Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Nowe rządy pod Wawelem
Wylot Tomasza Herkta spod Wawelu to główne wydarzenie ostatniego tygodnia Ford Germaz Ekstraklasy. Zwycięski powrót zaliczył jego dotychczasowy asystent, który był blisko Herkta, ale prezentuje nieco inną wizję prowadzenia zespołu.
Ogranie przez potentata krajowego podwórka ambitnych uczennic z Łomianek 103:58 nikogo zdrowego na umyśle na kolana rzucać nie powinno. I nie rzuca. Ale noty za styl Wojciechowi Downar-Zapolskiemu za któryś już debiut przy Reymonta trzeba wystawić pozytywne.
Dlaczego?
1. Bo chociaż zmienniczki wpuścił na parkiet nie z własnej woli (w czasie meczu Marta Fernadez i Kara Braxton załatwiały sprawy osobiste, Candice Dupree bawiła w Nowym Orleanie, a Anna Wielebnowska próbowała ugasić zapalone oskrzela), to po spotkaniu przyznał, że z rotacji składem chce uczynić normę, a nie świąteczny wyjątek.
- Przede wszystkim chcę wykorzystać potencjał drzemiący w tym zespole i skorzystać z możliwości każdej zawodniczki - zapewnił po meczu Downar-Zapolski.
To swego rodzaju nowość bo jego poprzednik o trudniejszym rywalu zwykł mawiać "zbilansowany na pozycjach", a sam nie korzystał z potencjału wiślackiej ławki.
2. Bo na pomeczowej konferencji prasowej nie padło ani jedno słowo o braku przygotowań do sezonu i braku czasu treningowego (stały punkt programu za czasów Herkta). Wręcz przeciwnie, trener jest przekonany, że czas pozostały do startu fazy play-off i turnieju finałowego o Puchar Polski jest wystarczający, aby dobrze przygotować zespół do walki o mistrzostwo Polski.
3. Bo otwarcie mówi o tym, że atmosferę w krakowskiej szatni trzeba odświeżyć. I nie chodzi tu wcale o wietrzenie sali, czy jej renowację, a odbudowanie morale zespołu. Jak tego dokona? Nie wiadomo, mówi jednak, że ma swoje sposoby, a kilka z nich już zastosował.
To piekielnie trudne zadanie ale poprzedni rok pokazał, że wykonalne. Tyle, że wtedy zespół w garść wzięły same zawodniczki z Anną DeForge na czele, a nie Elmedin Omanić, który przegrał starcie z Amerykanką o przywództwo w drużynie po przegranym meczu z TEO Wilno w Eurolidze.
4. Bo trener zdaje sobie sprawę z konsekwencji drugiego miejsca na koniec rundy zasadniczej. Tomasz Herkt mówił, że porażki w lidze będzie można odrobić w play-off, bo przy wyrównanym poziomie Wisły i Lotosu krakowianki mogą triumfować w Gdyni, Wojciech Downar-Zapolski przypomina natomiast o pracy, którą musi wykonać z zespołem, aby wiślaczki były gotowe sprostać temu zadaniu.
Za Wojciechem Downar-Zapolskim pierwsze dni na stanowisku pierwszego trenera Wisły Can-Pack. Wiadomo, że szkoleniowiec pozostanie na wiślackiej ławce do zakończenia rozgrywek. Prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz mówi nawet, że kolejna przygoda trenera z "Białą Gwiazdą" może potrwać dłużej, ale to - rzecz oczywista - będzie uzależnione od wyników zespołu.
Terminarz daje trenerowi kilka tygodni na (w miarę spokojną) pracę z zespołem. Na weryfikację przyjdzie poczekać do marca, do ligowego, a także - według oczekiwań - pucharowego starcia z Lotosem.
Źródło informacji: INTERIA.PL
Wylot Tomasza Herkta spod Wawelu to główne wydarzenie ostatniego tygodnia Ford Germaz Ekstraklasy. Zwycięski powrót zaliczył jego dotychczasowy asystent, który był blisko Herkta, ale prezentuje nieco inną wizję prowadzenia zespołu.
Ogranie przez potentata krajowego podwórka ambitnych uczennic z Łomianek 103:58 nikogo zdrowego na umyśle na kolana rzucać nie powinno. I nie rzuca. Ale noty za styl Wojciechowi Downar-Zapolskiemu za któryś już debiut przy Reymonta trzeba wystawić pozytywne.
Dlaczego?
1. Bo chociaż zmienniczki wpuścił na parkiet nie z własnej woli (w czasie meczu Marta Fernadez i Kara Braxton załatwiały sprawy osobiste, Candice Dupree bawiła w Nowym Orleanie, a Anna Wielebnowska próbowała ugasić zapalone oskrzela), to po spotkaniu przyznał, że z rotacji składem chce uczynić normę, a nie świąteczny wyjątek.
- Przede wszystkim chcę wykorzystać potencjał drzemiący w tym zespole i skorzystać z możliwości każdej zawodniczki - zapewnił po meczu Downar-Zapolski.
To swego rodzaju nowość bo jego poprzednik o trudniejszym rywalu zwykł mawiać "zbilansowany na pozycjach", a sam nie korzystał z potencjału wiślackiej ławki.
2. Bo na pomeczowej konferencji prasowej nie padło ani jedno słowo o braku przygotowań do sezonu i braku czasu treningowego (stały punkt programu za czasów Herkta). Wręcz przeciwnie, trener jest przekonany, że czas pozostały do startu fazy play-off i turnieju finałowego o Puchar Polski jest wystarczający, aby dobrze przygotować zespół do walki o mistrzostwo Polski.
3. Bo otwarcie mówi o tym, że atmosferę w krakowskiej szatni trzeba odświeżyć. I nie chodzi tu wcale o wietrzenie sali, czy jej renowację, a odbudowanie morale zespołu. Jak tego dokona? Nie wiadomo, mówi jednak, że ma swoje sposoby, a kilka z nich już zastosował.
To piekielnie trudne zadanie ale poprzedni rok pokazał, że wykonalne. Tyle, że wtedy zespół w garść wzięły same zawodniczki z Anną DeForge na czele, a nie Elmedin Omanić, który przegrał starcie z Amerykanką o przywództwo w drużynie po przegranym meczu z TEO Wilno w Eurolidze.
4. Bo trener zdaje sobie sprawę z konsekwencji drugiego miejsca na koniec rundy zasadniczej. Tomasz Herkt mówił, że porażki w lidze będzie można odrobić w play-off, bo przy wyrównanym poziomie Wisły i Lotosu krakowianki mogą triumfować w Gdyni, Wojciech Downar-Zapolski przypomina natomiast o pracy, którą musi wykonać z zespołem, aby wiślaczki były gotowe sprostać temu zadaniu.
Za Wojciechem Downar-Zapolskim pierwsze dni na stanowisku pierwszego trenera Wisły Can-Pack. Wiadomo, że szkoleniowiec pozostanie na wiślackiej ławce do zakończenia rozgrywek. Prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz mówi nawet, że kolejna przygoda trenera z "Białą Gwiazdą" może potrwać dłużej, ale to - rzecz oczywista - będzie uzależnione od wyników zespołu.
Terminarz daje trenerowi kilka tygodni na (w miarę spokojną) pracę z zespołem. Na weryfikację przyjdzie poczekać do marca, do ligowego, a także - według oczekiwań - pucharowego starcia z Lotosem.
Źródło informacji: INTERIA.PL
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Fajnie byłoby znow zobaczyc w Wisle Gochę Downar-Zapolską - oczywiscie w charakterze asystentki- wracając do starych czasów- świetny miała wypad do Olimpii na jeden sezon- grała bardzo fajną koszykówkę. Szkoda, że nie została na dłużej.
Powodzenia dla Downara- bardzo tez cieszy,ze pismacy biorą się za Herkta i oficjalnie się go rozlicza, a nie tuszuje atmosferę i unika się ostrych stwierdzeń.
Powodzenia dla Downara- bardzo tez cieszy,ze pismacy biorą się za Herkta i oficjalnie się go rozlicza, a nie tuszuje atmosferę i unika się ostrych stwierdzeń.
Saletra pisze:Fajnie byłoby znow zobaczyc w Wisle Gochę Downar-Zapolską - oczywiscie w charakterze asystentki- wracając do starych czasów- świetny miała wypad do Olimpii na jeden sezon- grała bardzo fajną koszykówkę. Szkoda, że nie została na dłużej.
Powodzenia dla Downara- bardzo tez cieszy,ze pismacy biorą się za Herkta i oficjalnie się go rozlicza, a nie tuszuje atmosferę i unika się ostrych stwierdzeń.
Coś w tym jest. JA mam wielki sentyment do Gośki, szkoda tylko, że jej najlepszy sezon właśnie był poza Krakowem.
Saletra pisze:Powodzenia dla Downara- bardzo tez cieszy,ze pismacy biorą się za Herkta i oficjalnie się go rozlicza, a nie tuszuje atmosferę i unika się ostrych stwierdzeń.
Tylko czy to nie jest tak, że póki trener jest trenerem to jest super i ani złego słowa o nim a gdy odejdzie to wtedy wszyscy na niego? Bo to wpisywałoby się w naszą polską świecką tradycję. Ann nie wrzuciła nazwiska dziennikarz z Interii, ciekawe co pisał o Herkcie za czasów jego pracy w Wiśle..
golew pisze:Saletra pisze:Powodzenia dla Downara- bardzo tez cieszy,ze pismacy biorą się za Herkta i oficjalnie się go rozlicza, a nie tuszuje atmosferę i unika się ostrych stwierdzeń.
Tylko czy to nie jest tak, że póki trener jest trenerem to jest super i ani złego słowa o nim a gdy odejdzie to wtedy wszyscy na niego? Bo to wpisywałoby się w naszą polską świecką tradycję. Ann nie wrzuciła nazwiska dziennikarz z Interii, ciekawe co pisał o Herkcie za czasów jego pracy w Wiśle..
no właśnie co pisał? bo nie wiem.
w ogróżnieniu od Batki, czy Kordyla nie pisał hymnów pochwalnych na jego cześć.
jakbyś nie zauważyła to wyżej wymienieni panowie nadal płaczą po odejściu pana H.
Zresztą ja Darka Jaronia bronić nie mam zamiaru, sam się może wypowiedzieć
dodam tylko, że może dał mu kredyt zaufania jak kilkoro z nas(Wiślaków)
Ostatnio zmieniony 19 lutego 2008, 09:59 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:no właśnie co pisał? bo nie wiem.
w ogróżnieniu od Batki, czy Kordyla nie pisał hymnów pochwalnych na jego cześć.
jakbyś nie zauważyła to wyżej wymienieni panowie nadal płaczą po odejściu pana H.
Zresztą ja Darka Jaronia bronić nie mam zamiaru, sam się może wypowiedzieć
chyba nic nie pisał co miałoby znamiona komentarza albo oceny.
A Batko to teraz jest biedny człowiek, w osobie Herkta odnalazł bratnią duszę, kogoś kto podobnie jak on używa metaforycznego bełkoty. A teraz co? teraz Tomka nie ma, ale jest mantra że Herkt czasu na przygotowanie nie miał
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
-
djaron
wywołany do tablicy
Witam,
Zostałem wywołany przez Ann do tablicy, więc odpowiadam.
Mam taką zasadę, że w odróżnieniu od Jerzego Engela, czy Grzegorza Laty, którzy od początku jechali z góry na dół po zatrudnieniu Leo Beenhakkera najpierw daję trenerom (obojętnie jaka dyscyplina stąd przykład piłkarski) pewien kredyt zaufania.
Tak też było w przypadku Tomasza Herkta. Ktoś powie, że parę miesięcy to mało na ocenę PRACY trenera, ale nie patrzę tylko na wyniki zespołu, ale na atmosferę jaka w nim panuje, sposób wykorzystania potencjału dziewczyn, czy wreszcie wypowiedzi trenera, których miałem okazję (uwierzcie mi) wysłuchac sporo.
Na początku podobała mi się faktycznie wizja przedstawiona przez Tomasza Herkta (walka na desce, agresywna obrona, szybkie przejście do kontrataku, i nieco utopijne, ale wpadające w ucho wejście w drugim roku do final four), ale życie zweryfikowało założenia szkoleniowca. Mam takie wrażenie jakby po pierwszych 2-3 miesiącach nagle stracił kontrolę nad zespołem i nad tym co robi. Były pozytywy; agresywniejsza niż przed rokiem obrona i koncentracja zawodniczek, ale ta gdzieś umknęła po jakimś czasie.
Nigdy nie podchodzę emocjonalnie do trenerów, bo praca mi na to nie pozwala. To jedynie gasnące zaufanie (chyba jak w przypadku klubu i sponsora) spowodowane tym co pokazało życie pod wodzą Tomasza Herkta. Kluczowe było spotkanie z Energą Toruń. Po takim blamażu - z całym szacunkiem dla fanów i zawodniczek z Torunia - wypada się uderzyc bardzo mocno w pierś, a nie szukac jakiejkolwiek wymówki.
W przypadku trenera Wojciecha Downar-Zapolskiego jest podobnie. Trener zasługuje na pewien kredyt zaufania, bo trudno utrudniac pracę szkoleniowcowi na samym początku. Tak jak napisałem na Interii - na weryfikację poczekajmy najwcześniej do marca i do spotkań z Lotosem.
Pozdrawiam
Darek Jaroń
Zostałem wywołany przez Ann do tablicy, więc odpowiadam.
Mam taką zasadę, że w odróżnieniu od Jerzego Engela, czy Grzegorza Laty, którzy od początku jechali z góry na dół po zatrudnieniu Leo Beenhakkera najpierw daję trenerom (obojętnie jaka dyscyplina stąd przykład piłkarski) pewien kredyt zaufania.
Tak też było w przypadku Tomasza Herkta. Ktoś powie, że parę miesięcy to mało na ocenę PRACY trenera, ale nie patrzę tylko na wyniki zespołu, ale na atmosferę jaka w nim panuje, sposób wykorzystania potencjału dziewczyn, czy wreszcie wypowiedzi trenera, których miałem okazję (uwierzcie mi) wysłuchac sporo.
Na początku podobała mi się faktycznie wizja przedstawiona przez Tomasza Herkta (walka na desce, agresywna obrona, szybkie przejście do kontrataku, i nieco utopijne, ale wpadające w ucho wejście w drugim roku do final four), ale życie zweryfikowało założenia szkoleniowca. Mam takie wrażenie jakby po pierwszych 2-3 miesiącach nagle stracił kontrolę nad zespołem i nad tym co robi. Były pozytywy; agresywniejsza niż przed rokiem obrona i koncentracja zawodniczek, ale ta gdzieś umknęła po jakimś czasie.
Nigdy nie podchodzę emocjonalnie do trenerów, bo praca mi na to nie pozwala. To jedynie gasnące zaufanie (chyba jak w przypadku klubu i sponsora) spowodowane tym co pokazało życie pod wodzą Tomasza Herkta. Kluczowe było spotkanie z Energą Toruń. Po takim blamażu - z całym szacunkiem dla fanów i zawodniczek z Torunia - wypada się uderzyc bardzo mocno w pierś, a nie szukac jakiejkolwiek wymówki.
W przypadku trenera Wojciecha Downar-Zapolskiego jest podobnie. Trener zasługuje na pewien kredyt zaufania, bo trudno utrudniac pracę szkoleniowcowi na samym początku. Tak jak napisałem na Interii - na weryfikację poczekajmy najwcześniej do marca i do spotkań z Lotosem.
Pozdrawiam
Darek Jaroń
<b> Gburczyk: ''Inna filozofia gry'' </b>
15 punktów i siedem asyst - to dorobek Doroty Gburczyk w meczu z MUKS-em Poznań. Był to najlepszy mecz zawodniczki Wisły Can-Pack w tym sezonie.
- Ostatnio trener daje mi więcej minut na boisku i staram się to wykorzystywać - powiedziała nam popularna "Gburia".
- Jesteśmy bardzo mocną drużyną, walczymy w lidze o zupełnie inne cele niż MUKS. Myślę, że gramy coraz lepszą koszykówkę, coraz bardziej agresywną, bardziej waleczną i dziś widać było, że gra sprawia nam radość - powiedziała Gburczyk po wygranym 109:55 spotkaniu.
<b> - Po takim meczu możemy chyba powiedzieć, że zmiana trenera dobrze zadziałała na drużynę? </b>
- Tak, można tak powiedzieć. Pojawił się trochę inny sposób treningu, trochę inna filozofia koszykówki wyznawana przez trenera Downara-Zapolskiego. Wszystko to wpłynęło bardzo pozytywnie na cały zespół.
<b> - Nadal jednak częściej oglądamy grającą Panią na obwodzie, a nie tak jak do tej pory pod koszem.</b>
- Rzeczywiście, w zeszłym sezonie grałam jako wysoka skrzydłowa, teraz trener przesunął mnie na tzw. ”trójkę”. Na tej pozycji czuję się o wiele lepiej. Głównie dlatego, że tutaj mam przewagę wzrostową nad rywalkami. Tę przewagę mogę wykorzystać, tak jak dzisiaj, bezpośrednio walcząc z nimi pod koszem.
<b> - Wróćmy jeszcze do drużyny z Poznania, która walczy w tym sezonie o play-off. To co dziś pokazała, wydaje się, że to trochę za mało, aby cel ten spełnić... </b>
- Poznanianki przyjechały tutaj żeby powalczyć. My od samego początku pokazałyśmy im, że nie damy im tutaj zbytnio pograć. W drugiej połowie przeciwniczki zupełnie się poddały, ale to wcale nie znaczy, że nie mają szans na awans do play-off.
Rozmawiał Szczepan Kościółek
http://s24.pl/gburczyk_inna_filozofia_gry-s41242.html
---------------
Została zawodniczką meczu (evaluation: 24)
15 punktów i siedem asyst - to dorobek Doroty Gburczyk w meczu z MUKS-em Poznań. Był to najlepszy mecz zawodniczki Wisły Can-Pack w tym sezonie.
- Ostatnio trener daje mi więcej minut na boisku i staram się to wykorzystywać - powiedziała nam popularna "Gburia".
- Jesteśmy bardzo mocną drużyną, walczymy w lidze o zupełnie inne cele niż MUKS. Myślę, że gramy coraz lepszą koszykówkę, coraz bardziej agresywną, bardziej waleczną i dziś widać było, że gra sprawia nam radość - powiedziała Gburczyk po wygranym 109:55 spotkaniu.
<b> - Po takim meczu możemy chyba powiedzieć, że zmiana trenera dobrze zadziałała na drużynę? </b>
- Tak, można tak powiedzieć. Pojawił się trochę inny sposób treningu, trochę inna filozofia koszykówki wyznawana przez trenera Downara-Zapolskiego. Wszystko to wpłynęło bardzo pozytywnie na cały zespół.
<b> - Nadal jednak częściej oglądamy grającą Panią na obwodzie, a nie tak jak do tej pory pod koszem.</b>
- Rzeczywiście, w zeszłym sezonie grałam jako wysoka skrzydłowa, teraz trener przesunął mnie na tzw. ”trójkę”. Na tej pozycji czuję się o wiele lepiej. Głównie dlatego, że tutaj mam przewagę wzrostową nad rywalkami. Tę przewagę mogę wykorzystać, tak jak dzisiaj, bezpośrednio walcząc z nimi pod koszem.
<b> - Wróćmy jeszcze do drużyny z Poznania, która walczy w tym sezonie o play-off. To co dziś pokazała, wydaje się, że to trochę za mało, aby cel ten spełnić... </b>
- Poznanianki przyjechały tutaj żeby powalczyć. My od samego początku pokazałyśmy im, że nie damy im tutaj zbytnio pograć. W drugiej połowie przeciwniczki zupełnie się poddały, ale to wcale nie znaczy, że nie mają szans na awans do play-off.
Rozmawiał Szczepan Kościółek
http://s24.pl/gburczyk_inna_filozofia_gry-s41242.html
---------------
Została zawodniczką meczu (evaluation: 24)
-
Gość
Anonymous pisze:no tak Gburczyk zagrała "wielki 'mecz bo miała przeciwniczki rocznik 88 i młodsze, które oszczędzały swoje siły na 5-cio dniowy turniej o mistrzostwo Polski juniorek starszych. Najwazniejsze to dobre samopoczucie.
nie zauważyłam, żeby Doris się chwałiła jaki to dobry mecz zagrała.
o ile ja rozumiem, choc jak wiadomo czytanie ze zrozumieniem to trudna umiejętność, to mówi raczej o całej drużynie i o tym co się zmieniło po odejściu H.
więc czepiasz się szanowny gościu po prostu. ale tak najłatwiej i jeszcze się nie podpisac też fajnie:]
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wierzymy, że możemy wygrać każdy mecz!
Jaka jest recepta na lepszą grę i wygranie Mistrzostwa Polski? Jak zmieniła się PLKK na przestrzeni ostatnich 3 lat? Dlaczego Anna zdecydowała się na przeprowadzkę do Minnesoty? Oraz np. jak jej zdaniem wyglądałaby najlepsza piątka koszykarek w historii? Odpowiedzi na te i inne pytania mogą Państwo znaleźć w wywiadzie, którego udzieliła Ania specjalnie dla naszej strony. Bardzo dziękujemy Annie za poświęcony czas i zapraszamy do lektury!
całość:
http://www.annadeforge.pl/aktualnosci.html

Jaka jest recepta na lepszą grę i wygranie Mistrzostwa Polski? Jak zmieniła się PLKK na przestrzeni ostatnich 3 lat? Dlaczego Anna zdecydowała się na przeprowadzkę do Minnesoty? Oraz np. jak jej zdaniem wyglądałaby najlepsza piątka koszykarek w historii? Odpowiedzi na te i inne pytania mogą Państwo znaleźć w wywiadzie, którego udzieliła Ania specjalnie dla naszej strony. Bardzo dziękujemy Annie za poświęcony czas i zapraszamy do lektury!
całość:
http://www.annadeforge.pl/aktualnosci.html
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Nancy Liberman o tegorocznum drafcie i nietylko, ale dla Wiślaków jedna informacja jest barrrrrrdzo ciekawa
http://www.wnba.com/voices/asknancy_080226.html
http://www.wnba.com/voices/asknancy_080226.html
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

czyli co, Skera się pakuje i razem z Anką do Minneapolis? 
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:czyli co, Skera się pakuje i razem z Anką do Minneapolis?
nie mam nic przeciwko, tylko czy po 3 latach wspólnego grania nie zadrapia się tam razem ??
A tak poważnie to czy na draft sie Skera zalapie czy podpiszą z nią co kontrakt jak z np. Bibą??
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 159 gości

