TS Wisla Kraków-Lotos Gdynia 4-3-WISLA MISTRZEM POLSKI!

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 06 maja 2007, 10:30

ahhaaa mialam jeszcze jedno napisać:]

od Pabianic czekalam na 3 trójki Doris... no i doczekalam się w ostatnim meczu w sezonie:)
tym samym wybaczam to co zrobila po przegranym meczu z Pabami :P :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
P.OLD
Młodzik
Posty: 525
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:55
Lokalizacja: ja się tu wziąłem ??

Postautor: P.OLD » 06 maja 2007, 11:56

ann ann hooligan :wink:

masakra ... teraz czekamy juz na WNBA a potem na październik :)

a za rok świętujemy okrągłą ilość MP w koszykówke :)

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 06 maja 2007, 11:56

Ludwik Miętta-Mikołajewicz: Dziękuję kibicom za atmosferę


Finały mistrzostw Polski obfitowały w emocjonujące momenty. Który uznałby Pan za najważniejszy?

- Rzut Dominique Canty na sekundę przed końcem piątego meczu. Spowodował on, że Lotos, który przez cztery sekundy był mistrzem Polski, to mistrzostwo stracił.

Jak mógłby pan podsumować cały sezon zmagań koszykarek Wisły Can-Pack?

- Przede wszystkim głównym założeniem było ponowne zdobycie tytuły mistrzowskiego i udało się. Z naszego regionu w tamtym sezonie siatkarki Muszynianki, hokeiści Cracovii i koszykarki Wisły zdobywały Mistrzostwo Polski. Koronę obroniliśmy jedynie my. Dlatego też jestem pełen optymizmu i mam nadzieję, że przyszły sezon będzie wyglądał równie podobnie jak te dwa poprzednie.

Pojawiła się informacja w prasie, dotycząca zmiany barw klubowych przez Annę DeForge?

- Zapewniam, że to tylko plotki. Również czytałem poranną prasę i sam się zdziwiłem. Anna jest z nami i będzie przez przynajmniej kolejne dwa lata, bo na tyle mamy z nią kontrakt podpisany. Podobnie wygląda sytuacja z Jeleną Skerović, która również będzie grała dla Wisły przez dwa lata. Drużyna będzie w jakimś sensie przebudowana. Holdsclaw i Canty wracają do Stanów i będziemy dopiero rozmawiać, ale na pewno chcielibyśmy je mieć w przyszłym sezonie.

Jak obecnie wygląda sprawa z pierwszym trenerem?

- Pan Omanić zrobił coś wspaniałego dla Wisły. Za pomoc przy zdobyciu dwóch tytułów mistrzowskich z rzędu należy pogratulować i podziękować. Jednak sam wyraził chęć opuszczenia klubu i tak też się stanie. Od przyszłego sezonu Wisła Can-Pack będzie miała nowego trenera.

Może Pan zdradzić kto nim będzie?

- Na razie nie mogę takich informacji udzielać.

Trener Herkt?

- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Musiał się skończyć sezon, byśmy mogli podjąć konkretne rozmowy. Jest wiele przymiarek.

Na koniec prosiłbym o podsumowanie zachowania kibiców na spotkaniach koszykarek Wisły Can-Pack.

- Tak jak już powiedziałem do mikrofonu po zdobytym tytule, kibice Wisły są wspaniali! Dziękuje im strasznie za atmosferę jaką zgotowali podczas finałowych spotkań i mam nadzieję, że zawsze będzie taka frekwencja na meczach.


wislakrakow.com
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 06 maja 2007, 12:05

Elżbieta Trześniewska: Uwielbiam swój zespół!


Przez wiele sezonów doświadczona Elżbieta Trześniewska była podstawową zawodniczką swoich drużyn. Rok temu, dla nadrzędnego celu jakim było mistrzostwo Polski, przybyła do Wisły, godząc się z rolą zawodniczki wchodzącej z ławki.

Po syrenie kończącej siódmy mecz finałowy była jedną z najbardziej roześmianych osób na parkiecie, fetując mistrzowski tytuł wraz z synem - Łukaszem.

Przy stanie 1:3 dla Lotosu wszyscy byli niepewni co do utraty mistrzostwa. Nagle zrobiło się 4:3 i tytuł obroniony! Skąd taka przemiana? Gra Dominque Canty i Chamique Holdsclaw czy fakt, że grałyście z nożem na gardle?

- Biorąc na wagę nasz zespół, to jest to zespół nie do pokonania w lidze polskiej. Jest to też zespół nie do pokonania w Eurolidze przez wiele zespołów. O ile zmarnowaliśmy szansę w Eurolidze nie mogłyśmy tego zmarnować w Polsce. Grałyśmy z nożem na gardle przez trzy spotkania, ale powtarzam, zespół jest świetny i to, że przegrałyśmy kilka meczy było przyczyną słabszej dyspozycji. Za mało byłyśmy skoncentrowane, może niektóre osoby były lekceważone, może też niektóre zagrywki taktyczne były lekceważąco przez nas traktowane.

- Jestem bardzo zachwycona moimi koleżankami (szczególnie Dominque Canty i Chamique). Po prostu uwielbiam patrzeć, jak one grają i byłam pewna, że dzięki wspaniałej dyspozycji tych dziewczyn wygramy te mecze finałowe. Mam wrażenie, że one się w ogóle nie stresowały wynikiem. Przy stanie 3:1 dla Lotosu wzięły cały ciężar gry na siebie i mamy tego efekt. Chamique Holdslaw po prostu dzisiaj szalała na parkiecie stąd te cztery faule za szybko. Dziewczyny włożyły wiele serca w swoją grę i za to trzeba im podziękować. Uwielbiam po prostu swój zespół. Dorota Gburczyk dała świetną zmianę, trzy rzuty za trzy. Po prostu rewelacja te finały (śmiech)!

Czy masz sprecyzowane plany na przyszłość w kontekście Wisły? Kontrakt powoli wygasa…

- Na dzień dzisiejszy jestem Mistrzem Polski, nie zastanawiam się co będzie dalej nie analizuje także minionego sezonu, bo może nie byłabym tak optymistycznie nastawiona. Dzisiaj cieszę się ze zwycięstwa!

Jest możliwość przedłużenia kontraktu?

- Zawsze jest taka możliwość. Termin kontraktu jest kwestą dogadania.

Czy chciałabyś zostać w Krakowie jeszcze jeden sezon?

- Na razie nie chciałabym na to pytanie odpowiadać.

wislakrakow.com
(Arturro)

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 06 maja 2007, 12:15

Alexa pisze:Po syrenie kończącej siódmy mecz finałowy była jedną z najbardziej roześmianych osób na parkiecie, fetując mistrzowski tytuł wraz z synem - Łukaszem.


Chyba Filipem ;-)

Gratulacje i podziekowania dla Wisły :!:

Awatar użytkownika
betti
Senior
Posty: 3625
Rejestracja: 02 lutego 2005, 17:01
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: betti » 06 maja 2007, 12:16

Wszystko już chyba zostało powiedziane.

A więc tylko jedno:

GRATULACJE DLA NASZYCH CUDOWNYCH KOSZYKAREK!!!

I dziękuję za cały sezon i za wszystkie emocje, których dostarczałyście nam kibicom w czasie meczów.

Aha i jeszcze jedna rzecz.
To apel do jednej z zawodniczek Wisły:
Toffi proszę zostań z nami, jeśli to tylko będzie zależało od Ciebie.
Mam nadzieję, że pamiętasz co mówiliśmy do Ciebie dzisiejszej nocy i że uwierzyłaś. Jesteś dla nas kibiców bardzo ważna.
I mam nadzieję, że jednak zobaczymy sie w nastepnym sezonie.
Debiutantka Roku!!!

"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.

Ave Becky!!!

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 06 maja 2007, 12:17

Ałgaja pisze:No to teraz mała napinka dziś chyba można
Lotos to dobry zespół, zasługuje na drugie miejsce

Taaak, też miałem od tego zacząć... :D To nie sytuacja z końcówki meczu nr 5,ale nastrój euforii w zespole z Gdyni przed tym spotkaniem,tak w obozie kibiców czego dowodem pamiętny tekst "Kto zasługuje na drugie miejsce...." ,a także wypowiedzi Skrzecza o czekającym ich najłatwiejszym spotkaniu.... :wink: miały kluczowe znaczenie dla losów rywalizacji....

Niesamowity sezon Wiślaczek za nami... :D
Słaby początek w Eurolidze,bardzo dobry w FGE,później znakomite pojedynki w Europie i gorsze w lidze polskiej.
Finał też układał się wg podobnego scenariusza-początek nieciekawy ,ale zakończenie fantastyczne.
Kolejne sezony przed Wiślaczkami to szansa na następne sukcesy w Polsce i Eurolidze ,ale ten sezon ,ten finał to coś wyjątkowego.... :D on zostanie w pamięci na zawsze.
Ogromne brawa za ogromną ambicję ,walkę i wiarę do końca w sukces!
Po wywalczonym w takim stylu MP ten zespół będzie jeszcze mocniejszy mentalnie bo pokonał nie tylko rywala ,ale też własne słabości co daje nadzieje na jeszcze lepsze wyniki w Eurolidze.

We wczorajszym spotkaniu nie było wątpliwości kto jest lepszy,Wiślaczki kontrolowały przebieg meczu przez cały czas,a Amerykanki z Lotosu wyglądały jakby to one grały po 40 minut od początku sezonu w każdym meczu....
Absolutnie trzeba wyróżnić Doris która w dwóch ostatnich meczach finału była cichą bohaterką w zaspole Wisły.
Na koniec słowo o nagrodach...z przyjemnością dostrzegam ,że władze ligi powoli dorastają do standardów amerykańskich i kategorie wyróżnień są coraz bliższe ideału.... :lol:
Trafnośc wyboru nie pozostawia wątplwości.

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Marek1990 » 06 maja 2007, 12:53

Wielki GRATKI :) Mozemy sie uczyc od najlepszych :)

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 06 maja 2007, 12:54

ann pisze:
Trener Herkt?

- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Musiał się skończyć sezon, byśmy mogli podjąć konkretne rozmowy. Jest wiele przymiarek.



O Jezu.... nie. Toż to odmiana Omanicia, piłowanie pierwszej piątki bez opamiętania. Proszę o inne przymiarki. Zdecydowanie z zagranicy.

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 06 maja 2007, 13:09

Tytuł zostaje w Krakowie! Wisła Can-Pack Kraków - Lotos Gdynia 68:54
Autor: Jarek Kowal

Nie ma nic piękniejszego w życiu kibica sportowego od zwieńczenia sezonu klasykiem grupy Queen. Dziś gromkie We Are The Champions unosiło się po przepełnionej hali w Krakowie. Wiślaczki są mistrzyniami Polski sezonu 2006/2007!

Zawodniczki Lotosu Gdynia i Wisły Can-Pack Kraków napisały iście dramatyczny scenariusz finałowej batalii kobiecej Ford Germaz Ekstraklasy -był to najlepszy finał w historii FGE - mówiła bez ogródek asystentka trenera Wisły, Marta Starowicz. Na kilka sekund przed syreną kończącą piątego pojedynku finałowego wszystko wskazywało bowiem na to, że puchar, przyznawany najlepszej drużynie Polski pojedzie do Gdyni. Jednak akcja na wagę złota, przeprowadzona przez Dominique Canty pozostawiła Wisłę w grze. Ostatecznie doszło do decydującego o mistrzostwie, siódmego spotkania.

W krakowskiej hali przy ulicy Reymonta w sobotni wieczór nie było już miejsca nawet na wciśnięcie maleńkiej igły. Co więcej, zgromadzeni fani, którzy w 150% wypełnili trybuny zgotowali swoim ulubienicom iście królewski doping.

Niesione śpiewami kibiców zawodniczki Wisły wspaniale weszły więc w sobotni finał. Wprawdzie pierwsze punkty były udziałem dobrze dysponowanej Nykeshy Sales, ale już chwilę później z impetem do walki ruszyły amerykańskie gwiazdy "Białej Gwiazdy". Rozpoczęła Holdsclaw. Najpierw dała Wiśle prowadzenie 5:4, a gdy punkty zdobył Lotos, Amerykanka znów rzuciła dwa oczka, wyprowadzając Białą Gwiazdę na kolejne prowadzenie. Tym razem było to jednak prowadzenie, które Wisła oddała do końca spotkania tylko raz. Dosłownie na kilka sekund.

Pierwsza kwarta, koncertowo zagrana przez Wisłę, zakończyła się wynikiem 23:13. Warto w niej zwrócić uwagę na znakomitą grę całej ekipy gospodyń, ale przede wszystkim na dobry występ Doroty Gburczyk, która popisała się dwoma celnymi rzutami za trzy punkty.

W drugiej kwarcie znów lepsza była Wisła i mimo śmielszych ataków zawodniczek z Gdyni i dwóch "trójek" Niemki Anny Breitreiner, Biała Gwiazda jednym punktem wygrała drugą ćwiartkę i wydawała się kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie.

Jak jednak wiemy, pozory mylą. Przekonały nas o tym zawodniczki z Gdyni, które po niemrawej pierwszej połowie, w drugiej ruszyły do szturmowego ataku. Dobra gra, między innymi, Sales, LaTanyi White i Eweliny Kobryn pozwoliła Lotosowi zniwelować straty do czterech punktów, w czym nie przeszkodziła im nawet kolejna "trójka" Doroty Gburczyk.

W trzeciej i na początku czwartej odsłony koszykarki z Krakowa zdawały się być jakby nieobecne - wydawało się, że Wiślaczkami zawładnęło zmęczenie. Ostatnią kwartę lepiej zaczął więc zespół z wybrzeża i po punktach White i Sales doprowadził do wyrównania. Na szczęście dla Wisły, w Krakowie specjalistką od dramatycznych sytuacji jest przecież Anna DeForge. Amerykanka trafiła za trzy punkty i Biała Gwiazda znów prowadziła. Co więcej, ów prowadzenie systematycznie powiększała, dlatego wraz z upływem czasu szanse na wygraną ekipy Lotosu systematycznie malały. Już na kilkadziesiąt sekund przed końcem przy ławce trenerskiej tańczyła Chamique Holdsclaw. Tańczyła, bo wiedziała, że już nic nie wydrze Białej Gwieździe drugiego z rzędu mistrzostwa Polski. Scenariusz sprzed roku powtórzył się - Wisła obroniła tytuł!

SportoweFakty.pl

Dominique Canty: Tytuł MVP jest cool
Autor: S.O

- Kraków jest świetny, mamy mistrzostwo! - krzyczała po meczu finałowym przeciwko Lotosowi Dominique Canty. Czarnoskóra Amerykanka została uznana najbardziej wartościową zawodniczką sezonu w Ford Germaz Ekstraklasie.

- Myślę, że zasłużyłyśmy na tytuł. Losy mistrzostwa były zmienne, ale liczy się ostatnie słowo, a ono należało do nas. Jesteśmy najlepsze, jesteśmy szczęśliwe - cieszyła się Canty, rozebrana przez kibiców do bielizny.

- Tytuł MVP sezonu jest dla mnie bardzo ważnym osiągnięciem. Myślę, że grałam dobrze, ale nie myślałam o indywidualnych nagrodach, jedynie o tym, żeby tytuł mistrzowski został w Krakowie - dodała koszykarka.

- Kibice? Fantastycznie. Atmosfera na trybunach to niezapomniane wrażenie. Jakie teraz mam marzenia? Lecę do USA, pora wygrać WNBA. Oczywiście żartuje - śmiała się Dominique Canty.




Nykesha Sales: Szkoda gadać
Autor: S.O

- Mówi się trudno. Przegrałyśmy ważny mecz, rywalki zagrały na 110%, a my popełniałyśmy sporo błędów - mówiła smutna Nykesha Sales. Zawodniczka Lotosu Gdynia musi zadowolić się srebrnym medalem.

- O wszystkim zadecydowały błędy z początku meczu, potem gonilyśmy Wisłę, ale ta okazała się mądrym zespołem. Chwała im za to. My musimy cieszyć się z drugiego miejsca, wiadomo, że radość jest mniejsza niz ze złota - stwierdziła Sales.

- Co sądzę o tytule MVP dla Canty? Myślę, że ona cały sezon była wyróżniającą się zawodniczką. Grała twardo, ale i skutecznie - dodała czarnoskóra Amerykanka.

- Teraz wrócę za Ocean do ligi WNBA. Odpocznę trochę, znajdą się siły, choć myślałam, że faza finałowa w Polsce nie będzie trwała tak długo - zakończyła Nakesha Sales, najlepszy strzelec Lotosu w ostatnim siódmym spotkaniu przeciwko Wiśle Kraków.


SportoweFakty.pl

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 06 maja 2007, 13:29

Gratulacje ;]
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 06 maja 2007, 13:29

Elmedin Omanić opuszcza Wisłę

Sobotni finał mistrzostw Polski był ostatnim meczem Elmedina Omanicia w roli trenera Wisły. Bośniacki szkoleniowiec wyjawił swoje zamiary na konferencji prasowej zaraz po zdobyciu drugiego w swej karierze tytułu mistrza Polski. Omanić w poniedziałek opuszcza Kraków.

Głównym powodem decyzji trenera była ciążąca na nim i drużynie presja. - Tak, to ostatni mój mecz dla Wisły - przyznał. - Kilka miesięcy temu przegraliśmy pierwszy mecz i już pisano, że odchodzę. Dziękuję za wszystko. Najważniejsze, że udało się to mistrzostwo wygrać. Wystarczy. Którykolwiek trener teraz przyjdzie będzie miał ciężko zawieszoną poprzeczkę - dwa mistrzostwa, jeden puchar, jeden srebrny medal... Zobaczymy jak to będzie. Cieszę się, że wygraliśmy i życzę Wiśle wszystkiego najlepszego w następnym roku.

- Żal mi opuszczać Kraków - dodał Omanić. Polska bardzo mi się podoba, to miasto, kibice... Mam tu wielu przyjaciół. Smutno, ale trzeba iść dalej.

- Plany na przyszłość? Nie mam żadnych ofert. Odpoczywam (śmiech). Może teraz czas na męski zespół... Z kobietami ciężko się pracuje (śmiech; na te słowa siedząca obok kapitan Dorota Gburczyk chwyciła za leżące na stole nożyczki – przyp. red). Lotos? Lotos nie ma męskiej drużyny (śmiech). Nie wiem, jak będzie dobra propozycja - dlaczego nie.

- Gratulacje dla dziewczyn, rozegrały wspaniały mecz. Grały dobrze, ale przytrafiło się kilka błędów, 32 minuta, remis... Sam nie pamiętam co się działo. Ale dobrze, że wygrały, to najważniejsze. To drugie mistrzostwo Wisły z rzędu. Gratulacje dla naszych kibiców, którzy tak dobrze dopingowali nasz zespół. Dobrze by było, gdyby zmieściło się kilka tysięcy więcej. Mam nadzieję, że pan Prezydent Miasta Krakowa zbuduje tu halę. Myślę, że gdyby miała ona 4-5 tys. miejsc, to dziś byłaby ona na 100 procent pełna. Chwała Bogu, rodzinie, dziewczynom.
- Chcę pogratulować dziennikarzowi, który 24 marca napisał „rumor w Wiśle”, „trener Omanić odchodzi, zostanie tu jeszcze kilka dni”. Dobrze, że zdobyliśmy to mistrzostwo.

- Czy były momenty zwątpienia? Mogę powiedzieć, że był jeden moment, kiedy nie wierzyłem już w mistrzostwo. W tym klubie jest wielka presja. Rok temu było znacznie łatwiej. Wtedy koncentrowaliśmy się na powstrzymaniu Agnieszki Bibrzyckiej, Lotos grał wszystko na nią. To najlepsza polska zawodniczka, jedna z najlepszych w Europie. Dziś jest to zespół, który ma osiem, nawet dziesięć równych zawodniczek. Młoda Leciejewska wchodzi na parkiet, co mecz trafiała nam 10-12 punktów. Dużo trudniej przyszło nam to mistrzostwo w tym roku. Dziś prowadziliśmy piętnastoma punktami, a w pewnym momencie był remis. Będę powtarzał - dobrze, że udało się zdobyć to mistrzostwo.

- Trzeci mecz był dla nas bardzo ciężki. My go nie przegraliśmy. Gdyby... było co innego... - zatrzymał w pół zdania Omanić. Co miał na myśli sprecyzowała jego asystentka Marta Starowicz: - Trener nie chce mówić, żeby już nie było już pisania o narzekaniu na sędziów. My tego nie możemy mówić...

Elmedin Omanić zdobył z Wisłą Can-Pack dwa tytuły mistrza Polski (sezony 2005/06 i 2006/07) oraz Puchar Polski (sezon 2005/06). W sezonie 2006/07 Wisła Can-Pack zdobyła srebrny medal w rozgrywkach Pucharu Polski. W rozgrywkach Euroligi w obu ostatnich sezonach „Biała Gwiazda” odpadała w 1/8 finału rozgrywek. W ostatniej edycji odniosła jednak pięć zwycięstw w fazie grupowej, ogrywając m.in. na wyjeździe późniejszego triumfatora rozgrywek Spartaka Moskwa.

wislakrakow.com
(rav)

Awatar użytkownika
Rosso-Nero
Młodzik
Posty: 977
Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Rosso-Nero » 06 maja 2007, 14:17

No i ja także wróciłem do domu.

W tym meczu było wszystko czego chciałem, a po meczu też. :lol: Co do meczu to wielkie brawa dla wszystkich koszykarek Wisły za rozegranie świetnego meczu. Meczu podsumowywać nie będę, bo inni to już zrobili dokładnie.
Cieszy postawa Wisły w tych finałach.
Cieszy to w jaki sposób uciekły przed ostrzem noża, ponieważ prawdziwie wspaniałe druzyny poznaje się po tym nie jak zaczynają, ale jak kończą.

Na koniec apel do pewnej zawodniczki Wisły: Toffi jeśli będzie to zależało od ciebie zostań z nami. Jesteś dla kibiców bardzo ważnym ogniwem zespołu. Mam nadzieję na zobaczenie cię w przyszłym sezonie w barwach Wisły.

Mistrz! Mistrz! Nasz TS!!!
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 06 maja 2007, 16:02

Czas przyłączyć się do apelu :D
Toffi zostań w Wiśle!!!


Kolejne echa wczorajszego wieczoru....


Wisła - Lotos okiem Roberta Korzeniowskiego
Autor: Jarek Kowal

- Jest z nami również dyrektor TVP Sport, Robert Korzeniowski - zagrzmiał spiker przed sobotnim spotkaniem finałowym Wisła - Lotos. Wtem momentalnie odezwały się gromkie brawa, ale i... głośne gwizdy. Jak to odebrał sam zainteresowany? Co sprowadziło czterokrotnego mistrza olimpijskiego na halę przy ulicy Reymonta?

No właśnie - co Roberta Korzeniowskiego łączy z koszykówką kobiet? - To wszystko, co może łączyć kibica, który ogląda wiele dyscyplin sportu. - mówił SportowymFaktom- Poza tym, z koszykówką kobiet łączy mnie dodatkowo wspólny start z drużyną koszykarek na igrzyskach w Sydney. Tam sobie wzajemnie kibicowaliśmy, a w Spale wspólnie się przygotowywaliśmy jeszcze przed igrzyskami.

Poza tym, najlepszy polski chodziarz przyznaje, że od dawna kibicuje krakowskiej Wiśle - na ile mogę (niestety rzadko, bo w większości mieszkam w Warszawie) odwiedzam halę w Krakowie. Zanim jednak jeszcze pracowałem w telewizji, zaglądałem tutaj na mecze koszykówki - mam wiele znajomych w tej drużynie - przyznał.

-Ostatnim elementem, który powoduje, że tutaj jestem jest fakt, iż jest to jednak ważny finał, który transmituje przecież telewizja polska i ja za tą transmisję jestem odpowiedzialny. Oczywiście moja rola, roboczo, nie jest tu istotna, ponieważ są wydawcy, są operatorzy i dziennikarze, którzy przygotowują transmisję. Niemniej jednak, uważam, że warto, jeśli tylko jest taka możliwość, zaakcentować swoją obecność.

Krakowskim kibicom od dawna nie podobały się decyzje Telewizji Polskiej o transmisjach spotkań z udziałem ich ulubionej koszykarskiej drużyny kobiet. Jako, że Robert Korzeniowski jest szefem redakcji sportowej TVP, nie zabrakło przy jego nazwisku licznych gwizdów. Najlepszy polski chodziarz ze spokojem podszedł do całego incydentu
- Myślę, że ci, którzy gwizdali dobrze wiedzą, dlaczego gwiżdżą. Myślę, że taka jest kolej losu i jeżeli człowiek naraża się na to, że pracuje w mediach, musi liczyć się z tym, że przez dużą część będzie nielubiany - mówił - Ja nie mogę ignorować tego, że ci ludzie gwiżdżą, ale jednocześnie jestem do tego zmuszony, ponieważ oni nie zdają sobie sprawy z tego jak wygląda taki rynek, ile można pokazywać, ile nie można, jaka jest rola telewizji, i tak dalej. Nie moją rolą jest wyjść i zrobić tu wykład na temat transmisji telewizyjnych. Tego ludzie nie zrozumieją, oni kierują się zwykłymi emocjami.

Na koniec zapytaliśmy Roberta Korzeniowskiego o wrażenia, jakie pozostawił na nim ostatni, siódmy mecz finałowy - Był to kawał dobrej sportowej roboty. Była to naprawdę koszykówka na najwyższym poziomie. Bardzo emocjonujący, ze świetnym zwrotem w ostatniej kwarcie. Mógł on się przecież zakończyć nieoczekiwanie, negatywnie dla Wisły. To wszystko to, czego sport potrzebuje - ekscytował się dyrektor TVP Sport.


Zmiana trenera w Krakowie! Herkt za Omanicia?
Autor: Jarek Kowal

- Jak się pan czuje jako zwycięzca? - zapytał Elmedina Omanicia, trenera Wisły Can-Pack jeden z kibiców - fajnie - rzucił krótko Omanić, lecz w jego głosie dało się usłyszeć nutkę goryczy. Informację o jego odejściu potwierdził już sam trener oraz klub. Nadal jednak nie wiemy kto zastąpi serbskiego szkoleniowca. W kuluarach mówi się, że będzie to Tomasz Herkt, szkoleniowiec pabianickiej Polfy.


- Tak, to był mój ostatni mecz z Wisłą - przyznał Elmedin Omanić, obecny jeszcze trener kobiecej drużyny koszykówki Wisły Can-Pack. Mimo zdobytego mistrzostwa klub nie przedłuży kontraktu z Omaniciem. O tym, że będzie to ostatni sezon trenera z Bośni i Hercegowiny mówiło się od ładnych kilku tygodni. Teraz mówi się, że nowym trenerem Białej Gwiazdy będzie Tomasz Herkt. Czyżby doniesienia znów miały się sprawdzić?

Powyższej tezy nie potwierdza szef sekcji koszykówki w Krakowie - Piotr Dunin-Suligostowski - Jest paru kandydatów, żadnej decyzji jeszcze nie podjęliśmy - kiedy podejmą? - Nie chciałbym bawić się w jakieś wyliczanki, uważamy jednak, że nie może się to stać zbyt późno. Zespół należy w miarę wcześnie skomponować, żeby móc w miarę wcześnie przygotowywać się do sezonu. Będziemy więc chcieli jak najszybciej, ale na pewno nie będzie to żadna raptowna, gwałtowna, nieprzemyślana decyzja - zapewniał Dunin-Suligostowski.

Co natomiast z Elemedinem Omaniciem? - Nie mam jeszcze żadnych planów, na razie odpoczywam. Może teraz przejąłbym jakiś męski zespół? Z kobietami jest bardzo ciężko - śmiał się sam zainteresowany.

- Dziękuję wszystkim za współpracę - zakończył Bośniak.

SportoweFakty.pl

Trudno nie odnieść wrażenia ,że Herkt to wariant nr2 ,a na szczycie rankingu jest trener zagraniczny.... :D

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Postautor: Alexa » 06 maja 2007, 16:25

garnett pisze:
Trudno nie odnieść wrażenia ,że Herkt to wariant nr2 ,a na szczycie rankingu jest trener zagraniczny.... :D


No ja mam taką nadzieję :!: nr 2 i to najchętniej daaaaaaaaaaaleko za nr 1.

Przyłączam się do apelu Nataiya zostań w Wiśle


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 148 gości