A mecz elegancki , b.dobra skutecznoesc naszej drużyny , dobry powró Nany , jest ona potrzeban , doping tez elegancki
21 kolejka: Duda Tęcza Leszno- Nova Trading Toruń 96-72
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Longerinho
- Młodzik
- Posty: 528
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 16:40
- Lokalizacja: .:Leszno:.
- Kontaktowanie:
Wkoncu mozna nazwac leszczynskich kibiców kibicam a nie jak to było wczesniej piknikowcami , jest wygrana i sa kibice , wszystko sie poruszyło jak stara zardzewiała maszyna i to nam sie podoba , wiekszosc kibiców zaczeła sie prtzyłączac do dopingu i to jest SUPER
.
A mecz elegancki , b.dobra skutecznoesc naszej drużyny , dobry powró Nany , jest ona potrzeban , doping tez elegancki
. Pozdro dla wszystkich
A mecz elegancki , b.dobra skutecznoesc naszej drużyny , dobry powró Nany , jest ona potrzeban , doping tez elegancki
Leszno naszym miastem , Tęcza naszym klubem
-
don.deks00
- Amator
- Posty: 191
- Rejestracja: 23 stycznia 2007, 15:44
- Lokalizacja: .::Leszno City::.
- Kontaktowanie:
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Oniemiałem z wrażenia będąc dziś w Trapezie. 96 punktów Tęczy! W jednym meczu, a nie w dwóch... Toruń rozbity! 13 punktów odrobione plus 11 dorzucone. Jest nieźle. Niesamowita skuteczność, wiele ładnych akcji, Nikita rewelacyjna jak zawsze ale to co wyprawiała Edzia Krysiewicz - po prostu poezja. Jessica również świetnie. Monika wreszcie obudziła się i była mocnym punktem w drużynie. Żyłka tez bardzo dobrze. Nana tylko poprawnie ale po kontuzji więc myślę, że z meczu na mecz powinno być lepiej. Ludzie - wreszcie mamy drużynę! A przecież na ławce czeka już prawie gotowa do gry Aga Budnik. Wracamy do gry! Mam nadzieję, że ten sen potrwa jeszcze dwa miesiące...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Zwycięstwem Dudy Tęczy PWSZ Leszno zakończyło się ostatnie spotkanie 21. serii spotkań w Ford Germaz Ekstraklasie. Leszynianki na własnym parkiecie wysoko pokonały Novę Trading Toruń 96:72, dzięki czemu odrobiły straty z pierwszego meczu i tym samym mają lepszy bilans bezpośrednich meczów.
- Przyjechaliśmy tutaj powalczyć o zwycięstwo. Jeśli nie o zwycięstwo to zakładaliśmy, żeby uchronić tą 13-punktową przewagę z Torunia. Nie udało się ani jedno, ani drugie - mówił po dzisiajeszym meczu Maciej Broczek, szkoleniowiec Nova Trading Toruń. Jego podopieczne ani przez moment nie były w stanie zagrozić świetnie dysponowanym gospodyniom. - Zagraliśmy chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu bardzo zespołowo. Punkty rozłożyły się równomiernie. Cała pierwsza piątku rzuciła powyżej 10 punktów, to na pewno cieszy. Zagraliśmy z sercem od początku do końca, myślę że należą się brawa całemu zespołowi, każdy włożył swoje 5 minut w dzisiejszą grę. Jeszcze raz podkreślę, że bardzo cieszę z zespołowej gry, bo tego nam brakowało w ostatnich spotkaniach - powiedziała Monika Siwczak.
A mecz rozpoczął się od mocnego uderzenie leszczynianek. Po dwóch trzypunktowych rzutach Edyty Krysiewicz gospodynie objęły prowadzenie 6:0, by za chwilę powiększyć swoją przewagę do piętnastu "oczek" (w piątej minucie na tablicy świetlnej widniał wynik 17:2). Co prawda przyjezdne odrobiły część strat, ale końcówka znów należała do ekipy prowadzonej przez Krzysztofa Zajca. Po dziesięciu minutach Duda prowadziła 28:17.
Kolejne odsłony to prawdziwa dominacja koszykarek z Leszna. Przewaga miejscowych sięgała momentami dwudziestu punktów i już chyba nikt nie wątpił w końcowy sukces gospodyń. Tego obrazu nie zmącił nawet ostatni zryw torunianek, które pod koniec trzeciej kwarty zniwelowały straty do jedenastu punktów. Szybko odpowiedziały Krysiewicz i Siwczak dzięki czemu przed ostatnią kwartą zespół z Leszna prowadził piętnastoma punktami. Jak się później okazało przewaga została powiększona w ostatnich dziesięciu minutach i ostatecznie leszczynianki wygrały 96:72.
- Ja tylko w imieniu zespołu mogę przeprosić za taką grę, bo na pewno ta gra dzisiaj nie wyglądała tak, żeby ten zespół mógł grać w ekstraklasie. A drużynie przeciwnej chciałem pogratulować, bo z taką skutecznością z jaka zagrał dzisiaj zespół z Leszna to się rzadko zdarza. Było widać, że mój zespół nie wracał do obrony. Przegraliśmy ten pojedynek szybkością, dlatego też taka skuteczność - nie krył zdenerwowania Maciej Broczek.
W zupełnie odmiennym nastroju znajdował się Krzysztof Zajc. - Bardzo się cieszę, że zwycięstwa. Zakładaliśmy przed meczem, że będzie to bardzo ciężki mecz. Zwycięstwo cieszy, a to że jest w takich rozmiarach tym bardziej. Odrobiliśmy przewagę z Torunia, a nawet jeszcze trochę podciągnęliśmy. To będzie bardzo ważne w dalszych grach które nas czekają. Zagraliśmy dzisiaj bardzo skutecznie. Jeżeli do tej pory wygrywaliśmy to mówiłem, że wygrywaliśmy obroną. Dzisiaj graliśmy skutecznie w ataku. Bardzo się obawialiśmy tego spotkania, w ciągu tygodnia graliśmy tak na 50%, ponieważ dziewczyny były bardzo przemęczone. Mieliśmy ostatnio trzy spotkania, graliśmy prawie co drugi dzień i do tego ten nieszczęsny wyjazd do Krakowa się przydarzył. Ten odpoczynek chyba pomógł, ponieważ dziewczyny zagrały dzisiaj na świeżości. Nie ukrywam, że był to dla nas mecz o życie ponieważ przegrywając dzisiaj mielibyśmy dwa punkty straty do Torunia, a tak wróciliśmy do gry i praktycznie liga zaczyna się od nowa. Trzeba myśleć już o następnym meczu, o tym trzeba zapomnieć. Chcielibyśmy utrzymać taką skuteczność i taką formę w dalszych grach - zakończył trener Dudy Tęczy PWSZ Leszno.
Wojciech Strzebińczyk, Jakub Olszak/plkk.pl
Ps.Trzymalam dzis kciuki za Leszno
i wygraly
Gratulacje
Pozdro Patrese
- Przyjechaliśmy tutaj powalczyć o zwycięstwo. Jeśli nie o zwycięstwo to zakładaliśmy, żeby uchronić tą 13-punktową przewagę z Torunia. Nie udało się ani jedno, ani drugie - mówił po dzisiajeszym meczu Maciej Broczek, szkoleniowiec Nova Trading Toruń. Jego podopieczne ani przez moment nie były w stanie zagrozić świetnie dysponowanym gospodyniom. - Zagraliśmy chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu bardzo zespołowo. Punkty rozłożyły się równomiernie. Cała pierwsza piątku rzuciła powyżej 10 punktów, to na pewno cieszy. Zagraliśmy z sercem od początku do końca, myślę że należą się brawa całemu zespołowi, każdy włożył swoje 5 minut w dzisiejszą grę. Jeszcze raz podkreślę, że bardzo cieszę z zespołowej gry, bo tego nam brakowało w ostatnich spotkaniach - powiedziała Monika Siwczak.
A mecz rozpoczął się od mocnego uderzenie leszczynianek. Po dwóch trzypunktowych rzutach Edyty Krysiewicz gospodynie objęły prowadzenie 6:0, by za chwilę powiększyć swoją przewagę do piętnastu "oczek" (w piątej minucie na tablicy świetlnej widniał wynik 17:2). Co prawda przyjezdne odrobiły część strat, ale końcówka znów należała do ekipy prowadzonej przez Krzysztofa Zajca. Po dziesięciu minutach Duda prowadziła 28:17.
Kolejne odsłony to prawdziwa dominacja koszykarek z Leszna. Przewaga miejscowych sięgała momentami dwudziestu punktów i już chyba nikt nie wątpił w końcowy sukces gospodyń. Tego obrazu nie zmącił nawet ostatni zryw torunianek, które pod koniec trzeciej kwarty zniwelowały straty do jedenastu punktów. Szybko odpowiedziały Krysiewicz i Siwczak dzięki czemu przed ostatnią kwartą zespół z Leszna prowadził piętnastoma punktami. Jak się później okazało przewaga została powiększona w ostatnich dziesięciu minutach i ostatecznie leszczynianki wygrały 96:72.
- Ja tylko w imieniu zespołu mogę przeprosić za taką grę, bo na pewno ta gra dzisiaj nie wyglądała tak, żeby ten zespół mógł grać w ekstraklasie. A drużynie przeciwnej chciałem pogratulować, bo z taką skutecznością z jaka zagrał dzisiaj zespół z Leszna to się rzadko zdarza. Było widać, że mój zespół nie wracał do obrony. Przegraliśmy ten pojedynek szybkością, dlatego też taka skuteczność - nie krył zdenerwowania Maciej Broczek.
W zupełnie odmiennym nastroju znajdował się Krzysztof Zajc. - Bardzo się cieszę, że zwycięstwa. Zakładaliśmy przed meczem, że będzie to bardzo ciężki mecz. Zwycięstwo cieszy, a to że jest w takich rozmiarach tym bardziej. Odrobiliśmy przewagę z Torunia, a nawet jeszcze trochę podciągnęliśmy. To będzie bardzo ważne w dalszych grach które nas czekają. Zagraliśmy dzisiaj bardzo skutecznie. Jeżeli do tej pory wygrywaliśmy to mówiłem, że wygrywaliśmy obroną. Dzisiaj graliśmy skutecznie w ataku. Bardzo się obawialiśmy tego spotkania, w ciągu tygodnia graliśmy tak na 50%, ponieważ dziewczyny były bardzo przemęczone. Mieliśmy ostatnio trzy spotkania, graliśmy prawie co drugi dzień i do tego ten nieszczęsny wyjazd do Krakowa się przydarzył. Ten odpoczynek chyba pomógł, ponieważ dziewczyny zagrały dzisiaj na świeżości. Nie ukrywam, że był to dla nas mecz o życie ponieważ przegrywając dzisiaj mielibyśmy dwa punkty straty do Torunia, a tak wróciliśmy do gry i praktycznie liga zaczyna się od nowa. Trzeba myśleć już o następnym meczu, o tym trzeba zapomnieć. Chcielibyśmy utrzymać taką skuteczność i taką formę w dalszych grach - zakończył trener Dudy Tęczy PWSZ Leszno.
Wojciech Strzebińczyk, Jakub Olszak/plkk.pl
Ps.Trzymalam dzis kciuki za Leszno
Pozdro Patrese
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Po raz trzeci w obecnym sezonie tytuł MVP, czyli najwartościowszej zawodniczki kolejki, przypadł w udziale prawdziwej gwieździe Ford Germaz Ekstraklasy - Nikicie Bell. Amerykanka całkowicie odmieniła oblicze Dudy Tęczy PWSZ Leszno i nie inaczej było także dzisiaj.
W spotkaniu przeciwko Nova Trading Toruń skrzydłowa beniaminka FGE zdobyła 26 punktów (11/15 za 2, 0/1 za 3, 4/8 za 1), miała także 15 zbiórek, jedną asystę i pięć przechwytów. W całym meczu Nikita Bell popełniła cztery faule, a także dwukrotnie traciła piłkę.
W sumie w klasyfikacji evaluation zdobyła 36 punktów i dało jej to tytuł MVP 21. rundy spotkań
plkk.pl
W spotkaniu przeciwko Nova Trading Toruń skrzydłowa beniaminka FGE zdobyła 26 punktów (11/15 za 2, 0/1 za 3, 4/8 za 1), miała także 15 zbiórek, jedną asystę i pięć przechwytów. W całym meczu Nikita Bell popełniła cztery faule, a także dwukrotnie traciła piłkę.
W sumie w klasyfikacji evaluation zdobyła 36 punktów i dało jej to tytuł MVP 21. rundy spotkań
plkk.pl
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
tadeo86 pisze:gratulacje dla Leszczynianek i mam nadzieje ze podobnie zagraja w najblizszej kolejce z AZS-em Poznań i trzymam kciuki za Tecze...zwyciestwo Leszna z Poznaniem jest nam jak najbardziej na reke
A ja będe trzymał kciuki za Toruń, bo ich zwycięstwo z Wami będzie Nam bardzo ona ręke
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości



