18 kolejka FGE: MUKS Poznań- AZS KK Jelenia Góra 84-73
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
18 kolejka FGE: MUKS Poznań- AZS KK Jelenia Góra 84-73
02.02.08 godz. 16:00
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2008, 09:03 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
obserwator meczu
Mecz nr.: 126, (18 kolejka)
Rozegrany: 2008-02-02 g. 16:00
kwarty: 21:15, 15:14, 22:22, 26:22
sędziowie: Dariusz Zapolski, Marcin Kowalski,
tym panom już podziękujemy, takiej nieudolności i ilości błędów jak w sobotę w Poznaniu jeszcze nie widziałem. Wstyd na tym poziomie rozgrywek. Myślę, że zgodzą się ze mną kibice obu zespołów.
http://foto.uzekamanzi.org/muksvsfinepharm
Wczoraj koszykarki Iwony Jabłońskiej podejmowały w hali przy ul. Chwiałkowskiego drużynę z Jeleniej Góry. Dla obu ekip był to ważny mecz. MUKS marzył bowiem o zwycięstwie chcąc myśleć o szansach na miejsce w pierwszej ósemce przed fazą play-off, gdyż apetyty dziewczyn w trakcie sezonu znacznie urosły. Poznanianki nieraz pokazały już, że w tym roku zawalczą o coś więcej niż jedynie o podstawowy cel każdego beniaminka - utrzymanie. Natomiast przyjezdne coraz bardziej zgrywają się ze swymi niedawnymi wzmocnieniami z Ameryki - Shyrą Ely, Brittany Jackson oraz Alvine Mendeng i w każdym kolejnym spotkaniu pokazują, że przestały być ligowym "dostawcą punktów" do tabeli, co niestety miało miejsce w rundzie jesiennej (żadnej wygranej).
Właśnie wspomniane Amerykanki utworzyły pierwszą piątkę wraz z ambitną rozgrywającą Natalią Małaszewską oraz środkową Dorotą Wójcik. Naprzeciwko nim stanęły Howard, Skobel, Durak, Mądra oraz debiutująca przed własną publicznością Ivović. Po rzucie sędziowskim piłka trafiła w ręce widocznej na zdjęciu Żanety Durak, której przypadł również pierwszy rzut, niestety dla poznanianek - niecelny. Co prawda najskuteczniej rzucająca z gry w zespole MUKSu zawodniczka zebrała po sobie, ale kolejna próba także nie przyniosła upragnionych punktów. Wynik otworzyła dopiero Agnieszka Skobel. Po stronie przyjezdnych najgroźniejsze wrażenie robiła z początku dynamicznie i pewnie poruszająca się Alvine Mendeng. Amerykance brakowało jednak skuteczności z dystansu i półdystansu, a kryjąca ją Ilona Mądra świetnie studziła zapał atletycznej rywalki i jej zapędy podkoszowe, kończąc takie próby blokiem. Uważnie pilnowana Mendeng nie znalazłszy wsparcia wśród koleżanek szybko nieco przygasła (jak się później okazało już do końca meczu), a przypadkowe punkty Doroty Wójcik dość długo były jedynym koszem jeleniogórzanek. Poznanianki zaś raz po raz trafiały i wkrótce na tablicy pojawiło się ich prowadzenie 9:2. Punktowała Żaneta Durak, Ilona Mądra oraz Marijana Ivović - która tym razem wrzucała spod kosza, a pudłowała (1/4) z linii osobistych (skąd bardzo długo w poprzednim meczu zdobywała wszystkie swoje punkty, pudłując z gry). Podopieczne Iwon Jabłońskiej i Błaszak niezwykle mocno broniły i bardziej zespołowo rozgrywały swoje akcje. Brakowało tego zawodniczkom trenera Eugeniusza Sroki, upatrującego przyczyn niezadowalającego go wyniku w rzekomym nieprawidłowym sędziowaniu (za co otrzymał przewinienie techniczne). Skutecznie pilnowana przez Okeishę Howard liderka Ford Germaz Ekstraklasy w średniej punktów (18,4) i asyst (5,0) na mecz - Natalia Małaszewska - wczoraj spisywała się gorzej niż zazwyczaj (6 pkt, 4as.), a jej rozgrywanie często sprowadzało się do dwutaktu w stronę miejsca niedogodnego do oddania rzutu, kończonego oddaniem piłki do którejkolwiek, zauważonej w ostatniej chwili koleżanki. Coraz częściej atak przyjezdnych opierał się więc na indywidualnych zagraniach poszczególnych zawodniczek. Momentami przynosiło to dobre rezultaty, gdyż wiatr w żagle zaczęła łapać słabiej grająca z początku Shyra Ely i pod koniec pierwszej kwarty pojedynek stał się wyrównany. Mimo to utrzymała się kilkupunktowa różnica uzyskana w pierwszych minutach - 21:15.
Po krótkiej przerwie poznanianki wybiegły na parkiet w składzie podobnym do pierwszej piątki - jedynie Justyna Nieznalska zastąpiła Ilonę Mądrą. Niestety wspomnianej silnej skrzydłowej nie wychodził wczoraj firmowy dwutakt z lewej strony (otrzymała 3 bloki). Pudłami spod samego kosza raziła Marijana Ivović. Tymczasem jeleniogórzanki trafiały i doprowadziły do stanu 21:20. Wtedy za 3 punkty celnie rzuciła Agnieszka Skobel, jednak kolejne 4 oczka należały znów do gości i na 5min,14s przed końcem drugiej kwarty kibice ujrzeli remis 24:24. Na ławce przebywała na skutek złapania trzeciego przewinienia środkowa Ivović. Wyrównanie było jednak szczytowym osiągnięciem przyjezdnych w tych minutach meczu, objęcie prowadzenia nie udało się. A to za sprawą kolejnych punktów rozgrywających świetne zawody Skobel i Mądrej, a także dobrej zmiany Katarzyny Rezler, która szybko dołożyła 5 punktów. Efekt - ponowne prowadzenie 33:24. Podopieczne trenera Eugeniusza Sroki "trzymała w grze" coraz śmielej poczynająca sobie pod koszem, wspomniana Shyra Ely, wspierana rzutami zza linii 6,25m w wykonaniu Brittany Jackson (5 celnych trójek wczoraj). Na jeden z takich rzutów godnie odpowiedziała Paulina Antczak, rewanżując się tym samym. Gra obfitowała w pełne walki, agresywne pojedynki. Niemal każde wejście pod kosz kończyło się faulem. Nie obyło się bez ofiar - urazu kostki nabawiła się Dorota Arodź. Na 1min, 5s przed przerwą odgwizdano czwarte przewinienie Natalii Małaszewskiej. Drugie 10 minut zakończyło się wynikiem 15:14, co dało poznaniankom 7 punktów zaliczki "do szatni" - 36:29.
Trzecia kwarta miała nieco podobny przebieg do poprzedniej. A mianowicie również rozpoczęła się podgonieniem gości (pierwsze 6 punktów). Dokładnie w jej połowie wynik brzmiał 42:40. Również podobna była odpowiedź poznanianek - ponowne odskoczenie, znowu za sprawą Agnieszki Skobel (akcja 2+1, po której było 45:40). Po kolejnych efektywnych akcjach tym razem przewaga osiągnęła postać aż 14 oczek - 58:44. To sprawka głównie strzeleckich popisów Rezler, Mądrej i Skobel oraz rozdzielającej im piłki Okeishy Howard (9 asyst). Do końca tej odsłony spotkania pozostały zaledwie 82 sekundy i wydawało się, że wynik nie zmieni się już znacznie. Gospodynie nie oszczędziły sobie jednak nerwów na ostatnie 10 min meczu i pozwoliły rywalkom na zdobycie kolejnych 8 punktów z rzędu. Po 30 minutach gry 58:51. (22:22 w trzeciej kwarcie). Wśród przeciwniczek cały czas brylował duet Ely - Jackson, kilka punktów dołożyła doświadczona Iwona Kaszuwara.
Pierwsze punkty w ostatniej części gry zdobyły poznanianki, za sprawą Marijany Ivović. Nowa "piątka" budziła zatem wśród zgromadzonych mieszane uczucia. Z jednej strony uzyskała przyzwoite 10 zbiórek i 9 punktów, z drugiej o pomstę do nieba wołały niektóre przestrzelone rzuty spod samego kosza. (52kB) Przez ostatnie 7 minut meczu jej postawa nie miała jednak żadnego znaczenia, gdyż opuściła plac gry z powodu pięciu przewinień. Co gorsza dla MUKSu, faul ten spowodował trzypunktową akcję Natalii Małaszewskiej i na tablicy pojawił się stan 60:57. Co prawda celną trójką popisała się koncertowo grająca kapitan zespołu Ilona Mądra, ale po chwili tym samym zrewanżowała się Brittany Jackson - 63:60 na 6:23 do końca spotkania. Wciąż świetnie tyłem do kosza grała waleczna Shyra Ely (24 punkty), aczkolwiek przynoszące punkty zagrania przeplatała z częstymi krokami (6 strat). Raz po raz Okeisha Howard przypominała, że potrafi nie tylko świetnie podawać, ale też rzucać. Chociaż prawdę mówiąc wczoraj skutecznością nie imponowała. Najważniejsze jednak, że potrafiła zdobywać punkty w kluczowych momentach (8 z 13 punktów w 4 kwarcie). Na 5 minut do końca przewaga znowu wzrosła i wynosiła 10 oczek (70:60), ale trener Iwonie Jabłońskiej nie brakowało powodów do obaw - bowiem wkrótce po 4 przewinienia posiadały Howard, Durak, Skobel. W międzyczasie wnioski z 1 i 2 kwarty wyciągnęła Justyna Nieznalska i tym razem udało jej się znajdować sposób na umieszczenie piłki w koszu (6 pkt). 140 sekund gry przed końcową syreną jeleniogórzanki przegrywały 80:66 i poznańscy kibice (oprócz tych będących sercem przy AZSie Inei) stawali się coraz bardziej spokojni o wynik. Nie mylili się - na minutę do końca wiele się nie zmieniło - 84:69. Ostatecznie drużyna z Poznania odniosła zasłużone zwycięstwo 84:73 (26:22 w czwartej kwarcie) i zachowała całkiem realne szanse na zadowalające miejsce po zasadniczej części sezonu.
Bardzo dobre zawody rozegrała najbardziej doświadczona w barwach MUKSu Ilona Mądra (20 punktów, 9 zbiórek, 3 bloki, 2 przechwyty, 2 asysty, tylko 1 strata, eval 31!), która została zawodniczką tygodnia całej ligi. Nie sposób jednak nie zauważyć, że dzisiejsze zwycięstwo to zasługa całej drużyny, która zagrała niezwykle zespołowo (ponad 2 razy więcej asyst od rywalek).
Warto dodać, że MUKS wyprzedził dzisiaj w tabeli drugą poznańską drużynę - Ineę AZS Poznań i niezwykle emocjonująco zapowiadają się zbliżające derby. Co prawda AZS uległ dzisiaj wysoko ekipie z Łodzi, ale już wkrótce szeregi Akademiczek wzmocnią 2 zagraniczne koszykarki.
Wczoraj koszykarki Iwony Jabłońskiej podejmowały w hali przy ul. Chwiałkowskiego drużynę z Jeleniej Góry. Dla obu ekip był to ważny mecz. MUKS marzył bowiem o zwycięstwie chcąc myśleć o szansach na miejsce w pierwszej ósemce przed fazą play-off, gdyż apetyty dziewczyn w trakcie sezonu znacznie urosły. Poznanianki nieraz pokazały już, że w tym roku zawalczą o coś więcej niż jedynie o podstawowy cel każdego beniaminka - utrzymanie. Natomiast przyjezdne coraz bardziej zgrywają się ze swymi niedawnymi wzmocnieniami z Ameryki - Shyrą Ely, Brittany Jackson oraz Alvine Mendeng i w każdym kolejnym spotkaniu pokazują, że przestały być ligowym "dostawcą punktów" do tabeli, co niestety miało miejsce w rundzie jesiennej (żadnej wygranej).
Właśnie wspomniane Amerykanki utworzyły pierwszą piątkę wraz z ambitną rozgrywającą Natalią Małaszewską oraz środkową Dorotą Wójcik. Naprzeciwko nim stanęły Howard, Skobel, Durak, Mądra oraz debiutująca przed własną publicznością Ivović. Po rzucie sędziowskim piłka trafiła w ręce widocznej na zdjęciu Żanety Durak, której przypadł również pierwszy rzut, niestety dla poznanianek - niecelny. Co prawda najskuteczniej rzucająca z gry w zespole MUKSu zawodniczka zebrała po sobie, ale kolejna próba także nie przyniosła upragnionych punktów. Wynik otworzyła dopiero Agnieszka Skobel. Po stronie przyjezdnych najgroźniejsze wrażenie robiła z początku dynamicznie i pewnie poruszająca się Alvine Mendeng. Amerykance brakowało jednak skuteczności z dystansu i półdystansu, a kryjąca ją Ilona Mądra świetnie studziła zapał atletycznej rywalki i jej zapędy podkoszowe, kończąc takie próby blokiem. Uważnie pilnowana Mendeng nie znalazłszy wsparcia wśród koleżanek szybko nieco przygasła (jak się później okazało już do końca meczu), a przypadkowe punkty Doroty Wójcik dość długo były jedynym koszem jeleniogórzanek. Poznanianki zaś raz po raz trafiały i wkrótce na tablicy pojawiło się ich prowadzenie 9:2. Punktowała Żaneta Durak, Ilona Mądra oraz Marijana Ivović - która tym razem wrzucała spod kosza, a pudłowała (1/4) z linii osobistych (skąd bardzo długo w poprzednim meczu zdobywała wszystkie swoje punkty, pudłując z gry). Podopieczne Iwon Jabłońskiej i Błaszak niezwykle mocno broniły i bardziej zespołowo rozgrywały swoje akcje. Brakowało tego zawodniczkom trenera Eugeniusza Sroki, upatrującego przyczyn niezadowalającego go wyniku w rzekomym nieprawidłowym sędziowaniu (za co otrzymał przewinienie techniczne). Skutecznie pilnowana przez Okeishę Howard liderka Ford Germaz Ekstraklasy w średniej punktów (18,4) i asyst (5,0) na mecz - Natalia Małaszewska - wczoraj spisywała się gorzej niż zazwyczaj (6 pkt, 4as.), a jej rozgrywanie często sprowadzało się do dwutaktu w stronę miejsca niedogodnego do oddania rzutu, kończonego oddaniem piłki do którejkolwiek, zauważonej w ostatniej chwili koleżanki. Coraz częściej atak przyjezdnych opierał się więc na indywidualnych zagraniach poszczególnych zawodniczek. Momentami przynosiło to dobre rezultaty, gdyż wiatr w żagle zaczęła łapać słabiej grająca z początku Shyra Ely i pod koniec pierwszej kwarty pojedynek stał się wyrównany. Mimo to utrzymała się kilkupunktowa różnica uzyskana w pierwszych minutach - 21:15.
Po krótkiej przerwie poznanianki wybiegły na parkiet w składzie podobnym do pierwszej piątki - jedynie Justyna Nieznalska zastąpiła Ilonę Mądrą. Niestety wspomnianej silnej skrzydłowej nie wychodził wczoraj firmowy dwutakt z lewej strony (otrzymała 3 bloki). Pudłami spod samego kosza raziła Marijana Ivović. Tymczasem jeleniogórzanki trafiały i doprowadziły do stanu 21:20. Wtedy za 3 punkty celnie rzuciła Agnieszka Skobel, jednak kolejne 4 oczka należały znów do gości i na 5min,14s przed końcem drugiej kwarty kibice ujrzeli remis 24:24. Na ławce przebywała na skutek złapania trzeciego przewinienia środkowa Ivović. Wyrównanie było jednak szczytowym osiągnięciem przyjezdnych w tych minutach meczu, objęcie prowadzenia nie udało się. A to za sprawą kolejnych punktów rozgrywających świetne zawody Skobel i Mądrej, a także dobrej zmiany Katarzyny Rezler, która szybko dołożyła 5 punktów. Efekt - ponowne prowadzenie 33:24. Podopieczne trenera Eugeniusza Sroki "trzymała w grze" coraz śmielej poczynająca sobie pod koszem, wspomniana Shyra Ely, wspierana rzutami zza linii 6,25m w wykonaniu Brittany Jackson (5 celnych trójek wczoraj). Na jeden z takich rzutów godnie odpowiedziała Paulina Antczak, rewanżując się tym samym. Gra obfitowała w pełne walki, agresywne pojedynki. Niemal każde wejście pod kosz kończyło się faulem. Nie obyło się bez ofiar - urazu kostki nabawiła się Dorota Arodź. Na 1min, 5s przed przerwą odgwizdano czwarte przewinienie Natalii Małaszewskiej. Drugie 10 minut zakończyło się wynikiem 15:14, co dało poznaniankom 7 punktów zaliczki "do szatni" - 36:29.
Trzecia kwarta miała nieco podobny przebieg do poprzedniej. A mianowicie również rozpoczęła się podgonieniem gości (pierwsze 6 punktów). Dokładnie w jej połowie wynik brzmiał 42:40. Również podobna była odpowiedź poznanianek - ponowne odskoczenie, znowu za sprawą Agnieszki Skobel (akcja 2+1, po której było 45:40). Po kolejnych efektywnych akcjach tym razem przewaga osiągnęła postać aż 14 oczek - 58:44. To sprawka głównie strzeleckich popisów Rezler, Mądrej i Skobel oraz rozdzielającej im piłki Okeishy Howard (9 asyst). Do końca tej odsłony spotkania pozostały zaledwie 82 sekundy i wydawało się, że wynik nie zmieni się już znacznie. Gospodynie nie oszczędziły sobie jednak nerwów na ostatnie 10 min meczu i pozwoliły rywalkom na zdobycie kolejnych 8 punktów z rzędu. Po 30 minutach gry 58:51. (22:22 w trzeciej kwarcie). Wśród przeciwniczek cały czas brylował duet Ely - Jackson, kilka punktów dołożyła doświadczona Iwona Kaszuwara.
Pierwsze punkty w ostatniej części gry zdobyły poznanianki, za sprawą Marijany Ivović. Nowa "piątka" budziła zatem wśród zgromadzonych mieszane uczucia. Z jednej strony uzyskała przyzwoite 10 zbiórek i 9 punktów, z drugiej o pomstę do nieba wołały niektóre przestrzelone rzuty spod samego kosza. (52kB) Przez ostatnie 7 minut meczu jej postawa nie miała jednak żadnego znaczenia, gdyż opuściła plac gry z powodu pięciu przewinień. Co gorsza dla MUKSu, faul ten spowodował trzypunktową akcję Natalii Małaszewskiej i na tablicy pojawił się stan 60:57. Co prawda celną trójką popisała się koncertowo grająca kapitan zespołu Ilona Mądra, ale po chwili tym samym zrewanżowała się Brittany Jackson - 63:60 na 6:23 do końca spotkania. Wciąż świetnie tyłem do kosza grała waleczna Shyra Ely (24 punkty), aczkolwiek przynoszące punkty zagrania przeplatała z częstymi krokami (6 strat). Raz po raz Okeisha Howard przypominała, że potrafi nie tylko świetnie podawać, ale też rzucać. Chociaż prawdę mówiąc wczoraj skutecznością nie imponowała. Najważniejsze jednak, że potrafiła zdobywać punkty w kluczowych momentach (8 z 13 punktów w 4 kwarcie). Na 5 minut do końca przewaga znowu wzrosła i wynosiła 10 oczek (70:60), ale trener Iwonie Jabłońskiej nie brakowało powodów do obaw - bowiem wkrótce po 4 przewinienia posiadały Howard, Durak, Skobel. W międzyczasie wnioski z 1 i 2 kwarty wyciągnęła Justyna Nieznalska i tym razem udało jej się znajdować sposób na umieszczenie piłki w koszu (6 pkt). 140 sekund gry przed końcową syreną jeleniogórzanki przegrywały 80:66 i poznańscy kibice (oprócz tych będących sercem przy AZSie Inei) stawali się coraz bardziej spokojni o wynik. Nie mylili się - na minutę do końca wiele się nie zmieniło - 84:69. Ostatecznie drużyna z Poznania odniosła zasłużone zwycięstwo 84:73 (26:22 w czwartej kwarcie) i zachowała całkiem realne szanse na zadowalające miejsce po zasadniczej części sezonu.
Bardzo dobre zawody rozegrała najbardziej doświadczona w barwach MUKSu Ilona Mądra (20 punktów, 9 zbiórek, 3 bloki, 2 przechwyty, 2 asysty, tylko 1 strata, eval 31!), która została zawodniczką tygodnia całej ligi. Nie sposób jednak nie zauważyć, że dzisiejsze zwycięstwo to zasługa całej drużyny, która zagrała niezwykle zespołowo (ponad 2 razy więcej asyst od rywalek).
Warto dodać, że MUKS wyprzedził dzisiaj w tabeli drugą poznańską drużynę - Ineę AZS Poznań i niezwykle emocjonująco zapowiadają się zbliżające derby. Co prawda AZS uległ dzisiaj wysoko ekipie z Łodzi, ale już wkrótce szeregi Akademiczek wzmocnią 2 zagraniczne koszykarki.
-
ashka
Ciekawą rzecz z tego meczu znalazłam
http://romanstefan.wrzuta.pl/film/bkNCzWaW7r/
Oto kibice AZS Poznań i AZS Jelenia Góra. A wśród nich niejaki Kula piszący dla PLKK wykrzykujący "Jelenia Góra"

http://romanstefan.wrzuta.pl/film/bkNCzWaW7r/
Oto kibice AZS Poznań i AZS Jelenia Góra. A wśród nich niejaki Kula piszący dla PLKK wykrzykujący "Jelenia Góra"
ashka pisze:Ciekawą rzecz z tego meczu znalazłam
http://romanstefan.wrzuta.pl/film/bkNCzWaW7r/
Oto kibice AZS Poznań i AZS Jelenia Góra. A wśród nich niejaki Kula piszący dla PLKK wykrzykujący "Jelenia Góra"![]()
![]()
Czy to grzech? Że chłopak, który pisze dla plkk udziela się w dopingu? Takich ludzi jest niesłychanie wiele...
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Szukanie sensacji na siłę, a co dziennikarz ma jakieś ograniczone prawa??
Jest kibicem AZS Poznan, przyjaźni się z Jelenią to pomaga w dopingu
Choć pewnie tu nie chodzi o dziennikarza, tylko o to, że "jak kibic z Poznania może kibicować innej drużynie z innego miasta"
Jest kibicem AZS Poznan, przyjaźni się z Jelenią to pomaga w dopingu
Choć pewnie tu nie chodzi o dziennikarza, tylko o to, że "jak kibic z Poznania może kibicować innej drużynie z innego miasta"
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Tylko szukają sensacji niektórzy bo nie w smak im to że przeciw MUKSowi dopingowaliśmy, ale jak sie dopinguje AZS to raczej ciężko być jednocześnie za MUKSem. Jedno wyklucza drugie!
A ja bym proponował Panu Wesołkowi z Wyborczej zacząć dopingować MUKS, skoro jest takim zagorzałym fanem i jedzie po nas w artykułach, a nie ogląda sie na Kule.
A ja bym proponował Panu Wesołkowi z Wyborczej zacząć dopingować MUKS, skoro jest takim zagorzałym fanem i jedzie po nas w artykułach, a nie ogląda sie na Kule.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Z drugiej jednak strony muszę przyznać, że osobiscie kibicowanie przeciwko jakiejkolwiek drużynie z rodzimego miasta przyjmuję z niesmakiem - jak można z RODZIMEGO miasta nie kibicować druzynie, nawet jesli ma inny szyld?
No cóz rożne są podejścia z do tego tematu - ja osobiście zawsze trzymam kciuki za poznańskie drużyny niezależniie od nazw klubowych i nigdy nei ma po tym względem wyjątku
No cóz rożne są podejścia z do tego tematu - ja osobiście zawsze trzymam kciuki za poznańskie drużyny niezależniie od nazw klubowych i nigdy nei ma po tym względem wyjątku
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 137 gości




