ok, ja też się już nie udzialam, bo nie mój temat
7 kolejka FGE: ŁKS Łódź- AZS PWSZ Gorzów Wlkp.78-70
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
temat dotyczy meczu ŁKS-Gorzów, więc nic dziwnego, że kibice z Łodzi sie w nim wypowiadają
ok, ja też się już nie udzialam, bo nie mój temat
ok, ja też się już nie udzialam, bo nie mój temat
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
tomaszek
ann pisze:temat dotyczy meczu ŁKS-Gorzów, więc nic dziwnego, że kibice z Łodzi sie w nim wypowiadają![]()
ok, ja też się już nie udzialam, bo nie mój temat
Moja wypowiedz dotyczyla ogółu forum. Sorki ze moze niefortunnie zabrzmiala. Co do Twoich wypowiedzi to w odróżnieniu od innych osób są one w głownej mierze wywarzone i nie prowokują do dalszych wymian słownych.
-
PiwoMojePaliwo
- Nowy na forum
- Posty: 67
- Rejestracja: 01 maja 2007, 14:09
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp., Szczecin i okolice.
ann pisze:temat dotyczy meczu ŁKS-Gorzów, więc nic dziwnego, że kibice z Łodzi sie w nim wypowiadają![]()
ok, ja też się już nie udzialam, bo nie mój temat
radze doczytac - bez wzgledu na strony, Łódź zawsze wrzuci swoje do tego... czy to był mecz ŁKS vs AZS PWSZ, czy to był pamiętny mecz CCC vs AZS PWSZ to Łódź i tu i tu się mądrowała... w jednym racja jest, ale w tym drugim, jakoś nie widze żadnego związku z Łodzią... chyba że jestem ślepy.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Parę osób z Łodzi zawsze wtrąci swoje 5 gorszy do dyskusji
Mozesz wytłumaczyć mi tomaszku jak to jest ze kiedy ktoś z Łodzi zabierze glos w temacie innym niż ŁKSu to jest to "wtrącanie 5 groszy", ale kiedy ty sie odzywasz chociazby w temacie kibicowskim Orzeł Polkowice-Tęcza Leszno, zeby daleko nie szukać i używasz do forumowicza z Polkowic słów:
"No może zespół zdobył brąz ale twoje zachowanie to poziom ligi okręgowej"
"Niestety prezentujesz zbyt niski poziom intelektualny jak dla mnie i niestety nie spotka Cie zaszczyt obcowania w moim towarzystwie"
to jest pełnoprawne korzystanie z mozliwosci jakie daje forum internetowe... Zarzucasz nam (mi) zachowanie "wszechwiedzących" i tak cię to niepokoi... Moze wytlumaczysz skoro jest okazja jak nazwac twoje zachowanie w temacie Orła z Lesznem? Temat chyba nie dotyczy Gorzowa? Ktos cię zapraszał do zabrania tam głosu w dyskusji?

Schodzicie z tematu panowie a co do kiki to ja myślę że problem nie tanowi sama zawodniczka co rola jaka jej przypada ile na ile ona ma okazji aby pożucać z pozycji typowej na centra w ostatnim meczu było to moze pare razy jak dostala piłkę pod koszem zato jej sporym atutem jest to że duzo widzi i chyba to trener wykożystuje ciekawostką może być też to że sporo pracuje nad przygotowaniem siłowym
Biało-niebieskie Gorzowskie barwy królewskie!
Nie chce mi sie tyrac mimo, ze jest to najlepsza okazja od momentu awansu do ekstraklasy.
Pozwole sobie tylko napisac, ze przydupas trenera wytlumaczyl swoja przegrana stronniczym sedziowaniem, brakiem gwiazdy, no i oczywiscie chorobami. http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszykowka/news/2127/sedziowie-gwizdali-na-wiwat-to-rezerwy-przegraly.html
Dla mnie to jest po prostu zalosne!
Pozwole sobie tylko napisac, ze przydupas trenera wytlumaczyl swoja przegrana stronniczym sedziowaniem, brakiem gwiazdy, no i oczywiscie chorobami. http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszykowka/news/2127/sedziowie-gwizdali-na-wiwat-to-rezerwy-przegraly.html
Dla mnie to jest po prostu zalosne!
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
sam jestes cieńki jak barszcz a co do przydupasa to troche kultuiry co ? pokonczcie najpierw te szkoły co oni a potem za analizowanie się zabieżcie trener wie co mówi za tego przydupasa to powinien być ban bo z ciebie taki kibic zespołu jak ze mnie pielęgniarka
Biało-niebieskie Gorzowskie barwy królewskie!
Rozumiem, ze ja to gdzies napisalem, tak?erratu pisze:sam jestes cieńki jak barszcz(...)
Prosta odpowiedz: nieerratu pisze:(...)co do przydupasa to troche kultuiry co ?(...)
Juz za rok matura? Dobra na serio wypowiedz trenera pierwszego zespolu jak i zespolu z 1 ligi sa ludzaco podobne, co bardzo mnie dziwi. Nie wydaje mi sie, zeby trener Robert mial w zespole tylko jedna zawodniczke, ktora zapewnia mu zwyciestwo, gdyz jest to bardzo ryzykowna sytuacja i moze sie czasem na nim zemscic(szukaj ironii).erratu pisze:(...)pokonczcie najpierw te szkoły co oni a potem za analizowanie się zabieżcie (...)
Dobrze, ze chociaz on, a najlepszym dowodem jest brak dowod, co oznacza, ze zostaly one dobrze ukryte...erratu pisze:(...)trener wie co mówi (...)
Prosze o decyzje "gory", gdyz nie wiem, czy szybko obstawiac przyszla kolejke w typerach.erratu pisze:(...)za tego przydupasa to powinien być ban (...)
Zaskocz mnie? Nie jedna osoba juz napisala to o mnie, na tym forum.erratu pisze:(...)bo z ciebie taki kibic zespołu jak ze mnie pielęgniarka
No jest, ale o to chodzi w dzialaniu forum, ze osoby takie jak trenerzy sa czasem narazeni na slowa krytyki. Zawsze znajdzie sie ktos komu sie cos nie spodoba. Oczywiscie, ze czesc z nas nie skonczyla takich szkol jak opisywani przez Ciebie trenerzy, ja nawet nigdy w Moskwie nie bylem. Popatrz, ze nikt nie pisze tutaj, ze za Maciejewskiego powinien przyjsc nowy trener, bo sie nie nadaje. Faktem jest, ze jest pewien problem w zespole i to widoczny. Od zawsze Gorzow mial silna obrone, ale jezeli chodzi o atak to zawsze bylo troche ospale, powiedzialbym nawet nudno. Malo kto z obecnych tutaj kibicow (zwlascza spoza Gorzowa) uwaza gre AZSu za widowiskowa, wiadomo liczy sie przede wszystkim wynik, no ale bez przesady ile to juz lat trener wspolpracuje z tymi zawodniczkami i nie udaje sie za duzo wymyslic. Inna sprawa to slabe transfery. Wiadomo bylo, ze bedziemy grac w pucharach takze tlumaczenie, ze gramy sroda-sobta i jestesmy zmeczeni jest slabe. Wszyscy (mam nadzieje, ze trener tez) oczekiwali, ze jednak przyjda jakies wzmocnienia, a na pewno nowych zawodniczek z tego sezonu nie mozna jeszcze (oby) tak nazwac. Na pewno jest kilka niezaleznych wydarzen - odejscie Zalesiak i ciaza Karpinskiej, ale to jest zespol budowany przez wiele lat i takie wydarzenia jak niedyspozycja Agnieszki (wszyscy w Gorzowie zdarzyli sie przyzwyczaic do jej nieobecnosci) nie powinny decydowac o tym, ze zespol, ktory wedlug zalozen walczy o medal ma strate 21 punktow z LKSem (nie chce tutaj nikogo obrazic, ale podobno jestesmy od was mocniejsi itderratu pisze:to co mówicie jest poprostu krzywdzące
Najlpeszy jest komentarz Sylwii Wlazlak odnosnie tego czemu LKS wygral: nasza zespolowosc, wiara w zwyciestwo i to, ze pracowalysmy calym zespolem. Czy kiedys tak nie komentowalo sie gry AZSu?

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
kyS pisze:Nie chce mi sie tyrac mimo, ze jest to najlepsza okazja od momentu awansu do ekstraklasy.
Pozwole sobie tylko napisac, ze przydupas trenera wytlumaczyl swoja przegrana stronniczym sedziowaniem, brakiem gwiazdy, no i oczywiscie chorobami. http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszykowka/news/2127/sedziowie-gwizdali-na-wiwat-to-rezerwy-przegraly.html
Dla mnie to jest po prostu zalosne!
żałosne
Wstyd Gorzów wstyd ........
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
.
Całkowicie podpisuję się pod tym, co kys napisał w końcowej części swojego postu (Wto Lis 13, 2007 12:06 am) rozpoczynającej się od słów:
„No jest, ale o to chodzi w dzialaniu forum, ze osoby takie jak trenerzy ........”
Ja już od dłuższego czasu mam takie same odczucia.
I chociaż będzie to niezgodne z tytułowym tematem tego wątku, odniosę się do meczu rozegranego w niedzielę 11 listopada pomiędzy I-ligową drużyną AZS PWSZ, a Olimpią Poznań. Gdy zawodniczki Olimpii rozgrywały, to wielokrotnie ręce same składały się do oklasków. Przegląd boiska, szybkie rozgrywanie przez zawodniczkę będącą aktualnie w posiadaniu piłki (najpierw ściągnięcie na siebie przeciwniczek, szybki zwód/zwody aby uwolnić się od broniących, a potem – jak najszybciej - bardzo celne podanie), duża ruchliwość w tym czasie pozostałych zawodniczek Olimpii i dynamiczne szukanie wolnego miejsca na parkiecie, tak by rozgrywająca miała komu podać – to elementy gry zespołu Olimpii, które rzucały się w oczy. No i widoczne duże zgranie ze sobą zawodniczek, a także - „radość gry”.
Z kolei, gdy piłkę rozgrywał zespół gorzowski, dość często można było odnieść wrażenie, że zawodniczki nie mają pomysłu jak rozegrać akcję. Większość zagrań i podań była sygnalizowana i czytelna dla przeciwniczek. Zawodniczki wykonywały podania, które nic nie wnosiły do gry (podania typu: „aby pozbyć się piłki”). Ponieważ czas biegnie nieubłaganie, to gdy zostawało 10 sekund lub mniej, zaczynało się rozpaczliwe szukanie okazji do rzutu na kosz. A co miał do powiedzenia po meczu trener gorzowianek, każdy może przeczytać.
Odnoszę wrażenie, że część tego co wyżej napisałem można odnieść do sposobu gry zespołu ekstraklasowego AZS PWSZ.
Szczególnie, jeżeli chodzi o wolne rozgrywanie akcji, czytelność - dla zespołu przeciwnego - tego co zamierza zrobić gorzowianka będąca aktualnie w posiadaniu piłki, a także – takie odnoszę czasem wrażenie – brak koncepcji jak rozegrać akcję. Akcje gorzowianek są nieefektywne, to znaczy: zawodniczki rozgrywają piłkę, upływa czas, a po 10 – 15 sekundach rozgrywania, ani trochę nie jesteśmy bliżej zdobycia kosza, pozostajemy w punkcie wyjścia. Zawodniczki czasem sprawiają wrażenie zagubionych. Brak im „radości gry”. Podstawą sukcesu ataku jest zgranie zespołu i szybkość rozegrania akcji, połączona z nieprzewidywalnością (dla przeciwniczek) tego, co za chwilę zrobi zawodniczka drużyny rozgrywającej. Oczywiście , żeby tak grać najpierw musi być bardzo dobre wyszkolenie techniczne, kondycja fizyczna i wielogodzinne mozolne ćwiczenie skuteczności rzutów do kosza. Właśnie ta niezadowalająca skuteczność rzutów jest widoczna. Akcje zespołu są zbyt czytelne, a podania - sygnalizowane. Nawet ja, amator, czasem potrafię przewidzieć co za chwilę zrobi z piłką gorzowska zawodniczka. Pozostałe zawodniczki nie ułatwiają zadania zawodniczce rozgrywającej, bo stoją i patrzą, co zrobi rozgrywająca.
Nigdy nie grałem w koszykówkę, a mecze w Gorzowie oglądam dopiero od niecałych 3 lat, jestem więc laikiem – mam tego świadomość. Być może napisałem bzdury i gołym okiem widać, że się na tym nie znam. Jednak zainspirowany tym, co napisał kys, zdecydowałem się moje myśli przelać „na papier”. Bardzo chciałbym kolejnych sukcesów gorzowskiej drużyny, kibicuję jej całym sercem ale w moim odczuciu sprawy nie idą w tej chwili w dobrym kierunku.
Będę uważnie czytał Wasze ewentualne odpowiedzi, szczególnie tych osób, które będą wobec mnie krytyczne. Wymiana poglądów i dyskusja sprzyja obiektywizowaniu naszych ocen.
.
.
Całkowicie podpisuję się pod tym, co kys napisał w końcowej części swojego postu (Wto Lis 13, 2007 12:06 am) rozpoczynającej się od słów:
„No jest, ale o to chodzi w dzialaniu forum, ze osoby takie jak trenerzy ........”
Ja już od dłuższego czasu mam takie same odczucia.
I chociaż będzie to niezgodne z tytułowym tematem tego wątku, odniosę się do meczu rozegranego w niedzielę 11 listopada pomiędzy I-ligową drużyną AZS PWSZ, a Olimpią Poznań. Gdy zawodniczki Olimpii rozgrywały, to wielokrotnie ręce same składały się do oklasków. Przegląd boiska, szybkie rozgrywanie przez zawodniczkę będącą aktualnie w posiadaniu piłki (najpierw ściągnięcie na siebie przeciwniczek, szybki zwód/zwody aby uwolnić się od broniących, a potem – jak najszybciej - bardzo celne podanie), duża ruchliwość w tym czasie pozostałych zawodniczek Olimpii i dynamiczne szukanie wolnego miejsca na parkiecie, tak by rozgrywająca miała komu podać – to elementy gry zespołu Olimpii, które rzucały się w oczy. No i widoczne duże zgranie ze sobą zawodniczek, a także - „radość gry”.
Z kolei, gdy piłkę rozgrywał zespół gorzowski, dość często można było odnieść wrażenie, że zawodniczki nie mają pomysłu jak rozegrać akcję. Większość zagrań i podań była sygnalizowana i czytelna dla przeciwniczek. Zawodniczki wykonywały podania, które nic nie wnosiły do gry (podania typu: „aby pozbyć się piłki”). Ponieważ czas biegnie nieubłaganie, to gdy zostawało 10 sekund lub mniej, zaczynało się rozpaczliwe szukanie okazji do rzutu na kosz. A co miał do powiedzenia po meczu trener gorzowianek, każdy może przeczytać.
Odnoszę wrażenie, że część tego co wyżej napisałem można odnieść do sposobu gry zespołu ekstraklasowego AZS PWSZ.
Szczególnie, jeżeli chodzi o wolne rozgrywanie akcji, czytelność - dla zespołu przeciwnego - tego co zamierza zrobić gorzowianka będąca aktualnie w posiadaniu piłki, a także – takie odnoszę czasem wrażenie – brak koncepcji jak rozegrać akcję. Akcje gorzowianek są nieefektywne, to znaczy: zawodniczki rozgrywają piłkę, upływa czas, a po 10 – 15 sekundach rozgrywania, ani trochę nie jesteśmy bliżej zdobycia kosza, pozostajemy w punkcie wyjścia. Zawodniczki czasem sprawiają wrażenie zagubionych. Brak im „radości gry”. Podstawą sukcesu ataku jest zgranie zespołu i szybkość rozegrania akcji, połączona z nieprzewidywalnością (dla przeciwniczek) tego, co za chwilę zrobi zawodniczka drużyny rozgrywającej. Oczywiście , żeby tak grać najpierw musi być bardzo dobre wyszkolenie techniczne, kondycja fizyczna i wielogodzinne mozolne ćwiczenie skuteczności rzutów do kosza. Właśnie ta niezadowalająca skuteczność rzutów jest widoczna. Akcje zespołu są zbyt czytelne, a podania - sygnalizowane. Nawet ja, amator, czasem potrafię przewidzieć co za chwilę zrobi z piłką gorzowska zawodniczka. Pozostałe zawodniczki nie ułatwiają zadania zawodniczce rozgrywającej, bo stoją i patrzą, co zrobi rozgrywająca.
Nigdy nie grałem w koszykówkę, a mecze w Gorzowie oglądam dopiero od niecałych 3 lat, jestem więc laikiem – mam tego świadomość. Być może napisałem bzdury i gołym okiem widać, że się na tym nie znam. Jednak zainspirowany tym, co napisał kys, zdecydowałem się moje myśli przelać „na papier”. Bardzo chciałbym kolejnych sukcesów gorzowskiej drużyny, kibicuję jej całym sercem ale w moim odczuciu sprawy nie idą w tej chwili w dobrym kierunku.
Będę uważnie czytał Wasze ewentualne odpowiedzi, szczególnie tych osób, które będą wobec mnie krytyczne. Wymiana poglądów i dyskusja sprzyja obiektywizowaniu naszych ocen.
.
.
KIBIC pisze:żałosne![]()
Wstyd Gorzów wstyd ........
Mam nadzieję, że osoby wypowiadające się w tym temacie, tak jak ja, były na meczu juniorek i widziały na własne oczy poczynania w/w sędziów.
Po 1. może i wtyd, może i żałosne to było, ale to była opinia Roberta, a nie całego Gorzowa, więc KIBIC, pikniku nie uogólniaj, bo nikt z gorzowskich kibiców nie przytaknął Robertowi po jego wypowiedzi;
Po 2. moja opinia, jako naocznego świadka też nie będzie Robertowi przychylna, bo mecz przegrany został na własne życzenie;
Po 3. chwilami poziom sędziowania w tym meczu, łagodnie mówiąc był na niskim poziomie; ale nie można mówić, że mecz przegrały przez sędziów, bo w 1 i 2 kwarcie to co było gwizdane Olimpii, a szczególnie Weronice, a później w 3 i 4 kwarcie Patrycji wołało o pomstę do nieba; o nieodgwizdanych krokach nie wspomnę; zgodziłbym się, gdyby Robert powiedział o słabym sędziowaniu w tym spotkaniu, ale bez wskazywania, że to przez sędziów mecz został przegrany; błędów było wiele, ale na niekorzyść jednej i drugiej strony; w pierwszej połowie meczu trener Olimpii mało szału nie dostał (i mu się nie dziwię), co chwila włażąc na parkiet, dyskutując z sędziami, a nawet momentami robił wycieczki do stolika; w drugiej połowie sędziowie chyba się chceli odwdzięczyć i zrobili to samo w drugą stronę;
Gratulacje dla Olimpii, zwycięstwo w tym meczu po prostu im sie należało.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Barti zgodze sie z toba ale zapomniales czegos dodac:
Jak trener olimpii wariowal na lawce i podlatywal do sedziow to zadnych konsekwencji z tego nie bylo... a jak Robert cos krzyknal to odrazu techniczny byl
Jak trener olimpii wariowal na lawce i podlatywal do sedziow to zadnych konsekwencji z tego nie bylo... a jak Robert cos krzyknal to odrazu techniczny byl
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

