II kolejka FGE:TS Wisła Kraków-AZS PWSZ Gorzów Wlkp.80-61

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

II kolejka FGE:TS Wisła Kraków-AZS PWSZ Gorzów Wlkp.80-61

Postautor: ann » 19 października 2007, 10:09

Wisła Can-Pack - KSSSE AZS: Szlagier w Krakowie

W hicie drugiej kolejki Ford Germaz Ekstraklasy mistrzynie kraju podejmą w sobotni wieczór czwartą drużynę poprzednich rozgrywek - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Dla ekipy Dariusza Maciejewskiego będzie to inauguracja sezonu.

W tygodniu gorzowianki miały rozegrać mecz 1. kolejki z MTK Pabianice, ale wobec problemów rywalek mecz został przełożony. Opóźnione rozpoczęcie sezonu przez przeciwniczki utrudnia nieco pracę sztabowi szkoleniowemu Wisły Can-Pack.


- Rywalki nie grały, dlatego ich organizację gry możemy analizować jedynie na podstawie spotkań poprzedniego sezonu. Trudno mi powiedzieć, czy od tamtego czasu trener Maciejewski coś zmienił, tego dowiemy się w czasie meczu - mówi w rozmowie z naszym serwisem szkoleniowiec krakowianek Tomasz Herkt.


Chociaż faworytkami spotkania są gospodynie trener wiślaczek podchodzi z respektem do drużyny, która w poprzednim sezonie otarła się o podium. - Gorzów jest taką drużyną, która już od paru sezonów gra w podobnym składzie, dlatego dziewczyny są ze sobą zgrane, wręcz zautomatyzowane. To jest zespół dość młody, ambitny, grający z pełnym zaangażowaniem, zbilansowany na pozycjach, ponieważ mają zarówno dobre wysokie zawodniczki, jak i te obwodowe - opisuje mocne strony gry rywalek.


W Krakowie dobrze pamiętają ostatnie starcie obydwu drużyn. W Gorzowie Wielkopolskim po trzech kwartach zdecydowanie prowadziła Wisła, ale gospodynie zdołały odrobić kilkunastopunktową stratę i dopiero po dwóch dogrywkach przegrały to dramatyczne spotkanie.


- Dlatego nie można zlekceważyć przeciwnika. Mamy w tej kwestii pewne doświadczenie po meczu o Superpuchar. Podświadomie Lotos, który nie grał w pełnym składzie, został przez nas trochę zlekceważony, a przy takim nastawieniu trudno było podczas meczu dostroić się do gry rywalek. Ale nie ma obaw, do podobnej sytuacji nie dojdzie - zapewnia trener Herkt.


Szkoleniowiec wiślaczek powiedział nam na co jego zespół będzie musiał zwrócić szczególną uwagę w sobotnim spotkaniu. - Trzeba uważać na szybki atak i przygotować się do rozbicia pressingu bo rywalki mogą kryć na całym placu. To są te elementy, które trzeba będzie zneutralizować - przyznaje.


Meczem z gorzowiankami zainauguruje sezon Anna DeForge, która w środę przyleciała do Krakowa, a w czwartek odbyła pierwszy trening z zespołem. – To niekwestionowana liderka i autorytet dla drużyny. Widać, że zespół na nią czekał. Jest w dobrej dyspozycji psychicznej; przyjechała uśmiechnięta, pełna werwy, dynamizmu i wiary, że to będzie dla nas szczególny sezon - kończy trener mistrzyń Polski.


Początek spotkania zaplanowano na godz. 18.30. Transmisja na antenie TVP Sport.
www.plkk.pl
Ostatnio zmieniony 23 października 2007, 14:18 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 19 października 2007, 22:30

Przed koszykarkami KSSSE AZS PWSZ trudny początek sezonu w Krakowie
Ireneusz Klimczak


W Krakowie sobotni mecz z KSSSE AZS PWSZ - transmisja od godz. 18.30 w TVP Sport - zapowiadają jako szlagier ekstraklasy. Faworytem jest jednak mistrz Polski Wisła Can Pack, która zagra już w pełnym składzie.
Jako ostatnia z mistrzowską ekipą wznowiła treningi największa gwiazda Wisły Anna DeForge. Amerykanka nie wzięła udziału w meczu o Superpuchar (przegrana z Lotosem Gdynia 54:67) oraz w pierwszym spotkaniu ligowym z Dudą w Lesznie (zwycięstwo 75:49). Krakowianie nie wyobrażali sobie jednak, aby DeForge zabrakło w sobotnim starciu z gorzowiankami, bo uważają, że mecz z czwartą ekipą poprzedniego sezonu nie będzie spacerkiem.

W Wiśle zaszło kilka zmian. Jedne gwiazdy zastąpiły inne. Mierząca 188 cm Amerykanka Candice Dupree to najlepszy strzelec Chicago Sky, 26-letnia Hiszpanka Marta Fernandez ma za sobą bardzo udane występy w Europie i także w WNBA. Polskich środkowych - Eweliny Kobryń (przeszła z Gdyni) i Agnieszki Pałki (razem z trenerem Tomaszem Herktem przeprowadziła się do Krakowa z Pabianic) - żadnemu fanowi koszykówki nie trzeba bliżej przedstawiać. Gdzie więc KSSSE AZS PWSZ powinien szukać w sobotę swojej szansy? - Dwa pierwsze spotkania o stawkę musiałem traktować jak sparingi, bo dopiero w nich byliśmy w pełnym składzie - powiedział trener Herkt. - Potrzeba nam trochę czasu do scementowania zespołu. Na razie wymagam od drużyny, by walczyła o każdą piłkę. W Lesznie mieliśmy dobre momenty, ale czasami brakowało nam jeszcze skuteczności.

Gorzowianki zagrały w okresie przygotowawczym sześć spotkań sparingowych. Wszystkie z zespołami ze Wschodu. To nie był przypadek. KSSSE AZS PWSZ chce pokazać się krajowym rywalkom dopiero w lidze. - Także ilość gier kontrolnych była specjalnie dobrana - opowiadał nasz trener Dariusz Maciejewski. - Nie było sensu rozgrywać przed długim i wyczerpującym sezon kilkunastu spotkań. Zamieniliśmy ilość na jakość, toczyliśmy ciężkie boje z drużynami, które bronią tak jak nikt w naszej lidze. To musi teraz zaprocentować.

Nasz szkoleniowiec żałował, że jego zespół w pierwszej kolejce musiał pauzować i w ten sposób z KSSSE AZS PWSZ nie została zdjęta presja, która zawsze towarzyszy debiutom (mamy trzy nowe zawodniczki) i inauguracji rozgrywek. - Czeka nas ciężki październik, bo rywale trudni, a od początku trzeba ulokować się w górnych rejonach tabeli - zakończył Maciejewski. - Kraków to nie tylko faworyt spotkania z nami, ale całych rozgrywek. Będziemy jednak walczyć do końca, sprawdzimy na boisku mistrzyń, w którym jesteśmy miejscu. Nie wykluczam niczego. Po to przecież staje się do rywalizacji, aby sięgnąć po sukces.

Gazeta Wyborcz Gorzów

-------------------------------------------------------

Aleksandra Karpińska: rywalki nas nienawidzą
Rozmawiał Ireneusz Klimczak



- Nie znam kogoś, kto tęskni do spotkań z nami. Dla niektórych to są najgorsze pojedynki w sezonie. Dlatego nie dziwię się, że wielu nie chce Gorzowa widzieć w roli faworyta. Szacunek wywalczymy sobie na boisku - mówi kapitan KSSSE AZS PWSZ.
Koszykarka rodem z Poznania, jedna z najbardziej zapłakanych naszych dziewczyn po przegranym piątym spotkaniu w Polkowicach i nieudanym na koniec poprzedniego sezonu ataku na brązowy medal, o ostatnim lecie chciałaby szybko zapomnieć. Przegrała z reprezentacją Polski seniorek baraże o miejsce w finałach mistrzostw Europy, miała także bardzo poważne problemy zdrowotne. Gdy klubowa drużyna trenowała na całego, Karpińska leżała w łóżku. Na dwa dni przed pierwszym spotkaniem ligowym znów jednak tryska humorem i pali się do walki. Marzy, aby zajść z gorzowskim zespołem jeszcze wyżej niż ostatnio. To oznaczałoby pierwsze w historii podium dla KSSSE AZS PWSZ.

Ireneusz Klimczak: Aleksandro, jak tam zdrówko?

Aleksandra Karpińska: Nie ma już żadnego problemu. Choć muszę przyznać, że było naprawdę źle. Dwa razy z rzędu w krótkim czasie zapalenie oskrzeli to jest niespotykane. Tego poważnego ostrzeżenia od organizmu nie można było lekceważyć. Musiałam porządnie się wyleczyć. Na szczęście po chorobie nie ma już śladu.

Jesteś gotowa do walki o podium? Tego chcą działacze, otwarcie o walce o najwyższe cele mówią także trenerzy.

- Plan walki o medal wcale nie jest na wyrost. Nie po to kupiono trzy nowe zawodniczki, żeby nie wyznaczać sobie do pokonania najambitniejszej drogi. Dzięki wzmocnieniom drużyna jest naprawdę mocna. Są jeszcze niedociągnięcia, choćby w naszej obronie, ale wyeliminowanie tego to kwestia czasu.

Co kapitan drużyny powie dobrego o każdej z nowych koszykarek?

- Dołączyłam do zespołu trochę później, nie byłam z nowymi zawodniczkami w Rosji i dopiero teraz mam możliwość poznania ich bliżej. Najważniejsze, że zupełnie nie widzę oznak gwiazdorstwa, wywyższania się. Gosia Babicka super wkomponowała się w zespół. Momentami wydaje mi się, że gra z nami nie miesiąc, a co najmniej rok. Na boisku pokazuje bardzo dużą inteligencję. Umie się dopasować do każdej sytuacji, ma dobry rzut z dystansu, potrafi minąć przeciwniczkę. Podsumowując: naprawdę dobry, polski gracz.

Amerykanka Carrie Moore to rzucający obrońca, zawodniczka z Twojej pozycji.

- Carrie posiada w swoim arsenale szybki, niespodziewany, ale bardzo często celny rzut z półdystansu. Jest także skuteczna za trzy punkty. Może tego nie widać, ale to naprawdę bardzo silny gracz, który w obronie będzie rywalkom strasznie uprzykrzał życie. To jest jej najważniejszy atut.

O Christelle N'Garsanet trener Dariusz Maciejewski mówi, że właśnie takiej siły potrzebował pod tablicami.

- Christelle, czyli nasza Kiki, to taki boiskowy cwaniaczek. Umie się znaleźć pod koszami, w odpowiednim momencie wepchać się tyłeczkiem i zebrać piłkę przed rywalkami. Naprawdę kawał zawodniczki.

Przyznasz jednak, że nogi ma jak etiopski długodystansowiec, a nie koszykarka. Długie i bardzo cienkie.

- Ale tylko nogi. W konfrontacjach choćby z Rosjankami zbierała regularnie po kilkanaście piłkę. To nie był przypadek. Kiki jest bardzo silna fizycznie i na pewno udowodni to na polskich boiskach, gdzie powinna często sięgać po podwójną zdobycz punktową i w zbiórkach.

Przed rokiem gorzowski zespół był długo w rozjazdach i zadowalający poziom formy osiągnął dopiero w połowie sezonu, gdy zakończyły się eksperymenty ze składem. Choćby z zawodniczkami z Chin. Jak teraz wystartujemy w ekstraklasie? Tym razem KSSSE AZS PWSZ był prawie w komplecie praktycznie na wszystkich sparingach.

- Wydaje mi się, że jesteśmy w dużo lepszej dyspozycji niż przed poprzednim sezonem. Co prawda kalendarz nas nie rozpieszcza. W ciągu kilkunastu dni czekają na nas same wymagające rywalki. Zaczynamy od Wisły, z którą na jej boisku wygrać jest bardzo ciężko. Choć z drugiej strony, kiedy nie powalczyć z krakowiankami jak nie teraz. Gdy Amerykanki dopiero dojechały do naszych przeciwniczek. Lepiej się strasznie nie napalać na sukces nad mistrzyniami Polski, bo tego dokonało w ostatnich sezonach niewiele zespołów. Bardzo chcemy tam pokazać się z jak najlepszej strony. Jeśli przy tym udałoby się coś ugrać to byłoby wspaniale.

Ważne, aby najmożniejsi w lidze, Kraków czy Gdynia, nigdy więcej nie straszyli nas już przed meczem.

- To nie powinno mieć miejsca. Zebrałyśmy w ekstraklasie wystarczająco dużo doświadczeń, posmakowałyśmy czołowej czwórki, za nami wiele wyjątkowo stresujących pojedynków. Mamy za sobą także występy w europejskich i światowych halach, dziewczyny przywiozły medal z Uniwersjady w Bangkoku. Teraz to niech rywalki nas się boją.

Pojawiły się typy na najlepsze zespoły nadchodzącego sezonu i o dziwo nie ma wśród nich Gorzowa. Jest nawet beniaminek z Rybnika, a brakuje KSSSE AZS PWSZ.

- A wcześniej było inaczej? Gorzów nie jest lubianym zespołem. Nie znam kogoś, kto tęskni do spotkań z nami. Jesteśmy agresywne, kryjemy przeciwniczki na całym boisku. Na każdy punkty rzucony do naszego kosza rywalki muszą sobie bardzo solidnie zapracować. Gdy nawet wiślaczki mówią, że spotkania z nami są dla nich najgorszymi w całym sezonie to odbieram to tylko jako komplement. W kraju regularnie nie doceniają też naszego ustabilizowanego składu. Gry bez wielkich gwiazd, za to z nastawieniem na maksymalną zespołowość. Jestem przekonana, że po kilku spotkaniach, gdy ulokujemy się w czołówce tabeli, szybko wrócimy do grona faworytów. Wśród najlepszych byłyśmy już na koniec poprzedniego sezonu. Teraz bardzo chcemy medalu. Znam nasze możliwości i jestem przekonana, że stać nas na taki sukces.

Gazeta.pl

kyS nzl

Postautor: kyS nzl » 19 października 2007, 23:46

Dosyc kozackie slowa Karpinskiej. I bardzo dobrze, w koszykowke gra sie nie tylko umiejentonsciami 8)

Awatar użytkownika
LbN
Nowy na forum
Posty: 44
Rejestracja: 04 lutego 2007, 21:09
Kontaktowanie:

Postautor: LbN » 20 października 2007, 17:44

Narazie idzie super ..:D 15:6 :D AZS!!!
Obrazek

Filippo
Żak
Posty: 274
Rejestracja: 11 lutego 2006, 12:57

Postautor: Filippo » 20 października 2007, 18:20

jak ktos zna winik, to niech pisze, poniewaz mi sie relacja live na plkk.pl nie chce zaladowac :?
xyz

Awatar użytkownika
sebzinho
Młodzik
Posty: 898
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:34
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: sebzinho » 20 października 2007, 18:24

Wisła Can Pack 41:39 KSSSE AZS PWSZ
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!

Awatar użytkownika
LbN
Nowy na forum
Posty: 44
Rejestracja: 04 lutego 2007, 21:09
Kontaktowanie:

Postautor: LbN » 20 października 2007, 18:25

na ITVP jest na żywo
Obrazek

Washi
Nowy na forum
Posty: 35
Rejestracja: 14 czerwca 2007, 19:54

Majk

Postautor: Washi » 20 października 2007, 19:21

80:61 i koniec.

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Marek1990 » 20 października 2007, 19:21

jaki byl wynik?

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 20 października 2007, 19:22

Ech po prostu no comments ile dziś zagrały Gajda i krawiec, ręce opadają....

matishe
Żak
Posty: 468
Rejestracja: 08 listopada 2006, 14:18
Lokalizacja: Hirschberg im Riesengebirge

Postautor: matishe » 20 października 2007, 19:23

Gratulacje dla Wisełki :) oraz dla Gorzowa za walkę . Pozdrawiam !!!
"WSZYSTKIE ANIOŁY NA ŚWIECIE..ZRÓBCIE CO MOŻECIE"

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 20 października 2007, 19:47

Wisła jeszce zapłacze za Vilipic. I moja przedsezonowa sugestia że bardziej do tego zespołu pasuje Daliborka niż Pałka jest nadal podtrzymywana.

Na razie całą gre podkoszową trzyma Kobryn. Nie formą bo tej niema ale umiejętnościami którymi przewyższa na swojej pozycji zawodniczki z PLKK.Ale Euroliga to nie PLKK.
Obrazek

Awatar użytkownika
P.OLD
Młodzik
Posty: 525
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:55
Lokalizacja: ja się tu wziąłem ??

Postautor: P.OLD » 20 października 2007, 20:02

TS Wisła Can-Pack Kraków - KSSSE AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski 80:61 (21:30, 20:9, 13:10, 26:12)

Bartek wpisz jeszcze staty bo na plkk.pl znów sie zawiesili ;)

a co do meczu - pierwsze 2 kwarty dramat pod względem skuteczności. od 3 kwarty powoli ( zbyt powoli) sie rozkręcały Wiślaczki, a Gorzów opadł z sił. 4 kwarta tylko na plus. czeka jeszcze dużo pracy, ale zobaczymy podczas pierwszego meczu w Eurolidze.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4354
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 20 października 2007, 20:27

hellraiser pisze:Wisła jeszce zapłacze za Vilipic. I moja przedsezonowa sugestia że bardziej do tego zespołu pasuje Daliborka niż Pałka jest nadal podtrzymywana.


ja na tym etapie na jakim obecnie jesteśmy wstrzymam się z oceną tego kto bardziej by się przydał. Niemniej z Dado byłyby 2 problemy- 1 Polka na boisku...każde wejście Vilipić wymuszałoby zrezygnowanie z grania 4 najsilniejszymi zagranicznymi, 2- od stycznia któraś zagraniczna musiałaby iść w siną dal...
...oczywiście w kontekście Euroligi nie byłoby takich problemów, tyle tylko, że to to ma być zespół grający i w Eurolidze i w plkk.

Co do meczu-> 1 kwarta to "dzień konia" Gorzowa (nie wiem czy ten zespól jest w stanie grać lepiej niż w 1 kwarcie) i nasza słaba gra. Potem dzień konia minął, my graliśmy zrywami- zryw najlepszy był w 4 kwarcie (m.in. akcje Marty i Ewki), dziewczyny z Gorzowa momentami nie wiedziały co się na boisku dzieje i stąd wynik 80-61

Bardzo dobry mecz Agi Szott, dobry Karpiny. Nowe nabytki zagraniczne AZS-u zagrały bardzo słabo. N'Garsanet w statystykach ratują zbiórki i punkty zdobyte przy 4 faulach Dupree i Kobryn. Moore grała tak jakby o wielu sprawach miała pojęcie, ale na pewno nie o taktyce swojego zespołu.

U nas straszna żenada z wolnych (te 6 nietrafionych pod rząd to jednak było przegięcie), poza tym swoje zagrała Ewka (aktywna, waleczna), fajnie momentami penetrowała Marta (+sporo zbiórek), ładnie rzucała za 3 ADF no i Skera tym wszystkim sterowała. Oczywiście widać jeszcze spory brak zgrania ect., zespól powinien (i musi) grać dużo lepiej, ale na dziś dobrze że jest pewna wygrana z 4 zespołem ubiegłego sezonu.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 20 października 2007, 20:36

Jakiś drastyczny błąd w oprogramowaniu PLKK - DeForge minus dwa celne rzuty na minus jeden oddany za 2 :o


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość