygra, a azs przegrywal tylko 3 punktami, ale jak kto lubi szukac dziury w calym, to zawsze ja znajdzie.
Rozumiem! Nerwy! Jednak może na przyszlość pisz jak ochłoniesz - po opadnięciu emocji
Odchudzałem się dwa tygodnie - straciłem 14 dni!
-
Gość
Alexa pisze:Gratulacje dla AZS-u.
Powiem tylko tyle, nie wiem jak mozna doprowadzic do dogrywki jak sie przed IV kwarta prowadzi 19 punktami. Moim zdaniem obojetnie co by robily zawodniczki to jest wina TRENERA, i powiem szczerze Omanic mnie coraz bardziej wkurza. ADF i Skera graly dzis prawie 50 min. To jest jakis obled.
A w środe zagrają następne 40 lub 39min nawet jak beda prowadzic 20 pkt.Może gdyby trener wpuścil zmienniczki w 2,3 kwarcie to one by chociaż pobroniły.Nie chce być zlym prorokiem ale takie eksploatowanie tych samych zawodniczek może się skończyć jakąś kontuzją.A przeciez na ławce siedzą naprwde dobre zawodniczki.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości




