Wisla Can-Pack-ZVVZ Prague, Lotos Gdynia-USVO

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 21 listopada 2007, 21:57

Bravo Ania.Ona zawsze ma taki jeden mecz w Euro że lepiej nie bronić przeciw niej bo zrobi miazgę.Taki dzień Ani.
Pałka zagrała tak jak powinna czyli normalnie.(momentami dobrze momentami gorzej a nie źle,źle źle i na ławkę)

Herkt i Monia.Boże ty widzisz i nie grzmisz.
Herkt i Dupree.Myśle że zniszczył ją psychicznie w tym meczu.Takie KO w "pierwszej rundzie".
To jeden z tych trenerów który nigdy nie powinnien być zatrudniony w Wiśle ani swego czasu u nas.My się męczyliśmy 3 lata aż głupioby było gdybyście wy się nie męczyli przez dłuższy czas. :twisted: :twisted: (a to co robi w Wiśle to i tak mały pikuś z tym co robił u nas)

Wisła to kopalnia traconych punktów pod koszem ,zbiórki pod własną deską wygrała 19 do 15 a to nie jest fajne zwycięstwo :oops: :oops: :oops:

Obok Wielebnowskiej podobała mi się w tym meczu Skerowic.I moim zdaniem jej udział w zwycięstwie nie był mniejszy od Wielebnowskiej-ciągnęła cała pierwszą połowę.
Obrazek

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Marek1990 » 21 listopada 2007, 21:57

Gratki dla Wisełki :) Chociaz nie ukrywam, ze liczylem na troszke większa wygrana :) :wink:

Awatar użytkownika
P.OLD
Młodzik
Posty: 525
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:55
Lokalizacja: ja się tu wziąłem ??

Postautor: P.OLD » 21 listopada 2007, 22:19

ja tylko powiem że po meczu strasznie energia roznosiła Age P. i strasznie radosna wracała do domu .... w podskokach :wink:

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4354
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 21 listopada 2007, 22:21

P.OLD pisze:ja tylko powiem że po meczu strasznie energia roznosiła Age P. i strasznie radosna wracała do domu .... prawie skacząc :wink:


i to jest pozytywne w kontekście -przełamania.

Inne zawodniczki wracały do domu złe...i to też jest pozytywne w kontekście realnej oceny tego co się działo na boisku.

ADF po miesiącu patrzy na Herkta jak na Omanica patrzyła po półtora roku...szybko trener działa, oby szybko też sobie poszedł.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

A.shock
Żak
Posty: 233
Rejestracja: 19 listopada 2007, 08:43
Lokalizacja: Trójmiasto

Postautor: A.shock » 22 listopada 2007, 07:26

Gratulacje dla Wisły, gratulacje dla Wielebny :D

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 22 listopada 2007, 08:46

D.shock pisze:Gratulacje dla Wisły, gratulacje dla Wielebny :D


fajny sędzia był :lol: ten wysoki, Rosjanin chyba.
ciekawe czy w Gdyni da taki sam popis jak u nas :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
diablewcielone:P
Kadet
Posty: 1450
Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
Lokalizacja: Miasto Krakuff
Kontaktowanie:

Postautor: diablewcielone:P » 22 listopada 2007, 08:53

nie nie da, nie może, to był popis artystyczny specjalnie i wyłącznie dla nas :D

widać, że chłopak żył meczem, prawie jak zawodniczki :lol:

Gość

Postautor: Gość » 22 listopada 2007, 09:01

osesek pisze:PS. Skera z Anką prawie mnie pod halą przejechały foką :lol:


Nie martw się - może następnym razem...
8)

Awatar użytkownika
diablewcielone:P
Kadet
Posty: 1450
Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
Lokalizacja: Miasto Krakuff
Kontaktowanie:

Postautor: diablewcielone:P » 22 listopada 2007, 09:02

Niesamowita Wielebnowska

Waldemar Kordyl
2007-11-22, ostatnia aktualizacja 2007-11-22 00:16


- Byłbym idiotą, gdybym teraz dorabiał ideologię, że nie miałem momentów zwątpienia. Ale w trakcie meczu nie można odwrócić się od parkietu i zacząć modlić - przyznał Tomasz Herkt po zwycięstwie koszykarek Wisły Can-Pack nad USK Praga 74:71 w Eurolidze.

Nie wszystko jest tak proste jak naprawa zegara w 24 sekund. Jedna z cheerleaderek niechcąco potrąciła kabel elektryczny tuż przed końcem pierwszej połowy. Wojciech Downar-Zapolski, II trener Wisły, szybko zdiagnozował problem, mocniej wcisnął wtyczkę do gniazdka i wszystko wróciło do normy.

Gorzej wiodło się wiślaczkom na parkiecie. O tym, że z koszykarkami z Pragi nie ma żartów, mówiło zwycięstwo USK nad francuskim Bourges. W Krakowie po rzutach Michali Hartigovej i najwyższej na parkiecie (196 cm) Janell Burse szybko zrobiło się 7:2 dla prażanek. Wprawdzie po sześciu punktach z rzędu Wisła wyszła na prowadzenie, ale przez długie minuty żadna z drużyn nie miała więcej niż trzy punkty przewagi. Bolączką krakowianek były zbiórki pod własnym koszem. Najkorzystniej w pierwszej połowie w zespole Herkta prezentowała się Jelena Skerović. Lindsay Whalen, kilkakrotnie ośmieszona w obronie po wejściach Serbki w barwach Wisły, musiała opuścić boisko. A rzut Skerović przez dwie pary rąk przed końcem drugiej kwarty dał Wiśle prowadzenie 22:21.

Jak na debiutantkę w Eurolidze świetnie się spisała Agnieszka Pałka. Dwa razy wygarnęła piłkę Burse, zbierała na tablicach, w trudnych chwilach nie wahała się, a Czeszki poznały smak bloku. Ale USK grało bez bojaźni. Po dwóch rzutach za trzy punkty Kateriny Elhotovej goście wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do przerwy (36:34). Jeszcze gorzej było w trzeciej kwarcie. Po serii rzutów Burse było już 43:36 dla Pragi. Wtedy to poza Pałką do gry rozbudziła się Anna Wielebnowska. Znakomitymi wejściami w pełnym biegu pod kosz mozolnie odrabiała straty. Po rzucie zza łuku Wielebnowskiej po 30 minutach gry było już 57:52 dla Wisły. Ale prawdziwe emocje dopiero się zaczynały. Krakowianki prowadziły 61:54, ale w zaledwie minutę był remis po 64.

Na dwie i pół minuty przed końcem Wielebnowska przechwyciła piłkę w obronie i pognała z nią przez pół boiska, trafiając przy stanie 64:68. Już w tym momencie widzowie o słabszych nerwach powinni byli opuścić halę. 1,26 min przed końcową syreną prażanki prowadziły czterema punktami. Wtedy po niecelnym rzucie piłkę zebrała trochę szczęśliwie Dorota Gburczyk i zrobiła akcję 2+1. Kibice dramatyczną końcówkę oglądali na stojąco. 58 s przed zakończeniem meczu na rzut za trzy punkty zdecydowała się znów Wielebnowska i trafiła. Było 72:70. Faulowana Burse przy burzy gwizdów raz się pomyliła. USK jeszcze dwa razy faulowało. za drugim razem Candice Dupree (słaby mecz) trafiała dwa rzuty wolne i ustaliła wynik. W ostatniej akcji meczu pomyliła się Elhotova.

Wisła Can-Pack Kraków - ZVVZ USK Praga 74:71
Kwarty: 22:21, 12:15, 23:16, 17:19
Wisła: Skerović 16 (2x3), DeForge 9, Dupree i Kobryn po 6, Fernandez 3 oraz Wielebnowska 22 (2), Pałka 9, Gburczyk 3, Tramifava 0
USK: Burse 17, Le Drean 13, Hartigova 11, Mokrosova 8 (2), Whalen 6 oraz Elhotova 14 (2) Ferancikova 2, Godin 0
Sędziowali Juris Kokainis (Łotwa), Karolina Andersson (Finlandia), Aleksiej Dawidow (Rosja)
Widzów 1000
W innym meczu gr. B Euroligi UMMC Jekatierinburg - Jolly Sibenik 78:63.

Powiedzieli po meczu:

Lubor Blazek, trener USK: Profesjonalny mecz na europejskim poziomie. Spotkał nas smutny koniec, który jednak będzie nas dopingował do lepszej pracy.

Tomasz Herkt, trener Wisły: Będę wciąż narzekał. Gramy solidne rzemiosło, wciąż czekam na koszykarską sztukę. Niedopuszczalne jest, byśmy tracili 15 piłek pod własnym koszem. Brało się to z braku zastawiania, a to są koszykarskie podstawy.

Michaela Ferancikova: W pewnym momencie prowadziłyśmy już nawet różnicą siedmiu punktów, ale popełniłyśmy mnóstwo błędów w drugiej połowie. Wisła zdobyła zbyt wiele łatwych punktów i tym zapewniła sobie zwycięstwo.

Anna Wielebnowska: To był mój najlepszy występ w Eurolidze od czasu powrotu do Krakowa. Grałyśmy falami, raz przewaga była po naszej stronie, a raz po stronie USK. Rzut za trzy punkty? Akcja była rozrysowana, ale Ania DeForge nie zdecydowała się na rzut i ja rzuciłam za trzy punkty.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
www.gazeta.pl

kwassek
Młodzik
Posty: 687
Rejestracja: 01 maja 2006, 10:34
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontaktowanie:

Postautor: kwassek » 22 listopada 2007, 09:48

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do niezłego wyniku dzisiejszej zbiórki pieniążków oraz maskotek podczas meczu koszykówki kobiet, które przeznaczone zostaną na Mikołajki dla dzieci z Hospicjum im. ks. Józefa Tischnera.

Jest nam niezmiernie miło poinformować, iż udało nam się zebrać dokładnie 81 pluszowych maskotek oraz pokaźną sumę pieniążków - 434,71 zł. Wszystkim kibicom, którzy pomogli w tym szczytnym celu serdecznie dziękujemy.

SKWK


Krakowscy Fani Białej Gwiazdy nie tylko znakomicie dopingują zespół mistrza Polski podczas meczy, ale równie mocno wspierają akcje charytatywne organizowane przez Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków. Bilans wczorajszej zbiórki na rzecz krakowskiego hospicjum dziecięcego jest imponujący – 81 pluszowych maskotek! Dziękujemy!

Warto dodać, że poza pluszakami, udało się zebrać 434,71 zł, które zostanie przekazane na rzecz dziecięcego Hospicjum im. ks. Józefa Tischnera. W imieniu Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków i Wisły Can-Pack bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tej pięknej akcji.

(Biuro Prasowe Wisła Can-Pack )


Warto rowniez dodac iz jeden z kumatych pilkarzykow - Kuba Blaszczykowski, zobowiazal sie do wplaty na kazde z 29 dzieci po 100 zl. Tym wszystkim ktorzy dolozyli sie do naszej akcji SERDECZNIE DZIEKUJE w imieniu SKWK.




A co do meczu to Candice dalej nie zachwyca. Cieszy bardzo dobra gra Niuni i w miare niezla Agnieszki Pałki. Jesli potwierdza sie te glosy o tym centrze - z tego miejsca pozdro Ann - to chyba sie zalamie ;)

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 22 listopada 2007, 10:01

A co do meczu to Candice dalej nie zachwyca. Cieszy bardzo dobra gra Niuni i w miare niezla Agnieszki Pałki. Jesli potwierdza sie te glosy o tym centrze - z tego miejsca pozdro Ann - to chyba sie zalamie


Candice nie zachwyca, bo nie dostaje szansy!
cała druga połowa na ławce, gdyby nie to, że Niunia spadła za faule to byśmy jej na parkiecie już nie oglądali. sporo się na ten temat opisałam na forum Wisły i tutaj już nie chcę się powtarzać :wink:
co do centra... mam nadzieję, że Pan Dunin celowo podał tylko to nazwisko, a zakontraktujemy ktorąś z tych, których nazwisk wczoraj nie chciał podać.
bo jak nie to jedno jest pewne, będziemy mieć powtórkę z rozrywki :lol: no ale może Pan Herkt będzie zadowolony, bo ona się bardzo w grę angażuje :twisted: :lol:

PO w WNBA miała dobre... może zmądrzała przez ostatnie 2 lata :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

.:Lukas:.
Żak
Posty: 266
Rejestracja: 19 listopada 2007, 20:09
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: .:Lukas:. » 22 listopada 2007, 12:26

Dragoslava Zakula zastąpi kontuzjowaną Paulinę Pawlak, przynajmniej w dwóch najbliższych meczach. Chorwacka rozgrywającą powinna zadebiutować w barwach Lotosu PKO BP w czwartkowym meczu Euroligi z USVO Valenciennes. Początek gry w hali przy ul. Olimpijskiej o godzinie 17.30.

W 2002 i 2004 roku gdynianki walczyły z Valenciennes w finale Euroligi. W obu przypadkach lepsze były Francuzki. Rywalki triumfowały także rok temu, ale wówczas stawką rywalizacji było jedynie... wyjście z grupy. Przyjezdnym w odniesieniu zwycięstwa nie przeszkodziło nawet zaginięcie strój. Do gry wyszły pożyczonych w trykotach od Lotosu.

W tym sezonie liczymy, że gdynianki będą wyżej w tabeli od czwartkowego rywala. Valenciennes jako jedyny w grupie C jeszcze nie wygrał (porażki na wyjeździe z Dexią Namur 57:75 oraz u siebie z Gambrinusem Brno 55:74). - Teoretycznie jesteśmy faworytem, ale przestrzegałbym przez lekceważeniem rywalek. Ten zespół prezentuje zbliżony potencjał jak w poprzednim sezonie. USVO posiada wartościowe zawodniczki zwłaszcza pod koszem - ocenia dyrektor sportowy wicemistrzyń Polski. - Oglądałem obie euroligowe potyczki Valenciennes. Przez trzy kwarty był on praktycznie równorzędnym przeciwnikiem dla Dexii i Gambrinusa. Wszystko posypało się w ostatniej odsłonie. W Belgii było 25:15 dla gospodyń, natomiast we Francji 31:10 dla Czeszek - dodaje Krzysztof Koziorowicz.

Miejmy nadzieje, że w Gdyni gospodynie nie będą czekać z decydującym atakiem na to, aż przeciwnik się zmęczy. Lotos bowiem też nie ma długiej ławki. Chorowały na anginę Chamique Holdsclaw i Patrycja Gulak i ich gra stoi pod znakiem zapytania. Zwłaszcza Amerykankę trudno byłoby zastąpić, gdyż po dwóch kolejkach jest druga w klasyfikacji najlepszych snajperek i trzecia wśród najlepiej blokujących koszykarek Euroligi. - Holdsclaw bierze antybiotyki, ale we wtorek rano zameldowała się na treningu. Kiedy zapytałem ją, dlaczego się nie leczy powiedziała, że nie lubi bezczynności, a w domu się nudzi. Jednak wieczorem nie pojawiła się już na zajęciach - przyznaje Roman Skrzecz, trener gdynianek.

Natomiast poprawiła się sytuacja kadrowa wśród zawodniczek obwodowych. Miejsce kontuzjowanej Pawlak zajmie 34-letnia Chorwatka. Dla Zakuli mecze z Valenciennes oraz niedzielny z ŁKS Łódź będą testem przydatności do gdyńskiej drużyny. Rozgrywająca mierzy 172 centymetry. Ostatnio występowała w Lidze Adriatyckiej w zespole z Bośni i Hercegowiny - Mladi Krajisnik Banja Luka. jednak w przyszłości grała w dobrze znamy w Gdyni, węgierskim MiZo Pecs - Jeśli Dragoslava spełni nasze oczekiwania, zostanie w zespole. Rozważamy jednak także inne warianty. Być może zakontraktujemy rozgrywającą z najwyższej półki WNBA - zdradza Mieczysław Krawczyk, prezes gdynianek.

www.trojmiasto.pl

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 22 listopada 2007, 12:29

Candice nie zachwyca, bo nie dostaje szansy!


Cieszę się Ann, że to napisałaś/choć wydaje się to oczywiste/, bo zaczynam odnosić wrażenie, że niektórym Herkt namieszał w głowach i zaczynają wierzyć w jego słowa, gdzie tkwi przyczyna słabej gry zespołu.... :wink:

Dunin mówi, że więcej się spodziewał po Candice, na podstawie statsów z WNBA... :roll:
Na podstawie liczb to można sprawdzać wydajność pracy maszyny, a nie przydatność gracza do zespołu... :wink:
Stosując metodę wyboru gracza na podstawie statystyk warto zerknąć w przedział "średnia minut na parkiecie".
Nawet najlepszą zawodniczkę trzeba wkomponować w zespół, aby wiedziała co ma grać i dobrze się czuła w określonych systemach.


Temat "KB w Wiśle" uważam za przejaw dobrego humoru Pana Dunina nie zaprzeczającego możliwości takiego ruchu kadrowego ze strony Wisły.

Na koniec jeszcze jedna moja refleksja...
Najlepszy zespół to taki gdzie są gwiazdy potrafiące i chcące ze sobą współpracować tak w obronie jak i w ataku, a najsłabszy to wcale nie zespół bez gwiazd, tylko team mający gwiazdy i trenera który uważa, że jego rola ogranicza się do wystawienia "piątki" występującej na parkiecie.... :wink:
Jeszcze gorzej jak to ostatnie też mu nie najlepiej wychodzi. :cry:

Gość

Postautor: Gość » 22 listopada 2007, 12:33

Nie wiem dlaczego nikt nie powie ze dla Duupre wczoraj poprostu nie bylo miejsca na boisku.Czy tak grajaca Wielebnowska miala usiasc na lawie?

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 22 listopada 2007, 12:53

Anonymous pisze:Nie wiem dlaczego nikt nie powie ze dla Duupre wczoraj poprostu nie bylo miejsca na boisku.Czy tak grajaca Wielebnowska miala usiasc na lawie?



Nie Niunia a Gburczyk..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości