9 kolejka FGE: Lotos PKO BP Gdynia - ŁKS Łódź 78-62
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
aliki
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Jestem zaszokowana decyzją trenera, po 16 minutach gry nowej rozgrywajki z drugą, a czasem i trzecią piątką wie, że Zakula się nada
Mi się podobała jej obrona i przegląd pola. Poza tym jakoś mi tak bardzo do Lotosu pasuje
Zobaczymy co pokaże dalej...
A jeszcze co do trenera, to należy mu jeszcze pogratulować piłowania w trzeciej kwarcie Canty na jedynce mając dwie 'prawdziwe' jedynki na ławce...
Mi się podobała jej obrona i przegląd pola. Poza tym jakoś mi tak bardzo do Lotosu pasuje
A jeszcze co do trenera, to należy mu jeszcze pogratulować piłowania w trzeciej kwarcie Canty na jedynce mając dwie 'prawdziwe' jedynki na ławce...
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Koszykarki ŁKS Siemens AGD zgodnie z przewidywaniami przegrały w Gdyni z wicemistrzem Polski Lotosem ( 62:78), ale mecz przez prawie trzy kwarty był wyrównany.
Trener Mirosław Trześniewski był zadowolony z postawy swojego zespołu. - Rozegraliśmy niezłe spotkanie - powiedział szkoleniowiec ŁKS. - Myślę, że gramy coraz lepiej. Forma drużyny rośnie, co dla mnie jest ważne w kontekście zbliżających się meczów z CCC, Odrą, SMS i Jelenią Górą. Wierzę, że po tych spotkaniach będziemy trochę wyżej w tabeli - dodał Trześniewski.
Mimo zwycięstwa niezadowolony był natomiast trener Lotosu Roman Skrzecz. - Od trzech meczów drużyna źle funkcjonuje, mam sporo zastrzeżeń zwłaszcza do postawy moich koszykarek w grze defensywnej - narzekał gdyński szkoleniowiec.
W składzie drużyny Lotosu zabrakło słynnej Amerykanki Chamique Holdsclaw, której trener Skrzecz dał po przebytej anginie jeszcze trzy dni wolnego. Zagrała natomiast chorwacka rozgrywająca Drago- mira Zakula, dla której był to jedyny sprawdzian meczowy. Trener Skrzecz zdecydował po spotkaniu, że zostanie ona w Gdyni.
Po pierwszej kwarcie gdyński faworyt prowadził tylko dwoma punktami, a do przer -wy siedmioma. Łodzianki dostrzegły szansę sprawienia niespodzianki i w 27 minucie, po dwóch trafieniach Edyty Koryzny z dystansu przegrywały tylko 40:46.
Gdynianki poczuły się zagrożone i przyspieszyły grę, a na parkiecie pojawiły się zawodniczki z pierwszej piątki. Na początku czwartej kwarty przewaga Lotosu wzrosła do 20 punktów (62:42) i zgasły emocje.
Lotos PKO BP Gdynia - ŁKS Siemens AGD Łódź 78:62 (18:16, 19:14, 20:12, 21:20)
Lotos PKO BP: Anna Breitreiner 16, Jekaterina Snicyna 14, Magdalena Leciejewska 13, Marta Jujka 9, Patrycja Gulak 7, Żanna Zarytska 7, Magda Bibrzycka 5, Slobodanka Maksimović 3, Dragomira Zakula 2, Dominique Canty 2, Natalia Waligórska 0. Trener: Roman Skrzecz.
ŁKS Siemens: Jennifer Humphrey 21, Renata Oliveira 11, Edyta Koryzna 8, Sylwia Wlaźlak 8, Katarzyna Kenig 6, Julia Saszko 6, Dorota Sobczyk 2, Birute Dominauskaite 0. Trener: Mirosław Trześniewski.
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki
Trener Mirosław Trześniewski był zadowolony z postawy swojego zespołu. - Rozegraliśmy niezłe spotkanie - powiedział szkoleniowiec ŁKS. - Myślę, że gramy coraz lepiej. Forma drużyny rośnie, co dla mnie jest ważne w kontekście zbliżających się meczów z CCC, Odrą, SMS i Jelenią Górą. Wierzę, że po tych spotkaniach będziemy trochę wyżej w tabeli - dodał Trześniewski.
Mimo zwycięstwa niezadowolony był natomiast trener Lotosu Roman Skrzecz. - Od trzech meczów drużyna źle funkcjonuje, mam sporo zastrzeżeń zwłaszcza do postawy moich koszykarek w grze defensywnej - narzekał gdyński szkoleniowiec.
W składzie drużyny Lotosu zabrakło słynnej Amerykanki Chamique Holdsclaw, której trener Skrzecz dał po przebytej anginie jeszcze trzy dni wolnego. Zagrała natomiast chorwacka rozgrywająca Drago- mira Zakula, dla której był to jedyny sprawdzian meczowy. Trener Skrzecz zdecydował po spotkaniu, że zostanie ona w Gdyni.
Po pierwszej kwarcie gdyński faworyt prowadził tylko dwoma punktami, a do przer -wy siedmioma. Łodzianki dostrzegły szansę sprawienia niespodzianki i w 27 minucie, po dwóch trafieniach Edyty Koryzny z dystansu przegrywały tylko 40:46.
Gdynianki poczuły się zagrożone i przyspieszyły grę, a na parkiecie pojawiły się zawodniczki z pierwszej piątki. Na początku czwartej kwarty przewaga Lotosu wzrosła do 20 punktów (62:42) i zgasły emocje.
Lotos PKO BP Gdynia - ŁKS Siemens AGD Łódź 78:62 (18:16, 19:14, 20:12, 21:20)
Lotos PKO BP: Anna Breitreiner 16, Jekaterina Snicyna 14, Magdalena Leciejewska 13, Marta Jujka 9, Patrycja Gulak 7, Żanna Zarytska 7, Magda Bibrzycka 5, Slobodanka Maksimović 3, Dragomira Zakula 2, Dominique Canty 2, Natalia Waligórska 0. Trener: Roman Skrzecz.
ŁKS Siemens: Jennifer Humphrey 21, Renata Oliveira 11, Edyta Koryzna 8, Sylwia Wlaźlak 8, Katarzyna Kenig 6, Julia Saszko 6, Dorota Sobczyk 2, Birute Dominauskaite 0. Trener: Mirosław Trześniewski.
Marek Kondraciuk - POLSKA Dziennik Łódzki
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Pamela pisze:Lotos PKO BP: Anna Breitreiner 16, Jekaterina Snicyna 14, Magdalena Leciejewska 13, Marta Jujka 9, Patrycja Gulak 7, Żanna Zarytska 7, Magda Bibrzycka 5, Slobodanka Maksimović 3, Dragomira Zakula 2, Dominique Canty 2, Natalia Waligórska 0. Trener: Roman Skrzecz.
Fjnie ma na imię nasza Dragoslava...
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
czekolada pisze:Jestem zaszokowana decyzją trenera, po 16 minutach gry nowej rozgrywajki z drugą, a czasem i trzecią piątką wie, że Zakula się nada![]()
Mi się podobała jej obrona i przegląd pola. Poza tym jakoś mi tak bardzo do Lotosu pasujeZobaczymy co pokaże dalej...
A jeszcze co do trenera, to należy mu jeszcze pogratulować piłowania w trzeciej kwarcie Canty na jedynce mając dwie 'prawdziwe' jedynki na ławce...
No to witamy babcie na pokładzie..
Czy mi się podobała-tak sobie raczej mecz jej nie wyszedł ,wolałbym "sympatyczną Portugalkę".

A.shock pisze:hellraiser pisze:....wolałbym "sympatyczną Portugalkę".
nawet jak nie jest w formie ??? nawet jak przytyla z 10kg i niegrala w kosza przez pol roku?
2 czy 10 kg, co za różnica, zawsze to Ticha a nie Dragoslava
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
A.shock pisze:ale Wam o nazwisko chodzi czy przydatnosc dla druzyny?
nie mowie ze Zakula jest rewelacyjna ale... Ticha jest jedna wielka niewiadoma.
A zawodniczek o fajnych nazwiskach w poprzednim sezonie bylo bardzo duzo w naszym zespole tylko co z tego....
A.shock, ale przecież ja żartuje
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:A.shock pisze:ale Wam o nazwisko chodzi czy przydatnosc dla druzyny?
nie mowie ze Zakula jest rewelacyjna ale... Ticha jest jedna wielka niewiadoma.
A zawodniczek o fajnych nazwiskach w poprzednim sezonie bylo bardzo duzo w naszym zespole tylko co z tego....
A.shock, ale przecież ja żartuje
no ja mysle ze zartujesz bo midzy 2 a 10kg jest duza roznica
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
