III kolejka FGE:AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-AZS Poznań 65-55
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
III kolejka FGE:AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-AZS Poznań 65-55
24.10.07 godz. 18:00
Ostatnio zmieniony 26 października 2007, 14:51 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
KSSSE AZS PWSZ – AZS Poznań: Akademickie derby
W najbliższą środę koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski po raz pierwszy zaprezentują się przed własną publicznością w meczu o punkty. Przeciwniczkami podopiecznych Dariusza Maciejewskiego będą akademiczki z Poznania. Spotkanie to będzie nie tylko meczem o pierwsze zwycięstwo którejś z drużyn, lecz także o prestiż wśród drużyn akademickich.
W poprzedniej kolejce gorzowianki uległy w Krakowie mistrzyniom Polski, Wiśle Can-Pack 61:80. Choć końcowy wynik może świadczyć o łatwej wygranej "Wiślaczek" to jednak AZS PWSZ zaprezentował się bardzo dobrze i pokazał, że będzie w tym sezonie mocny. W drużynie z Gorzowa wszyscy chcą jak najszybciej zapomnieć o porażce z Wisłą i zacząć marsz w górę tabeli od zwycięstwa z AZS Poznań. - Trzeba zapomnieć o porażce z Wisłą. Liga toczy się w błyskawicznym tempie i trzeba szybko wyciągać wnioski z porażek – uważa Dariusz Maciejewski. – AZS Poznań jest nam doskonale znany. Jest to bardzo mocny zespół, mocniejszy niż w zeszłym roku. Dojście Krupskiej na pewno wzmocniło poznanianki. Także Dąbkowska wzmocniła siłę podkoszową AZS Poznań. Rywal gra podobnie jak my w ustabilizowanym składzie od wielu sezonów. Po dwóch porażkach zawodniczki AZS-u na pewno będą naładowane i bardzo będą chciały odnieść zwycięstwo. My na własnej hali strasznie nie lubimy przegrywać. Poznań jest jednym z naszych głównych rywali o czołowe lokaty tak więc środowe spotkanie będzie z gatunku tych o 4 punkty, których nie wolno przegrać – kontynuuje trener Gorzowianek.
Bojowe nastroje panują także w zespole Romana Habera. Poznanianki bardzo nieudanie rozpoczęły sezon. O ile porażkę z Lotosem można było założyć o tyle porażka z Dudą Tęczą Leszno była niemałym zaskoczeniem dla wszystkich sympatyków akademiczek z Poznania. Chcąc liczyć się w walce o czołowe pozycje Poznanianki nie mogą pozwolić sobie Na kolejną wpadkę.
Wśród zawodniczek obydwu zespołów trudno upatrywać zdecydowane liderki. Zarówno akademiczki z Gorzowa jak i Poznania swoją siłę opierają na kolektywie i wyrównanej kadrze. - Na pewno kluczem do naszego zwycięstwa jest zatrzymanie czwórki: Monika Ciecierska, Monika Sibora, Joanna Jarkowska oraz Beata Krupska – Tyszkiewicz – uważa Dariusz Maciejewski.
Niewątpliwie w środę będziemy świadkami bardzo dobrego widowiska, w którym nieznacznym faworytem wydają się być gorzowskie akademiczki. Na pewno szóstym zawodnikiem AZS PWSZ będzie fantastycznie reagująca publiczność, która w hali przy ul. Chopina potrafi stworzyć niesamowitą atmosferę.
Środowe spotkanie będzie zatem dla obu zespołów bardzo ważne. Aby poważnie myśleć o włączeniu się do walki o medale zespoły nie mogą już sobie pozwolić na stratę punktów.
Akademickie derby rozpoczną się w środę o godzinie 18.00 w hali przy ulicy Chopina. Bilety na to spotkanie można nabyć przed meczem w cenach 8 zł (ulgowy) oraz 15 zł (normalny).
Tomasz Michalak
www.plkk.pl
W najbliższą środę koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski po raz pierwszy zaprezentują się przed własną publicznością w meczu o punkty. Przeciwniczkami podopiecznych Dariusza Maciejewskiego będą akademiczki z Poznania. Spotkanie to będzie nie tylko meczem o pierwsze zwycięstwo którejś z drużyn, lecz także o prestiż wśród drużyn akademickich.
W poprzedniej kolejce gorzowianki uległy w Krakowie mistrzyniom Polski, Wiśle Can-Pack 61:80. Choć końcowy wynik może świadczyć o łatwej wygranej "Wiślaczek" to jednak AZS PWSZ zaprezentował się bardzo dobrze i pokazał, że będzie w tym sezonie mocny. W drużynie z Gorzowa wszyscy chcą jak najszybciej zapomnieć o porażce z Wisłą i zacząć marsz w górę tabeli od zwycięstwa z AZS Poznań. - Trzeba zapomnieć o porażce z Wisłą. Liga toczy się w błyskawicznym tempie i trzeba szybko wyciągać wnioski z porażek – uważa Dariusz Maciejewski. – AZS Poznań jest nam doskonale znany. Jest to bardzo mocny zespół, mocniejszy niż w zeszłym roku. Dojście Krupskiej na pewno wzmocniło poznanianki. Także Dąbkowska wzmocniła siłę podkoszową AZS Poznań. Rywal gra podobnie jak my w ustabilizowanym składzie od wielu sezonów. Po dwóch porażkach zawodniczki AZS-u na pewno będą naładowane i bardzo będą chciały odnieść zwycięstwo. My na własnej hali strasznie nie lubimy przegrywać. Poznań jest jednym z naszych głównych rywali o czołowe lokaty tak więc środowe spotkanie będzie z gatunku tych o 4 punkty, których nie wolno przegrać – kontynuuje trener Gorzowianek.
Bojowe nastroje panują także w zespole Romana Habera. Poznanianki bardzo nieudanie rozpoczęły sezon. O ile porażkę z Lotosem można było założyć o tyle porażka z Dudą Tęczą Leszno była niemałym zaskoczeniem dla wszystkich sympatyków akademiczek z Poznania. Chcąc liczyć się w walce o czołowe pozycje Poznanianki nie mogą pozwolić sobie Na kolejną wpadkę.
Wśród zawodniczek obydwu zespołów trudno upatrywać zdecydowane liderki. Zarówno akademiczki z Gorzowa jak i Poznania swoją siłę opierają na kolektywie i wyrównanej kadrze. - Na pewno kluczem do naszego zwycięstwa jest zatrzymanie czwórki: Monika Ciecierska, Monika Sibora, Joanna Jarkowska oraz Beata Krupska – Tyszkiewicz – uważa Dariusz Maciejewski.
Niewątpliwie w środę będziemy świadkami bardzo dobrego widowiska, w którym nieznacznym faworytem wydają się być gorzowskie akademiczki. Na pewno szóstym zawodnikiem AZS PWSZ będzie fantastycznie reagująca publiczność, która w hali przy ul. Chopina potrafi stworzyć niesamowitą atmosferę.
Środowe spotkanie będzie zatem dla obu zespołów bardzo ważne. Aby poważnie myśleć o włączeniu się do walki o medale zespoły nie mogą już sobie pozwolić na stratę punktów.
Akademickie derby rozpoczną się w środę o godzinie 18.00 w hali przy ulicy Chopina. Bilety na to spotkanie można nabyć przed meczem w cenach 8 zł (ulgowy) oraz 15 zł (normalny).
Tomasz Michalak
www.plkk.pl
Hic amor, haec patria est. !POLSKA!
-
bin
-
leo
Jedynym plusem w tym meczu jest to że sobie Agata wreszcie dłużej pograła, wynik też niezły pomimo braku dwóch czołowych koszykarek.
3 mecze 3 porażki. Teraz mamy 3 mecze pod rząd u siebie i trzeba je wszystkie wygrać.
P.S. Karpińska nic nam dzisiaj nie rzuciła
Zawsze na meczach z nami szalała 
3 mecze 3 porażki. Teraz mamy 3 mecze pod rząd u siebie i trzeba je wszystkie wygrać.
P.S. Karpińska nic nam dzisiaj nie rzuciła
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Na początek przede wszystkim gratulacje dla poznanianek za wolę walki i udowodnienie, że młodzież w tym klubie ciężko pracuje i efekty tego dziś zobaczyłem na własne oczy. Myslę, że gdyby Wera miała lepszy dzień i nie byłaby tak obciążona brakiem Krupy, to wszystko by mogło się zdarzyć. Gratulace także dla Naszych dziewcząt za wygranie, jakże ważnego dla Nas pojedynku.
Gorzowianki, szczerze mówiąc grały kiepsko i podejrzewam, że gdyby grała Krupa i Ciecierska, to była by kolejna porażka. Obrona, obrona i jeszcze raz obrona, to jest element, kóry w tym meczu wyszedł bardzo dobrze, choć trzeba pamietać o absencji w/w zawodniczek INEI.
Carrie cały czas pokazuje, że chce grać, walczy o każdą piłkę, ale do cholery ona miała byc tą "strzelbą". A na razie to ona "strzela" ślepakami i w dodatku jak "strzela" za 3 to te "strzały" do obręczy nie dolatują, albo obręcz przelatuja. Aż ciekaw jestem jaki ma pocent rzutów z gry, bo chyba nie jest za ciekawie. KiKi dziś jakby nieobecna, albo zdominowana przez Redę. Nawet fauli nie miała, pierwszy chyba w 4 kwarcie. Aga w kolejnym meczu pokazała, że na razie na Niej i Justynie (też całkiem nieźle zagrała) będzie spoczywać ciężar zdobywania punktów. No chyba, że "strzelba" zacznie trafiać do celu, czego i Jej i sobie życzę. Gorzowskie jedynki zamieniły się miejscami w odniesieniu do meczu w Grodzie Kraka. Kaska jakby nie była momentami sobą, choć nie można powiedzieć, że grała źle. Katie natomiast zdecydowanie lepiej i to ona dziś była tą pierwszą. Kapitan dziś praktycznie nie grała, Czarnej to ja szczerze mówiąc na parkiecie nie widziałem, gdzieś mi umknęło jak grała
. Gocha B. .......tak sobie, w sumie to dalej u niej tylko obronę widzę na plus. Największą zagadką na dzień dzisiejszy dla mnie jest Ola Chomać. Dziewczyna, która wierzę, że potrafi o wiele więcej niz teraz pokazuje. Jej gra dla mnie to nie raz totalna sinusoida. Raz w prosty sposób traci piłkę, czy oddaje rzut na siłe, a za kilkanaście sekund w podobnej sytuacji pieknie kręci obroną w polu 3 sekund i zdobywa łatwe punkty.
Tragedii nie ma, ale myślę, że na wyjazd do Leszna to będzie za mało.
Gorzowianki, szczerze mówiąc grały kiepsko i podejrzewam, że gdyby grała Krupa i Ciecierska, to była by kolejna porażka. Obrona, obrona i jeszcze raz obrona, to jest element, kóry w tym meczu wyszedł bardzo dobrze, choć trzeba pamietać o absencji w/w zawodniczek INEI.
Carrie cały czas pokazuje, że chce grać, walczy o każdą piłkę, ale do cholery ona miała byc tą "strzelbą". A na razie to ona "strzela" ślepakami i w dodatku jak "strzela" za 3 to te "strzały" do obręczy nie dolatują, albo obręcz przelatuja. Aż ciekaw jestem jaki ma pocent rzutów z gry, bo chyba nie jest za ciekawie. KiKi dziś jakby nieobecna, albo zdominowana przez Redę. Nawet fauli nie miała, pierwszy chyba w 4 kwarcie. Aga w kolejnym meczu pokazała, że na razie na Niej i Justynie (też całkiem nieźle zagrała) będzie spoczywać ciężar zdobywania punktów. No chyba, że "strzelba" zacznie trafiać do celu, czego i Jej i sobie życzę. Gorzowskie jedynki zamieniły się miejscami w odniesieniu do meczu w Grodzie Kraka. Kaska jakby nie była momentami sobą, choć nie można powiedzieć, że grała źle. Katie natomiast zdecydowanie lepiej i to ona dziś była tą pierwszą. Kapitan dziś praktycznie nie grała, Czarnej to ja szczerze mówiąc na parkiecie nie widziałem, gdzieś mi umknęło jak grała
Tragedii nie ma, ale myślę, że na wyjazd do Leszna to będzie za mało.
-
gjanek
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:P.S. Karpińska nic nam dzisiaj nie rzuciłaZawsze na meczach z nami szalała
Maras wasza ulubienica nie zagrała w tym meczu prawie, ponieważ odczuwa jakies dolegliwości kregosłupa. Nie trenowała w tygodniu i na własna prosbe nie grała

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

