Małgosia Babicka

Moderatorzy: thomas72, kyS, tadziu

tomaszek

Postautor: tomaszek » 28 października 2007, 21:10

kacz pisze:A jak Gosia radzi sobie w waszym zespole ??


hmm... różnie z tym bywa. Ale widać że bardzo chce... Choć czasami chęci nie przekładaja się na wymierne efekty.

Barti
Żak
Posty: 294
Rejestracja: 20 kwietnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postautor: Barti » 28 października 2007, 22:11

kacz pisze:A jak Gosia radzi sobie w waszym zespole ??


Dobra Panowie, pierwsze mecze za Nami i czas na konkrety.
Powyższe wypowiedzi były raczej z tych ostrożnych i delikatnych, ale najwyższy czas na konkrety, a nie słodzenie. Przy takiej grze Goski słodzenie jest tu zdecydowanie nie na miejscu.
Na dzień dzisiejszy jedynym wkładem Gosi w grę zespołu jest tylko Jej postawa w grze obronnej. O ile dobra obroną bylismy w stane wygrać u siebie z osłabionym Poznaniem i wymęczyć zwycięstwo z Tęczą na Ich parkiecie, to gdy przyjdzie Nam grać z czołówką FGE, Nasze szanse na zwycięstwo są bliskie zeru. Po Gośce widaż, że bardzo chce....., ale same checi nie wystarczą.
O ile pod koszem bronionym jest całkiem nieźle, to na tablicy atakującej jest tragedia. Na szybki atak często za wolna, o grze jeden na jeden nawet nie wspominam. Wczorajsze Jej "osiągnięcia" w ciągu prawie 18 minut na parkiecie to: jedna trójka (50%), dwa oddane rzuty (oba za trzy), zero zbiórek :?: ( dla porównania rozgrywajki Keti i Kaśka miały po dwie zbiórki w obronie), jedna asysta i jeden faul.
Bedzie się musiała Gośka jeszcze dużo napracować, żebym mógł stwierdzić, że wypełni lukę po Madzi, bo na dzień dzisiejszy, to porównując oba przesuniecia kadrowe mamy stratę, niestety.
Nie mniej jednak liczę, że dzisiejszy obraz Jej gry, to zaledwie ułamek Jej możliwości i w miarę zgrywania z zespołem będzie coraz lepiej.

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 29 października 2007, 08:22

Badzmy jeszcze troszeczke cierpliwi... a napewno jeszcze beda efekty :). Chociaz mnie po malu tez juz nerwica zzera po "udanych" transferach szczegolnie zagranicznych... :? "Zamienil stryjek siekierke na kijek" :?:

Jednak poczatek poprzedniego sezonu tez mialy nie najlepszy a koncowke wrecz wysmienita... Mam nadzieje ze w tym roku powtorzymy to... bo nie wazne jak sie zaczyna a wazne jak sie konczy :D
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem


Wróć do „AZS-PWSZ Gorzów Wlkp.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości