19 kolejka: Cukierki Odra Brzeg - KK AZS Jelenia Góra 60-63

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

gulchynsky
Młodzik
Posty: 575
Rejestracja: 18 lutego 2006, 12:58
Lokalizacja: Łódź

Postautor: gulchynsky » 12 lutego 2007, 22:28

Zbych pisze:Mam nadzieję, że 21 kolejka (Gorzów) lub 22 (Polkowice) ułoży się dla nas szczęśliwie i Czesia jeszcze dostanie szansę aby udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy (mam nadzieję).


JAKI GORZÓW?! :shock:

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 12 lutego 2007, 22:34

No Gorzów - Pabianice - jak Gorzów wygra to jesteśmy w ósemce! :wink:
Odchudzałem się dwa tygodnie - straciłem 14 dni!

Awatar użytkownika
Zbych
Żak
Posty: 231
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:27
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Zbych » 13 lutego 2007, 10:12

gulchynsky pisze:
Zbych pisze:Mam nadzieję, że 21 kolejka (Gorzów) lub 22 (Polkowice) ułoży się dla nas szczęśliwie i Czesia jeszcze dostanie szansę aby udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy (mam nadzieję).


JAKI GORZÓW?! :shock:

A wystarczyło przeciez spojrzeć co jest w Gorzowie w 21 kolejce... :wink:
Jak już napisałem poprzednio, nie wszystko zależy od naszej drużyny.
"Bo w życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym" - Oscar Wilde

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 13 lutego 2007, 16:03

Jeszcze moje trzy grosze... :) Jak już było pisane - słabo Cześka, trochę dla mnie dziwne też jest, że trener Kubiak tak długo trzymał na boisku Gosię Babicką, której ten mecz kompletnie nie wychodził - nie trafiała, nawet z wolnych, przegrywała na tablicach z Amerykankami, w IV kwarcie widać już było na twarzy brak wiary w zwycięstwo... Nie mam tu do niej pretensji, po prostu ma zniżkę formy jak każdy sportowiec, ale trener mógł zaryzykować i wpuścić Amber (mimo że pewnie jeszcze nie ma do końca opanowanych wszystkich zagrywek) zamiast czekać na lepszą grę Gośki czy Cześki. Oczywiście łatwo się mówi z boku, ale jestem zdania, że jeśli przez baardzo długi okres zawodnikowi nie idzie, nie ma co czekać w nieskończoność :roll:

W końcówce [mówię o ostatnich kilku akcjach] niestety widać było, że nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności. Piłka krążyła po obwodzie i wszystkie bały się rzucać. W końcu Kim spróbowała za trzy, ale nie trafiła.

Kluczowe chyba były dwie katastrofalne straty mniej więcej w połowie IV kwarty, przy 48:50 oddajemy Jeleniej za darmo cztery punkty. Najbardziej wymowna była sytuacja gdy któraś z dziewczyn źle podała do tyłu, piłka wróciła na naszą połowę, żadna z Odry [najbliżej chyba miała Szopen, ale nie pamiętam dokładnie] nie pofatygowała się wrócić i dotknąć piłkę, żeby przerwać akcję, za to... do piłki ruszyła któraś z AZS-u i bez problemu rzuciła spod kosza :?

Hmm... o play-off pomarzyć zawsze można, może akurat... Raczej jednak powinniśmy kibicować Gorzowowi, żeby wygrał... w Toruniu :lol: [jeśli nie da rady z Pabianicami] W grze o utrzymanie liczy się suma punktów z zasadniczej i II rundy, więc im mniej Toruń i Leszno będą miały przed II rundą, tym lepiej... [dla nas] 8)

[edit]
Wracając jeszcze do meczu... Sędziowanie hmm "nie najgorsze" mając w pamięci różne wyczyny, ale jedna sytuacja w końcówce III lub w IV kwarty bardzo kontrowersyjna, tj. niezaliczone punkty Amber gdy równo z syreną oddała rzut po niedolocie Marczewskiej. Przy tak wyrównanym meczu te 2 punkty mogły wpłynąć na wynik. Niemniej jednak - zasłużone zwycięstwo przyjezdnych. Solidna, konsekwentna i równa gra, co ważne - przez całe spotkanie, bo wygraliśmy trzy kwarty a mimo tego mecz przegrany po katastrofalnej II odsłonie.
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2007, 16:21 przez qBK, łącznie zmieniany 1 raz.

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 13 lutego 2007, 16:11

Brzeg został wzięty

Po słabej grze Cukierki przegrały z zespołem z Jeleniej Góry i wciąż nie są pewne awansu do play-off. Kolejne mecze będą trudniejsze.

Nawet Kim Williams (z prawej) miała trudności ze sforsowaniem szczelnej i agresywnej obrony gości. (fot. Rafał Baran)

Ostatnie 30 sekund wczorajszego spotkania Cukierków z AZS-em zamieniło się w 10-minutową wojnę nerwów. Przy stanie 58:60 trenerzy obu zespołów na przemian brali czas i kreślili na tablicach schematy akcji, a kibice śledzili walkę na stojąco.

16 sekund przed końcem najlepsza na boisku Jocelyn Penn trafiła tylko jeden rzut wolny i Cukierki wciąż miały szanse na dogrywkę. Trzeba było jednak rzucić za 3 pkt. Gospodynie wymieniły kilka podań, piłkę dostała Joanna Chełczyńska, weszła pod kosz i... rzuciła za 2 pkt.

- Ta akcja mnie tak rozzłościła, że musiałem kopnąć w krzesło - mówił po meczu trener Odry Krzysztof Kubiak. - Rozrysowuję wszystko i wiadomo, że gramy akcję za trzy, bo to jest jedyna szansa na dogrywkę, a tu ktoś rzuca za dwa punkty! To była katastrofa, ale ta akcja była odzwierciedleniem naszej gry w całym meczu.

Specjalistką od rzutów z dystansu jest w brzeskim zespole Olena Proszczenko. - Ale nikt na mnie nie zagrał - mówiła załamana rozgrywająca Cukierków.
Po koszu Chełczyńskiej brzeżanki jeszcze raz sfaulowały, Penn trafiła oba rzuty wolne i gospodyniom pozostało 1,8 sekundy na doprowadzenie do remisu.

Rzut rozpaczy z połowy boiska Agnieszki Makowskiej był niecelny i akademiczki mogły świętować drugie w tym sezonie zwycięstwo z Cukierkami. Tym razem w wygranej drużynie była Izabela Bogdan, która jeszcze trzy tygodnie temu reprezentowała barwy Odry.

- Chciałam się tu pokazać - mówiła po meczu. - Nie do końca mi to wyszło, bo skuteczność miałam nie najlepszą, ale najważniejsze, że zespół zwyciężył.

Wczoraj prym wiodły dwie amerykańskie skrzydłowe Kolegium: Penn i Kelly Beachem. Obie zbierały, rozdawały "czapy”, przechwytywały piłkę i prowadziły grę w ataku. Sekundowała im mniej efektowna, ale skuteczna rodaczka Sabrina Scott. W trójkę koszykarki zza oceanu zdobyły 75 proc. pkt drużyny z Jeleniej Góry i przesądziły o wygranej.

Początek meczu należał do Cukierków, które prowadziły już siedmioma punktami. Potem zaczęły się mnożyć straty i Kolegium stopniowo niwelowało różnicę. Prowadzenie dla gości zdobyła w 15. min Bogdan i na przerwę akademiczki schodziły przy 6-punktowej przewadze.

W brzeskim zespole nie tak skutecznie jak zwykle grała Kimberly Williams, a pozostałe zawodniczki dobre akcje przeplatały niecelnymi podaniami. Miejscowe wzięły się do odrabiania strat pod koniec trzeciej kwarty, kiedy na chwilę pojawiła się na parkiecie Amber Watts. Ze stanu 42:50 doprowadziły do remisu 58:58. Niestety, w ostatnich trzech minutach Cukierki trafiły już tylko raz i był to rzut za dwa, zamiast za trzy punkty.

Przed naszymi koszykarkami spotkania z czołową trójką z Krakowa, Gdyni i Polkowic. Tymczasem pabianiczanki, które tracą do Cukierków 3 pkt, mają mniej wymagających rywali z Leszna, Łomianek oraz Gorzowa i lepszy bilans bezpośrednich spotkań z brzeską drużyną.

Trzy zwycięstwa Polfy mogą zepchnąć nasz zespół poza play-off.



Opinie
Krzysztof Kubiak, trener Cukierków:
- Zagraliśmy bardzo słabo w ataku: 19 strat nie zdarzyło się nam dawno. Były one spowodowane dobrą obroną strefową Jeleniej Góry, ale spodziewaliśmy się jej i mieliśmy być na to przygotowani. Niestety, kiedy nie siedział rzut, dziewczyny zgłupiały. Zamiast mijać rywalki, próbowały oddawać rzuty przy skaczącej wysoko Beachem.

Eugeniusz Sroka, II trener Kolegium Karkonoskiego:
- Ostatnio Polfa rzuciła nam tylko 46, a Toruń 36 punktów, dlatego wiadomo było, że tu znowu wszystko będzie zależało od naszej obrony. Baliśmy się trochę trójek Proszczenko i gra była tak ustawiona, żeby nie miała ona możliwości oddawania rzutów.

Jarosław Staśkiewicz, www.nto.pl
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... T/70212006


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 113 gości