20 kolejka:Lotos Gdynia-Cukierki Odra Brzeg 92:65
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
20 kolejka:Lotos Gdynia-Cukierki Odra Brzeg 92:65
Koszykarki Lotosu Gdynia grają z Cukierkami Odra Brzeg
Michał Sielski
Niemal w pełnym składzie koszykarki Lotosu podejmą ósmą drużynę Ford Germaz Ekstraklasy
Do zespołu Romana Skrzecza dołączy już Ewelina Kobryn, która nie grała przed tygodniem z SMS w Łomiankach. Środkowej Lotosu i reprezentacji Polski nic już jednak nie dolega i w sobotę będzie mogła wzmocnić drużynę. - Tym bardziej że jest w bardzo dobrej dyspozycji - cieszy się trener Skrzecz.
Jedna środkowa wraca, ale druga być może nie zagra. Magdalena Leciejewska już w środę miała wysoką temperaturę i nie wiadomo, czy zdąży wyleczyć się przed weekendem. To jednak nie koniec osłabień. Najprawdopodobniej zabraknie również Anne Breitreiner, która zdążyła zagrać zaledwie jeden mecz w barwach Lotosu. Niemkę wciąż boli staw skokowy. Wprawdzie nie ma obrzęku, ale trener Lotosu woli dmuchać na zimne. Tym bardziej że rywalki, zajmujące ósme miejsce w lidze, nie powinny być wielkim zagrożeniem dla Lotosu. - Jeśli będzie choćby nutka niepewności, Breitreiner też nie zagra - mówi Skrzecz.
Do Gdyni wróciła już Irina Ryukhina. Rosyjska rozgrywająca wyjechała z Polski, bo lekarze wykryli u niej wadę kręgosłupa, uniemożliwiającą jej dalszą karierę. Rosyjscy specjaliści twierdzą jednak, że dolegliwości są poważne, ale nie wykluczają uprawiania przez nią wyczynowego sportu. Ryukhina będzie więc miała szansę pokazania się trenerowi Skrzeczowi, który zaledwie raz miał okazję prowadzić zajęcia z tą zawodniczką. Zagra również Monika Veselovski, ale na pytanie o stan jej zdrowia Skrzecz odpowiada wprost: - W tym sezonie nie będzie mogła zagrać na 100 procent możliwości.
Mimo kłopotów Lotos nie powinien mieć żadnych problemów z pokonaniem sobotnich rywalek. Cukierki wprawdzie bez większych problemów awansują do play-off, ale zagrożeniem dla najlepszych na pewno nie będą. Choć duet rozgrywających Kimberly Williams (USA), Olga Proshchenko (Ukraina) jest jednym z najlepszych w Polsce. Zawodniczki te nie tylko kierują grą zespołu, ale również zdobywają sporo punktów. Zespół z Brzegu pozbawiony jest jednak gwiazd, swą siłę opiera na dobrym zgraniu i zespołowości. W pierwszej rundzie nie wystarczyło to na Lotos, który wygrał w Brzegu 80:72. A trzeba pamiętać, że miał wtedy o wiele słabszy skład i grał w Eurolidze, co zabierało gdyniankom sporo sił.
www.gazeta.pl
Michał Sielski
Niemal w pełnym składzie koszykarki Lotosu podejmą ósmą drużynę Ford Germaz Ekstraklasy
Do zespołu Romana Skrzecza dołączy już Ewelina Kobryn, która nie grała przed tygodniem z SMS w Łomiankach. Środkowej Lotosu i reprezentacji Polski nic już jednak nie dolega i w sobotę będzie mogła wzmocnić drużynę. - Tym bardziej że jest w bardzo dobrej dyspozycji - cieszy się trener Skrzecz.
Jedna środkowa wraca, ale druga być może nie zagra. Magdalena Leciejewska już w środę miała wysoką temperaturę i nie wiadomo, czy zdąży wyleczyć się przed weekendem. To jednak nie koniec osłabień. Najprawdopodobniej zabraknie również Anne Breitreiner, która zdążyła zagrać zaledwie jeden mecz w barwach Lotosu. Niemkę wciąż boli staw skokowy. Wprawdzie nie ma obrzęku, ale trener Lotosu woli dmuchać na zimne. Tym bardziej że rywalki, zajmujące ósme miejsce w lidze, nie powinny być wielkim zagrożeniem dla Lotosu. - Jeśli będzie choćby nutka niepewności, Breitreiner też nie zagra - mówi Skrzecz.
Do Gdyni wróciła już Irina Ryukhina. Rosyjska rozgrywająca wyjechała z Polski, bo lekarze wykryli u niej wadę kręgosłupa, uniemożliwiającą jej dalszą karierę. Rosyjscy specjaliści twierdzą jednak, że dolegliwości są poważne, ale nie wykluczają uprawiania przez nią wyczynowego sportu. Ryukhina będzie więc miała szansę pokazania się trenerowi Skrzeczowi, który zaledwie raz miał okazję prowadzić zajęcia z tą zawodniczką. Zagra również Monika Veselovski, ale na pytanie o stan jej zdrowia Skrzecz odpowiada wprost: - W tym sezonie nie będzie mogła zagrać na 100 procent możliwości.
Mimo kłopotów Lotos nie powinien mieć żadnych problemów z pokonaniem sobotnich rywalek. Cukierki wprawdzie bez większych problemów awansują do play-off, ale zagrożeniem dla najlepszych na pewno nie będą. Choć duet rozgrywających Kimberly Williams (USA), Olga Proshchenko (Ukraina) jest jednym z najlepszych w Polsce. Zawodniczki te nie tylko kierują grą zespołu, ale również zdobywają sporo punktów. Zespół z Brzegu pozbawiony jest jednak gwiazd, swą siłę opiera na dobrym zgraniu i zespołowości. W pierwszej rundzie nie wystarczyło to na Lotos, który wygrał w Brzegu 80:72. A trzeba pamiętać, że miał wtedy o wiele słabszy skład i grał w Eurolidze, co zabierało gdyniankom sporo sił.
www.gazeta.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Brzeskie Cukierki walczą z dream teamem
kono
2007-02-15, ostatnia aktualizacja 2007-02-15 21:01
Koszykarki brzeskich Cukierków nadal nie są pewne awansu do fazy finałowej rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy. Mogą go sobie zapewnić już w sobotę, ale muszą pokonać wicemistrza Polski Lotos Gdynia.
Końcówka sezonu dla zespołu z Brzegu zapowiada się emocjonująco - co prawda Cukierki zajmują ósmą pozycję i są niemal pewne występu w play-off, jednak przeszkodzić im w tym może Polfa Pabianice i kalendarz, który jest dla podopiecznych Krzysztofa Kubiaka niekorzystny. W trzech ostatnich spotkaniach zmierzą się z trzema najsilniejszymi zespołami, a pierwszy z tych arcytrudnych pojedynków już w sobotę w Gdyni z miejscowym Lotosem.
W pierwszej rundzie Cukierki przegrały we własnej hali tylko ośmioma punktami, ale - jak zaznacza brzeski szkoleniowiec - teraz będzie trudniej. - To całkiem inny zespół, znacznie mocniejszy niż wówczas, a poza tym gra u siebie - ocenia rywalki trener Krzysztof Kubiak. Rzeczywiście, Lotos stał się prawdziwym dream-teamem i można go uznać za głównego kandydata do mistrzostwa. Od ostatniego pojedynku z Cukierkami zespół wzmocniły m.in. Amerykanki Nyskesha Sales (jedna z dwóch koszykarek nominowanych do wszystkich meczów gwiazd WNBA w historii tej ligi, reprezentantka USA, mistrzyni Euroligi z Gambrinusem Brno, MVP Finału Euroligi), Ruth Riley (reprezentantka USA, mistrzyni olimpijska z Aten), Betty Lennox (pierwszoplanowa koszykarka zespołu WNBA Seattle Storm) oraz reprezentantka Niemiec Anne Breitreiner i Białorusinka Tatiana Troina. Faworytem starcia są więc gdynianki, które w tym sezonie przegrały tylko z raz - z mistrzem kraju Wisłą Kraków. - Liczę na ich słabszy dzień, bo przecież każdy zespół musi w końcu taki mieć. Wówczas będziemy mieli szanse, bo jeżeli przeciwniczki będą w formie, o zwycięstwo będzie bardzo trudno - stwierdza trener Kubiak. Pojedynek może być przetarciem przed fazą finałową, jeżeli bowiem jego podopiecznym uda się do niej awansować, to już w pierwszej rundzie spotkają się najprawdopodobniej właśnie z Lotosem.
W ten weekend oczy brzeskich kibiców skierowane będą nie tylko na Gdynię, ale także na Pabianice, gdzie Polfa podejmie Dudę Leszno. Miejscowe są ostatnim zespołem, który może zagrozić Cukierkom w awansie do play-off, jednak musi wygrać trzy ostatnie spotkania, a brzeżanki muszą trzykrotnie przegrać. - Nie spodziewam się, że Pabianice ulegną Dudzie, ale za tydzień grają w Gorzowie i liczę, że przegrają właśnie tam - kończy trener Kubiak.
www.gazeta.pl (Opole)
kono
2007-02-15, ostatnia aktualizacja 2007-02-15 21:01
Koszykarki brzeskich Cukierków nadal nie są pewne awansu do fazy finałowej rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy. Mogą go sobie zapewnić już w sobotę, ale muszą pokonać wicemistrza Polski Lotos Gdynia.
Końcówka sezonu dla zespołu z Brzegu zapowiada się emocjonująco - co prawda Cukierki zajmują ósmą pozycję i są niemal pewne występu w play-off, jednak przeszkodzić im w tym może Polfa Pabianice i kalendarz, który jest dla podopiecznych Krzysztofa Kubiaka niekorzystny. W trzech ostatnich spotkaniach zmierzą się z trzema najsilniejszymi zespołami, a pierwszy z tych arcytrudnych pojedynków już w sobotę w Gdyni z miejscowym Lotosem.
W pierwszej rundzie Cukierki przegrały we własnej hali tylko ośmioma punktami, ale - jak zaznacza brzeski szkoleniowiec - teraz będzie trudniej. - To całkiem inny zespół, znacznie mocniejszy niż wówczas, a poza tym gra u siebie - ocenia rywalki trener Krzysztof Kubiak. Rzeczywiście, Lotos stał się prawdziwym dream-teamem i można go uznać za głównego kandydata do mistrzostwa. Od ostatniego pojedynku z Cukierkami zespół wzmocniły m.in. Amerykanki Nyskesha Sales (jedna z dwóch koszykarek nominowanych do wszystkich meczów gwiazd WNBA w historii tej ligi, reprezentantka USA, mistrzyni Euroligi z Gambrinusem Brno, MVP Finału Euroligi), Ruth Riley (reprezentantka USA, mistrzyni olimpijska z Aten), Betty Lennox (pierwszoplanowa koszykarka zespołu WNBA Seattle Storm) oraz reprezentantka Niemiec Anne Breitreiner i Białorusinka Tatiana Troina. Faworytem starcia są więc gdynianki, które w tym sezonie przegrały tylko z raz - z mistrzem kraju Wisłą Kraków. - Liczę na ich słabszy dzień, bo przecież każdy zespół musi w końcu taki mieć. Wówczas będziemy mieli szanse, bo jeżeli przeciwniczki będą w formie, o zwycięstwo będzie bardzo trudno - stwierdza trener Kubiak. Pojedynek może być przetarciem przed fazą finałową, jeżeli bowiem jego podopiecznym uda się do niej awansować, to już w pierwszej rundzie spotkają się najprawdopodobniej właśnie z Lotosem.
W ten weekend oczy brzeskich kibiców skierowane będą nie tylko na Gdynię, ale także na Pabianice, gdzie Polfa podejmie Dudę Leszno. Miejscowe są ostatnim zespołem, który może zagrozić Cukierkom w awansie do play-off, jednak musi wygrać trzy ostatnie spotkania, a brzeżanki muszą trzykrotnie przegrać. - Nie spodziewam się, że Pabianice ulegną Dudzie, ale za tydzień grają w Gorzowie i liczę, że przegrają właśnie tam - kończy trener Kubiak.
www.gazeta.pl (Opole)
Michał Sielski pisze: Cukierki wprawdzie bez większych problemów awansują do play-off
qBK pisze:Michał Sielski pisze: Cukierki wprawdzie bez większych problemów awansują do play-off
pierwsze - czy awansują, a drugie - czy bez większych problemów
Albo autor wierzy że pokonamy Wisłę / CCC, albo nie docenia Pabianic
Ewentualnie nie wie jaki jest układ gier i twierdzi że 3 punkty przewagi to już mur beton awans
3 opcja najbardziej prawdopodobna
wystarczy spojrzeć na autora tego art
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
qBK pisze: Lotos stał się prawdziwym dream-teamem i można go uznać za głównego kandydata do mistrzostwa.
Widać że dziennikarzy z Opola nas cenią.Biorąc pod uwagę że będziemy Boskim zespołem (jeden Bóg wie jak silni będziemy)..to bardzo nas cenią.
Lotos będzie największą zagadką ale to nie to samo co główny faworyt.

hellraiser pisze:qBK pisze: Lotos stał się prawdziwym dream-teamem i można go uznać za głównego kandydata do mistrzostwa.
Widać że dziennikarzy z Opola nas cenią.Biorąc pod uwagę że będziemy Boskim zespołem (jeden Bóg wie jak silni będziemy)..to bardzo nas cenią.
Lotos będzie największą zagadką ale to nie to samo co główny faworyt.
kono (gazeta.pl Opole) pisze:Pojedynek może być przetarciem przed fazą finałową, jeżeli bowiem jego podopiecznym uda się do niej awansować, to już w pierwszej rundzie spotkają się najprawdopodobniej właśnie z Lotosem.
Czyli zakłada, że Lotos będzie pierwszy [nie neguję tego, mogą pokonać Wisłę, choć będzie to trudne], albo... my będziemy na siódmym [tu już musiałyby dziać się cuda ]
W pojedynku dziennikarzy mamy remis
-
znajomy
Słodki smak zwycięstwa
Ostatnia sobota karnawału może mieć słodki smak dla koszykarek Lotosu. Do Gdyni przyjeżdża bowiem drużyna Cukierków Odry Brzeg. Trener gospodyń Roman Skrzecz przestrzega jednak swoje zawodniczki przed lekceważeniem przeciwniczek.
- Rywalki mają w swoich szeregach kilka bardzo doświadczonych zawodniczek, które pozostawione bez opieki, umieją trafiać piłką do kosza - przestrzega szkoleniowiec Lotosu, mając na myśli przede wszystkim Amerykankę Kimberly Williams, Ukrainkę Olenę Proszczenko oraz Joannę Chełczyńską i Joannę Marczewską. - Jeśli zagramy na swoim normalnym poziomie, powinniśmy sobie poradzić - dodaje.
Do gdyńskiej drużyny, po badaniach w Moskwie, powróciła Irina Ruchina. Jej przyszłość w zespole stoi jednak pod znakiem zapytania. Trener Skrzecz nie ukrywa, że obecnie pierwszą rozgrywającą Lotosu jest Paulina Pawlak. W zależności od aktualnych potrzeb, wynikających z gry, na tej pozycji do zastępowania jej przysposabiane są Amerykanki LaTanya White i Betty Lennox, które znacznie lepiej czują się na pozycji rzucającej obrońcy. Rosjanka o swojej przydatności do drużyny będzie musiała przekonać trenera na treningach.
- Jej powrót poszerza mi możliwości manewru na pozycji rozgrywającej. Jeśli Ruchina znajdzie się w 12 na mecz z Cukierkami, to na pewno nie wyjdzie w pierwszej piątce. Szansę gry otrzyma w zależności od rozwoju sytuacji. Jak ją wykorzysta, będzie zależało już od niej samej. Wychodzę z założenia, że grają najlepsze - przedstawia sytuację Rosjanki trener Skrzecz, który znacznie większe kłopoty może mieć w tym spotkaniu z obsadzeniem pozycji środkowych. Do składu powróciła wprawdzie Ewelina Kobryn, ale rozchorowała się z kolei Magdalena Leciejewska. Jej występ w sobotnim spotkaniu stoi pod znakiem zapytania. Jeśli nie wyzdrowieje, cały ciężar gry pod koszami spocznie na Kobryn i Tatianie Troinie.
Kłopoty Lotosu na tej pozycji wkrótce powinny się jednak skończyć. W przyszłym tygodniu w Gdyni spodziewana jest Amerykanka Ruth Riley, która wystąpiła już w tym sezonie jednym meczu przeciwko Wiśle.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Joannę Marczewską...ciekawe...a już myślałam, że pan Suska ustrzegł się błędów, a jednak jeszcze nie tym razem
, ale ja wierzę, że kiedyś mu się uda 
Ostatnia sobota karnawału może mieć słodki smak dla koszykarek Lotosu. Do Gdyni przyjeżdża bowiem drużyna Cukierków Odry Brzeg. Trener gospodyń Roman Skrzecz przestrzega jednak swoje zawodniczki przed lekceważeniem przeciwniczek.
- Rywalki mają w swoich szeregach kilka bardzo doświadczonych zawodniczek, które pozostawione bez opieki, umieją trafiać piłką do kosza - przestrzega szkoleniowiec Lotosu, mając na myśli przede wszystkim Amerykankę Kimberly Williams, Ukrainkę Olenę Proszczenko oraz Joannę Chełczyńską i Joannę Marczewską. - Jeśli zagramy na swoim normalnym poziomie, powinniśmy sobie poradzić - dodaje.
Do gdyńskiej drużyny, po badaniach w Moskwie, powróciła Irina Ruchina. Jej przyszłość w zespole stoi jednak pod znakiem zapytania. Trener Skrzecz nie ukrywa, że obecnie pierwszą rozgrywającą Lotosu jest Paulina Pawlak. W zależności od aktualnych potrzeb, wynikających z gry, na tej pozycji do zastępowania jej przysposabiane są Amerykanki LaTanya White i Betty Lennox, które znacznie lepiej czują się na pozycji rzucającej obrońcy. Rosjanka o swojej przydatności do drużyny będzie musiała przekonać trenera na treningach.
- Jej powrót poszerza mi możliwości manewru na pozycji rozgrywającej. Jeśli Ruchina znajdzie się w 12 na mecz z Cukierkami, to na pewno nie wyjdzie w pierwszej piątce. Szansę gry otrzyma w zależności od rozwoju sytuacji. Jak ją wykorzysta, będzie zależało już od niej samej. Wychodzę z założenia, że grają najlepsze - przedstawia sytuację Rosjanki trener Skrzecz, który znacznie większe kłopoty może mieć w tym spotkaniu z obsadzeniem pozycji środkowych. Do składu powróciła wprawdzie Ewelina Kobryn, ale rozchorowała się z kolei Magdalena Leciejewska. Jej występ w sobotnim spotkaniu stoi pod znakiem zapytania. Jeśli nie wyzdrowieje, cały ciężar gry pod koszami spocznie na Kobryn i Tatianie Troinie.
Kłopoty Lotosu na tej pozycji wkrótce powinny się jednak skończyć. W przyszłym tygodniu w Gdyni spodziewana jest Amerykanka Ruth Riley, która wystąpiła już w tym sezonie jednym meczu przeciwko Wiśle.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Joannę Marczewską...ciekawe...a już myślałam, że pan Suska ustrzegł się błędów, a jednak jeszcze nie tym razem
- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
Adam Suska pisze: Irina Ruchina
A Tu na dokładkę mamy jeszcze taki rarytas.
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
a to chyba jest "polska wymowa", wole ją niż te Ryukhiny, ale nie wyobrażam sobie, żeby u nas były takie kwiatki jak u ruskich w statach... u nas by było pewnie Defordż... Kanty

Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
U nas jest już troche zabawy z pewnym amerykańskim " beztalenciem, które się miało wykurować u nas".
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

