Superpuchar Polski w Lesznie
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Mecz o Superpuchar: Wisła pomaga małym ośrodkom
Już w najbliższą niedzielę w leszczyńskiej hali sportowej zostanie rozegrany mecz o Superpuchar pomiędzy Lotosem Gdynia, a Wisłą Can Pack Kraków. Wydarzeniem tym są zainteresowane także dzieci i młodzież, na co dzień grająca w małych ośrodkach szkolących przyszłe koszykarki.
Nie zawsze jednak klub, czy rodziców stać na wysłanie swoich pociech, na taką imprezę koszykarską, jaką jest mecz o Superuchar, do miasta położonego kilkadziesiąt lub dalej, kilometrów od miejsca zamieszkania.
W tej sytuacji krakowska Wisła postanowiła wesprzeć inicjatywę wyjazdu do Leszna, dla czterech klubów sportowych z małych ośrodków min. ze Złotoryji. Uczestnicy tej sportowej eskapady wejdą na mecz bez opłat, a koszty biletów pokryje Wisła Can- Pack Kraków. To kolejny piękny gest ze strony włodarzy klubu, który przyczynia się do popularyzacji żeńskiej koszykówki w całym kraju.
Zet/plkk.pl
--------------------------------------------------------------
Monika Sibora: Trzymam kciuki za Wisłę
- Wygra ten kto w tym dniu okaże lepszy (śmiech). A tak poważniej mówiąc, ja osobiście kibicuje koszykarką z Krakowa. Grałam zresztą jakiś czas w Wiśle i trzymam za dziewczyny kciuki w tym pojedynku - mówi kapitan INEI AZS Poznań – Monika Sibora, przed meczem o Superpuchar Polski w Lesznie.
Już niebawem początek rozgrywek ligowych w Ford Germaz Ekstraklasie. Wcześniej jednak pojedynek o Superpuchar Polski. Czy taka potyczka najlepszych drużyn to dobra promocja żeńskiej koszykówki?
- Myślę, że tak. Jakakolwiek forma promocji koszykówki żeńskiej jest pożądana, a wręcz i wymagana. Tym bardziej należy się cieszyć, że kobiecą koszykówkę będą promować w Lesznie dwa najlepsze obecnie ligowe kluby w kraju. Mam nadzieję, że ten mecz zachęci publiczność do liczniejszego przychodzenia i dopingowania wszystkich koszykarek. A obie drużyny pokażą bardzo dobre widowisko.
Jakie znaczenie mają takie towarzyskie, promocyjne spotkania, jak ten w Lesznie o Superpuchar Polski?
- Mecz w Lesznie, to będzie przede wszystkim gra o prestiż. Oba kluby, sądząc po budżetach, składach personalnych, znów będą dominować w lidze i najprawdopodobniej spotkają się w finale. Każdy z tych zespołów będzie chciał wygrać, by już na początku, a w zasadzie tuż przed startem rozgrywek, zyskać przewagę psychiczną nad rywalem. Jak będzie? Zobaczymy.
Czy właśnie te dwie drużyny ponownie spotkają się w finale rozgrywek?
- Na początku rozgrywek każdy, nawet beniaminek, chce walczyć o najwyższe laury. Każdy z zespołów ma przecież równe szanse i zaczyna na tym samym pułapie. Moim skromnym zdaniem – może kontrowersyjnym - medale zostały już rozdane. Wisła i Lotos to są murowani faworyci do finału, chociażby ze względu na budżety. Bardzo silny jest też Toruń. Ponadto uważam, że o miejsca 3-8 potyczki będą wyrównane i bardzo zacięte, a kto na jakiej pozycji się znajdzie to kwestia całkowicie otwarta. Na pewno w tym sezonie rywalizacja powinna być bardzo ciekawa.
Kto Pani zdaniem wygra mecz otwarcia sezonu 2007/2008?
- Wygra ten kto w tym dniu okaże lepszy (śmiech). A tak poważniej mówiąc, ja osobiście kibicuje koszykarką z Krakowa. Grałam zresztą jakiś czas w Wiśle i trzymam za dziewczyny kciuki w tym pojedynku.
Łukasz Klin/plkk.pl
Już w najbliższą niedzielę w leszczyńskiej hali sportowej zostanie rozegrany mecz o Superpuchar pomiędzy Lotosem Gdynia, a Wisłą Can Pack Kraków. Wydarzeniem tym są zainteresowane także dzieci i młodzież, na co dzień grająca w małych ośrodkach szkolących przyszłe koszykarki.
Nie zawsze jednak klub, czy rodziców stać na wysłanie swoich pociech, na taką imprezę koszykarską, jaką jest mecz o Superuchar, do miasta położonego kilkadziesiąt lub dalej, kilometrów od miejsca zamieszkania.
W tej sytuacji krakowska Wisła postanowiła wesprzeć inicjatywę wyjazdu do Leszna, dla czterech klubów sportowych z małych ośrodków min. ze Złotoryji. Uczestnicy tej sportowej eskapady wejdą na mecz bez opłat, a koszty biletów pokryje Wisła Can- Pack Kraków. To kolejny piękny gest ze strony włodarzy klubu, który przyczynia się do popularyzacji żeńskiej koszykówki w całym kraju.
Zet/plkk.pl
--------------------------------------------------------------
Monika Sibora: Trzymam kciuki za Wisłę
- Wygra ten kto w tym dniu okaże lepszy (śmiech). A tak poważniej mówiąc, ja osobiście kibicuje koszykarką z Krakowa. Grałam zresztą jakiś czas w Wiśle i trzymam za dziewczyny kciuki w tym pojedynku - mówi kapitan INEI AZS Poznań – Monika Sibora, przed meczem o Superpuchar Polski w Lesznie.
Już niebawem początek rozgrywek ligowych w Ford Germaz Ekstraklasie. Wcześniej jednak pojedynek o Superpuchar Polski. Czy taka potyczka najlepszych drużyn to dobra promocja żeńskiej koszykówki?
- Myślę, że tak. Jakakolwiek forma promocji koszykówki żeńskiej jest pożądana, a wręcz i wymagana. Tym bardziej należy się cieszyć, że kobiecą koszykówkę będą promować w Lesznie dwa najlepsze obecnie ligowe kluby w kraju. Mam nadzieję, że ten mecz zachęci publiczność do liczniejszego przychodzenia i dopingowania wszystkich koszykarek. A obie drużyny pokażą bardzo dobre widowisko.
Jakie znaczenie mają takie towarzyskie, promocyjne spotkania, jak ten w Lesznie o Superpuchar Polski?
- Mecz w Lesznie, to będzie przede wszystkim gra o prestiż. Oba kluby, sądząc po budżetach, składach personalnych, znów będą dominować w lidze i najprawdopodobniej spotkają się w finale. Każdy z tych zespołów będzie chciał wygrać, by już na początku, a w zasadzie tuż przed startem rozgrywek, zyskać przewagę psychiczną nad rywalem. Jak będzie? Zobaczymy.
Czy właśnie te dwie drużyny ponownie spotkają się w finale rozgrywek?
- Na początku rozgrywek każdy, nawet beniaminek, chce walczyć o najwyższe laury. Każdy z zespołów ma przecież równe szanse i zaczyna na tym samym pułapie. Moim skromnym zdaniem – może kontrowersyjnym - medale zostały już rozdane. Wisła i Lotos to są murowani faworyci do finału, chociażby ze względu na budżety. Bardzo silny jest też Toruń. Ponadto uważam, że o miejsca 3-8 potyczki będą wyrównane i bardzo zacięte, a kto na jakiej pozycji się znajdzie to kwestia całkowicie otwarta. Na pewno w tym sezonie rywalizacja powinna być bardzo ciekawa.
Kto Pani zdaniem wygra mecz otwarcia sezonu 2007/2008?
- Wygra ten kto w tym dniu okaże lepszy (śmiech). A tak poważniej mówiąc, ja osobiście kibicuje koszykarką z Krakowa. Grałam zresztą jakiś czas w Wiśle i trzymam za dziewczyny kciuki w tym pojedynku.
Łukasz Klin/plkk.pl
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
qBK pisze:TVP 3 nie pokaże na pewno bo już nie istnieje![]()
![]()
dla niewtajemniczonych - teraz mamy TVP InfoA czy TVP Info pokaże - hmm jeśli nie wypadnie w tym czasie super ważna konferencja PiSu, Samoobrony etc. to jest szansa - nawet duża, bo zwykle takie konferencje są ok. 14:00
![]()
Szans na pokazanie tego meczu przez TVP Info raczej nie ma. Powiedziałbym nawet, że są mniejsze niż zero...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Roman Skrzecz: Jedziemy do Leszna po Superpuchar!
- Jedziemy do Leszna pokonać Wisłę i zdobyć Superpuchar – deklaruje trener Lotosu PKO BP Gdynia Roman Skrzecz. – Nie wyobrażam sobie zresztą innego nastawienia. W każdym meczu trzeba grać o zwycięstwo.
Niemniej to krakowianki wydają się być faworytkami tej konfrontacji.
- Zgadzam się. My do tego spotkania przystąpimy praktycznie z marszu i to w dodatku w niepełnym składzie. Nie oznacza to jednak, że stoimy na straconej pozycji. Broni na pewno nie złożymy.
Kto zatem zagra, a kogo zabraknie w pańskiej drużynie?
- Wystąpią zawodniczki, które brały udział we włoskich mistrzostwach Europy, czyli Anne Breitreiner oraz Katsiaryna Snitsina. Zagra także Slobodanka Maksimović oraz polskie koszykarki. Kibice w Lesznie nie zobaczą natomiast w akcji naszych Amerykanek, Dominique Canty i Chamique Holdsclaw. Ta druga wzmocni nas 16 października, natomiast Canty przyjedzie 10 dni później. Z kolei w przyszłym roku, zgodnie z kontraktem, dołączy do nas Tamika Catchings.
No właśnie, czy dołączy?
- Jesteśmy z nią w stałym kontakcie. Amerykanka przechodzi teraz rehabilitację po operacji ścięgna Achillesa i mamy nadzieję, że w najważniejszych meczach sezonu będzie zdolna do gry. Nie ukrywamy, że budowę zespołu oraz strategię gry oparliśmy właśnie o tę znakomitą koszykarkę.
Podobno Catchings od strony teoretycznej będzie bez zarzutu przygotowana do gry w Lotosie PKO BP.
- Umówiliśmy się z Tamiką, że będziemy jej podsyłać nagrania z meczami naszego zespołu. Dzięki temu będzie miała okazję poznać naszą taktykę i zagrywki, walory swoich klubowych koleżanek oraz styl gry rywalek. Oczywiście nie będą to spotkania z początku sezonu. Najpierw musimy się zgrać i prezentować odpowiednią sportową formę.
Kiedy zatem będziemy mogli zobaczyć Lotos PKO BP w pełnej krasie?
- Robimy wszystko, aby zespół osiągnął optymalną dyspozycję 7 listopada, czyli w dniu inauguracyjnego meczu Euroligi z Gambrinuem w Brnie. Cały czas jesteśmy w trakcie szlifowanie formy. W okresie przygotowawczym nie mieliśmy do dyspozycji wszystkich zawodniczek. Dziewczyny powoli się zjeżdżają i trochę czasu wymaga, aby się zgrały i odzyskały wysoką formę
Jakie cele przyświecają pańskiej drużynie w tym sezonie?
- Nowy sponsor, Bank PKO BP do spółki z Grupą Lotos pozwolił nam na skompletowanie bardzo dobrego zespołu. Zakontraktowaliśmy kilka świetnych koszykarek, które mają decydować o obliczu naszej drużyny i ciągnąć ten wózek. Uważam, że jesteśmy w stanie zrealizować postawione przed nami trzy zadania. To zdetronizowanie Wisły Kraków i zdobycie po dwóch latach przerwy mistrzostwa Polski, obrona krajowego pucharu oraz awans, z jak najwyższego miejsca w grupie, do kolejnej fazy, czyli play off Euroligi. Na pierwszym miejscy postawiłbym wygranie tych ostatnich rozgrywek, ale trzeba przecież mierzyć siły na zamiary. Dlatego priorytetem będzie wywalczenie mistrzostwa Polski.
Na czym opiera pan swój optymizm?
- Dwa razy przegraliśmy batalię z Wisłą o mistrzostwo Polski po siedmiu meczach. Jesteśmy jednak coraz bliżej złotego medalu. W minionym sezonie byliśmy przecież od niego o krok, a teraz jesteśmy jeszcze silniejsi. Mamy świadomość wspólnych celów i zdajemy sobie sprawę, że krakowianki nie oddadzą nam niczego za darmo. Wszyscy razem musimy ciągnąć wózek z szyldem Lotos PKO BP Gdynia w jednym kierunku.
Czyli w porównaniu do poprzedniego sezonu Lotos PKO BP jest silniejszą drużyną?
- Tak. Uważam, że dysponujemy lepszym i rozsądnie zbudowanym zespołem. Mamy zbilansowaną drużynę, której dodatkowym atutem będzie wszechstronność kluczowych zawodniczek. Większość dziewczyn nie jest przypisana do konkretnych pozycji. Są to koszykarki uniwersalne. Na przykład Catchings, Holdsclaw czy Snitsina z powodzeniem mogą występować na pozycjach od 2 do 4. Dzięki temu mamy spore pole manewru.
Podkreśliłbym jeszcze jedną rzecz. Co prawda ze względu na grę wielu koszykarek w reprezentacjach narodowych oraz w WNBA przystąpimy do rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy niemalże z marszu, ale najważniejsze, że skompletowaliśmy skład przed rozpoczęciem ligowych rozgrywek. W dwóch poprzednich sezonach ten proces udało nam się zakończyć dopiero na przełomie stycznia i lutego. Później, o czym wspomniałem, dołączy do nas tylko Catchings.
Ponownie Lotos PKO BP musi połączyć grę w polskiej lidze z rozgrywkami Euroligi. Nie boi się pan, że czołowe zawodniczki zostaną „zajechane”?
- Jest takie ryzyko, dlatego nie zamierzamy szafować siłami kluczowych koszykarek. Planujemy racjonalnie dawkować im meczowe obciążenia i dlatego w niektórych spotkaniach więcej na parkiecie przebywać będą młode Polki, które, mamy nadzieję, niedługo będą stanowić o sile Lotosu PKO BP Gdynia. Oczywiście te dziewczyny swoją postawą na boisku, walką, determinacją i zaangażowaniem muszą udowodnić, że to miejsce należy im się nie tylko z tej racji, że akurat w tym momencie starsze koleżanki odpoczywają. To właśnie przy tak znakomitych zawodniczkach jak Catchings czy Holdsclaw te dziewczyny powinny jeszcze lepiej się rozwijać, a ich koszykarska edukacja z pewnością nabierze tempa. Granie i trenowanie u boku takich gwiazd wyjdzie im tylko na dobre.
Kto, poza Wisłą, może w tym sezonie pokrzyżować szyki pańskiemu zespołowi?
- Wierzę, że nikt. Na pewno ton rozgrywkom będzie nadawać krakowska drużyna oraz Lotos PKO BP, ale do walki o medale powinny włączyć się kolejne cztery ekipy, czyli CCC Polkowice, Energa Toruń, INEA AZS Poznań oraz koszykarki z Gorzowa. Interesujące zespołu zbudował także Utex ROW Rybnik oraz ŁKS. Dobrze, że nasza liga otworzyła się na Europę i Amerykę. Uważam, że w porównaniu do poprzedniego sezonu ligowa czołówka jest silniejsza, ale z drugiej strony osłabiły się zespoły, które będą bronić się przed spadkiem. Musimy jednak mieć świadomość, że nikt, nie tylko Wisła, nie położy się przed Lotosem PKO BP.
Marcin Domański/plkk.pl
-------------------------------------------------
Z marszu o Superpuchar w Lesznie
Bez żadnej gry kontrolnej i w niekompletnym jeszcze składzie, bez Amerykanek, przystąpią w Lesznie do meczu o Superpuchar Polski koszykarki Lotosu PKO BB Gdynia przeciwko mistrzyniom kraju Wiśle Kraków. Wczoraj do gdyńskiej drużyny dołączyła reprezentantka Białorusi Katsiaryna Snitsina, brązowa medalistka zakończonych w niedzielę mistrzostw Europy.
- Mamy nadzieję, że w konfrontacji z Wisłą Katsiaryna potwierdzi dobrą dyspozycję z włoskiego turnieju. W mistrzostwach Snitsina była przecież czwartą snajperką swojej drużyny - powiedział trener gdyńskiej drużyny Roman Skrzecz. Białorusinka, po Ukraińce Gannie Zaryckiej i Serbce Slobodance Maksimović (panieńskie nazwisko Tuvić) jest trzecią zagraniczną koszykarką, która zasiliła zespół wicemistrzyń Polski. Dzisiaj w Gdyni spodziewana jest kolejna uczestniczka mistrzostw Europy, Anne Breitreiner. Niemka również powinna wystąpić w meczu z mistrzyniami Polski.
Do tego spotkania gdynianki przystąpią bez Amerykanek. W przyszłym tygodniu przylecieć ma Chamique Holdsclaw, a pod koniec miesiąca Dominique Canty. Trzecia z zakontraktowanych przez Lotos Amerykanek, Tamika Catchings leczy kontuzję i w Gdyni pojawi się dopiero pod koniec lutego.
Przed spotkaniem o Superpuchar Lotosowi nie udało się rozegrać żadnego meczu kontrolnego. Na środę planowane było spotkanie z Katarzynkami Toruń, ale z powodu przeziębienia się czterech zawodniczek, przeciwniczki odwołały sparing. Z konieczności zatem integralną częścią przygotowań do sezonu będą dla Lotosu pierwsze spotkania ligowe, w których przeciwnicy nie będą zbyt wymagający. Rozgrywki podopieczne trenera Skrzecza rozpoczną 16 października w Poznaniu meczem z tamtejszą INEA. W Gdyni po raz pierwszy zobaczymy je cztery dni później w starciu z SMS Łomianki. Euroligę koszykarki Lotosu zainaugurują 7 listopada, spotkaniem z Gambrinusem w Brnie.
W tej sytuacji faworytem meczu o Superpuchar będą wiślaczki, które do spotkania tego przystąpią w kompletnym składzie z Amerykankami, Candice Dupree i Anną DeForge oraz Hiszpanką Martą Fernandez i Białorusinką Natalią Trafimową. Prestiżowo spotkanie to potraktują na pewno też nowy trener Wisły, Tomasz Herkt i Ewelina Kobryn. Oboje mają gdyńskiemu klubowi coś do udowodnienia.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
...a to ciekawe...
- Jedziemy do Leszna pokonać Wisłę i zdobyć Superpuchar – deklaruje trener Lotosu PKO BP Gdynia Roman Skrzecz. – Nie wyobrażam sobie zresztą innego nastawienia. W każdym meczu trzeba grać o zwycięstwo.
Niemniej to krakowianki wydają się być faworytkami tej konfrontacji.
- Zgadzam się. My do tego spotkania przystąpimy praktycznie z marszu i to w dodatku w niepełnym składzie. Nie oznacza to jednak, że stoimy na straconej pozycji. Broni na pewno nie złożymy.
Kto zatem zagra, a kogo zabraknie w pańskiej drużynie?
- Wystąpią zawodniczki, które brały udział we włoskich mistrzostwach Europy, czyli Anne Breitreiner oraz Katsiaryna Snitsina. Zagra także Slobodanka Maksimović oraz polskie koszykarki. Kibice w Lesznie nie zobaczą natomiast w akcji naszych Amerykanek, Dominique Canty i Chamique Holdsclaw. Ta druga wzmocni nas 16 października, natomiast Canty przyjedzie 10 dni później. Z kolei w przyszłym roku, zgodnie z kontraktem, dołączy do nas Tamika Catchings.
No właśnie, czy dołączy?
- Jesteśmy z nią w stałym kontakcie. Amerykanka przechodzi teraz rehabilitację po operacji ścięgna Achillesa i mamy nadzieję, że w najważniejszych meczach sezonu będzie zdolna do gry. Nie ukrywamy, że budowę zespołu oraz strategię gry oparliśmy właśnie o tę znakomitą koszykarkę.
Podobno Catchings od strony teoretycznej będzie bez zarzutu przygotowana do gry w Lotosie PKO BP.
- Umówiliśmy się z Tamiką, że będziemy jej podsyłać nagrania z meczami naszego zespołu. Dzięki temu będzie miała okazję poznać naszą taktykę i zagrywki, walory swoich klubowych koleżanek oraz styl gry rywalek. Oczywiście nie będą to spotkania z początku sezonu. Najpierw musimy się zgrać i prezentować odpowiednią sportową formę.
Kiedy zatem będziemy mogli zobaczyć Lotos PKO BP w pełnej krasie?
- Robimy wszystko, aby zespół osiągnął optymalną dyspozycję 7 listopada, czyli w dniu inauguracyjnego meczu Euroligi z Gambrinuem w Brnie. Cały czas jesteśmy w trakcie szlifowanie formy. W okresie przygotowawczym nie mieliśmy do dyspozycji wszystkich zawodniczek. Dziewczyny powoli się zjeżdżają i trochę czasu wymaga, aby się zgrały i odzyskały wysoką formę
Jakie cele przyświecają pańskiej drużynie w tym sezonie?
- Nowy sponsor, Bank PKO BP do spółki z Grupą Lotos pozwolił nam na skompletowanie bardzo dobrego zespołu. Zakontraktowaliśmy kilka świetnych koszykarek, które mają decydować o obliczu naszej drużyny i ciągnąć ten wózek. Uważam, że jesteśmy w stanie zrealizować postawione przed nami trzy zadania. To zdetronizowanie Wisły Kraków i zdobycie po dwóch latach przerwy mistrzostwa Polski, obrona krajowego pucharu oraz awans, z jak najwyższego miejsca w grupie, do kolejnej fazy, czyli play off Euroligi. Na pierwszym miejscy postawiłbym wygranie tych ostatnich rozgrywek, ale trzeba przecież mierzyć siły na zamiary. Dlatego priorytetem będzie wywalczenie mistrzostwa Polski.
Na czym opiera pan swój optymizm?
- Dwa razy przegraliśmy batalię z Wisłą o mistrzostwo Polski po siedmiu meczach. Jesteśmy jednak coraz bliżej złotego medalu. W minionym sezonie byliśmy przecież od niego o krok, a teraz jesteśmy jeszcze silniejsi. Mamy świadomość wspólnych celów i zdajemy sobie sprawę, że krakowianki nie oddadzą nam niczego za darmo. Wszyscy razem musimy ciągnąć wózek z szyldem Lotos PKO BP Gdynia w jednym kierunku.
Czyli w porównaniu do poprzedniego sezonu Lotos PKO BP jest silniejszą drużyną?
- Tak. Uważam, że dysponujemy lepszym i rozsądnie zbudowanym zespołem. Mamy zbilansowaną drużynę, której dodatkowym atutem będzie wszechstronność kluczowych zawodniczek. Większość dziewczyn nie jest przypisana do konkretnych pozycji. Są to koszykarki uniwersalne. Na przykład Catchings, Holdsclaw czy Snitsina z powodzeniem mogą występować na pozycjach od 2 do 4. Dzięki temu mamy spore pole manewru.
Podkreśliłbym jeszcze jedną rzecz. Co prawda ze względu na grę wielu koszykarek w reprezentacjach narodowych oraz w WNBA przystąpimy do rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy niemalże z marszu, ale najważniejsze, że skompletowaliśmy skład przed rozpoczęciem ligowych rozgrywek. W dwóch poprzednich sezonach ten proces udało nam się zakończyć dopiero na przełomie stycznia i lutego. Później, o czym wspomniałem, dołączy do nas tylko Catchings.
Ponownie Lotos PKO BP musi połączyć grę w polskiej lidze z rozgrywkami Euroligi. Nie boi się pan, że czołowe zawodniczki zostaną „zajechane”?
- Jest takie ryzyko, dlatego nie zamierzamy szafować siłami kluczowych koszykarek. Planujemy racjonalnie dawkować im meczowe obciążenia i dlatego w niektórych spotkaniach więcej na parkiecie przebywać będą młode Polki, które, mamy nadzieję, niedługo będą stanowić o sile Lotosu PKO BP Gdynia. Oczywiście te dziewczyny swoją postawą na boisku, walką, determinacją i zaangażowaniem muszą udowodnić, że to miejsce należy im się nie tylko z tej racji, że akurat w tym momencie starsze koleżanki odpoczywają. To właśnie przy tak znakomitych zawodniczkach jak Catchings czy Holdsclaw te dziewczyny powinny jeszcze lepiej się rozwijać, a ich koszykarska edukacja z pewnością nabierze tempa. Granie i trenowanie u boku takich gwiazd wyjdzie im tylko na dobre.
Kto, poza Wisłą, może w tym sezonie pokrzyżować szyki pańskiemu zespołowi?
- Wierzę, że nikt. Na pewno ton rozgrywkom będzie nadawać krakowska drużyna oraz Lotos PKO BP, ale do walki o medale powinny włączyć się kolejne cztery ekipy, czyli CCC Polkowice, Energa Toruń, INEA AZS Poznań oraz koszykarki z Gorzowa. Interesujące zespołu zbudował także Utex ROW Rybnik oraz ŁKS. Dobrze, że nasza liga otworzyła się na Europę i Amerykę. Uważam, że w porównaniu do poprzedniego sezonu ligowa czołówka jest silniejsza, ale z drugiej strony osłabiły się zespoły, które będą bronić się przed spadkiem. Musimy jednak mieć świadomość, że nikt, nie tylko Wisła, nie położy się przed Lotosem PKO BP.
Marcin Domański/plkk.pl
-------------------------------------------------
Z marszu o Superpuchar w Lesznie
Bez żadnej gry kontrolnej i w niekompletnym jeszcze składzie, bez Amerykanek, przystąpią w Lesznie do meczu o Superpuchar Polski koszykarki Lotosu PKO BB Gdynia przeciwko mistrzyniom kraju Wiśle Kraków. Wczoraj do gdyńskiej drużyny dołączyła reprezentantka Białorusi Katsiaryna Snitsina, brązowa medalistka zakończonych w niedzielę mistrzostw Europy.
- Mamy nadzieję, że w konfrontacji z Wisłą Katsiaryna potwierdzi dobrą dyspozycję z włoskiego turnieju. W mistrzostwach Snitsina była przecież czwartą snajperką swojej drużyny - powiedział trener gdyńskiej drużyny Roman Skrzecz. Białorusinka, po Ukraińce Gannie Zaryckiej i Serbce Slobodance Maksimović (panieńskie nazwisko Tuvić) jest trzecią zagraniczną koszykarką, która zasiliła zespół wicemistrzyń Polski. Dzisiaj w Gdyni spodziewana jest kolejna uczestniczka mistrzostw Europy, Anne Breitreiner. Niemka również powinna wystąpić w meczu z mistrzyniami Polski.
Do tego spotkania gdynianki przystąpią bez Amerykanek. W przyszłym tygodniu przylecieć ma Chamique Holdsclaw, a pod koniec miesiąca Dominique Canty. Trzecia z zakontraktowanych przez Lotos Amerykanek, Tamika Catchings leczy kontuzję i w Gdyni pojawi się dopiero pod koniec lutego.
Przed spotkaniem o Superpuchar Lotosowi nie udało się rozegrać żadnego meczu kontrolnego. Na środę planowane było spotkanie z Katarzynkami Toruń, ale z powodu przeziębienia się czterech zawodniczek, przeciwniczki odwołały sparing. Z konieczności zatem integralną częścią przygotowań do sezonu będą dla Lotosu pierwsze spotkania ligowe, w których przeciwnicy nie będą zbyt wymagający. Rozgrywki podopieczne trenera Skrzecza rozpoczną 16 października w Poznaniu meczem z tamtejszą INEA. W Gdyni po raz pierwszy zobaczymy je cztery dni później w starciu z SMS Łomianki. Euroligę koszykarki Lotosu zainaugurują 7 listopada, spotkaniem z Gambrinusem w Brnie.
W tej sytuacji faworytem meczu o Superpuchar będą wiślaczki, które do spotkania tego przystąpią w kompletnym składzie z Amerykankami, Candice Dupree i Anną DeForge oraz Hiszpanką Martą Fernandez i Białorusinką Natalią Trafimową. Prestiżowo spotkanie to potraktują na pewno też nowy trener Wisły, Tomasz Herkt i Ewelina Kobryn. Oboje mają gdyńskiemu klubowi coś do udowodnienia.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
...a to ciekawe...
Ostatnio zmieniony 12 października 2007, 15:22 przez garnett, łącznie zmieniany 1 raz.
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
ja bardziej jestem za Wisłą :] ciekawe czy lukne sobie ten mecz....
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
garnett pisze:W tej sytuacji faworytem meczu o Superpuchar będą wiślaczki, które do spotkania tego przystąpią w kompletnym składzie z Amerykankami, Candice Dupree i Anną DeForge oraz Hiszpanką Martą Fernandez i Białorusinką Natalią Trafimową.(...)
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
A gdy mielibyśmy pełny skład to Wisła nie byłaby faworytem..
Raczej trza napisać "W tej sytuacji nie mamy żadnych szans.."
A tamto zdanie zachować gdy obie drużyny będą w pełnych składach..

wygląda na to, że będzie retransmisja meczu(o 18.30) w kilku ośrodkach regionalnych... w krakowskim nie...

Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Marek1990 pisze:Jakie rzeczy masz na myslipatrese pisze: Ale na pewno można poprawić kilka rzeczy i to naprawdę niewielkim kosztem.jak mozesz to napisz, co bys zmienil w Teczy niewielkim kosztem
z gory dziekuje za odpowiedz
Choćby w nazwie klubu umieścić oficjalnie jako jeden z jej członów termin "Tęcza" i wreszcie zamówić stroje w barwach klubowych. Czy to jest takie trudne i kosztowne? Chyba jesteśmy jedynym zespołem ekstraklasy grającym wszystkie mecze w nieswoich barwach. Wstyd i tyle. Zresztą to nie jest właściwy temat na omawianie tego typu spraw- jest przecież podforum Tęczy.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 108 gości





