Jako że wciąż jestem pod wrażeniem składu zafundowanego nam przez włodarzy klubu, pozwolę sobie na ciut dłuższą opinię o naszych ruchach transferowych.
Daliborka Vilipic -> Ewelina Kobryn
Daliborka była chyba najbardziej kontrowersyjną (pod względem oceny jej przydatności do zespołu) zawodniczką Wisły w ubiegłym sezonie. Zdarzały jej się świetne mecze, jak ten w Moskwie ale często raziła też fatalnymi zagraniami - zwłaszcza pudłami spod samego kosza. O jej odejściu przesądziły chyba finałowe mecze z Lotosem, w których po jej rzutach z reguły opadały ręce. Na usprawiedliwienie jej trzeba jednak za znaczyć ze sporo tu winy Omanica, który wymęczył ja w pierwszych meczach niemiłosiernie i to musiało się odbić w następnych spotkaniach. W każdym razie ja ją uważam za dość solidnego centra ale też nie żałuję że odeszła. W jej miejsce mamy Ewelinę - zawodniczkę na pewno lepsza pod względem umiejętności koszykarskich, zwrotniejszą z dużym (zwłaszcza jak wiek) doświadczeniem euroligowym.. jedyny jej mankament w porównaniu z Daliborką to trochę niski jak na centra wzrost. Ale ogólnie zmiana na +.
Elżbieta Trześniewska -> Agnieszka Pałka
Już przed tamtym sezonem sporo osób dziwiło sie dlaczego Wisła zdecydowała się podpisać kontrakt z Elą i niestety sezon potwierdził te spostrzeżenia. Dalej dysponuje dobrym rzutem ale co z tego, jak na warunki euroligowe jest zawodniczka strasznie wolną. Nie może sobie wyrobić pozycji w ataku w obronie spóźnia się niemiłosiernie.. nie było sensu przedłużać umowy zwłaszcza że bardzo szybko podpisano kontrakt z Pałką. Agnieszka ma za sobą kapitalny sezon, imponowała zarówno grą w ataku jak i w obronie. Ma niesamowite czucie gry (bloki), dobry rzut.. mankamentem na pewno jest jej małe doświadczenie europejski. Trudno wyrokować jak poradzi sobie grając przeciwko ścisłej czołówce światowej, może mieć też problemy z przestawieniem sie do nowej roli: w Pabianicach była gwiazdą nr 1, tutaj będzie jedną z kilku koszykarek. Ale to trochę takie szukanie dziury w całym. Wymiana jak najbardziej na +
Dominique Canty -> Marta Fernandez
DC swym rzutem rozpaczy uratowała dla nas tytuł ale jej odejście jest logiczne. Chąc mieć w eurolidze podkoszową zawodniczkę spoza europy trzeba było sie pożegnać z kimś z dójki DC-ADF. I wybór był chyba oczywisty, bo Anna nie dość że jest trochę lepszą zawodniczką to jeszcze trzyma cały zespół. jej rol w Wiśle jest nie do przecenienia. Chciałoby się napisać że gra z taką ambicją jakby była wychowanką Wisły, ale zważywszy na zachowanie paru naszych wychowanków stwierdzenie takie byłoby dla niej obraźliwe (przy okazji pozdrawiam pana Łukasza S i życzę mu samych sukcesów w dalszej karierze sportowej). Zamiast Dominique mamy Martę Fernandez i jak dla mnie jest to też zmiana na lepsze. Marta jest może ciut słabsza w obronie ale w ataku przewyższa DC zdecydowanie. Lepiej - bo mnie chaotycznie i na większej skuteczności - penetruje stref podkoszową, ma zdecydowanie lepszy rzut z dystansu no i lepiej wykonuje osobiste. Jeśli poradzi sobie z barierą językową to powinniśmy szybko zapomnieć o DC.
Liad Suez Karni (Chamique Holsclaw)-> Candice Dupree.
tutaj mała uwaga. ogólnie zamierzałem zrobić porównanie obecnego składu z tym w jakim zaczynaliśmy ubiegły sezon euroligowy (bo euroliga dla mnie jest obecnie celem nr 1) Jednak jakiekolwiek porównanie Suez-Karni z Dupree jest absolutnie bezsensowne. Liad można chwalić głównie za ambicje, a w Candice jest już mimo młodego wieku gwiazdą WNBA. Świetna sprawność ruchowa, dobry rzut, dobra gra w obronie. jedyny minus to małe doświadczenie w grze europejskiej. Inaczej sytuacja ma się gdy na przeciw Dupree postawimy Holdsclaw - a jest to uzasadnione choćby dlatego że zapewne wielokrotnie będą grać przeciwko sobie (możliwe nawet 14 spotkań..). W mojej opinie pod względem umiejętności czysto koszykarskich to jednak Chamique jest lepsza zawodniczką. Bardziej wszechstronna, z większym doświadczeniem. Po prostu sportowo ciut lepsza. Natomiast stanowi ona dużą zagadkę w kwestii zdrowia a także zachowania. Juz kilkakrotnie zostawiała swoje drużyny trakcie sezonu. Dlatego gdybym miał brać zawodniczkę tylko na PO wybrałbym CH ale na cały sezon - wolę Dupree. (jeszcze jeden plus - będzie na czym oko zawiesić, no nie Osesek?

)
Edyta Błaszczak -> Agata Nowacka Gajda
Kolejny plus. Zdrowa Agata jest dla mnie polską rozgrywającą numer 1. Cieszę się ze dzięki meczom w kadrze może wrócić do dawnej formy. Powinno być to z pożytkiem zarówno dla naszej repry jak i dla Wisły. A Edyta.. cóż.. życzę jej powodzenia w Rybniku, choć i tam pewnie nie będzie jej łatwo.
Ogólnie potencjał naszego zespołu jest dużo większy niż w ubiegłym sezonie. Obrone powinnismy mieć na podobnym poziomie za to zdecydowanie wzrosła nasza siła ataku. Dupree, Fernandez, ADF, Skera - każda z tych zawodniczek może rzucić ponad 20 pkt w meczu euroligowym. A inne tez potrafią trafiać do kosza.. Jeśli Herktowi uda się zgrać zespół i wydobyć z zawodniczke to co najlepsze, to stać nas i na F4.
I na koniec trochę wazeliny z mojej strony w stosunku do sponsora (za pieniążki) jak i (a może zwłaszcza) dla działaczy. Pokazali że potrafią uczyć sie na błędach: w ostatnich sezonach zawsze były mniejsze lub wieksze watplwiosci co do pozyskiwanych zawodniczek (Jonhson, Lopez, KaraBB, Tillis, Trzesniewska, Suez Karni, Guneva..) a obecnie ciężko cokolwiek zarzucić naszemu składowi (no.. może paru "centymetrów" pod koszem brakuje

) Nie dość ze mamy zawodniczki o uznanych nazwiskach, to ciągle "niewypalone", z dużymi ambicjami. Na dodatek zespół jest bardzo dobrze zbudowany. Jesteśmy równie mocni w strefie podkoszowej jak i na obwodzie. Aż żal bierze jak się pomyśli że do najbliższego meczu jeszcze 3 miesiące..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...