KOSZYKÓWKA Koniec balu, niech żyje praca
Wczoraj pierwszy trening - po świąteczno-noworocznej przerwie - odbyły koszykarki Wisły Can-Pack. Tak jak informowaliśmy, w zajęciach nie brały udziału wszystkie zawodniczki. Do końca tygodnia bowiem zjawią się pod Wawelem wiślackie Amerykanki. Czy będzie z nimi także Kara Brown-Braxton?
Niekoniecznie, gdyż jak wyjaśnia rzecznik zespołu, Krzysztof Zakrzewski: - Jesteśmy w trakcie załatwiania spraw urzędowych, a tych nie brakuje. Między innymi chodzi o kwestie wizowe, czy pozwolenia na pracę. Owszem, chcielibyśmy wszystko to zakończyć jak najszybciej, ale nie wiem, czy się to uda jeszcze w tym tygodniu.
A jak Nowy Rok przywitała kapitan "Białej Gwiazdy", Dorota Gburczyk? Okazuje się, że nie była to ani szaleńcza sylwestrowa zabawa, ani kameralna "imprezka"... - Byłam na balu zorganizowanym na obiektach krakowskiej Bronowianki - mówi Dorota Gburczyk. - Tylko że teraz wszelkie zabawy wypada zarzucić i znowu wziąć się do ciężkiej pracy.
Sobie zaś i całemu naszemu zespołowi życzyłabym, żeby w podobnych humorach, jak w Sylwestra, kończyć ten sezon... Kto wie jednak, czy - np. w ekstraklasie - nie będzie to trudniejsze, niż w minionym sezonie. Choćby ze względu na gdyński Lotos - grudniowa z nim porażka zrobiła całkiem spore wrażenia...
- Ten nasz gdyński niewypał pozostawił w nas duży niesmak - nie kryje Dorota Gburczyk. - Ale teraz trzeba o tym zapomnieć. W ten sposób, żeby w rewanżu odzyskać twarz o kibiców, w mediach, a przede wszystkim w oczach naszego sponsora. Mamy też swoje spore ambicje w Eurolidze. Jeżeli chodzi o Lotos, to krakowski rewanż (w sezonie zasadniczym) zaplanowano dopiero na 8. marca. Natomiast już w sobotę, w hali przy ul. Reymonta, mistrzowska "Biała Gwiazda" zmierzy się - w meczu ekstraklasowym - z Dudą Leszno. Początek spotkania o godz. 17. Wypadałoby wejść w Nowy Rok spokojną wygraną, popartą efektowną postawą na parkiecie...
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
Miniona runda przyniosła pierwszą zapowiedź zmiany mistrza, choć do końca rozgrywek jeszcze daleko. Zaskoczeniem było nie tyle zwycięstwo Lotosu nad Wisłą, co jego rozmiary, różnicą aż 27 punktów! Układ sił może jednak zmienić amerykańska środkowa Kara Braxton z Detroit Shock, która dołączyła do Wisły (grała w tym zespole w sezonie 2005/2006). Miała być w Krakowie już w październiku, ale doznała groźnej kontuzji.
POLSKA Dziennik Łódzki
mnie tam o kontuzji Kary BB nic nie było wiadomo. zwłaszcza, że sezon WNBA zakończyła zdrowa.