Mecze o 3 miejsce: AZS PWSZ Gorzów Wlkp.-Tęcza Leszno

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Gość

Postautor: Gość » 25 kwietnia 2008, 17:37

Cały Gorzów Trzyma Kciuki!!!!
DO BOJU DZIEWCZYNY!!!!!!

Awatar użytkownika
adriano9
Żak
Posty: 371
Rejestracja: 30 grudnia 2004, 11:27

Postautor: adriano9 » 25 kwietnia 2008, 19:24

84-82 dla Leszna

darii
Nowy na forum
Posty: 6
Rejestracja: 06 kwietnia 2008, 10:23

Postautor: darii » 25 kwietnia 2008, 19:29

SEDZIA???!!! ;// tragedia!!
Jutro bedzie braz!!! :D

Mozarthio
Kadet
Posty: 1071
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 15:21
Lokalizacja: LESZNO

Postautor: Mozarthio » 25 kwietnia 2008, 20:02

zgadzam sie ze sedzia tragedia ...2 techniki Siwej dal porazka zeby fgdzies tam byla choc nutka umyslnosci .... no comment , bledy bledy i jeszcze raz bledy ze strony sedziow

co do gry hmm 2 kwarta Teczy fenomenalnie gramy w krajowej 5 i co dziwne ta 5 robi przewage i gra znacznie lepiej niz sam Gorzow :)
koncowka 2 kwarty 1 sekunda do rozegrania do konca ,rzut rowno z syrena Siwczak ...czysta 3 - ka hala szaleje to bylomax :)
4 kwarta rozpaczliwa obrona po zejsciu siwej schodza na poczatku juz Budnik a pozniej Szopen masakra dziewczyny widac zmecozne nikt je nie odicaza a przewaga topnieje w oczach...koncowka dreszczowiec jeszcze na 3 sekundy do konca nie wiadomo bylo co sie stanie ...dzieki stalowym nerwom Coleman wygrywamy ufff Leszno stands :)

jutro cal leszno czeka na wygrana numer 2 i wracamy do Gorzowa :)
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Marek1990 » 25 kwietnia 2008, 20:59

PKM Duda PWSZ pozostaje w grze

Koszykarki PKM Duda PWSZ Leszno po dramatycznym pojedynku pokonały we własnej hali KSSSE AZS PWSZ Gorzów 84:82 i pozostają w walce o brązowy medal Ford Germaz Ekstraklasy.
Leszczynianki rozpoczęły rewelacyjnie, zaskakując zespół z Gorzowa bardzo szybką grą. Po dwóch minutach było już (7:0). Tę różnicę gospodynie utrzymały do końca pierwszej kwarty, wygrywając (29:22).

W drugiej ,,ćwiartce" przyjezdne szybko te straty odrobiły i po trafieniu spod kosza NGarsanet po raz pierwszy w tym meczu pojawił się remis (29:29). Remis był też na minutę przed końcem I połowy, po trafieniu za trzy punkty Ristic (41:41).

Do przerwy to jednak gospodynie schodziły z 5-punktową zaliczką (46:41), po niesamowitym rzucie zza połowy boiska w ostatniej sekundzie tej części gry Moniki Siwczak.

Po przerwie miejscowe zagrały z impetem. Po 27 minutach gry podopieczne trenera Krysiewicza miały już 16 punktów przewagi. Przed końcem tej części meczu gorzowianki sporo jednak odrobiły, bo po 30 minutach było (68:59).

Po 3 minutach ostatniej kwarty i trafieniu Żytomirskiej miejscowe znów wypracowały wydawałoby się bezpieczną przewagę, bo wynoszącą 15 punktów (74:59).

Gorzowianki przypuściły ostatni szturm. Goniły, wykorzystując też między innymi fakt, że na boisku nie było już Siwczak, potem Makowskiej i Budnik.

Na minutę przed końcem meczu po rzutach wolnych Ristic było już tylko (80:78), a po koljnym jednym wykorzystanym rzucie osobistym Szott tylko (80:79).

Także gospodynie były w końcowych fragmentach spotkania często faulowane. Po jednym takim rzucie w wykonaniu Coleman na 8 sekund przed końcem zrobiło się (83:79).

Szybko odpowiedziała szalonym rzutem zza linii 6,25 Ristic i na 3 sekundy przed końcem było (83:82). Wynik spotkania ustaliła Coleman, znów trafiając raz z linii rzutów wolnych.

Gorzowianki miały jeszcze piłkę, ale nie potrafiły skonstruować akcji, która dałaby im jeszcze punkty i mecz zakończył się wygraną leszczynianek (84:82).

- W IV kwarcie już chyba dziewczynom brakowało sił, a jak ich brakuje, to i głowa nie pracuje tak jak trzeba. Zawęził się nam skład i dlatego mamy takie problemy. Mam nadzieję, że do jutra się pozbieramy i będziemy walczyć od początku do końca. O naszej wygranej mimo wszystko zaważyła I połowa. Wtedy zagraliśmy na rewelacyjnym procencie skuteczności. Wiedzieliśmy, że po przerwie już nam się to nie uda, bo jest to niemożliwe. Dołożyliśmy więc mocną obronę i to zdało egzamin - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda PWSZ Leszno.

- Byłyśmy dzisiaj lepsze. Pokazałyśmy charakter, włożyłyśmy w tą grę dużo serca i ambicji. Mam nadzieję, że i jutro wynik będzie też dla nas. Końcówka była nerwowa, nam nie wpadło kilka rzutów, a Gorzów trafiał. Jestem szczęśliwa, że wygrałyśmy, nawet nie czuję zmęczenia - powiedziała Olga Żytomirska.

PKM Duda PWSZ Leszno - KSSSE AZS PWSZ Gorzów 84:82 (29:22, 17:19, 22:18, 16:23)

Punkty dla PKM Duda PWSZ zdobywały: Krysiewicz 21, Makowska 15, Mieloszyńska 14, Coleman 10, Żytomirska 10, Budnik 8, Siwczak 6, Talarczyk 0.

Najwięcej dla KSSSE AZS PWSZ Gorzów: Ristic 26, Szott 24.

Czwarte spotkanie obu zespołów już jutro, w sobotę, 26 kwietnia w hali Trapez o godzinie 17.00.


www.panoramaleszczynska.pl

---------------------------------------------------------------------

Grają dalej

To się nie mogło tak skończyć. Zbyt wiele już zrobiły w tym sezonie, aby tak po prostu przegrać 3:0. Koszykarki PKM Duda PWSZ Leszno zwyciężyły w hali Trapez po dramatycznym meczu AZS PWSZ Gorzów 84:82 i wciąż pozostają w walce o brązowy medal mistrzostw Polski. Jutro kolejny mecz w Trapezie. Jeśli leszczynianki go wygrają, sprawa trzeciego miejsca rozstrzygnie się w Gorzowie.
To jakie emocje w ostatnich minutach dzisiejszego pojedynku towarzyszyły kibicom jest w stanie określić chyba tylko i wyłącznie szczegółowe badanie kardiologiczne. Stwierdzenie, że końcówka była dramatyczna jest tak banalne, jak bułka i to niekoniecznie z masłem.

Osłabione brakiem kluczowej zawodniczki Martyny Koc, koszykarki PKM Duda PWSZ Leszno już od pierwszych minut chciały pokazać, że nie rezygnują z walki o brązowy medal. Szybko osiągnęły pięciopunktową przewagę, którą utrzymywały przez większą część I kwarty. W pewnym momencie po trafieniach Darii Mieloszyńskiej i Olgi Żytomirskiej było już nawet 27:17. Ostatecznie pierwsze 10 minut zakończyło się prowadzeniem miejscowych koszykarek 29:22.

W drugiej kwarcie gorzowianki potrzebowały zaledwie półtorej minuty, aby doprowadzić do remisu po 29. Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza nie tylko nie dały rywalkom objąć prowadzenia, ale same uspokoiły grę i znowu objęły kilkupunktowe prowadzenie. Na przerwę zespoły schodziły przy stanie 46:41.
Kolejna odsłona to okres bardzo dobrej gry leszczynianek. Po trafieniach Agnieszki Budnik, Darii Mieloszyńskiej i „trójce” Edyty Krysiewicz PKM Duda PWSZ prowadziły już 57:44. W końcówce przyjezdne zniwelowały nieco stratę i na tablicy pojawił się wynik 68:59.

Ostatnie 10 minut to prawdziwa huśtawka nastrojów. Gospodynie zaczęły od mocnego uderzenia, po trafieniach Budnik, Mieloszyńskiej i Żytomirskiej było 74:61. Od tego momentu AZS rozpoczął odrabianie strat. Katarzyna Czubak, Agnieszka Szott i Małgorzata Babicka dogoniły miejscowe koszykarki na 74:70. Po chwili nerwową sytuację na parkiecie rozładowała kolejną „trójką” Edyta Krysiewicz i było 77:70. Końcowe minuty to głównie egzekwowanie rzutów wolnych. Najczęściej faulowana była Katarina Ristić. Jej celne trafienia za jeden punkt doprowadziły do wyniku 80:79. Po celnych wolnych Ryan Coleman PKM Duda PWSZ prowadziły na półtorej minuty przed końcem 83:79. Wtedy za 3 trafiła świetnie dysponowana Ristić. Serca kibiców w Trapezie biły z prędkością znacznie przekraczającą dopuszczalne normy. Ostatecznie po kolejnym celnym rzucie wolnym Ryan Coleman gospodynie wygrały 84:82.

Podopieczne trenera Krysiewicza jutro o godz. 17.00 czeka kolejny mecz we własnej hali z gorzowiankami. Zwycięstwo sprawi, że o brązowym medalu zadecyduje ostatni pojedynek tej pary w Gorzowie.

Punkty dla PKM Duda PWSZ Leszno zdobywały: Edyta Krysiewicz 21. Agnieszka Makowska 15, Daria Mieloszyńska 14, Olga Żytomirska i Ryan Coleman po 10, Agnieszka Budnik 8, Monika Siwczak 6.
Najwięcej dla ASZ PWSZ Gorzów: Katarina Ristic 26 i Agnieszka Szott 24.

www.elka.pl

tomaszek

Postautor: tomaszek » 25 kwietnia 2008, 22:51

Pewnie zaraz dostanę bana ale po tym co zobaczyłem dziś na własne oczy to nasuwa mi się jedno na usta: KU*RWY Z GWIZDKIEM ZJEB*AŁY WIDOWISKO :evil:

Gratulacje dla Tęczy. Mecz emocjonujący do samego konca. Mógł się podobać gdyby nie wspomniani wyżej cwele. Szkoda porażki. Tęcza miała dziś odrobinę (2pkt) więcej szczęścia. :wink:

Pantczak
Amator
Posty: 152
Rejestracja: 25 lutego 2007, 17:04

Postautor: Pantczak » 26 kwietnia 2008, 10:37

Mozarthio pisze:zgadzam sie ze sedzia tragedia ...2 techniki Siwej dal porazka zeby fgdzies tam byla choc nutka umyslnosci .... no comment , bledy bledy i jeszcze raz bledy ze strony sedziow

Przepisy Koszykówki:
36.1.4. By zdecydować, czy faul jest niesportowy, sędziowie muszą stosować następujące zasady:
• Jeżeli zawodnik nie stara się zagrać piłką i następuje kontakt, jest to faul niesportowy.

Monika Siwczak została ukarana dwoma faulami niesportowymi. W pierwszej sytuacji, ewidentny niesportowy. Pysia była w dwutakcie i chciała rzucać do kosza a Siwczak założyła jej "dźwignię" na łokieć. Łokieć a nadgarstek gdzie była piłka to chyba jest różnica i napewno nie celowała w piłkę. Drugiej sytuacji w 100% nie jestem pewien bo jej dobrzez nie widziałem z racji że działa się przy drugim koszu.

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Marek1990 » 26 kwietnia 2008, 10:49

Pantczak pisze:

Monika Siwczak została ukarana dwoma faulami niesportowymi. W pierwszej sytuacji, ewidentny niesportowy. Pysia była w dwutakcie i chciała rzucać do kosza a Siwczak założyła jej "dźwignię" na łokieć. Łokieć a nadgarstek gdzie była piłka to chyba jest różnica i napewno nie celowała w piłkę.


Owszem nie trafiła w piłke tylko w przedramie, ale czy zrobiła to specjalnie? Jak na moje chciała poprostu jej wypić piłke... Podobna sytacja z Szopenem gdy w identyczny sposob wybiła pilke bodajże Garsanet, gdyby nie trafiła w piłke to tez by dostała niesporta??

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 26 kwietnia 2008, 11:07

sedziowie zawsze reaguja niesportowym gdy ktos "nie trafi" w pilke.. tylko ze zwracaja uwage na sile nie trafienia..
niesportowy dostala Reda gdy na meczu u nas chciala dac bloka Siwej i nie trafila w pilke a w twarz Siwej..
a najczesciej gwizdane sa faule niesportowe przy tym jesli ktos przechwyci pilke i biegnac na kontre zawodnik z przeciwnej druzyny chce go zatrzymac i czesto nie trafia w pilke a w cialo (reke, plecy) i przytrzymuje chwile reke tudziez koszulke.. wszystko zalezy od "wrazliwosci" sedziego..
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2008, 11:21 przez paździoch-osanka, łącznie zmieniany 1 raz.
________Obrazek

bedziemy in touch Obrazek

Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

zenon_

Postautor: zenon_ » 26 kwietnia 2008, 11:10

Pantczak pisze:
Mozarthio pisze:zgadzam sie ze sedzia tragedia ...2 techniki Siwej dal porazka zeby fgdzies tam byla choc nutka umyslnosci .... no comment , bledy bledy i jeszcze raz bledy ze strony sedziow

Przepisy Koszykówki:
36.1.4. By zdecydować, czy faul jest niesportowy, sędziowie muszą stosować następujące zasady:
• Jeżeli zawodnik nie stara się zagrać piłką i następuje kontakt, jest to faul niesportowy.

Monika Siwczak została ukarana dwoma faulami niesportowymi. W pierwszej sytuacji, ewidentny niesportowy. Pysia była w dwutakcie i chciała rzucać do kosza a Siwczak założyła jej "dźwignię" na łokieć. Łokieć a nadgarstek gdzie była piłka to chyba jest różnica i napewno nie celowała w piłkę. Drugiej sytuacji w 100% nie jestem pewien bo jej dobrzez nie widziałem z racji że działa się przy drugim koszu.


Pierwsza sytuacja - mogli niesportowego zagwizdać, mogli nie gwizdać. Zamiar wybicia piłki był, ale w piłkę Siwczak nie trafiła i przerwała kontrę już pod koszem Dudy.

Druga sytuacja - debilny błąd sędziów. Siwczak wybiła piłkę, tam nawet zwykłego faulu nie było.

Sędziowanie słabe w drugiej połowie, ale nie było stronnicze.

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 26 kwietnia 2008, 11:15

U nas ostatnio na Gorzowie technika dostała Candi za głośne "hej" do sedziego, po akcji gdzie wg niej była faulowana a gwizdki milczały...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Ja___
Nowy na forum
Posty: 1
Rejestracja: 15 marca 2008, 19:17
Lokalizacja: Gw.

Postautor: Ja___ » 26 kwietnia 2008, 11:54

Dzisiaj musi byc lepiej .., bo jak dzosja Gorzów nie daj Boze przegra to Leszynianki uwierza w siebie i piaty mecz w Gorzowie moze byc ciezki .

. Ale wierze dzisiaj w dziewczyny! Mysle ze im sie uda.
Koszykówka to jest to co Kocham !.

Mozarthio
Kadet
Posty: 1071
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 15:21
Lokalizacja: LESZNO

Postautor: Mozarthio » 26 kwietnia 2008, 12:10

no dobra ale ja sobie kiedys myslalem ze taki technik to naprawde nalezy sie za powazne faule a nawet hamskie zachowania..a czy w ferworze walki nie mozna trafic w reke ? zamiarem Siwej nie bylo napewno faulowanie na hama... o ile z pierwsyzm technikiem mozna dyskutowac to o tyle drugi technik wogole nieporozumienie !!!

p.s. a ciekaw jestem czy jesli ktoras z zawodniczek uderzyla inna w twarz z premedytacja co by wtedy bylo ? technoik? tka isam jak Siwej... cyz to jest sprawiedliwe ? mysle ze nie ....

a i tak naprawde taki apel do kibicow z Gorzowa wszystko fajnei wszyscy tam wczorja bylismy aby ogladac nasze druzyny i dopingiem im pomoc ale zawsze sie znajdzie jakas czarna owca ...kto byl ten wie o ktorego pajaca chodzi ..przeciez tak nei moze byc niech ktos mu z was wytlumaczy ze takie zachowanei jest nei do przyjecia czy Leszno takie szopki robilo w Gorzowie? mysle ze nie , ten facet psuje tylko atmosfere az dziw ze nikt go stamtad nie wyniosl :/
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.

Marek1990
Kadet
Posty: 1159
Rejestracja: 27 marca 2007, 20:59
Lokalizacja: Leszno

Postautor: Marek1990 » 26 kwietnia 2008, 12:21

Mozarthio pisze:
p.s. a ciekaw jestem czy jesli ktoras z zawodniczek uderzyla inna w twarz z premedytacja co by wtedy bylo ? technoik? tka isam jak Siwej... cyz to jest sprawiedliwe ? mysle ze nie ....



To jest dyskwalifikacja i conajmniej jeden mecz przerwy :) + kara finansowa :)

tomaszek

Postautor: tomaszek » 26 kwietnia 2008, 17:46

MAMY BRĄZ :D :D :D :D


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 130 gości