Biathlon
Moderator: Moderatorzy
Sensacyjnie zakończył się drugi w tym sezonie bieg sztafetowy mężczyzn (4x7,5 km)podczas biathlonowego Pucharu Świata w niemieckim Oberhofie. Na najwyższym stopniu podium stanęli bowiem Szwedzi, którzy w swoim składzie nie mają żadnych gwiazd.
Ekipa "Trzech Koron", biegnąca w składzie: David Ekholm, Bjoern Ferry, Mattias Nilsson jr i Carl-Johan Bergman, nie musiała biegać żadnej karnej rundy, a i dobierała najmniejszą liczbę pocisków spośród wszystkich startujących ekip.
Skandynawowie odnotowali zwycięstwo po raz pierwszy od 1993 roku. O ich sukcesie zadecydowało pechowe strzelanie Niemców na trzeciej zmianie, w pozycji stojącej, po którym mistrz świata, Sven Fischer musiał wykonać dwie rundy karne przez co Niemcy stracili prowadzenie w rywalizacji.
Szwedzi wyprzedzili o 35,4 sek. Niemców (Dabniel Graf, Ricco Gross, Sven Fischer, Michael Greis) i o 43,3 sek. Rosjan (Siergiej Rożkow, Paweł Rostowcew, Nikołaj Krugłow, Iwan Czrerzow). Na czwartej pozycji ukończyli zawody triumfatorzy poprzedniej sztafety w PŚ - Norwegowie, ze stratą do zwycięzców 51 sek. Zostali oni jednak później decyzją jury zdyskwalifikowani, a wszystko za sprawą Larsa Bergera, który w niebezpieczny sposób naruszył przepisu IBU. Norweg popełnił błąd podczas ładowania amunicji i opuścił matę strzelecką, co nie jest zgodne z regulaminem.
Fatalnie spisał się polska sztafeta, która zajęła ostatnie 14. miejsce, tracąc do Szwedów aż 9.59,1. Polacy, w których składzie zabrakło chorego Tomasza Sikory, mieli dwie rundy karne do pokonania. W ekipie biało-czerwonych biegli: Michał Piecha, Wiesław Ziemianin, Grzegorz Bodziana i Krzysztof Pływaczyk.
"Niestety, to nie był nasz najlepszy dzień. Warunki na trasie były trudne - padał deszcz, przez co było za miękko, ponadto nie trafiliśmy ze smarowaniem. W ekipie np. norweskiej za smarowanie odpowiedzialne są cztery osoby plus sześć, które przed zawodami testują narty. My takich możliwości nie mamy" - powiedział Ziemianin.
"Od początku spisywaliśmy się słabo. Michał Piecha przybiegł jako ostatni, ja wyprowadziłem zespół na 12. miejsce, ale Grzegorz Bodziana zanotował dwie rundy, miał dwa błędy w pozycji stojącej. Jako ostatni startował Krzysztof Pływaczyk" - dodał doświadczony biathlonista.
Wyniki biegu sztafetowego mężczyzn (4x7,5 km):
1. Szwecja - 1:25.34,6 (0 rund karnych+5 dobieranych pocisków)
2. Niemcy - strata 35,4 (2+9)
3. Rosja - 43,3 (0+8)
4. Białoruś - 1.26,7 (1+9)
5. Austria - 3.16,1 (0+9)
...
14. Polska - 9.59,1 (2+8)
Ekipa "Trzech Koron", biegnąca w składzie: David Ekholm, Bjoern Ferry, Mattias Nilsson jr i Carl-Johan Bergman, nie musiała biegać żadnej karnej rundy, a i dobierała najmniejszą liczbę pocisków spośród wszystkich startujących ekip.
Skandynawowie odnotowali zwycięstwo po raz pierwszy od 1993 roku. O ich sukcesie zadecydowało pechowe strzelanie Niemców na trzeciej zmianie, w pozycji stojącej, po którym mistrz świata, Sven Fischer musiał wykonać dwie rundy karne przez co Niemcy stracili prowadzenie w rywalizacji.
Szwedzi wyprzedzili o 35,4 sek. Niemców (Dabniel Graf, Ricco Gross, Sven Fischer, Michael Greis) i o 43,3 sek. Rosjan (Siergiej Rożkow, Paweł Rostowcew, Nikołaj Krugłow, Iwan Czrerzow). Na czwartej pozycji ukończyli zawody triumfatorzy poprzedniej sztafety w PŚ - Norwegowie, ze stratą do zwycięzców 51 sek. Zostali oni jednak później decyzją jury zdyskwalifikowani, a wszystko za sprawą Larsa Bergera, który w niebezpieczny sposób naruszył przepisu IBU. Norweg popełnił błąd podczas ładowania amunicji i opuścił matę strzelecką, co nie jest zgodne z regulaminem.
Fatalnie spisał się polska sztafeta, która zajęła ostatnie 14. miejsce, tracąc do Szwedów aż 9.59,1. Polacy, w których składzie zabrakło chorego Tomasza Sikory, mieli dwie rundy karne do pokonania. W ekipie biało-czerwonych biegli: Michał Piecha, Wiesław Ziemianin, Grzegorz Bodziana i Krzysztof Pływaczyk.
"Niestety, to nie był nasz najlepszy dzień. Warunki na trasie były trudne - padał deszcz, przez co było za miękko, ponadto nie trafiliśmy ze smarowaniem. W ekipie np. norweskiej za smarowanie odpowiedzialne są cztery osoby plus sześć, które przed zawodami testują narty. My takich możliwości nie mamy" - powiedział Ziemianin.
"Od początku spisywaliśmy się słabo. Michał Piecha przybiegł jako ostatni, ja wyprowadziłem zespół na 12. miejsce, ale Grzegorz Bodziana zanotował dwie rundy, miał dwa błędy w pozycji stojącej. Jako ostatni startował Krzysztof Pływaczyk" - dodał doświadczony biathlonista.
Wyniki biegu sztafetowego mężczyzn (4x7,5 km):
1. Szwecja - 1:25.34,6 (0 rund karnych+5 dobieranych pocisków)
2. Niemcy - strata 35,4 (2+9)
3. Rosja - 43,3 (0+8)
4. Białoruś - 1.26,7 (1+9)
5. Austria - 3.16,1 (0+9)
...
14. Polska - 9.59,1 (2+8)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Najlepszy polski biathlonista Tomasz Sikora nie wziął udziału w czwartkowej rywalizacji sztafet w Pucharze Świata w Oberhofie. Nie wiadomo również czy pobiegnie w piątkowym sprincie na 10 km.
"Podczas treningów na Kubalonce w Wiśle musiałem coś naciągnąć. Pojawił się ból pleców w odcinku lędźwiowym, miałem problemy z powrotem samochodem do domu. Mimo kłopotów zdrowotnych zdecydowałem się jednak na przyjazd do Oberhofu, bowiem miałem nadzieję, że z pomocą lekarza Witalija Trypolskiego dużo szybciej wrócę do zdrowia" - powiedział Sikora.
"Na pewno czuję się znacznie lepiej niż dwa dni temu, ale wciąż nie wszystko jest w porządku. Czuję ból pleców nawet wtedy gdy chodzę. Nie wiem czy jutro pobiegnę w sprincie na 10 km. Jestem co prawda zgłoszony, lecz decyzję podejmiemy w piątek rano. Nie chciałbym odpuszczać tego startu, gdyż następny występ w Pucharze Świata miałbym dopiero za tydzień. To za duża przerwa. Być może także wystartuję w sprincie, a może zrezygnuję z niedzielnego biegu na dochodzenie" - dodał ubiegłoroczny wicemistrz świata w biegu na 20 km.
Bez Sikory polscy biatloniści bardzo słabo spisali się w czwartkowych zawodach. Michał Piecha, Wiesław Ziemianin, Grzegorz Bodziana i Krzysztof Pływaczyk zajęli ostatnie, 14. miejsce.
W sezonie 2004/05 Sikora raz stanął na podium pucharowej karuzeli - był trzeci w biegu na 20 km w Holmenkollen. Łącznie 31-letni zawodnik Dynamitu Chorzów czterokrotnie plasował się w czołowej dziesiątce zawodów PŚ. W klasyfikacji generalnej zajmuje dziewiąte miejsce, mając tyle samo punktów (196), co wyprzedzający go Rosjanin Nikołaj Krugłow.
"W porównaniu z latami poprzednimi, znacznie lepiej idzie mi na strzelnicy. Trochę gorzej jest z bieganiem, ale przed tym sezonem wykonaliśmy o około 20 procent większą pracę, pokonaliśmy dużo więcej kilometrów niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Sądzę, że łącznie na nartorolkach i nartach od początku tego okresu przygotowawczego do końca sezonu 2004/05 będę miał około siedmiu tysięcy kilometrów. Na razie ciężko nadrobić mi braki szybkościowe, ale z pewnością będzie jeszcze lepiej" - zakończył Sikora.
Dziesięć lat temu we włoskiej Anterselvie został mistrzem świata w biegu na 20 km. Rok temu w Oberhofie przegrał tylko z Francuzem Raphaelem Poiree.
"Podczas treningów na Kubalonce w Wiśle musiałem coś naciągnąć. Pojawił się ból pleców w odcinku lędźwiowym, miałem problemy z powrotem samochodem do domu. Mimo kłopotów zdrowotnych zdecydowałem się jednak na przyjazd do Oberhofu, bowiem miałem nadzieję, że z pomocą lekarza Witalija Trypolskiego dużo szybciej wrócę do zdrowia" - powiedział Sikora.
"Na pewno czuję się znacznie lepiej niż dwa dni temu, ale wciąż nie wszystko jest w porządku. Czuję ból pleców nawet wtedy gdy chodzę. Nie wiem czy jutro pobiegnę w sprincie na 10 km. Jestem co prawda zgłoszony, lecz decyzję podejmiemy w piątek rano. Nie chciałbym odpuszczać tego startu, gdyż następny występ w Pucharze Świata miałbym dopiero za tydzień. To za duża przerwa. Być może także wystartuję w sprincie, a może zrezygnuję z niedzielnego biegu na dochodzenie" - dodał ubiegłoroczny wicemistrz świata w biegu na 20 km.
Bez Sikory polscy biatloniści bardzo słabo spisali się w czwartkowych zawodach. Michał Piecha, Wiesław Ziemianin, Grzegorz Bodziana i Krzysztof Pływaczyk zajęli ostatnie, 14. miejsce.
W sezonie 2004/05 Sikora raz stanął na podium pucharowej karuzeli - był trzeci w biegu na 20 km w Holmenkollen. Łącznie 31-letni zawodnik Dynamitu Chorzów czterokrotnie plasował się w czołowej dziesiątce zawodów PŚ. W klasyfikacji generalnej zajmuje dziewiąte miejsce, mając tyle samo punktów (196), co wyprzedzający go Rosjanin Nikołaj Krugłow.
"W porównaniu z latami poprzednimi, znacznie lepiej idzie mi na strzelnicy. Trochę gorzej jest z bieganiem, ale przed tym sezonem wykonaliśmy o około 20 procent większą pracę, pokonaliśmy dużo więcej kilometrów niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Sądzę, że łącznie na nartorolkach i nartach od początku tego okresu przygotowawczego do końca sezonu 2004/05 będę miał około siedmiu tysięcy kilometrów. Na razie ciężko nadrobić mi braki szybkościowe, ale z pewnością będzie jeszcze lepiej" - zakończył Sikora.
Dziesięć lat temu we włoskiej Anterselvie został mistrzem świata w biegu na 20 km. Rok temu w Oberhofie przegrał tylko z Francuzem Raphaelem Poiree.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Zwycięstwem Niemek zakończyła się bieg sztafetowy (4x6 km) podczas biathlonowego PŚ w Oberhofie. słabo spisały się Polki, które zajęły 11. miejsce w stawce 14 ekip
Niemki musiały biegać jedną rundę karną, ale i tak okazały się szybsze od ekipy Rosji. Ta mimo, że ani raz nie przemierzała karnego "ogródka" straciła do gospodyń 45 sekund.
Na trzeciej pozycji, dość niespodziewanie, zakończyły rywalizację Słowenki, tracąc do zwyciężczyń 2.16,1.
Polki, biegnące w składzie: Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Katarzyna Ponikwia i Magdalena Grzywa, zajęły 12. miejsce. Słabo na pierwszej zmianie pobiegła Pałka, która przyprowadziła nasze panie na 13. pozycji. Później, po świetnym biegu i jeszcze lepszym strzelaniu, Gwizdoń wyprowadziła biało-czerwone na 8. pozycję. Miejsce to utrzymała Ponikwia, ale na ostatniej zmianie, podczas ostatniego strzelania Grzywa zaliczyła rundę karną i nasze panie spadły na 11. miejsce.
Wyniki biegu sztafetowego (4x6 km) kobiet:
1. Niemcy - 1:10,22,6 (1 runda karna+10 dobieranych pocisków)
2. Rosja - strata 45,0 (0+3)
3. Słowenia - 2.33,0 (1+5)
4. Ukraina - 3.04,1 (0+6)
5. Norwegia - 3.24,3 (3+10)
6. Chiny - 4.22,8 (2+10)
...
11. Polska - 7.32,6 (1+11)
ZWRACAM HONOR POLKI ZAJELY 11 LOKATE!
Niemki musiały biegać jedną rundę karną, ale i tak okazały się szybsze od ekipy Rosji. Ta mimo, że ani raz nie przemierzała karnego "ogródka" straciła do gospodyń 45 sekund.
Na trzeciej pozycji, dość niespodziewanie, zakończyły rywalizację Słowenki, tracąc do zwyciężczyń 2.16,1.
Polki, biegnące w składzie: Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Katarzyna Ponikwia i Magdalena Grzywa, zajęły 12. miejsce. Słabo na pierwszej zmianie pobiegła Pałka, która przyprowadziła nasze panie na 13. pozycji. Później, po świetnym biegu i jeszcze lepszym strzelaniu, Gwizdoń wyprowadziła biało-czerwone na 8. pozycję. Miejsce to utrzymała Ponikwia, ale na ostatniej zmianie, podczas ostatniego strzelania Grzywa zaliczyła rundę karną i nasze panie spadły na 11. miejsce.
Wyniki biegu sztafetowego (4x6 km) kobiet:
1. Niemcy - 1:10,22,6 (1 runda karna+10 dobieranych pocisków)
2. Rosja - strata 45,0 (0+3)
3. Słowenia - 2.33,0 (1+5)
4. Ukraina - 3.04,1 (0+6)
5. Norwegia - 3.24,3 (3+10)
6. Chiny - 4.22,8 (2+10)
...
11. Polska - 7.32,6 (1+11)
ZWRACAM HONOR POLKI ZAJELY 11 LOKATE!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Norweżka Linda Tjoerhom wygrała w niemieckim Oberhofie bieg na 7,5 km zaliczany do klasyfikacji biathlonowego Pucharu Świata. Magdalena Gwizdoń (BLKS Żywiec) zajęła 15. miejsce.
Tjoerhom jako jedyna w stawce 86 zawodniczek oddała dziesięć celnych strzałów. Uzyskała czas 24.33,2 i o 22,6 s wyprzedziła Niemkę Uschi Disl oraz o 44,5 s jej rodaczkę Kati Wilhelm.
Gwizdoń, która po pierwszej wizycie na strzelnicy miała czwarty czas, podczas drugiej próby dwa razy spudłowała i wypadła z czołowej dziesiątki.
Na ostatniej pozycji została sklasyfikowana Hiszpanka Mariona Aubert, która jako jedyna oddała dziesięć niecelnych strzałów.
Wyniki:
1. Linda Tjoerhom (Norwegia) 24.33,2 (0 rund karnych)
2. Uschi Disl (Niemcy) strata 22,6 (2)
3. Kati Wilhelm (Niemcy) 44,5 (2)
4. Anna Bogali (Rosja) 51,1 (1)
5. Sandrine Bailly (Francja) 54,8 (1)
6. Olena Zubriłowa (Białoruś) 1.00,1 (1)
7. Martina Glagow (Niemcy) 1.00,8 (2)
8. Liv Grete Poiree (Norwegia) 1.05,4 (2)
9. Katrin Apel (Niemcy) 1.08,0 (2)
10. Sabrina Buchholz (Niemcy) 1.23,4 (1) ...
15. Magdalena Gwizdoń (Polska) 1.55,6 (2)
67. Katarzyna Ponikwia (Polska) 6.05,6 (4)
77. Magdalena Nykiel (Polska) 7.09,9 (7)
83. Magdalena Grzywa (Polska) 9.20,0 (5)
Klasyfikacja generalna (po 9 z 27 zawodów):
1. Olga Zajcewa (Rosja) 301 pkt
2. Bailly 297
3. Olga Pylewa (Rosja) 292
4. Disl 280 5. Wilhelm 242
6. Poiree 219
7. Albina Achatowa (Rosja) 218
8. Michela Ponza (Włochy) 192
9. Glagow (Niemcy) 190
10. Tjoerhom 181 ...
26. Gwizdoń 90
Tjoerhom jako jedyna w stawce 86 zawodniczek oddała dziesięć celnych strzałów. Uzyskała czas 24.33,2 i o 22,6 s wyprzedziła Niemkę Uschi Disl oraz o 44,5 s jej rodaczkę Kati Wilhelm.
Gwizdoń, która po pierwszej wizycie na strzelnicy miała czwarty czas, podczas drugiej próby dwa razy spudłowała i wypadła z czołowej dziesiątki.
Na ostatniej pozycji została sklasyfikowana Hiszpanka Mariona Aubert, która jako jedyna oddała dziesięć niecelnych strzałów.
Wyniki:
1. Linda Tjoerhom (Norwegia) 24.33,2 (0 rund karnych)
2. Uschi Disl (Niemcy) strata 22,6 (2)
3. Kati Wilhelm (Niemcy) 44,5 (2)
4. Anna Bogali (Rosja) 51,1 (1)
5. Sandrine Bailly (Francja) 54,8 (1)
6. Olena Zubriłowa (Białoruś) 1.00,1 (1)
7. Martina Glagow (Niemcy) 1.00,8 (2)
8. Liv Grete Poiree (Norwegia) 1.05,4 (2)
9. Katrin Apel (Niemcy) 1.08,0 (2)
10. Sabrina Buchholz (Niemcy) 1.23,4 (1) ...
15. Magdalena Gwizdoń (Polska) 1.55,6 (2)
67. Katarzyna Ponikwia (Polska) 6.05,6 (4)
77. Magdalena Nykiel (Polska) 7.09,9 (7)
83. Magdalena Grzywa (Polska) 9.20,0 (5)
Klasyfikacja generalna (po 9 z 27 zawodów):
1. Olga Zajcewa (Rosja) 301 pkt
2. Bailly 297
3. Olga Pylewa (Rosja) 292
4. Disl 280 5. Wilhelm 242
6. Poiree 219
7. Albina Achatowa (Rosja) 218
8. Michela Ponza (Włochy) 192
9. Glagow (Niemcy) 190
10. Tjoerhom 181 ...
26. Gwizdoń 90
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Tomasz Sikora z powodu kontuzji pleców nie wystartował w dzisiejszym biegu pościgowym (12,5 km) w biathlonowym Pucharze Świata, który odbywa się w niemieckim Oberhofie.
Polak w piątkowym sprincie, mimo, że startował po przeziębieniu i z kontuzją pleców spisał się dobrze, zajmując 15. miejsce.
W klasyfikacji generalnej PŚ Sikora zajmuje 8. pozycję.
Polak w piątkowym sprincie, mimo, że startował po przeziębieniu i z kontuzją pleców spisał się dobrze, zajmując 15. miejsce.
W klasyfikacji generalnej PŚ Sikora zajmuje 8. pozycję.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Francuz Raphael Poiree wygrał w niemieckim Oberhofie bieg pościgowy (na 12,5 km) zaliczany do biathlonowego Pucharu Świata. Lider klasyfikacji generalnej wyprzedził przedstawicieli gospodarzy Svena Fischera i Alexandra Wolfa.
Rozstrzygnięcie zapadło na czwartym, ostatnim strzelaniu. Na stadion niemal jednocześnie wpadli Poiree i zwycięzca sobotniego sprintu Fischer. Francuz oddał cztery celne strzały, natomiast Niemiec ku rozpaczy 23-tysięcznej widowni spudłował dwa razy, uskarżając się później na wiatr.
Sześć pudeł na strzelnicy zaliczył czwarty na mecie Norweg Ole Einar Bjoerndalen.
Na starcie nie stanęli narzekający na uraz pleców Tomasz Sikora oraz Wiesław Ziemianin.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Raphael Poiree powiększył przewagę nad Svenem Fischerem. Sikora spadł na dziewiąte miejsce.
Wyniki biegu pościgowego:
1. Raphael Poiree (Francja) 35.25,7 (2 rundy karne)
2. Sven Fischer (Niemcy) - strata 5,3 (3)
3. Alexander Wolf (Niemcy) - 6,5 (2)
4. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) - 14,8 (6)
5. Egil Gjelland (Norwegia) - 39,9 (3)
6. Ricco Gross (Niemcy) - 49,1 (2)
7. Michael Greis (Niemcy) - 56,3 (2)
8. Lars Berger (Norwegia) - 1.15,0 (9)
9. Matthias Simmen (Szwajcaria) - 1.19,7 (3)
10. Bjoern Ferry (Szwecja) - 1.20,2 (2).
Na Poiree nie ma mocnych w obenym sezonie! Francuz wygrywa wiekszosc zawodow biathlonowych i pewnie prowadzi w klasyfikacji generalnej! Kto moze mu zagrozic? Jak uwazacie fani biathlonu?
Na pewno grozny jak zawsze jest Bjoerndalen oraz Fischer!
Rozstrzygnięcie zapadło na czwartym, ostatnim strzelaniu. Na stadion niemal jednocześnie wpadli Poiree i zwycięzca sobotniego sprintu Fischer. Francuz oddał cztery celne strzały, natomiast Niemiec ku rozpaczy 23-tysięcznej widowni spudłował dwa razy, uskarżając się później na wiatr.
Sześć pudeł na strzelnicy zaliczył czwarty na mecie Norweg Ole Einar Bjoerndalen.
Na starcie nie stanęli narzekający na uraz pleców Tomasz Sikora oraz Wiesław Ziemianin.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Raphael Poiree powiększył przewagę nad Svenem Fischerem. Sikora spadł na dziewiąte miejsce.
Wyniki biegu pościgowego:
1. Raphael Poiree (Francja) 35.25,7 (2 rundy karne)
2. Sven Fischer (Niemcy) - strata 5,3 (3)
3. Alexander Wolf (Niemcy) - 6,5 (2)
4. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) - 14,8 (6)
5. Egil Gjelland (Norwegia) - 39,9 (3)
6. Ricco Gross (Niemcy) - 49,1 (2)
7. Michael Greis (Niemcy) - 56,3 (2)
8. Lars Berger (Norwegia) - 1.15,0 (9)
9. Matthias Simmen (Szwajcaria) - 1.19,7 (3)
10. Bjoern Ferry (Szwecja) - 1.20,2 (2).
Na Poiree nie ma mocnych w obenym sezonie! Francuz wygrywa wiekszosc zawodow biathlonowych i pewnie prowadzi w klasyfikacji generalnej! Kto moze mu zagrozic? Jak uwazacie fani biathlonu?
Na pewno grozny jak zawsze jest Bjoerndalen oraz Fischer!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Uschi Disl wygrała w niemieckim Oberhofie bieg pościgowy kobiet (na 10 km) zaliczany do biathlonowego Pucharu Świata. Niemka została nową liderką klasyfikacji generalnej.
Disl, która po sprincie zajmowała drugie miejsce, wyprzedziła swoją rodaczkę Kati Wilhelm i Norweżkę Lindę Tjoerhom.
Jedyna z Polek, Magdalena Gwizdoń, strzelała bardzo słabo i z 15. pozycji, którą zajmowała po biegu sprinterskim, spadła na 24. miejsce.
Wyniki biegu pościgowego:
1. Uschi Disl (Niemcy) 35.43,0 (5 rund karnych)
2. Kati Wilhelm (Niemcy) - strata 18,9 (5)
3. Linda Tjoerhom (Norwegia) - 21,1 (4)
4. Katrin Apel (Niemcy) - 1.00,6 (5)
5. Anna Bogali (Rosja) - 1.27,6 (4)
6. Pavlina Filipowa (Bułgaria) - 1.28,1 (3)
7. Sabrina Buchholz (Niemcy) - 1.29,2 (3)
8. Sandrine Bailly (Francja) - 1.29,7 (5)
9. Florence Baverel-Robert (Francja) - 1.39,0 (1)
10. Liv Grete Poiree (Norwegia) - 1.48,4 (6)
...
24. Magdalena Gwizdoń (Polska) - 4.05,7 (7).
Troche zawiodlem sie w tym sezonie na Liv Grete Poiree przeciez w zeszlym sezonie wymiatala! Upatrywalem w niej nastepczyni Magdaleny Forsberg! A tu nic widocznie zly cykl przygotowan albo Bog jeden wie co?
Zwroccie uwage ze Niemki sa niezwykle konsekwentne , prawie w kazdych zawodach w pierwszej "10"jest ich 3-4!
Disl, która po sprincie zajmowała drugie miejsce, wyprzedziła swoją rodaczkę Kati Wilhelm i Norweżkę Lindę Tjoerhom.
Jedyna z Polek, Magdalena Gwizdoń, strzelała bardzo słabo i z 15. pozycji, którą zajmowała po biegu sprinterskim, spadła na 24. miejsce.
Wyniki biegu pościgowego:
1. Uschi Disl (Niemcy) 35.43,0 (5 rund karnych)
2. Kati Wilhelm (Niemcy) - strata 18,9 (5)
3. Linda Tjoerhom (Norwegia) - 21,1 (4)
4. Katrin Apel (Niemcy) - 1.00,6 (5)
5. Anna Bogali (Rosja) - 1.27,6 (4)
6. Pavlina Filipowa (Bułgaria) - 1.28,1 (3)
7. Sabrina Buchholz (Niemcy) - 1.29,2 (3)
8. Sandrine Bailly (Francja) - 1.29,7 (5)
9. Florence Baverel-Robert (Francja) - 1.39,0 (1)
10. Liv Grete Poiree (Norwegia) - 1.48,4 (6)
...
24. Magdalena Gwizdoń (Polska) - 4.05,7 (7).
Troche zawiodlem sie w tym sezonie na Liv Grete Poiree przeciez w zeszlym sezonie wymiatala! Upatrywalem w niej nastepczyni Magdaleny Forsberg! A tu nic widocznie zly cykl przygotowan albo Bog jeden wie co?
Zwroccie uwage ze Niemki sa niezwykle konsekwentne , prawie w kazdych zawodach w pierwszej "10"jest ich 3-4!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Zapomnialem o najwazniejszym o klasyfikacji generalnej biathlonu panow, oto ona:
1. Raphael Poiree Francja 426
2. Sven Fischer Niemcy 380
3. Stian Eckhoff Norwegia 304
4. Ole Einar Bjoerndalen Norwegia 303
5. Egil Gjelland Norwegia 286
6. Siergiej Rożkow Rosja 244
7. Nikołaj Krugłow Rosja 234
8. Ricco Gross Niemcy 233
9. Tomasz Sikora Polska 212
10. Vincent Defrasne Francja 207
Brawa dla Tomka Sikory z okazji zajecia 10 miejsca w Plebiscycie Przegladu Sportowego na 10 Najlepszych Sportowców Roku 2004!
Srebro w Mistrzostwach Swiata oraz medale Mistrzostw Europy walnie przyczynily sie do tego miejsca w "10" !
1. Raphael Poiree Francja 426
2. Sven Fischer Niemcy 380
3. Stian Eckhoff Norwegia 304
4. Ole Einar Bjoerndalen Norwegia 303
5. Egil Gjelland Norwegia 286
6. Siergiej Rożkow Rosja 244
7. Nikołaj Krugłow Rosja 234
8. Ricco Gross Niemcy 233
9. Tomasz Sikora Polska 212
10. Vincent Defrasne Francja 207
Brawa dla Tomka Sikory z okazji zajecia 10 miejsca w Plebiscycie Przegladu Sportowego na 10 Najlepszych Sportowców Roku 2004!
Srebro w Mistrzostwach Swiata oraz medale Mistrzostw Europy walnie przyczynily sie do tego miejsca w "10" !
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:...
Brawa dla Tomka Sikory z okazji zajecia 10 miejsca w Plebiscycie Przegladu Sportowego na 10 Najlepszych Sportowców Roku 2004!
Srebro w Mistrzostwach Swiata oraz medale Mistrzostw Europy walnie przyczynily sie do tego miejsca w "10" !
Ja także z tej okazji składam najserdeczniejsze życzenia oraz życzę wielu sukcesów w życiu sportowym i nie tylko. Brawo brawo że mamy tak utalentowanego zawodnika o którym niektórzy nawet nie wiedzą
Pozdrawiam
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Tak tak ja daje informacje, ale oczekuje tez czynnego udzialu innych forumowiczow( np. Szymona) w rozmowach o biathlonie!
Jakiekies sugestie ?
Hmmmm.... Maras, z Tobą nie da się dyskusji prowadzić. Ograniczasz się jedynie do prasówek, więc co najwyżej z nimi mogę sobie podyskutować
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Ja mam intrygujące od dawna (mnie przynajmniej) pytanie: czy nie uważacie, że Tomasz Sikora w "szarych" zawodach Pucharu Świata rzadko daje z siebie tzw maxa? To znaczy oglądając go mam często wrażenie, że gdyby się trochę bardziej "wypruł" z pewnością podium byłoby częściej. Potwierdza to fakt znakomitych występów zawsze w imprezach mistrzowskich. Moim zdaniem trochę szkoda, że od czasu do czasu nie postawi również wszystkiego na jedną kartę w zwykłych zawodach... to chyba jednak kwestia motywacji...
Co o tym sądzicie?
Co o tym sądzicie?
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

