18 kolejka FGE: Lotos PKO BP Gdynia-AZS PWSZ Gorzów W.70-59
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
18 kolejka FGE: Lotos PKO BP Gdynia-AZS PWSZ Gorzów W.70-59
02.02.08 godz. 16:00
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2008, 09:04 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
Gość
polki z Lotosu rzuciły w tym meczu 11 (słownie: jedenaście) punktów z 70 czyli 15%. Przy takim obrocie sprawy polska koszykówka za 3-4 lata upadnie na dno. Mówią że im blizej dna tym łatwiej się odbić ale w tym wypadku będzie raczej odwrotnie: polska koszykówka zostanie wdeptana w dno i przysypana gruba warstwą. Amen.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Powiem tak
Niech nasze Euroligowe zespoły (przy ich trenerach) cieszą się że Gorzów nie ma 2 zawodniczek pokroju Dupree czy chociaż jednej pokroju Holdsclaw bo tytuł mógłby popłynąć do Gorzowa.
Momentami na tle przeciwniczek wyglądaliśmy jak zespół amatorski.Brak pomysłu, brak czegokolwiek.Wygraliśmy ponieważ w decydujących i ważących momentach zastosowaliśmy jedyną słuszną taktykę -podaj piłkę do C.H a ona sobie poradzi. I sobie poradziła bo jest świetna a Gorzów takiej zawodniczki nie ma.
Zawodniczki Gorzowa zrobiły dodatkowo kilka megafrajerskich błędów indywidualnych i przegrał mecz będąc zespołem sensowniejszym..
Niech nasze Euroligowe zespoły (przy ich trenerach) cieszą się że Gorzów nie ma 2 zawodniczek pokroju Dupree czy chociaż jednej pokroju Holdsclaw bo tytuł mógłby popłynąć do Gorzowa.
Momentami na tle przeciwniczek wyglądaliśmy jak zespół amatorski.Brak pomysłu, brak czegokolwiek.Wygraliśmy ponieważ w decydujących i ważących momentach zastosowaliśmy jedyną słuszną taktykę -podaj piłkę do C.H a ona sobie poradzi. I sobie poradziła bo jest świetna a Gorzów takiej zawodniczki nie ma.
Zawodniczki Gorzowa zrobiły dodatkowo kilka megafrajerskich błędów indywidualnych i przegrał mecz będąc zespołem sensowniejszym..

Nie chce mi się po tym widowisku nic pisać więc w skrócie:
1) Pierwszą połowę przespaliśmy, tak głupich strat to dawno nie było, w drugiej wreszcie trochę większa koncentracja ale i Gorzów zaczął bronić po swojemu.
2) Panowie przebrani za sędziów dostosowali się do koncentracji naszego zespołu zupełnie ignorując jakieś 10 fauli Gorzowianek. Tak średnio co trzeci rzut był z faulem, ale gwizdać je łaskawcy zaczęli tak na 2 minuty przed końcem.
3) Bez Katii nasza rotacja na niskich pozycjach nie istnieje. Waligóra zagrała dziś bezpłciowo, ale to nie największy problem. Moore rzuciła prawie wszystkie swoje pkt jak "kryła" ją Zarytska. Więc dlatego Canty-Holdsclaw-Ana tyle grały. Pozytywnie Juja za pierwszym wejściem. Jeden faul ślepi sędziowie zapisali jej zamiast Chamique, Gulak trochę problemów w obronie, ale też jak na nią przyzwoite wejście.
4) Żurowska coraz bardziej daje radę, ale ten faul na Chamique w samej końcówce kwalifikował się na chamsko niesportowy (oczywiście łaskawie zagwizdano, ale zwykły). Takie rzeczy to rozumiem przy wyniku na styku, ale nie jak mecz jest rozstrzygnięty.
5) Ogólnie Gorzowianki jak najbardziej po swojemu w sensie pozytywnym - kosmiczna rotacja, nacisk w obronie, którą tradycyjnie sędziowie puszczają i wynik nie mógł odjechać. N'Garsanet dziś trochę gorzej, Moore też bez Zarytskiej naprzeciw niewiele, więc grę ciągnęły nieźle Żurowska z Babicką. Co mnie zdziwiło to relatywnie niewiele prób za trzy, ale skoro nie siedziało to ma to sens.
PS. Ekipa wyjazdowa z Gorzowa najlepsza jaka w tym roku i w poprzednich chyba też nas odwiedziła. Dzięki za mobilizację niektórych pikników
1) Pierwszą połowę przespaliśmy, tak głupich strat to dawno nie było, w drugiej wreszcie trochę większa koncentracja ale i Gorzów zaczął bronić po swojemu.
2) Panowie przebrani za sędziów dostosowali się do koncentracji naszego zespołu zupełnie ignorując jakieś 10 fauli Gorzowianek. Tak średnio co trzeci rzut był z faulem, ale gwizdać je łaskawcy zaczęli tak na 2 minuty przed końcem.
3) Bez Katii nasza rotacja na niskich pozycjach nie istnieje. Waligóra zagrała dziś bezpłciowo, ale to nie największy problem. Moore rzuciła prawie wszystkie swoje pkt jak "kryła" ją Zarytska. Więc dlatego Canty-Holdsclaw-Ana tyle grały. Pozytywnie Juja za pierwszym wejściem. Jeden faul ślepi sędziowie zapisali jej zamiast Chamique, Gulak trochę problemów w obronie, ale też jak na nią przyzwoite wejście.
4) Żurowska coraz bardziej daje radę, ale ten faul na Chamique w samej końcówce kwalifikował się na chamsko niesportowy (oczywiście łaskawie zagwizdano, ale zwykły). Takie rzeczy to rozumiem przy wyniku na styku, ale nie jak mecz jest rozstrzygnięty.
5) Ogólnie Gorzowianki jak najbardziej po swojemu w sensie pozytywnym - kosmiczna rotacja, nacisk w obronie, którą tradycyjnie sędziowie puszczają i wynik nie mógł odjechać. N'Garsanet dziś trochę gorzej, Moore też bez Zarytskiej naprzeciw niewiele, więc grę ciągnęły nieźle Żurowska z Babicką. Co mnie zdziwiło to relatywnie niewiele prób za trzy, ale skoro nie siedziało to ma to sens.
PS. Ekipa wyjazdowa z Gorzowa najlepsza jaka w tym roku i w poprzednich chyba też nas odwiedziła. Dzięki za mobilizację niektórych pikników
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
przemoe pisze:Po której stronie Ty siedzisz?
Akurat nie p o tej stronie gdzie była akcja tylko że widziałem jak Żurowska trafia z ręke (cała sala widziała) .Tylko takich fauli nie ma obowiązku traktować jako niespotowych. A pisanie że faul był chamski to już przegięcie co nie oznacza że Żurkowska mogła sobie darować..Zresztą od razu przeprosiła naszą zawodniczkę..
Ale ważniejsze jest to że ty płaczesz na sędziów którzy nie pozowlili Lotosowi odskoczyć.Akurat sędziowie gwizdali po równo..A to że nieodskoczyliśmy zawdzięczamy brakowi (w tym meczu) jakiegokolwiek pomysłu na gre..

1) Żurkowska to gra gdzie indziej, na Suskę łatwo jechać, sobie trudniej przypomnieć?
2) Skoro nie po tej po której było widać to może nie komentuj?
3) Nie płaczę na sędziów bo nie pozwolili odjechać Lotosowi, tylko płaczę nad ich niekompetencją. Nie pierwszy raz Gorzów gra w Gdyni i ogólnie wiadomo jak grają. Zazwyczaj kończy to się większą liczbą odgwizdanych fauli bo to po prostu ich styl - agresywna obrona na pograniczu faulu. To, że nie mieliśmy w tym meczu rozegrania to inna para kaloszy i nie dorabiaj sobie ideologii do stwierdzenia paru faktów.
2) Skoro nie po tej po której było widać to może nie komentuj?
3) Nie płaczę na sędziów bo nie pozwolili odjechać Lotosowi, tylko płaczę nad ich niekompetencją. Nie pierwszy raz Gorzów gra w Gdyni i ogólnie wiadomo jak grają. Zazwyczaj kończy to się większą liczbą odgwizdanych fauli bo to po prostu ich styl - agresywna obrona na pograniczu faulu. To, że nie mieliśmy w tym meczu rozegrania to inna para kaloszy i nie dorabiaj sobie ideologii do stwierdzenia paru faktów.
Co do oceny faulu pełna zgoda z Hellem... co do oceny Gorzowa, to owszem w obronie bardzo fajnie, ale w ataku jeszcze większa bezradność niż Lotos. My nie mieliśmy żadnego pomysłu na strefę, do tego dodać należy najsłabszy w tym sezonie mecz Maksimović. Waligóra nie zagrała rewelacji, ale ja bym jej poszukał w drugiej połowie. Ona przynajmniej grozi rzutem za trzy, czego strasznie brakuje Canty. Rozbawiło mnie gdy Skrzecz chciał zdjąć Maksimović, ale ponieważ zeszła Lecia to machnął na to ręką i Boba trafiła w końcówce ważną "dwójkę" (na 7 oczek) a równo z syreną pierwszą w sezonie "trójkę". Ogólnie niezłe widowisko, dużo walki, dużo też "szaleństwa". W decydujących momentach wyszła klasa CH.H. i Canty. W Gorzowie podobały się Babicka i Żurowska. Acha i jeszcze o sędziach... pokazali dziś jak można spaprać fajny mecz... ale w karierze Kuby Zamojskiego to nie pierwszy taki przypadek 
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
przemoe pisze:1) Żurkowska to gra gdzie indziej, na Suskę łatwo jechać, sobie trudniej przypomnieć?
To była literówka na klawiaturze którą od razu poprawiłem -co to ma wspólnego z Suską który myli nazwiska w gazecie .To raczej jest dorabianie ideologi zresztą głupiej..
przemoe pisze:2) Skoro nie po tej po której było widać to może nie komentuj?
Przecież napisałem że widziałem tę sytuacje .
przemoe pisze:3) Nie płaczę na sędziów bo nie pozwolili odjechać Lotosowi, tylko płaczę nad ich niekompetencją. Nie pierwszy raz Gorzów gra w Gdyni i ogólnie wiadomo jak grają. Zazwyczaj kończy to się większą liczbą odgwizdanych fauli bo to po prostu ich styl - agresywna obrona na pograniczu faulu. To, że nie mieliśmy w tym meczu rozegrania to inna para kaloszy i nie dorabiaj sobie ideologii do stwierdzenia paru faktów.
Co to za pokrętna logika. Z założenia przedmeczowego AZS ma mieć więcej fauli bo ostro broni i to jest ich styl .

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

