Niestety nasze zespoły dostaną ostro po dupsku i tyle. Zresztą nawet jak przegrają 2:1 to co? Jeszcze gorzej, bo zwyciestwo blisko i frajersko wtedy przegrywać.
Dynamo gra słabo ,ale p[olskie zespoły mają kretyńską mentalność i na sam fakt grania z "silnym rosyjskim zespołem" Gdynianki dostaną "galarów" itp.
Skrzecz oczywiscie w jednym ze spotkan popełni kardynalny pod koniec błąd i potem będzie p......enie po meczu, że gdyby nie to to zespół by wygrał,ale widać ze praca z zawodniczkami przynosi efekty i zespoł robi postepy itp - czyli żenada i masakra.
Nie inaczej niestety co do
Wisełki. Tomek przecież na sam fakt "granis wyjezdzie z taką potega jek Fener w pełnej hali szalonych kibiców w gorącej atmosferze

) da sobie spokoj, moze Wisła wygra raz u siebie i potem Herkt będzie pierd... podobnie jak Skrecz albo jeszcze gorzej bo wiemy, że jest w tym mistrzem.
Głównie Wisłę zgubi jednak fakt, nieogrywania rezerwowych, które przez to nic nie wniosa do gry, oraz zmęczenie podstawowych zawodniczek.
Pesymistyczna wizja, ale dośc już mam robienia sobie nadziei związanych z Polską repą albo klubami bo szkoda potem ciągle się na nich zawodzić.
Bądźmy zatem pragmatykami
