Euroliga koszykarzy 2006/2007
Moderator: Moderatorzy
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Prokom Trefl Sopot przegrał w meczu 6. kolejki Euroligi koszykarzy z TAU Ceramica Vitoria 70:75 (18:23, 17:16, 17:23, 18:13).
Koszykarze Prokomu Trefla Sopot nie sprostali wyżej notowanemu rywalowi z Hiszpanii i po raz pierwszy w tym sezonie rozgrywek Euroligi przegrali we własnej hali. W kluczowych momentach zabrakło im konsekwencji i precyzji w rozegraniu akcji, jednak minimalna porażka z drużyną mierzącą w tym sezonie w najwyższe laury Euroligi ujmy im nie przynosi.
Sopocianie rozpoczęli bardzo dobrze i prowadzili 7:4. Rywale uporządkowali jednak grę w obronie i przejęli inicjatywę. Mistrzowie Polski zbyt łatwo dopuszczali do czystych pozycji rzutowych szybciej prowadzących grę Hiszpanów. Ceramica szybko odrobiła straty i objęła prowadzenie - 5 pkt po 10 minutach.
Później Mecz był wyrównany. Podopieczni Eugeniusza Kijewskiego usilnie dążyli do wyrównania, co udało im się w 17. min. (33:33). Później fatalnie jednak rozegrali końcówkę kwarty i zamiast wyjść na prowadzenie, znów musieli odrabiać straty.
Po 30 minutach Prokom przegrywał 52:62. Jednak początek czwartej kwarty był efektowny w wykonaniu Trefla. Dwie "trójki" - Slanyny i Atkinsa oraz błędy Ceramiki pozwoliły gospodarzom odrobić większość strat i było 61:62. Po kolejnych minutach i celnych wolnych Slaniny był remis 65:65. Później jednak Ceramica ponownie objęła prowadzenie, którego nie oddała już do końca.
W efekcie Prokom przegrał czwarty mecz w Eurolidze, choć pozostawili po tym występie o wiele lepsze wrażenie niż po meczu sprzed tygodnia.
"To był dla nas ciężki mecz, ciężkie zwycięstwo. W pierwszej kwarcie mieliśmy problemy z niskimi graczami Prokomu. Udało nam się jednak uporządkować grę. Myślę, ze najlepsze w naszym wykonaniu była trzecia kwarta. W końcówce sopocianie zagrali bardzo agresywnie, co jednocześnie nałożyło się na słabszy okres gry mojego zespołu i o zwycięstwo trzeba było walczyć do końca. Gospodarze mogli ten mecz wygrać. To ważne dla nas zwycięstwo, myślę, że kolejne będą już łatwiejsze" - powiedział po spotkaniu trener Tau Ceramica Velimir Perasovic.
"Rozegraliśmy najlepsze jak do tej pory spotkanie w Eurolidze. Jednak nie ustrzegliśmy się w końcówce kilku prostych błędów. Nie udało nam się wybronić trzypunktowego rzutu Erdogana i to moim zdaniem był przełomowy moment meczu. Z postawy zespołu mogę być jednak zadowolony" - powiedział po meczu trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.
"W końcówce nie wykorzystaliśmy kilku okazji. Teraz wiemy, że możemy wygrywać z takimi zespołami jak Ceramica. Ten mecz da nam pewność, wiarę, że możemy awansować do Top 16" - powiedział po meczu Christian Dalmau.
W meczu przegranym przez RheinEnergie Kolonia 73:79 z francuskim Le Mans 11 punktów dla gospodarzy zdobył Marcin Gortat.
Prokom Trefl Sopot - TAU Ceramica Vitoria 70:75 (18:23, 17:16, 17:23, 18:13)
Prokom: Donatas Slanina 17, Christian Dalmau 13, Huseyin Besok 11, Tomas Masiulis 9, Adam Wójcik 6, Rashid Atkins 5, Filip Dylewicz 3, Jasmin Hukic 2, Justin Hamilton 2, Michael Andersen 2;
TAU Ceramica: Serkan Erdogan 17, Luis Scola 15, Tiago Splitter 14, Zoran Planinic 11, Igor Rakocevic 10, Frederick House 5, Mirza Teletovic 3, Pablo Prigioni 0, Kaya Peker 0.
Koszykarze Prokomu Trefla Sopot nie sprostali wyżej notowanemu rywalowi z Hiszpanii i po raz pierwszy w tym sezonie rozgrywek Euroligi przegrali we własnej hali. W kluczowych momentach zabrakło im konsekwencji i precyzji w rozegraniu akcji, jednak minimalna porażka z drużyną mierzącą w tym sezonie w najwyższe laury Euroligi ujmy im nie przynosi.
Sopocianie rozpoczęli bardzo dobrze i prowadzili 7:4. Rywale uporządkowali jednak grę w obronie i przejęli inicjatywę. Mistrzowie Polski zbyt łatwo dopuszczali do czystych pozycji rzutowych szybciej prowadzących grę Hiszpanów. Ceramica szybko odrobiła straty i objęła prowadzenie - 5 pkt po 10 minutach.
Później Mecz był wyrównany. Podopieczni Eugeniusza Kijewskiego usilnie dążyli do wyrównania, co udało im się w 17. min. (33:33). Później fatalnie jednak rozegrali końcówkę kwarty i zamiast wyjść na prowadzenie, znów musieli odrabiać straty.
Po 30 minutach Prokom przegrywał 52:62. Jednak początek czwartej kwarty był efektowny w wykonaniu Trefla. Dwie "trójki" - Slanyny i Atkinsa oraz błędy Ceramiki pozwoliły gospodarzom odrobić większość strat i było 61:62. Po kolejnych minutach i celnych wolnych Slaniny był remis 65:65. Później jednak Ceramica ponownie objęła prowadzenie, którego nie oddała już do końca.
W efekcie Prokom przegrał czwarty mecz w Eurolidze, choć pozostawili po tym występie o wiele lepsze wrażenie niż po meczu sprzed tygodnia.
"To był dla nas ciężki mecz, ciężkie zwycięstwo. W pierwszej kwarcie mieliśmy problemy z niskimi graczami Prokomu. Udało nam się jednak uporządkować grę. Myślę, ze najlepsze w naszym wykonaniu była trzecia kwarta. W końcówce sopocianie zagrali bardzo agresywnie, co jednocześnie nałożyło się na słabszy okres gry mojego zespołu i o zwycięstwo trzeba było walczyć do końca. Gospodarze mogli ten mecz wygrać. To ważne dla nas zwycięstwo, myślę, że kolejne będą już łatwiejsze" - powiedział po spotkaniu trener Tau Ceramica Velimir Perasovic.
"Rozegraliśmy najlepsze jak do tej pory spotkanie w Eurolidze. Jednak nie ustrzegliśmy się w końcówce kilku prostych błędów. Nie udało nam się wybronić trzypunktowego rzutu Erdogana i to moim zdaniem był przełomowy moment meczu. Z postawy zespołu mogę być jednak zadowolony" - powiedział po meczu trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.
"W końcówce nie wykorzystaliśmy kilku okazji. Teraz wiemy, że możemy wygrywać z takimi zespołami jak Ceramica. Ten mecz da nam pewność, wiarę, że możemy awansować do Top 16" - powiedział po meczu Christian Dalmau.
W meczu przegranym przez RheinEnergie Kolonia 73:79 z francuskim Le Mans 11 punktów dla gospodarzy zdobył Marcin Gortat.
Prokom Trefl Sopot - TAU Ceramica Vitoria 70:75 (18:23, 17:16, 17:23, 18:13)
Prokom: Donatas Slanina 17, Christian Dalmau 13, Huseyin Besok 11, Tomas Masiulis 9, Adam Wójcik 6, Rashid Atkins 5, Filip Dylewicz 3, Jasmin Hukic 2, Justin Hamilton 2, Michael Andersen 2;
TAU Ceramica: Serkan Erdogan 17, Luis Scola 15, Tiago Splitter 14, Zoran Planinic 11, Igor Rakocevic 10, Frederick House 5, Mirza Teletovic 3, Pablo Prigioni 0, Kaya Peker 0.
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Rywal to jedna z gigantów Euroligi ja na wygraną nie liczyłem, ale wynik jak widać nie był taki zły 
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
Grupa D
Tau Ceramika Vitoria
Maccabi Tel Awiw
Pau Orthez
Lottomatica Rzym
Grupa E
CSKA Moskwa
Olympiakos Pireus
Joventut Badalona
Partizan Belgrad
Grupa F
Panathinaikos Ateny
Winterthur Barcelona
Efes Pilsen Istambuł
Prokom Trefl Sopot
Grupa G
Dynamo Moskwa
Benetton Treviso
Unicaja Malaga
Aris Saloniki
Do 1/4 finału, który będzie rozgrywany systemem play-off do 2 zwycięstw, awansują po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy.
Tau Ceramika Vitoria
Maccabi Tel Awiw
Pau Orthez
Lottomatica Rzym
Grupa E
CSKA Moskwa
Olympiakos Pireus
Joventut Badalona
Partizan Belgrad
Grupa F
Panathinaikos Ateny
Winterthur Barcelona
Efes Pilsen Istambuł
Prokom Trefl Sopot
Grupa G
Dynamo Moskwa
Benetton Treviso
Unicaja Malaga
Aris Saloniki
Do 1/4 finału, który będzie rozgrywany systemem play-off do 2 zwycięstw, awansują po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy.
!AMUNT VALENCIA!
fearless pisze:KOMPROMITACJA!!!
Takimi słowami mogę tylko określić to, co widziałem w pierwszej połowie. Denerwuje mnie ten zespół.
Całkowicie zgadzam się z Tobą!! To była żenada!! Zero obrony, zero pomysłu w ataku. Chłopcy tak ucieszyli się z prowadzenia 17: 9, że stracili kolejnych 15 punktów nawet nie próbując przeszkadzać w oddawaniu rzutów Barcelonie. Swoją drogą od połowy 3 kwarty Barcelonie też nie chciało się już bronić, bo inaczej wygraliby chyba więcej niż 30.
A komentarz też był żenujący....
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."
https://bartolino78.wordpress.com
https://bartolino78.wordpress.com
- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
El Guaje pisze:Wygrana Prokomu 71:67
Czy to jest pierwsza historyczna wygrana nad Efesem Prokomu?!
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
W meczu 2. kolejki fazy TOP 16 Prokokm Trefl Sopot pokonał po dramatycznym meczu w Stambule miejscowy Efes Pilsen 67:71 (11:16, 22:10, 17:13, 11:22; 6:10).
Była to 9. konfrontacja tych drużyn w historii euroligowych spotkań i zarazem dopiero pierwsza, historyczna, wygrana mistrzów Polski.
Ostatnią akcję w regulaminowym czasie gry przeprowadzili koszykarze Prokomu. Michael Andersen popisał się efektownym wsadem i wydawało się, że goście wygrali 63:61. Turcy złożyli jednak błyskawiczny protest, a sędziowie po analizie wideo go uznali. Okazało się, że Duńczyk wsadził piłkę do kosza już po upływie regulaminowego czasu gry. Andersenowi zabrakło setnych części sekundy.
Sędziowie zmienili zdanie i nakazali rozegrać dogrywkę. Nie mogli w to uwierzyć koszykarze Prokomu, którzy po okazaniu radości udali się do szatni. Powrócili do niej dopiero kilka minut po ogłoszeniu decyzji o tym, że punkty Andersena nie zostały ostatecznie zaliczone.
W dogrywce Prokom przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść i w dramatycznych okolicznościach odniósł historyczne sukces.
Dla Prokomu to pierwsza wygrana w fazie TOP 16. W meczu 1. kolejki podopieczni Eugeniusza Kijewskiego przegrali z Barceloną 73:92.
Efes Pilsen Stambuł - Prokom Trefl Sopot 67:71 (16:11, 10:22, 13:17, 22:11; 6:10)
Była to 9. konfrontacja tych drużyn w historii euroligowych spotkań i zarazem dopiero pierwsza, historyczna, wygrana mistrzów Polski.
Ostatnią akcję w regulaminowym czasie gry przeprowadzili koszykarze Prokomu. Michael Andersen popisał się efektownym wsadem i wydawało się, że goście wygrali 63:61. Turcy złożyli jednak błyskawiczny protest, a sędziowie po analizie wideo go uznali. Okazało się, że Duńczyk wsadził piłkę do kosza już po upływie regulaminowego czasu gry. Andersenowi zabrakło setnych części sekundy.
Sędziowie zmienili zdanie i nakazali rozegrać dogrywkę. Nie mogli w to uwierzyć koszykarze Prokomu, którzy po okazaniu radości udali się do szatni. Powrócili do niej dopiero kilka minut po ogłoszeniu decyzji o tym, że punkty Andersena nie zostały ostatecznie zaliczone.
W dogrywce Prokom przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść i w dramatycznych okolicznościach odniósł historyczne sukces.
Dla Prokomu to pierwsza wygrana w fazie TOP 16. W meczu 1. kolejki podopieczni Eugeniusza Kijewskiego przegrali z Barceloną 73:92.
Efes Pilsen Stambuł - Prokom Trefl Sopot 67:71 (16:11, 10:22, 13:17, 22:11; 6:10)
!AMUNT VALENCIA!
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości



