Waldi pisze:Jak napisałem wcześniej (nie wiem dlaczego nie zacytowałeś?) Tusk & co. już byli przy władzy wcześniej i stąd moje obawy o przyszłe 4 lata.
A co dwóch lat, które upłynęły ja sobie chwalę. Zaczęło mi się żyć lepiej. Chociaż muszę przyznać z ręką na sercu, że wybierając mniejsze zło, dwa lata temu głosowałem na PO. Ale to se ne wrati. Liberałowie i komuszki nie dla mnie.
Ty nie lubisz liberałow, a ja socjalistow -to tez już przerabialiśmy choć w wydaniu innych panów o czym dobrze wiesz bo wczoraj, podobnie jak ja, się nie urodziłeś (powinieneś pamiętać czasy "jedynej slusznej linii", wywrotowców którzy smieli przeciwstawić się wielkiemu programowi wielkiej partii, "czasy zlej zdegenerowanej inteligencji" ....)
To ja na to: Mam gdzieś państwo opiekuńcze które będzie mi mówić na każdym kroku co mam robić a czego nie, nie interesuje mnie państwo gdzie będe musiał płacić na nierobów bez wykształcenia, rodziny, które bez umiaru narobiły sobie dzieciarów, gdzie Kościół będzie mi wyznaczał normy moralne, choć nie czuję się już ani troche katolikiem, gdzie podnosi się na piedestały takie kreatury jak Rydzyk robiąc z niego nieomal nowego mesjasza i zbawcę, a przede wszystkim nie mam zamiaru wysłuchiwac jak jąkający się pseudosocjolog ktory został marszałkiem sejmu nazywając mnie tak a nie inaczej, pogardliwie wyraza się na temat mojego wykształcenia, mojego środowiska ( w ktorym co niektórym osobom mógłby conajwyżej herbatę zaparzać) czy premier który najpierw nadwyraz bezczelnie przyrównuje, takze mnie, do ZOMO, bo "mialem czelnośc" miec poglady inne od niego, a potem śmie wmawiac ze nie glosując na niego jestem zwolennikiem korupcji.
Rozumiem ze ta retoryka trafia do Ciebie, jesteś jej zwolennikiem, wokół siebie masz samych miłosników PISu (bo chyba z zomowcami i łapówkarzami nie trzymasz). Takie masz prawo, które gwarantuje Ci konstytucja (notabene uchwalona przez owych komuszków ktorych tak nie cierpisz) masz prawo o tym pisać, w to wierzyć, ja zaś miałem prawo rozliczyć PIS, za wspomniane także w moim kierunku słowa, we wczorajszych wyborach. I z nieukrywaną przyjemnością to zrobiłem. I najwyraźniej nie tylko ja, jak wskazaly wyniki.