Postautor: Marko » 12 marca 2007, 00:22
Mecz niezły. Mam nadzieję, że dość łatwa wygrana nie uśpi Lotosu. Drugi taki mecz Wiśle może się nie zdarzyć. Lotos dobra gra przez 3/4 meczu. Strefa tym razem nie była problemem, Lotos wiedział co ma grać i kilka razy ładnie rozbił obronę Wisły podaniem. Bilans ataku dość dobry... było kilka dobrych dograń pod kosz i ładnych odegrań na obwór. Paula wreszcie nie przetrzymywała piłki, dużo ruchu w ataku, ładne poruszanie centrów w polu 3 sekund. Nieco uwag do rotacji, bo trzeba było trzymać na boisku przynajmniej jedną z duetu Riley/Kobryn a nie sadzać je obie, więcej zmian powinna dostać Sales, która ma jeszcze braki kondycyjne. Końcówka meczu to już "stary" Lotos. Paula klapiąca w nieskończoność, kilka akcji "piłka parzy" brak powrotu do obrony. W sumie 4+ za cały mecz. Wisła fatalnie. Skera bez dynamiki i woli walki - chyba nieco już zmęczona sezonem... popieram, że można było dać jej odpocząć, Gajda dzień wcześniej zagrała przyzwoicie. Uparte stawianie na Holdsclaw też nie miało sensu, w sumie to dziwne bo nieco lepiej grająca Vilipić szybko została posadzona na ławie. Canty nie jest wykorzystana. W sumie potwierdza się moja prognoza o zaburzeniu równowagi w zespole przez przyjście Miko. Niby skład jest dużo mocniejszy, a gra zdecydowanie słabsza. W dodatku Miko jak nie trafia to ma inklinacje do gry indywidualnej i odpuszczania w obronie. Całkiem dobra zmiana Gburczyk. Wielebna, Ela i Krawiec bez wyrazu. Znów brak pomysłu na rolę Tofi w zespole a przecież we wcześniejszych meczach imponowała celnymi rzutami... czego dziś generalnie brakowało. I w końcu ADF... bez cienia przesady - REWELACJA. I dotyczy to nie tylko samej gry ale podejścia do meczu... straszna wola walki i kamienna twarz z jaką odbierała nagrodę MVP... takiego gracza można Wiśle pozazdrościć...
PS. Ciekawe jak Lennox zniesie odsunięcie od meczu... bo dziś miną miała nieciekawą... dla mnie to lepszy gracz od White choć narazie gra poniżej swego poziomu... wczoraj wyszarpała Lotosowi mecz z Gorzowem pazurami i łokciami (dosłownie) szkoda byłoby zmarnować tak walecznego gracza...