21 kolejka: ŁKS Łódź- AZS Poznań 43-69
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Gratulacje dla AZS'u!
mecz ŁKS'owi ewidentnie nie wyszedl (moim zdaniem to jednorazowa wpadka, do ktorej nie przywiazywalbym wiekszej wagi), a Poznan to wykorzystal i tyle. sytuacja w tabeli po raz kolejny niezle sie skomplikowala: jesli wygramy z Brzegiem to najprawdopodobniej Poznan bedzie 4. Gorzow 5. a ŁKS 6...
jeszcze raz gratulacje dla AZS'u
mecz ŁKS'owi ewidentnie nie wyszedl (moim zdaniem to jednorazowa wpadka, do ktorej nie przywiazywalbym wiekszej wagi), a Poznan to wykorzystal i tyle. sytuacja w tabeli po raz kolejny niezle sie skomplikowala: jesli wygramy z Brzegiem to najprawdopodobniej Poznan bedzie 4. Gorzow 5. a ŁKS 6...
jeszcze raz gratulacje dla AZS'u
nie myślałem, że po Naszej porażce z Gorzowem 3 miejśce jest jeszcze możliwe, a jednak
(znaczy moze nie tak dokładnie "a jednak" bo jeszcez Odra), możliwe jestto iż możmey w rundzie zasadniczej zając 3 lokatę
a co do meczu to jak widziałem to zawodniczki AZSu poprostu rozklepywaly obronę Łksu !!
bravo AZS, nie wiedziałem że tak łatwo wygracie !!
a co do meczu to jak widziałem to zawodniczki AZSu poprostu rozklepywaly obronę Łksu !!
bravo AZS, nie wiedziałem że tak łatwo wygracie !!
- polite boy
- Żak
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 grudnia 2006, 10:43
- Lokalizacja: Polkowice
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Gratulacje dla AZS za nokaut. Własciwie to mecz bez zadnej historii, cud że wyszliśmy z 40-tki
Ewidentny spadek formy, podobno jak wspomniał Mirek na konfie chyba przesadzili z treningami w tym tygodniu, tak czy inaczej jak wspomniał Brzydki raz w sezonie trafia się takie żenua i padło dzisiaj. Jeśli forma nie pójdzie w górę to faktycznie wypelnimy jedynie plan sprzed sezonu czyli wejście do ósemki i tyle, a jeśli odbudujemy i nie spadniemy na siódme miejsce to powalczyć mozemy zarówno z CCC (to nam by odpowiadało i to z pozycji nie-faworyta, co odpowiada nam jeszce bardziej, albo z Gorzowem, który jak pokazały wczoraj Pabianice tez nie jest niezwyciężony u siebie i też nie będziemy faworytem
). Gorzej być nie moze, gdybyśmy przegrali jednym punktem to byłbym zdecydowanie bardziej wsciekły a tak luuuuzik, atmosferka pomeczowa i humory nikogo nie opuściły. W końcu nikt nie kibicuje ŁKSowi dla zwycięstw, choć jak są po drodze to tez miło. Liga naprawde jest tak nieobliczalna w tym roku ze decydowac będzie dyspozycja dnia - wszystko jest chyba możliwe... no prawie wszystko

- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Blamaż łodzianek
Blamażem ŁKS-u Siemens AGD Łódź zakończyło się dzisiejsze spotkanie tego zespołu z INEĄ AZS Poznań. Łodzianki przegrały na własnym boisku 43:69 i tym samym straciły szanse na zajęcie trzeciego miejsca przed fazą play-off. Losy meczu rozstrzygnęły się już w pierwszych dwudziestu minutach, które to podopieczne Mirosława Trześniewskiego przegrały aż 22:43.
- O takim meczu chciałoby się jak najszybciej zapomnieć - mówiła po tym spotkaniu Olga Żytomirska. - Nie pozostaje mi nic innego jak przeprosić naszych fanów za dzisiejszą, jakże bolesną porażkę - kontynuowała środkowa ŁKS-u. I rzeczywiście. Łodzianki w całym spotkaniu były tylko tłem dla świetnie usposobionych zawodniczek INEI AZS Poznań.
Już pierwsza odsłona tego pojedynku pokazała, że na łatwą wygraną zawodniczki ŁKS-u Siemens AGD Łódź nie mają co liczyć. Podopiecznym Mirosława Trześniewskiego szło jak po grudzie, natomiast poznanianki po raz kolejny w tegorocznym sezonie popisywały się poukładaną i zespołową grą. Nic więc dziwnego, że szybko uwidoczniła się ich przewaga, która utrzymała się do końca tej części spotkania.
Co gorsza dla drużyny gospodyń taki obraz gry utrzymywał się także w kolejnych minutach. Sibora, Waligórska, Ciecierska i Jarkowska raz za razem dziurawiły kosz rywalek, natomiast ełkaesiaczki, w odróżnieniu od swoich rywalek, prezentowały całkowitą indolencję rzutową. "Szarpała" co prawda Renata Oliveira, starała się Leona Krystofova, ale to była tylko kropla w morzu potrzeb. ŁKS przegrał tą część gry aż 8:22 i już tylko cud mógł uchronić ten zespół przed dziesiątą porażką w sezonie.
Ten jednak nie nastąpił. Również po przerwie poznanianki były dominującą stroną pojedynku, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie. Ich przewaga sięgała w pewnym momencie nawet trzydziestu punktów i ci, co jeszcze mieli nadzieję na odwrócenie losów meczu zupełnie starcili wiarę w końcowy sukces swojego zespołu. ŁKS po prostu nie mógł tej rywalizacji wygrać. - Zagrałyśmy tragicznie i naprawdę nie wiem co powiedzieć. Poznaniankom wychodziło dosłownie wszystko, a nam zupełnie nic - podsumowała dzisiejszy występ swojej drużyny mocno zasmucona Olga Żytomirska.
ws/gazeta.pl
Blamażem ŁKS-u Siemens AGD Łódź zakończyło się dzisiejsze spotkanie tego zespołu z INEĄ AZS Poznań. Łodzianki przegrały na własnym boisku 43:69 i tym samym straciły szanse na zajęcie trzeciego miejsca przed fazą play-off. Losy meczu rozstrzygnęły się już w pierwszych dwudziestu minutach, które to podopieczne Mirosława Trześniewskiego przegrały aż 22:43.
- O takim meczu chciałoby się jak najszybciej zapomnieć - mówiła po tym spotkaniu Olga Żytomirska. - Nie pozostaje mi nic innego jak przeprosić naszych fanów za dzisiejszą, jakże bolesną porażkę - kontynuowała środkowa ŁKS-u. I rzeczywiście. Łodzianki w całym spotkaniu były tylko tłem dla świetnie usposobionych zawodniczek INEI AZS Poznań.
Już pierwsza odsłona tego pojedynku pokazała, że na łatwą wygraną zawodniczki ŁKS-u Siemens AGD Łódź nie mają co liczyć. Podopiecznym Mirosława Trześniewskiego szło jak po grudzie, natomiast poznanianki po raz kolejny w tegorocznym sezonie popisywały się poukładaną i zespołową grą. Nic więc dziwnego, że szybko uwidoczniła się ich przewaga, która utrzymała się do końca tej części spotkania.
Co gorsza dla drużyny gospodyń taki obraz gry utrzymywał się także w kolejnych minutach. Sibora, Waligórska, Ciecierska i Jarkowska raz za razem dziurawiły kosz rywalek, natomiast ełkaesiaczki, w odróżnieniu od swoich rywalek, prezentowały całkowitą indolencję rzutową. "Szarpała" co prawda Renata Oliveira, starała się Leona Krystofova, ale to była tylko kropla w morzu potrzeb. ŁKS przegrał tą część gry aż 8:22 i już tylko cud mógł uchronić ten zespół przed dziesiątą porażką w sezonie.
Ten jednak nie nastąpił. Również po przerwie poznanianki były dominującą stroną pojedynku, kontrolując przebieg wydarzeń na parkiecie. Ich przewaga sięgała w pewnym momencie nawet trzydziestu punktów i ci, co jeszcze mieli nadzieję na odwrócenie losów meczu zupełnie starcili wiarę w końcowy sukces swojego zespołu. ŁKS po prostu nie mógł tej rywalizacji wygrać. - Zagrałyśmy tragicznie i naprawdę nie wiem co powiedzieć. Poznaniankom wychodziło dosłownie wszystko, a nam zupełnie nic - podsumowała dzisiejszy występ swojej drużyny mocno zasmucona Olga Żytomirska.
ws/gazeta.pl
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
SEP-CE pisze:nie myślałem, że po Naszej porażce z Gorzowem 3 miejśce jest jeszcze możliwe, a jednak(znaczy moze nie tak dokładnie "a jednak" bo jeszcez Odra), możliwe jestto iż możmey w rundzie zasadniczej zając 3 lokatę
![]()
Przede wszystkim, to czym jeszcze do niedawna cieszyli się kibice ŁKSu, teraz jest Waszym atutem - czyli zajęcie przez was 3 miejsca zależy już tylko od Was!!!!
W kwestii meczu to nie ma co pisać. Oglądałem to jednostronne spotkanie w pewnym lokalu przy złocistym i naprawdę gospodynie w tym meczu zupełnie nie istniały!!! A najlepsze były spekulacje bodajże red. Madeja, w stylu: na hali w Łodzi jest zimno, ale będzie to sporym atutem gospodyń, które są już przyzwyczajone do niskich temperatur
No i kolejna kwestia...... podczas transmisji, wyraźnie widziałem że w końcówce meczu grała Kasia Najtkowska (rzucała nawet wolne). Tymczasem w protokole meczu na stronie plkk nie ma tej zawodniczki nawet wśród zgłoszonych do meczu
Czy ktoś z osób obecnych na hali mógłby wyjaśnić tą sprawę. Czy to kolejny pokaz amatorszczyzny plkk czy to może nam w głowach już konkretniue zaszumiało
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Szymon pisze:(...) zreszta gdy kamera pokazała Najtola to wraz z LUCKY'm zaczeliśmy wspominać pewnego grilla na Golęcinie![]()
![]()
(...)
A tak serio... SUPER imprezka, SUPEEEER wspomnienia!!! Pozdrowionka dla wszystkich, co byli i herbatkę pabianicką pili
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Łukasz-fan
- Młodzik
- Posty: 647
- Rejestracja: 11 lutego 2005, 15:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
w statystykach jest wiecej błędów, nie grała K. Jarkowska tylko Kasia Najtkowska.
INEA AZS POZNAŃ => www.azs.poznan.pl
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Na koferencji prasowej a wlasciwie tuż przed nią doszlo do ciekawej wymiany uwag między simonem a Moniką Siborą.
Na wstepie powiem tylko że każdy wie w jakim stanie jest nasza hala, to jedna z najstarszych hal w Polsce, zanidbana, nadgryziona przez zab czasu, nie spelniająca już wielu wymogów komfortu. Od dawien dawna stanowi obiekt grubych drwin z naszej strony, kochamy ją bo to część naszej historii ale ubaw mamy z tego dramatu, odpadających tynków, przeciekającego dachu itp.
Przd konferencją Monika Sibora napomknęla ze strasznie zimno na hali ze tylko 12 stopni (o ile sie nie myle gdyby było poniżej 16 nie dopuszczonoby do meczu), na co simon (a atmosferka była wesoła pijacko-luzacka) z pełną powagą
: I nieprawdą jest jakoby dach przeciekal nad parkietem!. Na co pani Sibora zupełnie serio: Taaak? Tak? To skad te plamy na parkiecie??
No cóż nie kazdy jarzy cięzki dowcip Lans Ekipy

Na wstepie powiem tylko że każdy wie w jakim stanie jest nasza hala, to jedna z najstarszych hal w Polsce, zanidbana, nadgryziona przez zab czasu, nie spelniająca już wielu wymogów komfortu. Od dawien dawna stanowi obiekt grubych drwin z naszej strony, kochamy ją bo to część naszej historii ale ubaw mamy z tego dramatu, odpadających tynków, przeciekającego dachu itp.
Przd konferencją Monika Sibora napomknęla ze strasznie zimno na hali ze tylko 12 stopni (o ile sie nie myle gdyby było poniżej 16 nie dopuszczonoby do meczu), na co simon (a atmosferka była wesoła pijacko-luzacka) z pełną powagą
No cóż nie kazdy jarzy cięzki dowcip Lans Ekipy


- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Seba pisze:Szymon pisze:(...) zreszta gdy kamera pokazała Najtola to wraz z LUCKY'm zaczeliśmy wspominać pewnego grilla na Golęcinie![]()
![]()
(...)
Byś rzucił te fotki, których nie dane było później oglądać reszcie uczestników
A tak serio... SUPER imprezka, SUPEEEER wspomnienia!!! Pozdrowionka dla wszystkich, co byli i herbatkę pabianicką pilihihi
/
wczoraj zagrały wszystkie nasze zawodniczki, ktore siedzialy na ławie - ale Kasi Jarkowskiej jakos nie przyuwazylem. Grała Najtol. Wtopa w prorokole/statach pewnie. Tak przy okazji: kto jest odpowiedzialny za takie bledy? (pewnie jak to bywa: nikt) ale sie pytam, bo jakos mnie to zastanawia. Juz nie pierwszy raz takie bledy sie pojawiają:/
mecz istonie bez wiekszej historii, jedynie poczatek pierwszej kwarty wyrownany i "punkt za punkt". Potem solidny odjazd naszych zawodniczek. Przez pierwsze 2 i pół minuty pierwszej kwarty zadna z druzyn nie mogla trafic do kosza, dopier pozniej worek sie otworzyl.
U nas bardzo ladnie Monia Sibora (dosc duzo punktow - ostatnio tyle nie rzucala) oraz Natalia Waligórska (swietna pierwsza kwarta, mimo ze szybko zlapala 3 faule grala potem juz "czysto" az do samego konca).
No i ciag dalszy dywagacji. Jesli wygramy z Lesznem, a pozostale mecze sie "dobrze" uloza to bedzie 4 miejsce. To bylby dobry "wypad" przed PO: dwa pierwsze mecze u siebie + ew.piąty - czego od 3 sezonów nie mieliśmy. Ale i tak o faworytów w poszczegolnych parach bedzie trudno - a to akurat dobrze.
reloaded :]
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Klęska ŁKS na własnym parkiecie
Koszykarki ŁKS doznały we własnej hali druzgocącej porażki 43:69 w meczu ekstraklasy przeciwko AZS INEA Poznań.
Początek spotkania nie zapowiadał takiego pogromu. Zawodniczki z Poznania nie mogły zdobyć punktów przez kilka minut i ŁKS prowadził 3:0. Następnie koszykarki AZS uporządkowały grę w ataku i rozpoczęły regularne punktowanie rywalek. Prym wiodły Joanna Jarkowska, Monika Ciecierska i świetnie prowadząca grę, rozgrywająca Natalia Waligórska. Ełkaesianki nie potrafiły odpowiedzieć równie skutecznie, a do tego doszły błędy w rozegraniu i sporo niecelnych rzutów.
Niefortunna okazała się zmiana Sylwii Wlaźlak na Monikę Pope. Amerykanka została dwa razy z rzędu zablokowana i to ją tak zdeprymowało, że zupełnie straciła koncept gry.
Wystarczy tylko wspomnieć, że w pierwszej połowie ŁKS trafił zaledwie 7 z 25 rzutów czyli miał 28 proc. skuteczności. Z 5 rzutów za trzy punkty nie zdobył żadnego.
Od trzeciej kwarty zawodniczki AZS wyraźnie zwolniły tempo gry i mecz stał się wyrównany.
Trener koszykarek ŁKS był zdruzgotany i przyznał, że był to najgorszy mecz jego podopiecznych.
Nie bez znaczenia był fakt, że łodzianki trenowały cały miniony tydzień w temperaturze 5 stopni Celsjusza. Natomiast w dniu meczu termometr w hali wskazywał zaledwie 12 stopni C.
ŁKS SIEMENS AGD - AZS INEA POZNAŃ 43:69 (14:21, 8:22, 11:16, 10:10)
ŁKS: Oliveira 12, Leona Krystofova 11,Wlaźlak 6, Piątkowska 4, Żytomirska 4, Skorek 4, Pope 2, Białogór, Owczarek, Dominauskaite.
AZS: Sibora 16, Waligórska 16, Ciecierska 14, Jarkowska 13, Mrozińska 6, Aleliunaite-Jankowska 3, K. Jarkowska 1.
(rob) - Express Ilustrowany
Koszykarki ŁKS doznały we własnej hali druzgocącej porażki 43:69 w meczu ekstraklasy przeciwko AZS INEA Poznań.
Początek spotkania nie zapowiadał takiego pogromu. Zawodniczki z Poznania nie mogły zdobyć punktów przez kilka minut i ŁKS prowadził 3:0. Następnie koszykarki AZS uporządkowały grę w ataku i rozpoczęły regularne punktowanie rywalek. Prym wiodły Joanna Jarkowska, Monika Ciecierska i świetnie prowadząca grę, rozgrywająca Natalia Waligórska. Ełkaesianki nie potrafiły odpowiedzieć równie skutecznie, a do tego doszły błędy w rozegraniu i sporo niecelnych rzutów.
Niefortunna okazała się zmiana Sylwii Wlaźlak na Monikę Pope. Amerykanka została dwa razy z rzędu zablokowana i to ją tak zdeprymowało, że zupełnie straciła koncept gry.
Wystarczy tylko wspomnieć, że w pierwszej połowie ŁKS trafił zaledwie 7 z 25 rzutów czyli miał 28 proc. skuteczności. Z 5 rzutów za trzy punkty nie zdobył żadnego.
Od trzeciej kwarty zawodniczki AZS wyraźnie zwolniły tempo gry i mecz stał się wyrównany.
Trener koszykarek ŁKS był zdruzgotany i przyznał, że był to najgorszy mecz jego podopiecznych.
Nie bez znaczenia był fakt, że łodzianki trenowały cały miniony tydzień w temperaturze 5 stopni Celsjusza. Natomiast w dniu meczu termometr w hali wskazywał zaledwie 12 stopni C.
ŁKS SIEMENS AGD - AZS INEA POZNAŃ 43:69 (14:21, 8:22, 11:16, 10:10)
ŁKS: Oliveira 12, Leona Krystofova 11,Wlaźlak 6, Piątkowska 4, Żytomirska 4, Skorek 4, Pope 2, Białogór, Owczarek, Dominauskaite.
AZS: Sibora 16, Waligórska 16, Ciecierska 14, Jarkowska 13, Mrozińska 6, Aleliunaite-Jankowska 3, K. Jarkowska 1.
(rob) - Express Ilustrowany
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: maciej84 i 8 gości







