Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
"Ten ruch jest zrobiony dla jej dobra. Jej agentka znalazła jej miejsce w lidze austriackiej (...). My w aktualnej sytuacji kadrowej nie możemy dać jej nawet minuty grania na parkiecie" - powiedział trener krakowskich koszykarek Tomasz Herkt.
Zawsze wierni, choć pijani, zawsze z Wisłą, Pakos-Fani!!!
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
MARAS pisze:Trzeba było od początku sezonu iść do Poznania, a nie przesiedzieć pół rundy na ławie w Krakowie.
Pół rundy ???
Ale dobrze się stało dla Wisły ,wymuszona zmiana i spóźniona ale w dobrym kierunku.

a co zabawne, to zastąpił go... Paulauskas-Rutenis Paulauskas 
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wisła gra w Eurolidze
Waldemar Kordyl
- Mamy już zapewnione trzecie miejsce i olbrzymią szansę na drugie - podkreślił Tomasz Herkt, trener Wisły Can-Pack, przed przedostatnim meczem grupowym w Eurolidze.
Dziś jego koszykarki zmierzą się o godz. 18.15 z Jolly Szybenik. Zwycięstwo Wisły przy porażce Bourges z UMMC Jekaterynburg przypieczętuje drugie miejsce krakowianek. Faworytem są gospodynie spotkania przy ul. Reymonta.
Chorwatki mają na koncie tylko dwie wygrane, ale m.in. u siebie z Wisłą (65:64). W Szybeniku (jedyna porażka z niżej notowanym rywalem) krakowiankom zabrakło trzech sekund do wygranej. Zadecydował rzut za trzy punkty Tihany Jurić.
Jolly to specyficzny zespół. W meczu z Halconem Avenida Chorwatki trafiły 11 razy na 30 oddanych rzutów z dystansu. - Dawno nie spotkałem się z taką azjatycką koszykówką, trochę przypominającą piłkę ręczną, gdzie jest jedna kołowa i pozostałe zawodniczki na obwodzie - sprecyzował Herkt. - Obok rzutów z dystansu przeciwniczki wykonują mnóstwo zasłon - to będzie wymagało dużej mobilizacji w naszej obronie.
W Wiśle coraz lepiej radzi sobie Candice Dupree. W Pradze Amerykanka zdobyła 20 pkt i przyczyniła się do wygranej nad USK. Czy poprawa jej gry to wynik konkurowania z Karą Braxton? - Nie sądzę, Candice to typowa silna skrzydłowa, a Kara jest centrem. Dupree ma mniejsze doświadczenie i stąd wahania formy - wyjaśnił trener Herkt.
Braxton dziś odbierze polską wizę i być może jeszcze w tym tygodniu przyleci do Krakowa. Przepisy Euroligi pozwalają na grę tylko dwóm koszykarkom zza Oceanu. Wisła postawiła sprawę jasno: Braxton będzie grała tylko w polskiej lidze i jest odpowiedzią na zatrudnienie trzeciej koszykarki z USA przez Lotos Gdynia, najgroźniejszego konkurenta do mistrzowskiego tytułu. - W Eurolidze stawiamy na Dupree. Nie możemy burzyć atmosfery w zespole - uważa Piotr Dunin-Suligostowski, menedżer Wisły.
Dorota Gburczyk, Anna DeForge i Jelena Skerović zmagały się ostatnio z lekkim przeziębieniem. - To nie będzie spacerek, wiemy, o co walczymy. Drużyna dojrzewa, coraz częściej szuka niekonwencjonalnych rozwiązań w ataku. Nie możemy schodzić poniżej pewnego poziomu, jeżeli chcemy liczyć się w Europie - tłumaczył trener Wisły.
Rozmowy z kibicami
W klubie nadal nie milkną echa zajść między chuliganami podczas meczu w Pradze. Po spotkaniu trener Herkt przepraszał za nieodpowiedzialne zachowanie grupki pseudokibiców. W stolicy Czech interweniowała nawet brygada antyterrorystyczna.
- Jeszcze przed spotkaniem kilkunastu kibiców Slavii Praga szukało zadymy. Później jeden z czeskich ochroniarzy usiłował wyrwać jednemu z naszych kibiców megafon, by doping nie był zbyt głośny. Interweniowało czterech policjantów, ale nie dali rady. Wtedy przyjechała brygada antyterrorystyczna - mówi Krzysztof Zakrzewski, rzecznik Wisły. - Gospodarze też zachowali się nieodpowiedzialnie, bo wpuścili wszystkich kibiców jednym wejściem.
Wczoraj przedstawiciele fanów z SKWK spotkali się z działaczami "Białej Gwiazdy". - Musimy rozmawiać z prawdziwymi kibicami, którzy poczuli się urażeni naszymi wypowiedziami. Nie chcemy, by odwrócili się do nas plecami. Tak jak nie ma teatru i filmu bez widzów, tak sportu bez kibiców - zakończył trener Herkt.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Waldemar Kordyl
- Mamy już zapewnione trzecie miejsce i olbrzymią szansę na drugie - podkreślił Tomasz Herkt, trener Wisły Can-Pack, przed przedostatnim meczem grupowym w Eurolidze.
Dziś jego koszykarki zmierzą się o godz. 18.15 z Jolly Szybenik. Zwycięstwo Wisły przy porażce Bourges z UMMC Jekaterynburg przypieczętuje drugie miejsce krakowianek. Faworytem są gospodynie spotkania przy ul. Reymonta.
Chorwatki mają na koncie tylko dwie wygrane, ale m.in. u siebie z Wisłą (65:64). W Szybeniku (jedyna porażka z niżej notowanym rywalem) krakowiankom zabrakło trzech sekund do wygranej. Zadecydował rzut za trzy punkty Tihany Jurić.
Jolly to specyficzny zespół. W meczu z Halconem Avenida Chorwatki trafiły 11 razy na 30 oddanych rzutów z dystansu. - Dawno nie spotkałem się z taką azjatycką koszykówką, trochę przypominającą piłkę ręczną, gdzie jest jedna kołowa i pozostałe zawodniczki na obwodzie - sprecyzował Herkt. - Obok rzutów z dystansu przeciwniczki wykonują mnóstwo zasłon - to będzie wymagało dużej mobilizacji w naszej obronie.
W Wiśle coraz lepiej radzi sobie Candice Dupree. W Pradze Amerykanka zdobyła 20 pkt i przyczyniła się do wygranej nad USK. Czy poprawa jej gry to wynik konkurowania z Karą Braxton? - Nie sądzę, Candice to typowa silna skrzydłowa, a Kara jest centrem. Dupree ma mniejsze doświadczenie i stąd wahania formy - wyjaśnił trener Herkt.
Braxton dziś odbierze polską wizę i być może jeszcze w tym tygodniu przyleci do Krakowa. Przepisy Euroligi pozwalają na grę tylko dwóm koszykarkom zza Oceanu. Wisła postawiła sprawę jasno: Braxton będzie grała tylko w polskiej lidze i jest odpowiedzią na zatrudnienie trzeciej koszykarki z USA przez Lotos Gdynia, najgroźniejszego konkurenta do mistrzowskiego tytułu. - W Eurolidze stawiamy na Dupree. Nie możemy burzyć atmosfery w zespole - uważa Piotr Dunin-Suligostowski, menedżer Wisły.
Dorota Gburczyk, Anna DeForge i Jelena Skerović zmagały się ostatnio z lekkim przeziębieniem. - To nie będzie spacerek, wiemy, o co walczymy. Drużyna dojrzewa, coraz częściej szuka niekonwencjonalnych rozwiązań w ataku. Nie możemy schodzić poniżej pewnego poziomu, jeżeli chcemy liczyć się w Europie - tłumaczył trener Wisły.
Rozmowy z kibicami
W klubie nadal nie milkną echa zajść między chuliganami podczas meczu w Pradze. Po spotkaniu trener Herkt przepraszał za nieodpowiedzialne zachowanie grupki pseudokibiców. W stolicy Czech interweniowała nawet brygada antyterrorystyczna.
- Jeszcze przed spotkaniem kilkunastu kibiców Slavii Praga szukało zadymy. Później jeden z czeskich ochroniarzy usiłował wyrwać jednemu z naszych kibiców megafon, by doping nie był zbyt głośny. Interweniowało czterech policjantów, ale nie dali rady. Wtedy przyjechała brygada antyterrorystyczna - mówi Krzysztof Zakrzewski, rzecznik Wisły. - Gospodarze też zachowali się nieodpowiedzialnie, bo wpuścili wszystkich kibiców jednym wejściem.
Wczoraj przedstawiciele fanów z SKWK spotkali się z działaczami "Białej Gwiazdy". - Musimy rozmawiać z prawdziwymi kibicami, którzy poczuli się urażeni naszymi wypowiedziami. Nie chcemy, by odwrócili się do nas plecami. Tak jak nie ma teatru i filmu bez widzów, tak sportu bez kibiców - zakończył trener Herkt.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
hellraiser pisze:Apropop Candice Dupree..Powinno być wstyd,wstyd,wielki wstyd kibicom Wisły że nikt jej nie zgłosił do wyborów..
hell, a czemu?? przeciez wszystkich byśmy nie mogli zgłosić...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wiceprezes Can-Packu jest rozczarowany grą Wisły
Włożenie pieniędzy, kupienie trenera i zawodniczek nie gwarantuje sukcesu, nawet gdyby to było kilka razy więcej niż aktualnie dajemy - ocenił Jerzy Sarna, wiceprezes firmy Can-Pack sponsorującej koszykarki Wisły
Wiślaczki w środę skompromitowały się w meczu Euroligi z Jolly Szybenik. Wcześniej w lidze nie popisały się w spotkaniu z Lotosem (52:79). Te porażki mogą być brzemienne w skutkach. Jeśli Wisła nie wygra z Bourges, to rywalem w 1/8 rozgrywek Euroligi będzie Fenerbahce Stambuł. Turecki zespół będzie miał przewagę własnego parkietu i o awans do ćwierćfinału będzie zdecydowanie trudniej.
Jeżeli Wisła chce być pierwsza po sezonie zasadniczym ekstraklasy, musi wygrać w Krakowie z Lotosem różnicą aż 28 pkt. Oczywiście gorsza pozycja na starcie nie oznacza braku realizacji postawionych celów. Znacznie jednak zmniejsza szansę na pokazanie się w Europie (na czym bardzo zależy sponsorowi) i obronę mistrzostwa. To ważne, bo z końcem sezonu wygasa umowa Wisły z firmą Can-Pack.
Waldemar Kordyl: Co Pan czuje po meczu z Jolly Szybenik?
Jerzy Sarna: Jestem rozczarowany. Nie wiem, czy to wypadek przy pracy, zbieg okoliczności czy kryzys. Poprzednie dwa spotkania nie wskazywały na taki rozwój wydarzeń. Tym bardziej jest to tajemnicze i zaskakujące.
Rozbudzone nadzieje znów legną w gruzach?
- Błędem jest dzielenie skóry na niedźwiedziu i bezkrytyczne podchodzenie do rozstrzygnięć sportowych. To usypia czujność. Druga sprawa to informacja z Jekaterynburga. Nikt nie przypuszczał, że UMMC może przegrać i stąd poczucie, że się świat zawalił.
Myślał Pan o karach dla zespołu?
- Chciałbym mieć wewnętrzne przekonanie, że karzę właściwą osobę. Być może takie decyzje będą podjęte, ale jest jeszcze za wcześnie.
Budżet sekcji jest bliski półtora miliona dolarów?
- To tajemnica handlowa. Powiem tylko tyle, że jest wyższy niż poprzednio [wtedy milion dolarów - przyp. red.].
Kiedyś najlepiej zarabiającą koszykarką była Shannon Johnson ze 120 tys. dolarów.
- Teraz niektóre zawodniczki dostają więcej.
To już poziom męskiej ekstraklasy.
- Może drużyn z końcówki tabeli. Daleko nam do Prokomu, Anwilu czy Turowa.
Zatem koszykarkom niczego nie brakuje...
- Przyjęliśmy pewne zobowiązania na siebie i je realizujemy. Z koszykarkami różnie bywa. Stara, wyświechtana prawda mówi, że to tylko sport. Pytanie, ile w tym działania losu, a ile winy zawodniczek.
Jest poważny kryzys w zespole?
- Nie ma takich przesłanek, to może być brak odpowiedniej koncentracji i mobilizacji. W meczu mamy przekonanie albo "jesteśmy nie do pokonania", albo "i tak nie mamy szans", czyli brak pozytywnej motywacji.
Jeśli nie będzie postępu w Eurolidze, a drużyna nie obroni złotego medalu, Can-Pack wycofa się z koszykówki?
- Zawsze takie rozwiązanie wchodzi w rachubę. Nie wykupiliśmy abonamentu na mistrzostwo Polski. Ważne, czy o ewentualnej porażce decyduje sportowe szczęście i odrobina umiejętności więcej, czy takie czynniki jak demobilizacja i strach. To nie jest automat: Wisła nie jest mistrzem Polski, to do widzenia, już nas nie ma.
Może brakuje wsparcia finansowego, np. Lotos znalazł drugiego sponsora.
- Zawsze można mieć mocniejsza drużynę i bardziej wyrównaną. Włożenie pieniędzy, kupienie trenera i zawodniczek nie gwarantuje sukcesu, nawet gdyby to było kilka razy więcej niż aktualnie dajemy.
Czy Wisła może usłyszeć: spokojnie, jesteśmy z Wami w przyszłym roku?
- Nie ma czegoś takiego. W ciągu dwóch miesięcy przyjdzie czas na podsumowanie.
Can-Pack jest lepiej postrzegany dzięki koszykówce?
- Firma jest bardziej widoczna i rozpoznawalna dla osób spoza branży.
(http://www.sport.pl/koszykowka/1,65092,4847763.html)
Włożenie pieniędzy, kupienie trenera i zawodniczek nie gwarantuje sukcesu, nawet gdyby to było kilka razy więcej niż aktualnie dajemy - ocenił Jerzy Sarna, wiceprezes firmy Can-Pack sponsorującej koszykarki Wisły
Wiślaczki w środę skompromitowały się w meczu Euroligi z Jolly Szybenik. Wcześniej w lidze nie popisały się w spotkaniu z Lotosem (52:79). Te porażki mogą być brzemienne w skutkach. Jeśli Wisła nie wygra z Bourges, to rywalem w 1/8 rozgrywek Euroligi będzie Fenerbahce Stambuł. Turecki zespół będzie miał przewagę własnego parkietu i o awans do ćwierćfinału będzie zdecydowanie trudniej.
Jeżeli Wisła chce być pierwsza po sezonie zasadniczym ekstraklasy, musi wygrać w Krakowie z Lotosem różnicą aż 28 pkt. Oczywiście gorsza pozycja na starcie nie oznacza braku realizacji postawionych celów. Znacznie jednak zmniejsza szansę na pokazanie się w Europie (na czym bardzo zależy sponsorowi) i obronę mistrzostwa. To ważne, bo z końcem sezonu wygasa umowa Wisły z firmą Can-Pack.
Waldemar Kordyl: Co Pan czuje po meczu z Jolly Szybenik?
Jerzy Sarna: Jestem rozczarowany. Nie wiem, czy to wypadek przy pracy, zbieg okoliczności czy kryzys. Poprzednie dwa spotkania nie wskazywały na taki rozwój wydarzeń. Tym bardziej jest to tajemnicze i zaskakujące.
Rozbudzone nadzieje znów legną w gruzach?
- Błędem jest dzielenie skóry na niedźwiedziu i bezkrytyczne podchodzenie do rozstrzygnięć sportowych. To usypia czujność. Druga sprawa to informacja z Jekaterynburga. Nikt nie przypuszczał, że UMMC może przegrać i stąd poczucie, że się świat zawalił.
Myślał Pan o karach dla zespołu?
- Chciałbym mieć wewnętrzne przekonanie, że karzę właściwą osobę. Być może takie decyzje będą podjęte, ale jest jeszcze za wcześnie.
Budżet sekcji jest bliski półtora miliona dolarów?
- To tajemnica handlowa. Powiem tylko tyle, że jest wyższy niż poprzednio [wtedy milion dolarów - przyp. red.].
Kiedyś najlepiej zarabiającą koszykarką była Shannon Johnson ze 120 tys. dolarów.
- Teraz niektóre zawodniczki dostają więcej.
To już poziom męskiej ekstraklasy.
- Może drużyn z końcówki tabeli. Daleko nam do Prokomu, Anwilu czy Turowa.
Zatem koszykarkom niczego nie brakuje...
- Przyjęliśmy pewne zobowiązania na siebie i je realizujemy. Z koszykarkami różnie bywa. Stara, wyświechtana prawda mówi, że to tylko sport. Pytanie, ile w tym działania losu, a ile winy zawodniczek.
Jest poważny kryzys w zespole?
- Nie ma takich przesłanek, to może być brak odpowiedniej koncentracji i mobilizacji. W meczu mamy przekonanie albo "jesteśmy nie do pokonania", albo "i tak nie mamy szans", czyli brak pozytywnej motywacji.
Jeśli nie będzie postępu w Eurolidze, a drużyna nie obroni złotego medalu, Can-Pack wycofa się z koszykówki?
- Zawsze takie rozwiązanie wchodzi w rachubę. Nie wykupiliśmy abonamentu na mistrzostwo Polski. Ważne, czy o ewentualnej porażce decyduje sportowe szczęście i odrobina umiejętności więcej, czy takie czynniki jak demobilizacja i strach. To nie jest automat: Wisła nie jest mistrzem Polski, to do widzenia, już nas nie ma.
Może brakuje wsparcia finansowego, np. Lotos znalazł drugiego sponsora.
- Zawsze można mieć mocniejsza drużynę i bardziej wyrównaną. Włożenie pieniędzy, kupienie trenera i zawodniczek nie gwarantuje sukcesu, nawet gdyby to było kilka razy więcej niż aktualnie dajemy.
Czy Wisła może usłyszeć: spokojnie, jesteśmy z Wami w przyszłym roku?
- Nie ma czegoś takiego. W ciągu dwóch miesięcy przyjdzie czas na podsumowanie.
Can-Pack jest lepiej postrzegany dzięki koszykówce?
- Firma jest bardziej widoczna i rozpoznawalna dla osób spoza branży.
(http://www.sport.pl/koszykowka/1,65092,4847763.html)
Zapraszam do lektruy bardzo ciekawego wywiadziku z Ania Wielebnowska
. Nasz nowy kolega redakcyjny P.OLD spisal sie na medal
http://www.skwk.pl/news/show/513
http://www.skwk.pl/news/show/513
Kara Braxton w Krakowie!
Kilka minut po godzinie 17 na lotnisku w Balicach wylądował samolot z długo oczekiwanym pasażerem. Jest nim oczywiście Kara Braxton, która dołączy do zespołu mistrza Polski Wisły Can-Pack. Jak zawsze uśmiechnięta Amerykanka nie ukrywała zadowolenia z powrotu do Krakowa i chęci zdobycia drugiego mistrzostwa Polski w barwach Wisły Can-Pack.
www.wislacanpack.pl
no to Kara robi wsad na meczu gwiazd
Kilka minut po godzinie 17 na lotnisku w Balicach wylądował samolot z długo oczekiwanym pasażerem. Jest nim oczywiście Kara Braxton, która dołączy do zespołu mistrza Polski Wisły Can-Pack. Jak zawsze uśmiechnięta Amerykanka nie ukrywała zadowolenia z powrotu do Krakowa i chęci zdobycia drugiego mistrzostwa Polski w barwach Wisły Can-Pack.
www.wislacanpack.pl
no to Kara robi wsad na meczu gwiazd
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości


