Ruszyła ekstraklasa
Moderator: Moderatorzy
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
W czwartek 22 marca Wydział Dyscypliny PZPN wydał decyzję o zastosowaniu wobec klubu Arka Gdynia środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w rozgrywkach organizowanych przez PZPN na okres jednego miesiąca.
Decyzja objęta jest rygorem natychmiastowej wykonalności. Środek ten zastosowano w związku z postępowaniem dyscyplinarnym, w którym Arka jest obwiniona o przewinienia dyscyplinarne o charakterze korupcyjnym.
Odnośnie pozostałych obwinionych klubów WD PZPN czeka na ich formalne stanowisko w związku ze spotkaniami WD z klubami, które odbyły się w miniony czwartek.
Decyzja objęta jest rygorem natychmiastowej wykonalności. Środek ten zastosowano w związku z postępowaniem dyscyplinarnym, w którym Arka jest obwiniona o przewinienia dyscyplinarne o charakterze korupcyjnym.
Odnośnie pozostałych obwinionych klubów WD PZPN czeka na ich formalne stanowisko w związku ze spotkaniami WD z klubami, które odbyły się w miniony czwartek.
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wizja wykluczenia Pogoni Szczecin z rozgrywek na szczeblu centralnym staje się coraz bardziej realna. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że władze miasta nie podpiszą z Pogonią umowy na dzierżawę stadionu - informuje "Przegląd Sportowy".
"W ciągu ostatnich lat Zarząd MKS Pogoń Szczecin SSA wielokrotnie ośmieszał i upokarzał władze miasta, kibiców i mieszkańców" - brzmi fragment oświadczenia, które od wiceprezydenta Szczecina Tomasza Jarmolińskiego otrzymał wiceprezes Pogoni Jan Miedziak.
Jeśli miasto nie wydzierżawi Pogoni stadionu, to klub nie otrzyma licencji na grę w centralnych rozgrywkach krajowych.
Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
"W ciągu ostatnich lat Zarząd MKS Pogoń Szczecin SSA wielokrotnie ośmieszał i upokarzał władze miasta, kibiców i mieszkańców" - brzmi fragment oświadczenia, które od wiceprezydenta Szczecina Tomasza Jarmolińskiego otrzymał wiceprezes Pogoni Jan Miedziak.
Jeśli miasto nie wydzierżawi Pogoni stadionu, to klub nie otrzyma licencji na grę w centralnych rozgrywkach krajowych.
Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
ziutek_pabianice pisze:Wizja wykluczenia Pogoni Szczecin z rozgrywek na szczeblu centralnym staje się coraz bardziej realna. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że władze miasta nie podpiszą z Pogonią umowy na dzierżawę stadionu - informuje "Przegląd Sportowy".
"W ciągu ostatnich lat Zarząd MKS Pogoń Szczecin SSA wielokrotnie ośmieszał i upokarzał władze miasta, kibiców i mieszkańców" - brzmi fragment oświadczenia, które od wiceprezydenta Szczecina Tomasza Jarmolińskiego otrzymał wiceprezes Pogoni Jan Miedziak.
Jeśli miasto nie wydzierżawi Pogoni stadionu, to klub nie otrzyma licencji na grę w centralnych rozgrywkach krajowych.
Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
myślę, że kibice są za tym to co robi tam Ptak to się nie mieści w głowie
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
ppppppp
Piłkarze Cracovii nadspodziewanie łatwo pokonali przed własną publicznością Lecha Poznań 3:0 (1:0) w meczu otwierającym 19. kolejkę Orange Ekstraklasy.
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Korupcja była, jest i będzie - uważa były trener reprezentacji Polski Jacek Gmoch. Sam przyznaje się, że... grał w ustawionym meczu!
- Po latach mogę się przyznać. Młody byłem, prawa nie znałem. Albo znałem je na tyle słabo, że moja wiedza nie wpływała na moje oceny moralne - opowiada Jacek Gmoch.
- Grałem wtedy w Legii, z drużyną, która broniła się przed spadkiem z ligi. Rywal tej drużyny dał nam kasę za wygranie tego meczu. Od naszego zwycięstwa zależał z kolei jego los. Wygraliśmy 4-1 i były spore premie. Kapitan sprawiedliwie podzielił pulę, więc byłem bardzo zadowolony - relacjonuje były trener reprezentacji Polski.
- Oczywiście jest to naganne. Dzisiaj bym tego nie zrobił - zaraz zapewnia. - Ale wtedy nie widziałem w tym nic złego. W końcu grałem, żeby wygrać. Do tyłu nie biegałem - broni się Gmoch i opowiada dalej: - Były też inne przypadki. Trzymano mnie za ręce w murze, żebym nie wykopał piłki. Dopadłem kolesia w kiblu i lałem ze łba, bo mi nie podał piłki, chociaż mógł i powinien, ale nie chciał - mówi trener.
- W futbolu świętych nie ma. Korupcja była, jest i będzie. Chodzi jednak o jej skalę - konkluduje trener Gmoch, dziś prezes CWKS Legia.
- Po latach mogę się przyznać. Młody byłem, prawa nie znałem. Albo znałem je na tyle słabo, że moja wiedza nie wpływała na moje oceny moralne - opowiada Jacek Gmoch.
- Grałem wtedy w Legii, z drużyną, która broniła się przed spadkiem z ligi. Rywal tej drużyny dał nam kasę za wygranie tego meczu. Od naszego zwycięstwa zależał z kolei jego los. Wygraliśmy 4-1 i były spore premie. Kapitan sprawiedliwie podzielił pulę, więc byłem bardzo zadowolony - relacjonuje były trener reprezentacji Polski.
- Oczywiście jest to naganne. Dzisiaj bym tego nie zrobił - zaraz zapewnia. - Ale wtedy nie widziałem w tym nic złego. W końcu grałem, żeby wygrać. Do tyłu nie biegałem - broni się Gmoch i opowiada dalej: - Były też inne przypadki. Trzymano mnie za ręce w murze, żebym nie wykopał piłki. Dopadłem kolesia w kiblu i lałem ze łba, bo mi nie podał piłki, chociaż mógł i powinien, ale nie chciał - mówi trener.
- W futbolu świętych nie ma. Korupcja była, jest i będzie. Chodzi jednak o jej skalę - konkluduje trener Gmoch, dziś prezes CWKS Legia.
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
lol
W niedzielę rozgrywki wiosenne zainaugurowały rezerwy Górnika Zabrze grające w B klasie. Na boisko wyszło... dziewięciu piłkarzy. Na amatorów z Bujakowa to wystarczyło, zabrzanie wygrali 7-0. Nie zmienia to jednak faktu, że klub wystawił się na pośmiewisko. Nie pierwszy raz, bowiem jesienią z przymusu grał w zespole masażysta. Teraz jednak było jeszcze ciekawiej...
Przed meczem okazało się, że Górnik pojedzie na mecz bez bramkarza! 19-letni Mirosław Kuczera, który miał siedzieć na ławce w sobotę w Łodzi nie ma ważnych badań lekarskich, a innych bramkarzy w klubie nie ma. Tomasz Laskowski jest po kontuzji. W niedzielę został z tego powodu w domu, choć dzień wcześniej był na meczu z Widzewem. Co znaczy, że pojawił się tam jako „straszak”, a Motyka miał podczas meczu ligowego do dyspozycji jednego bramkarza, czyli Mateusza Sławika!
Na mecz do Bujakowa miało pojechać – w roli piłkarzy – kilku kibiców, którzy w przeszłości kopali gdzieś piłkę. Mieli, ale na zbiórkę nie przyszli. Nie mają takiego obowiązku. Kiedy piłkarze, konkretnie dziewiątka, która na zbiórkę przyszła, zobaczyli co jest grane, nie bardzo chcieli w ogóle na mecz pojechać, słusznie uznając, że to kompromitacja.
W Bujakowie ostatecznie w bramce stanął Dawid Bartos. Bronił rewelacyjnie, trzy razy popisał się kapitalnymi interwencjami. Śmieszne? Może. Generalnie jednak cała sytuacja jest żałosna. Jeżeli taki ma być nowy pomysł na funkcjonowanie klubu, który kiedyś rządził polską piłką, to lepiej oszczędzić wstydu i żyć wspomnieniami. Najpierw porażka w Łodzi, potem sytuacja z Bujakowa.
Kibice, którzy wracali z meczu przeciwko Widzewowi mieli dość. Wcześniej będący z piłkarzami na dobre i złe, dali temu dowód w końcówce meczu, bardzo konkretnie adresując swoje pretensje. Kredyt zaufania do piłkarzy, trenera oraz kierownictwa klubu już się wyczerpał. Jeżeli nikt tego w klubowych gabinetach i szatni nie widzi, to czas się obudzić, albo poskładać zabawki. Zdaje się, że do zabawy pod nazwą ligowa piłka w Zabrzu nie wszyscy na Roosevelta dorośli.
Górnik Zabrze jest dziś najsłabszym zespołem ligi. Były prezes Eugeniusz Postolski może wskazać swojego następcę, Ryszarda Szustera. Szuster może odbić pałeczkę, wymienić Postolskiego i jego poprzedników. Zresztą czy w Górniku w ciągu ostatnich kilkunastu lat do końca było choćby przez moment normalnie?
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Wczoraj wiślacy zmienili na kilka chwil profesję... Oto z piłkarzy stali się piosenkarzami. Wszystko związane było z nagraniem w studiu Radia Kraków nowej wersji "Jak długo na Wawelu". Zabawa była przednia, a efekt wokalnych prób futbolistów kibice będą mogli podziwiać już wkrótce, gdy ukaże się płyta, na której wiślacki hymn będą śpiewać nie tylko piłkarze, ale również zespół "Brathanki".
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Prawdziwa wartość wtorkowego występu Korony przeciwko drużynie Franciszka Smudy ujrzała światło dzienne dopiero dzień po meczu. Mimo porażki 2-3, kielczanie awansowali do półfinału Pucharu Polski. Dzisiaj już wiemy, że piłkarze Kolportera nie mierzyli się tylko z Lechem. Niespodziewanie zaatakował bowiem ten trzeci...
- Moja drużyna została zainfekowana jakimś wirusem - wyjawia trener Korony, Ryszard Wieczorek. - Nie chcieliśmy wcześniej nagłaśniać sprawy, żeby rywalom nie ułatwiać zadania. Gorączka, wymioty, biegunka - tak to mniej więcej wyglądało. Musieliśmy się zatrzymywać jeszcze w drodze powrotnej do Kielc. Nie było wesoło.
Do Poznania w ogóle nie pojechał Grzegorz Bonin - odwodniony i rozbity przez wysoką temperaturę. Ci, którzy zameldowali się w stolicy Wielkopolski, zagrali mocno przez wirus sponiewierani. Ich osłabienie widać było jeszcze na wczorajszym treningu. Do sobotniego meczu z Pogonią Szczecin sytuacja powinna zostać opanowana.
Bardziej niepokoi stan zdrowia zawodników, zmagających się z urazami fizycznymi. Najpoważniej oceniany jest stan Roberta Bednarka, który z Poznania przywiózł wielkiego krwiaka na mięśniu dwugłowym. Z tego powodu jako jedyny w środę miał wolne. Pod niemałym znakiem zapytania stoi dyspozycja innego defensora wyjściowej jedenastki - Marka Szyndrowskiego. Stoper Korony doznał skręcenia stawu kolanowego w ubiegły weekend, podczas meczu z krakowską Wisłą. We wtorek przy Bułgarskiej zagrał na pełnej blokadzie.
W potyczce z „Białą gwiazdą” urazu doznał też Mariusz Zganiacz. Po starciu z Dariuszem Dudką zobaczył w swoim kolanie dziurę. Rany nie można było zszyć, bo nieustannie w stawie zbierała się krew. Zawodnik pojechał jednak do Poznania razem z drużyną, by poddać się oględzinom w jednej z tamtejszych klinik. Opinia lekarzy nie wyklucza udziału „Zganiego” w najbliższym spotkaniu ligowym.
- Moja drużyna została zainfekowana jakimś wirusem - wyjawia trener Korony, Ryszard Wieczorek. - Nie chcieliśmy wcześniej nagłaśniać sprawy, żeby rywalom nie ułatwiać zadania. Gorączka, wymioty, biegunka - tak to mniej więcej wyglądało. Musieliśmy się zatrzymywać jeszcze w drodze powrotnej do Kielc. Nie było wesoło.
Do Poznania w ogóle nie pojechał Grzegorz Bonin - odwodniony i rozbity przez wysoką temperaturę. Ci, którzy zameldowali się w stolicy Wielkopolski, zagrali mocno przez wirus sponiewierani. Ich osłabienie widać było jeszcze na wczorajszym treningu. Do sobotniego meczu z Pogonią Szczecin sytuacja powinna zostać opanowana.
Bardziej niepokoi stan zdrowia zawodników, zmagających się z urazami fizycznymi. Najpoważniej oceniany jest stan Roberta Bednarka, który z Poznania przywiózł wielkiego krwiaka na mięśniu dwugłowym. Z tego powodu jako jedyny w środę miał wolne. Pod niemałym znakiem zapytania stoi dyspozycja innego defensora wyjściowej jedenastki - Marka Szyndrowskiego. Stoper Korony doznał skręcenia stawu kolanowego w ubiegły weekend, podczas meczu z krakowską Wisłą. We wtorek przy Bułgarskiej zagrał na pełnej blokadzie.
W potyczce z „Białą gwiazdą” urazu doznał też Mariusz Zganiacz. Po starciu z Dariuszem Dudką zobaczył w swoim kolanie dziurę. Rany nie można było zszyć, bo nieustannie w stawie zbierała się krew. Zawodnik pojechał jednak do Poznania razem z drużyną, by poddać się oględzinom w jednej z tamtejszych klinik. Opinia lekarzy nie wyklucza udziału „Zganiego” w najbliższym spotkaniu ligowym.
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
p[[p
Gdańska spółka El-Met należąca do Antoniego Ptaka podjęła decyzję o definitywnym wycofaniu się ze sportu. W związku z tym zaoferowała miastu Szczecin kupno wszystkich akcji Pogoni. Cenę za spółkę sportową ustalono na 10 mln zł.
Pismo wpłynęło do Urzędu Miejskiego w Szczecinie. Czytamy w nim m.in.:
"Nasza oferta sprzedaży dotyczy 100 procent akcji jakie posiada El-Met oraz drugi akcjonariusz. Cenę sprzedaży ustaliliśmy na poziomie 10 mln złotych i uważamy, że jest to kwota odzwierciedlająca realną wartość klubu. Przy ustalaniu jej wysokości wzięliśmy pod uwagę potencjalną wartość zawodników mających wieloletnie kontrakty z klubem, a którzy obecnie są wypożyczeni czasowo do innych drużyn. Chodzi nam o Rafała Grzelaka, Przemysława Kaźmierczaka, Bartosza Fabiniaka oraz Pedro Andersona, a także innych grających w klubie piłkarzy".
Krystian Malinowski pisze w ofercie skierowanej do miasta Szczecin, że ważna jest ona dwa tygodnie. Jeśli w tym czasie miasto nie wyrazi chęci zakupu akcji, El-Met sprzeda je innym kontrahentom.
Pismo wpłynęło do Urzędu Miejskiego w Szczecinie. Czytamy w nim m.in.:
"Nasza oferta sprzedaży dotyczy 100 procent akcji jakie posiada El-Met oraz drugi akcjonariusz. Cenę sprzedaży ustaliliśmy na poziomie 10 mln złotych i uważamy, że jest to kwota odzwierciedlająca realną wartość klubu. Przy ustalaniu jej wysokości wzięliśmy pod uwagę potencjalną wartość zawodników mających wieloletnie kontrakty z klubem, a którzy obecnie są wypożyczeni czasowo do innych drużyn. Chodzi nam o Rafała Grzelaka, Przemysława Kaźmierczaka, Bartosza Fabiniaka oraz Pedro Andersona, a także innych grających w klubie piłkarzy".
Krystian Malinowski pisze w ofercie skierowanej do miasta Szczecin, że ważna jest ona dwa tygodnie. Jeśli w tym czasie miasto nie wyrazi chęci zakupu akcji, El-Met sprzeda je innym kontrahentom.
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Dariusz Wdowczyk nie jest już trenerem obrońców tytułu mistrza Polski, piłkarzy Legii Warszawa. Jak poinformowała strona internetowa Legialive.pl - Wdowczyk stracił w piątek posadę szkoleniowca stołecznego klubu.
Wdowczyk, były piłkarz Legii, pracował jako trener tej drużyny od 10 września 2005 roku. W ubiegłym roku zdobył z Legią mistrzostwo Polski.
Wdowczyk, były piłkarz Legii, pracował jako trener tej drużyny od 10 września 2005 roku. W ubiegłym roku zdobył z Legią mistrzostwo Polski.
Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź 1:1
Meczyk ciekawy i stojący na dobrym poziomie od początku do końca. Obie strony miały swoje sytuacje, których minimalnie więcej posiadało Zagłębie, ale wiele z tego nie wychodziło. Po bramce na 1:0 sądziłem, ze Miedziowi już sobie nie dadzą wydrzeć 3 punktów, jednak po koncowym gwizdku to ŁKS się cieszył - pozostaje tylko złożyć gratulacje
Meczyk ciekawy i stojący na dobrym poziomie od początku do końca. Obie strony miały swoje sytuacje, których minimalnie więcej posiadało Zagłębie, ale wiele z tego nie wychodziło. Po bramce na 1:0 sądziłem, ze Miedziowi już sobie nie dadzą wydrzeć 3 punktów, jednak po koncowym gwizdku to ŁKS się cieszył - pozostaje tylko złożyć gratulacje
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 48 gości


