23 kolejka FGE:Utex ROW Rybnik-TS Wisła Kraków 60-75
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
23 kolejka FGE:Utex ROW Rybnik-TS Wisła Kraków 60-75
1.03.2008 godz. 15.15
Ostatnio zmieniony 04 marca 2008, 15:07 przez ann, łącznie zmieniany 2 razy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Mistrz kontra beniaminek
Zaledwie jeden dzień wolnego po meczu z CCC Polkowice mają zawodniczki beniaminka z Rybnika, a UTEX ROW będzie gościć kolejnego znakomitego rywala. W sobotnie popołudnie na Śląsk zawita bowiem aktualny mistrz Polski Wisła Can Pack Kraków. Podopieczne Mirosława Orczyka kontynuują zatem swój mini maraton, a rywale coraz mocniejsi.
Drużyna Wisły Can Pack Kraków w ostatnich dwóch sezonach świętowała dwa razy mistrzostwo Polski. Krakowianki są zespołem kompletnym, gdzie na każdej pozycji występują znakomite zawodniczki i każda z nich może w meczu na szczycie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Co prawda Wisła przegrała już w tym sezonie dwa mecze (z Lotosem PKO BP w Gdyni oraz z Energą Toruń na własnym parkiecie), jednak to niewiele zmienia. Praktycznie jedyną drużyną, która jest w stanie nawiązać walkę z krakowiankami jest gdyńska drużyna. Patrząc zarówno na budżet jak i kadrę zawodniczek, te dwie ekipy już od dawna zdominowały rozgrywki na krajowym podwórku. Teraz oba zespoły celują już znacznie wyżej, mianowicie w Final Four rozgrywek Euroligi.
Wisła Can Pack w trakcie sezonu zmieniła trenera. Na stanowisku pierwszego szkoleniowca Tomasza Herkta zastąpił Wojciech Downar-Zapolski. Pod wodzą tego drugiego krakowianki nie odniosły jeszcze żadnej porażki, a ich gra wygląda jakby lepiej. Do Rybnika krakowianki przyjeżdżają z jasnym celem – zwycięstwa. Trener wiślaczek już przygotowywuje się do finałowego turnieju Pucharu Polski, dlatego mecz w Rybniku traktuje jako swego rodzaju przetarcie przed tym turniejem. Rybniccy kibice zatem będą mogli zobaczyć na swoje oczy najlepsze zawodniczki nie tylko polskich i europejskich parkietów, ale i jedne z najlepszych zawodniczek ligi WNBA z Candice Dupree, Anna De Forge czy Karą Brown na czele. Powstrzymanie takich zawodniczek to jednak nie wszystko. W obwodzie są jeszcze przeciez Jelena Skerovic, Marta Fernandez czy dwie środkowe kadry Polski Ewelina Kobryn i Agnieszka Pałka. Z takim składem trudno zatem nie mieć tak ambitnych planów, jak mają je działacze w Krakowie.
Drużyna rybnicka w ostatnich dniach przeżywa prawdziwy maraton meczów. W ciągu ostatnich 10 dni pojedynek z Wisłą będzie już 5 pojedynkiem (Lotos PKO BP Gdynia, Loko Karlove Vary, INPEK Nitra i CCC Polkowice). Jak widać nie dość, że meczów jest dużo, to rywale z najwyższej krajowej półki. W czwartkowe popołudnie rybnicka twierdza padła po raz drugi w tym sezonie, a lepsze od podopiecznych Mirosława Orczyka okazały się brązowe medalistki z Polkowic. Rybniczanki oprócz znakomitych rywalek muszą zmagać się jeszcze z kontuzjami. W ostatnich meczach nie grała Agnieszka Jaroszewicz, a na urazy narzekają Nikita Bell, Marquetta Dickens i Hollie Merideth. Jak zatem widać pierwsza piątka drużyny jest w lekkie rozsypce, dlatego ciężko stwierdzić, na co stać będzie zawodniczki beniaminka w starciu z mistrzem. Jednego można być pewnym, ambicji i walki rybniczankom odmówić nie można, a do meczu z krakowską Wisłą Can Pack podejdą jak do każdego innego meczu – czyli w pełni skoncentrowane i z chęcią uzyskania jak najlepszego wyniku.
Wisła Can Pack zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli i nic nie wskazuje na to, żeby to miejsce opuściła przed zakończeniem rundy zasadniczej. Nawet, jeśli pokonają we własnej hali liderujący i niepodany dotychczas Lotos PKO BP. UTEX ROW jest obecnie piątą drużyną ligi, jednak żeby utrzymać tę pozycję lub wspiąć się jeszcze jedno oczko wyżej, będzie bardzo ciężko, patrząc na terminarz gier rybnickiego zespołu.
Mecz w Rybniku rozpocznie się w sobotę o godzinie 15:15. Kasy w hali MOSiR w Rybniku Boguszowicach przy ulicy Jastrzębskiej 12 otwarte będą od godziny 13:30. Bilety do nabycia w cenach 12 i 8 złotych na trybunę główną, oraz 10 i 6 złotych na miejsca za koszami.
Krzysztof Kaczmarczyk
Zaledwie jeden dzień wolnego po meczu z CCC Polkowice mają zawodniczki beniaminka z Rybnika, a UTEX ROW będzie gościć kolejnego znakomitego rywala. W sobotnie popołudnie na Śląsk zawita bowiem aktualny mistrz Polski Wisła Can Pack Kraków. Podopieczne Mirosława Orczyka kontynuują zatem swój mini maraton, a rywale coraz mocniejsi.
Drużyna Wisły Can Pack Kraków w ostatnich dwóch sezonach świętowała dwa razy mistrzostwo Polski. Krakowianki są zespołem kompletnym, gdzie na każdej pozycji występują znakomite zawodniczki i każda z nich może w meczu na szczycie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Co prawda Wisła przegrała już w tym sezonie dwa mecze (z Lotosem PKO BP w Gdyni oraz z Energą Toruń na własnym parkiecie), jednak to niewiele zmienia. Praktycznie jedyną drużyną, która jest w stanie nawiązać walkę z krakowiankami jest gdyńska drużyna. Patrząc zarówno na budżet jak i kadrę zawodniczek, te dwie ekipy już od dawna zdominowały rozgrywki na krajowym podwórku. Teraz oba zespoły celują już znacznie wyżej, mianowicie w Final Four rozgrywek Euroligi.
Wisła Can Pack w trakcie sezonu zmieniła trenera. Na stanowisku pierwszego szkoleniowca Tomasza Herkta zastąpił Wojciech Downar-Zapolski. Pod wodzą tego drugiego krakowianki nie odniosły jeszcze żadnej porażki, a ich gra wygląda jakby lepiej. Do Rybnika krakowianki przyjeżdżają z jasnym celem – zwycięstwa. Trener wiślaczek już przygotowywuje się do finałowego turnieju Pucharu Polski, dlatego mecz w Rybniku traktuje jako swego rodzaju przetarcie przed tym turniejem. Rybniccy kibice zatem będą mogli zobaczyć na swoje oczy najlepsze zawodniczki nie tylko polskich i europejskich parkietów, ale i jedne z najlepszych zawodniczek ligi WNBA z Candice Dupree, Anna De Forge czy Karą Brown na czele. Powstrzymanie takich zawodniczek to jednak nie wszystko. W obwodzie są jeszcze przeciez Jelena Skerovic, Marta Fernandez czy dwie środkowe kadry Polski Ewelina Kobryn i Agnieszka Pałka. Z takim składem trudno zatem nie mieć tak ambitnych planów, jak mają je działacze w Krakowie.
Drużyna rybnicka w ostatnich dniach przeżywa prawdziwy maraton meczów. W ciągu ostatnich 10 dni pojedynek z Wisłą będzie już 5 pojedynkiem (Lotos PKO BP Gdynia, Loko Karlove Vary, INPEK Nitra i CCC Polkowice). Jak widać nie dość, że meczów jest dużo, to rywale z najwyższej krajowej półki. W czwartkowe popołudnie rybnicka twierdza padła po raz drugi w tym sezonie, a lepsze od podopiecznych Mirosława Orczyka okazały się brązowe medalistki z Polkowic. Rybniczanki oprócz znakomitych rywalek muszą zmagać się jeszcze z kontuzjami. W ostatnich meczach nie grała Agnieszka Jaroszewicz, a na urazy narzekają Nikita Bell, Marquetta Dickens i Hollie Merideth. Jak zatem widać pierwsza piątka drużyny jest w lekkie rozsypce, dlatego ciężko stwierdzić, na co stać będzie zawodniczki beniaminka w starciu z mistrzem. Jednego można być pewnym, ambicji i walki rybniczankom odmówić nie można, a do meczu z krakowską Wisłą Can Pack podejdą jak do każdego innego meczu – czyli w pełni skoncentrowane i z chęcią uzyskania jak najlepszego wyniku.
Wisła Can Pack zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli i nic nie wskazuje na to, żeby to miejsce opuściła przed zakończeniem rundy zasadniczej. Nawet, jeśli pokonają we własnej hali liderujący i niepodany dotychczas Lotos PKO BP. UTEX ROW jest obecnie piątą drużyną ligi, jednak żeby utrzymać tę pozycję lub wspiąć się jeszcze jedno oczko wyżej, będzie bardzo ciężko, patrząc na terminarz gier rybnickiego zespołu.
Mecz w Rybniku rozpocznie się w sobotę o godzinie 15:15. Kasy w hali MOSiR w Rybniku Boguszowicach przy ulicy Jastrzębskiej 12 otwarte będą od godziny 13:30. Bilety do nabycia w cenach 12 i 8 złotych na trybunę główną, oraz 10 i 6 złotych na miejsca za koszami.
Krzysztof Kaczmarczyk
Im bardziej boisz się porażek tym więcej ich ponosisz..
krysti10 pisze:bałem się o zwycięstwo Wisły,a trener Zapolski znowu rotuje składem,czemu mało grała Ewelina Kobryn?
sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie, była spora rotacja (znów widać, że się da!), była ogrywana Kara na C.
Rybnik grał jedną piątką, my 12 zawodniczkami...ona raczej kiedyś musiały paść i padły- choć długo walczyły.
próbowany wariant z trzema wysokimi dziś nam wychodził, tak sobie, bo o ile pewnie obrona na tym zyskuje, to atak bez Fernandez czy też teraz Krawiec (sic!) sporo traci. Zobaczymy jak to będzie za tydzień.
btw...chyba 1 mecz w tym sezonie (pomijając SMS), w którym ADF z Martą nie pobiegały w tym samym czasie po boisku...nagle się inne możliwości pojawiły
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
jeśli chodzi o mecz to...
cieszy wygrana, cieszy rotacja, cieszy kolejny bardzo dobry mecz Moni, widać jak dostaje szansę potrafi ja wykorzystać. GO Monia
fajnie, że s5 zmieniana jest w zależności od rywala, a nie jak za pana H. kalka na każdy mecz
i cieszy też 13 kibiców Wisły na hali rybnickiej
cieszy wygrana, cieszy rotacja, cieszy kolejny bardzo dobry mecz Moni, widać jak dostaje szansę potrafi ja wykorzystać. GO Monia
fajnie, że s5 zmieniana jest w zależności od rywala, a nie jak za pana H. kalka na każdy mecz
i cieszy też 13 kibiców Wisły na hali rybnickiej
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- raflik16
- Nowy na forum
- Posty: 67
- Rejestracja: 06 listopada 2005, 20:19
- Lokalizacja: Rybnik
- Kontaktowanie:
Fajny mecz w wykonaniu obu drużyn. Rybnik pokazał że potrafi walczyć a sił wystarczyło na 30 minut. Gdyby mogła grać Agnieszka też napewno trener miał by większe pole manewru i gdyby Amerykanki były zdrowe to mogło by być ciekawie do końca. Kolejny mecz słaby w wykonaniu Marquetty Dickens. Za to na plus Siliegović i Skorek. Widać że Minja co raz bardziej zaczyna brać ciężar gry na siebie. Szkoda że Saunders już u nas nie gra bo dużo lepszą zawodniczką niż Dickens. W ROWie widać że brakuje dobrej rozgrywającej ach mieć taką Skerovic. Nawet nie wiedziałem że byli kibice z Krakowa jakoś nie było ich słychać
Mecz do zobaczenia na stronie http://www.itvp.pl
Mecz do zobaczenia na stronie http://www.itvp.pl
ROW ROW ROW RYBNIK
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
Rybnik to miasto polskie!
Rybnik to miasto śląskie!
Rybnik - miasto górnicze!
Rybnik na całe życie!
www.kkrow.tnb.pl - strona kibiców ROWu Rybnik
raflik16 pisze: W ROWie widać że brakuje dobrej rozgrywającej ach mieć taką Skerovic. Nawet nie wiedziałem że byli kibice z Krakowa jakoś nie było ich słychać![]()
![]()
![]()
bo to pikniki były
a Skera wczoraj i tak dość "spacerowo" rozgrywała
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Mecz był kopia meczy z I rundy. Tam po 3 kwartach tez był remis a potem nastąpił odjazd Wisły.
Fajnie ze wreszcie jest rotacja, fajnie że Monia gra kolejny dobry mecz, źle że ADF w ogóle gra. Ona powinna dostać tydzień lub więcej urlopu. Bo nic jej nie wychodzi a przy okazji nie panuje nad nerwami. A jak już gra na 2-ce, to na parkiet powinna wychodzić jako 3 w kolejności, bo do gry Wisły wnosi mniej i od Marty i od Moni.
Przy okazji - fajna atmosfera na hali. Młyn starał sie dopingować z niezłym skutkiem nawet gdy mecz był już rozstrzygnięty.
Fajnie ze wreszcie jest rotacja, fajnie że Monia gra kolejny dobry mecz, źle że ADF w ogóle gra. Ona powinna dostać tydzień lub więcej urlopu. Bo nic jej nie wychodzi a przy okazji nie panuje nad nerwami. A jak już gra na 2-ce, to na parkiet powinna wychodzić jako 3 w kolejności, bo do gry Wisły wnosi mniej i od Marty i od Moni.
Przy okazji - fajna atmosfera na hali. Młyn starał sie dopingować z niezłym skutkiem nawet gdy mecz był już rozstrzygnięty.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Greebo pisze:
Fajnie ze wreszcie jest rotacja, fajnie że Monia gra kolejny dobry mecz, źle że ADF w ogóle gra. Ona powinna dostać tydzień lub więcej urlopu. Bo nic jej nie wychodzi a przy okazji nie panuje nad nerwami. A jak już gra na 2-ce, to na parkiet powinna wychodzić jako 3 w kolejności, bo do gry Wisły wnosi mniej i od Marty i od Moni.
I dlatego Tomek mógł ten mecz przegrać. Bo by grała 35 minut a Monia 3 niezależnie od czegokolwiek.
W sumie nie ważne bo wynik nie ma znaczenia. Wisła w formie takiej jak Lotos czyli przygotowawczej.Choć moim zdaniem jest w nieco wyższej od nas.
Ciekawa pierwsza połowa ze względu na ćwiczenie przez Wisły wariantu na Lotos czyli przez C (tam Wisa będzie miała przewagę). Z jednej strony widać że K.BB będzie najtrudniej nam zatrzymać z drugiej strony -to nie jest gra Wisły i to też widać.
Po przerwie Wisła zaczęła grać swoją obwodówkę i to wystarczyło.Ale na obwodzie jesteśmy silniejsi.
Wojtek rotował dobrze.
Plusy:
-Ann gwiazdorzy i jest bez formy.
-Gra przez centra przez Wisłę to trochę jak uczenie lwa wegetarianizmu nieco wbrew naturze.
-Pałka trzyma poziom
Minusy:
-rotacja
-siła podkoszowa K.B.B
-gra Moni
-Fernandez trzyma poziom

hell...
ad1. o wypraszam sobie. ja wcale nie gwiazdorzę
czy to tak trudno napisać poprawnie imię tej zawodniczki. bardziej polskie być nie może.
ad2. rozwiń myśl, bo nie zrozumiałam, zwyłaszcza w kontekście tego co napisałeś poźniej
w aktualnej sytuacji kadrowej, to forma Agi nie ma żadnego znaczenia.
edit.
już wiem o co chodzi w ad2. więc nie musisz odpowiadać:]
Plusy:
1.Ann gwiazdorzy i jest bez formy.
2.Gra przez centra przez Wisłę to trochę jak uczenie lwa wegetarianizmu nieco wbrew naturze.
ad1. o wypraszam sobie. ja wcale nie gwiazdorzę
czy to tak trudno napisać poprawnie imię tej zawodniczki. bardziej polskie być nie może.
ad2. rozwiń myśl, bo nie zrozumiałam, zwyłaszcza w kontekście tego co napisałeś poźniej
-siła podkoszowa K.B.B
-Pałka trzyma poziom
w aktualnej sytuacji kadrowej, to forma Agi nie ma żadnego znaczenia.
edit.
już wiem o co chodzi w ad2. więc nie musisz odpowiadać:]
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
gosc
-
Gość
A A A Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum
Koszykarki Wisły piły i wszczęły awanturę przed meczem
Andrzej Klemba, Szymon Opryszek, szj
2008-03-03, ostatnia aktualizacja 2008-03-02 18:35
Zobacz powiększenie
Koszykarka Wisły Jelena Skerović
Fot. Pawel Piotrowski / AG
Podpite koszykarki Wisły Can-Pack Kraków kilkanaście godzin przed wyjazdowym spotkaniem w Rybniku urządziły awanturę przed wejściem do klubu muzycznego Frantic tuż przy Rynku Głównym
SERWISY
* Informacje
W nocy z piątku na sobotę, kilka minut przed godz. 1, największe gwiazdy mistrza Polski - Amerykanki Anna DeForge i Kara Brown-Braxton oraz Jelena Skerovic z Czarnogóry - wywołały awanturę w klubie przy ulicy Szewskiej. Koszykarek nie wpuszczono do środka, więc zaczęły szamotać się z ochroniarzami.
- Wezwano patrol, bo - jak poinformował pracownik lokalu - przed wejściem awanturowały się trzy wyraźnie pijane kobiety w dresach - mówi Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Po przyjeździe funkcjonariuszy agresywne koszykarki zrezygnowały z wejścia do środka, dlatego interwencja zakończyła się tylko wylegitymowaniem.
Wydarzenie obserwował tłum gapiów. Gdy DeForge rozpoznała naszego dziennikarza, rzuciła się z pięściami. - Były mocno nietrzeźwe, szarpały się nawet między sobą - potwierdził "Gazecie" jeden z interweniujących policjantów.
Być może nie byłoby w tym nic gorszącego, gdyby nie fakt, że najlepiej opłacane zawodniczki ligi wywołały szamotaninę niespełna 15 godzin przed wyjazdowym meczem Wisły w Rybniku. Mistrz Polski wygrał co prawda 75:60 (choć po trzech kwartach był remis 55:55), ale "bohaterki" nie błyszczały.
Tylko co drugi rzut Braxton był celny, a zdobyła 15 punktów, Skerovic zaledwie osiem. DeForge, jak zwykle w tym sezonie, zupełnie zawiodła, zdarzyło się nawet, że nie trafiła w sytuacji sam na sam z koszem. Amerykanka gra w Wiśle od dwóch lat, ma podpisany kontrakt do końca następnego sezonu. Zarabia ponad 100 tys. dolarów za siedem miesięcy gry.
- Jest doświadczoną zawodniczką, więc świadomie "czai się" i oszczędza siły na koniec sezonu - twierdzi Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły. O występku koszykarek nic nie wie. - Różne plotki krążą, ale my nie inwigilujemy zawodniczek. Jeśli informacje potwierdzą się, wyciągniemy konsekwencje.
Równie zaskoczony jest Wojciech Downar-Zapolski, trener koszykarek: - Musimy się szanować nawzajem. Zawodniczki powinny wiedzieć, po co znalazły się w Krakowie. Jako trener nie akceptuję takich zachowań, bo to nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Koszykarki Wisły piły i wszczęły awanturę przed meczem
Andrzej Klemba, Szymon Opryszek, szj
2008-03-03, ostatnia aktualizacja 2008-03-02 18:35
Zobacz powiększenie
Koszykarka Wisły Jelena Skerović
Fot. Pawel Piotrowski / AG
Podpite koszykarki Wisły Can-Pack Kraków kilkanaście godzin przed wyjazdowym spotkaniem w Rybniku urządziły awanturę przed wejściem do klubu muzycznego Frantic tuż przy Rynku Głównym
SERWISY
* Informacje
W nocy z piątku na sobotę, kilka minut przed godz. 1, największe gwiazdy mistrza Polski - Amerykanki Anna DeForge i Kara Brown-Braxton oraz Jelena Skerovic z Czarnogóry - wywołały awanturę w klubie przy ulicy Szewskiej. Koszykarek nie wpuszczono do środka, więc zaczęły szamotać się z ochroniarzami.
- Wezwano patrol, bo - jak poinformował pracownik lokalu - przed wejściem awanturowały się trzy wyraźnie pijane kobiety w dresach - mówi Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Po przyjeździe funkcjonariuszy agresywne koszykarki zrezygnowały z wejścia do środka, dlatego interwencja zakończyła się tylko wylegitymowaniem.
Wydarzenie obserwował tłum gapiów. Gdy DeForge rozpoznała naszego dziennikarza, rzuciła się z pięściami. - Były mocno nietrzeźwe, szarpały się nawet między sobą - potwierdził "Gazecie" jeden z interweniujących policjantów.
Być może nie byłoby w tym nic gorszącego, gdyby nie fakt, że najlepiej opłacane zawodniczki ligi wywołały szamotaninę niespełna 15 godzin przed wyjazdowym meczem Wisły w Rybniku. Mistrz Polski wygrał co prawda 75:60 (choć po trzech kwartach był remis 55:55), ale "bohaterki" nie błyszczały.
Tylko co drugi rzut Braxton był celny, a zdobyła 15 punktów, Skerovic zaledwie osiem. DeForge, jak zwykle w tym sezonie, zupełnie zawiodła, zdarzyło się nawet, że nie trafiła w sytuacji sam na sam z koszem. Amerykanka gra w Wiśle od dwóch lat, ma podpisany kontrakt do końca następnego sezonu. Zarabia ponad 100 tys. dolarów za siedem miesięcy gry.
- Jest doświadczoną zawodniczką, więc świadomie "czai się" i oszczędza siły na koniec sezonu - twierdzi Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły. O występku koszykarek nic nie wie. - Różne plotki krążą, ale my nie inwigilujemy zawodniczek. Jeśli informacje potwierdzą się, wyciągniemy konsekwencje.
Równie zaskoczony jest Wojciech Downar-Zapolski, trener koszykarek: - Musimy się szanować nawzajem. Zawodniczki powinny wiedzieć, po co znalazły się w Krakowie. Jako trener nie akceptuję takich zachowań, bo to nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
-
Gość
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


