Finały Mistrzostw Polski Kadetek (Łódź, 4-8 czerwca)
Moderator: Moderatorzy
http://lzkosz.lodz.pl/cms/images/Dokume ... at%206.doc
tutaj jest końcowy komunikat z finałów Mistrzostw Polski Kadetek w 2008 roku - można sobie poczytać. zapraszam.
tutaj jest końcowy komunikat z finałów Mistrzostw Polski Kadetek w 2008 roku - można sobie poczytać. zapraszam.
Tylko pogratulować podopiecznym trenera Kędzierskiego vice-mistrzostwa Polski, a MUKS-owi pozazdrościć zawodniczek i orgzaniazacji, bo to już kolejne mistrzostwo tego roku w kategoriach młodzieżowych.
Szkoda ze żadna drużyna z łódzkiego nie może sie pochwalić czołowymi miejscami równocześnie w kilku kategoriach wiekowych, ale może kiedyś się to zmieni, ostatnio się zmieniło ze jest słabiej... Ale to we wszystkich dysyplinach sportowych w łódzkiem
Szkoda ze żadna drużyna z łódzkiego nie może sie pochwalić czołowymi miejscami równocześnie w kilku kategoriach wiekowych, ale może kiedyś się to zmieni, ostatnio się zmieniło ze jest słabiej... Ale to we wszystkich dysyplinach sportowych w łódzkiem
koszfan pisze:System Oni ( muks )mają system a wtedy pojawią się sukcesy. Wszystkim przegrywajcym z MUKSEM mówię stwórzcie system. Z jednego rocznika ciężko coś zrobić. Ale jak się robi co rok to będzie efekt.
Popatrzcie na juniorki MUKSU roczniki 91 92 93 . Do roboty.
Daj kasę, to stworzymy system.
W ŁKS grają te dziewczyny, które kiedyś przyszły sobie na trening i stwierdziły, że będą się bawić w ten sport, bo to chyba jest fajne. W MUKS jest selekcja. Dlatego uważam, że złoto dla MUKS jest normą, a srebro dla ŁKS sukcesem.
Zwracam również uwagę, że walnie do złota MUKS przyczyniła się wychowanka ŁKS Angelika Kowalska...
Koń pisze:Czy wie ktos moze czy sa jakies zdjecie z tych mistrzostw i na jakiej stronie??
Pozdrawiam![]()
![]()
http://foto.uzekamanzi.org/mpk-lodz
krzysio pisze:Daj kasę, to stworzymy system.
MUKS stworzył ten system bez jakiejs wielkiej kasy..
A Angela faktycznie w dużym stopniu przyczyniła się do tego złota, ale popierając któryś post z tego tematu - uważam, że gdyby grała w ŁKS to pewnie byłoby ciekawiej ale chyba i tak to by było za mało na MUKS.. Ale to moje zdanie.
Jestem pod wrażeniem atmosfery panującej na turnieju, a szczególnie relacji między zespołami. Zwyciezczynie mialy duzo szacunku i słów pocieszenia dla przegranych, a z kolei te potrafiły docenić silniejsze rywalki. A te przegrane niech się aż tak nie martwią - przed nimi jeszcze dużo miłych chwil.
Pozdrawiam.
Nowy adres - http://www.unia.swarzedz.pl
DaRiO pisze:
A Angela faktycznie w dużym stopniu przyczyniła się do tego złota, ale popierając któryś post z tego tematu - uważam, że gdyby grała w ŁKS to pewnie byłoby ciekawiej ale chyba i tak to by było za mało na MUKS.. Ale to moje zdanie.
Ja też nie wiem, jak by było, ale możemy pospekulować... 21 pkt dla MUKS Angeliki, mecz zakończył się wygraną 17pkt. Bez wielkiej formy Magda Idziorek, Dorota Mistygacz po kontuzji też jeszcze nie w szczytowej, tylko Ramona Casimiro w dużej formie - mogłoby być za mało na tak wyraźne zwycięstwo. Zresztą popatrzmy, kto mógłby zastąpić Angelę w piątce? Marta Szymkowiak? nie... Magda Tyniec ? duże rozczarowanie dla mnie, na pewno nie, no to kto? Moim zdaniem Angela nie musiałaby nawet grać w ŁKS, ciekawie by już było gdyby nie grała w MUKS.
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Kadetki ŁKS ze srebrnymi medalami Mistrzostw Polski
Kadetki Łódzkiego Klubu Sportowego zdobyły srebrne medale Mistrzostw Polski, które zakończyły się dziś w hali przy al. Unii. W finałowym spotkaniu przegrały z MUKS-em Poznań 48:65. Tym samym mieliśmy do czynienia z kopią mistrzostw w kategorii młodziczek sprzed 2 lat, kiedy to również triumfowały poznanianki przed podopiecznymi Krzysztofa Kędzierskiego.
W meczu o brązowy medal, po bardzo zaciętej grze, AZS UMCS Lublin okazał się lepszy od Huraganu Wołomin (zespół ten również przed dwoma laty znalazł się tuż za podium). Najlepszą zawodniczką turnieju wybrano rozgrywającą MUKS-u Ramonę Casimiro, a w pierwszej piątce zawodów znalazły się m.in. zawodniczka ŁKS-u - Roksana Schmidt i wychowanka naszego klubu, a obecnie koszykarka MUKS-u - Angelika Kowalska.
Spotkanie o brązowy medal było niezwykle zacięte. Początek należał do lublinianek, które zdobyły w drugiej kwarcie 11-punktową przewagę 27:16. 11 to chyba pechowa liczba dla zespołu AZS UMCS, gdyż znów po "dojechaniu" z przewagą do tej liczby następuje przestój (podobnie było w półfinałowym meczu z ŁKS-em, gdzie od 11-punktowej przewagi, lublinianki przegrały batalię o finał fatalną końcówką). Słabość rywalek wykorzystały wołominianki, w których pierwsze skrzypce grały Monika Banasik i Wiola Gmurczyk. Wyprowadziły one swój zespół na prowadzenie 38:33. Od tej pory wynik był "na styku" aż do końcowej syreny, a prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. Ostatecznie jednak brązowe medale zdobyły lublinianki, do których należała końcówka, a dokładniej ostatnie 2 minuty. Huragan prowadził bowiem 64:61 i od tego momentu nie zdobył już punktu, podczas gdy rywalki aż 8... Największa w tym zasługa Magdy Koperwas, której z tych 8 "oczek" zapisano 5 i śmiało można powiedzieć, że wywalczyła dla AZS-u w najważniejszym momencie medale Mistrzostw Polski. Po zakończeniu meczu radości lublinianek nie było końca, a nie zabrakło również szampanów, które przynieśli rodzice zawodniczek. Żal było patrzeć z kolei na wołominianki, które ze łzami w oczach musiały przyjąć kolejne czwarte miejsce w Mistrzostwach Polski w hali ŁKS-u (tak jak 2 lata temu w młodziczkach). Taki jest jednak sport...
Po roztrzygnięciu batalii o brąz, do rozegrania pozostał jedynie Finał Mistrzostw Polski. Naprzeciw siebie stanęły zespoły MUKS-u i ŁKS-u, a więc 2 czołowe zespoły młodziczek z 2006 roku. Wynik celnym rzute za 3 punkty otworzyła Martyna Laskowska, chwilę później ŁKS prowadził jeszcze 6:4, ale to było ostatnie prowadzenie łodzianek w tym spotkaniu. Poznanianki szyko zdobyły przewagę i stopniowo zwiększały ją do końca drugiej kwarty. Nadzieje na nawiązanie walki przez ŁKS odżyły na początku trzeciej odsłony, kiedy to strata została zniwelowana do 10 punktów. Wtedy jednak MUKS pokazał klasę i po bardzo ładnych akcjach 3 punkty zdobyła Kowalska, 2 Casimiro i 2 Magdalena Idziorek i znów wynik "odjechał" na 17 punktów. W końcówce trener Piotr Neyder wpuścił dublerki, dzięki czemu gra była wyrównana, ale to MUKS Poznań po zakończeniu meczu świętował zdobycie tytułu Mistrza Polski i odcinał siatkę z kosza w hali przy al.Unii.
Podsumowując cały zakończony dziś turniej finałowy trzeba napisać, że triumf MUKS-u był w pełni zasłużony i przez całe 5 dni ani na moment nie był zagrożony. Drużyna ta jako jedyna gra już "dorosłą koszykówkę", w której jest miejsce na naprawdę ciekawie rozgrywane akcje, a do tego posiada 5-6 zawodniczek na poziomie takim, na jakim w innych zespołach grają pojedyncze liderki. Pierwsza piątka zespołu: Casimiro, Kowalska, Idziorek, Szarzyńska, Mistygacz - mówi wszystko, gdyż jest to zespół niemal kompletny i ciężko tutaj rywalkom szukać słabszych punktów na poziomie kadetek.
Srebrny medal, które wywalczyły kadetki ŁKS-u to niewątpliwie ogromny sukces zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Kędzierskiego. Można w zasadzie powiedzieć (jak mówił to swego czasu skoczek narciarski Andreas Goldberger w odniesieniu do Adama Małysza), że łodzianki ten turniej wygrały, gdyż MUKS był poza konkurencją. Do tytułu Wicemistrzyń Polski kandydatów było minimum 3 - ŁKS, Huragan i AZS UMCS Lublin i trzeba się cieszyć, że udało się go zdobyć łodziankom. W trakcie turnieju finałowego dziewczyny nie zagrały na najwyższym poziomie swoich możliwości, które są na pewno większe, więc pozostaje mieć nadzieję, że łodzianki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.
Na koniec gratulacje jeszcze za brązowy medal dla lublinianek i żal dziewczyn z Wołomina, dla których łódzka hala nie jest zbyt szczęśliwa. Znów miejsce tuż za podium na pewno nie jest szczytem ich marzeń. Wołominiankom zdecydowanie jednak "nie leżał" zespół z Lublina, z którym przegrały 2 razy, mimo że wydawały się faworytkami tych spotkań.
Finały Mistrzostw Polski Kadetek się więc zakończyły, zespoły z trofeami rozjechały się do domów. Czas teraz na odpoczynek, a potem powrót do ciężkich treningów i walkę w juniorkach.
o 3. miejsce
AZS UMCS Lublin - Huragan Wołomin 69:64 (17:14, 18:24, 16:14, 18:12)
AZS UMCS: Koperwas 24, Marzec 14, Góźdź 13, Dobrowolska 8, Mazur 7, Karczmarczyk 1, Trzeciak 1, Koperda 0
Huragan: Banasik 17, Urbaniak 15, Gmurczyk 14, Owczarek 5, Hołubicka 5, Feja 4, Jankowska 4, Sasin 0, Bieniek 0, Szulich 0, Borkowska 0
FINAŁ
ŁKS Łódź - MUKS Poznań 48:65 (9:18, 12:16, 16:17, 11:14)
ŁKS: Laskowska 19, Kolasa 10, Kowalczyk 8, Patora 3, Dziwulska 3, Gajewska 3, Schmidt 1, Jagła 1, Olejnik 0
MUKS: Kowalska 21, Casimiro 14, Mistygacz 10, Szarzyńska 8, Idziorek 8, Janura 4, Szymkowiak 0, Tyniec 0, Marzol 0, Rymaniak 0, Sielicka 0
MVP TURNIEJU: Ramona Casimiro (MUKS Poznań)
Najskuteczniejsza zawodniczka: Magdalena Koperwas (AZS UMCS Lublin)
Pierwsza piątka turnieju:
- Roksana Schmidt (ŁKS Łódź)
- Angelika Kowalska (MUKS Poznań)
- Ewelina Przewoźnik (MKK OSiR Sokołów Podlaski)
- Justyna Owczarek (Huragan Wołomin)
- Agata Dobrowolska (AZS UMCS Lublin)
Pietroc
www.lkslodz.pl
Kadetki Łódzkiego Klubu Sportowego zdobyły srebrne medale Mistrzostw Polski, które zakończyły się dziś w hali przy al. Unii. W finałowym spotkaniu przegrały z MUKS-em Poznań 48:65. Tym samym mieliśmy do czynienia z kopią mistrzostw w kategorii młodziczek sprzed 2 lat, kiedy to również triumfowały poznanianki przed podopiecznymi Krzysztofa Kędzierskiego.
W meczu o brązowy medal, po bardzo zaciętej grze, AZS UMCS Lublin okazał się lepszy od Huraganu Wołomin (zespół ten również przed dwoma laty znalazł się tuż za podium). Najlepszą zawodniczką turnieju wybrano rozgrywającą MUKS-u Ramonę Casimiro, a w pierwszej piątce zawodów znalazły się m.in. zawodniczka ŁKS-u - Roksana Schmidt i wychowanka naszego klubu, a obecnie koszykarka MUKS-u - Angelika Kowalska.
Spotkanie o brązowy medal było niezwykle zacięte. Początek należał do lublinianek, które zdobyły w drugiej kwarcie 11-punktową przewagę 27:16. 11 to chyba pechowa liczba dla zespołu AZS UMCS, gdyż znów po "dojechaniu" z przewagą do tej liczby następuje przestój (podobnie było w półfinałowym meczu z ŁKS-em, gdzie od 11-punktowej przewagi, lublinianki przegrały batalię o finał fatalną końcówką). Słabość rywalek wykorzystały wołominianki, w których pierwsze skrzypce grały Monika Banasik i Wiola Gmurczyk. Wyprowadziły one swój zespół na prowadzenie 38:33. Od tej pory wynik był "na styku" aż do końcowej syreny, a prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. Ostatecznie jednak brązowe medale zdobyły lublinianki, do których należała końcówka, a dokładniej ostatnie 2 minuty. Huragan prowadził bowiem 64:61 i od tego momentu nie zdobył już punktu, podczas gdy rywalki aż 8... Największa w tym zasługa Magdy Koperwas, której z tych 8 "oczek" zapisano 5 i śmiało można powiedzieć, że wywalczyła dla AZS-u w najważniejszym momencie medale Mistrzostw Polski. Po zakończeniu meczu radości lublinianek nie było końca, a nie zabrakło również szampanów, które przynieśli rodzice zawodniczek. Żal było patrzeć z kolei na wołominianki, które ze łzami w oczach musiały przyjąć kolejne czwarte miejsce w Mistrzostwach Polski w hali ŁKS-u (tak jak 2 lata temu w młodziczkach). Taki jest jednak sport...
Po roztrzygnięciu batalii o brąz, do rozegrania pozostał jedynie Finał Mistrzostw Polski. Naprzeciw siebie stanęły zespoły MUKS-u i ŁKS-u, a więc 2 czołowe zespoły młodziczek z 2006 roku. Wynik celnym rzute za 3 punkty otworzyła Martyna Laskowska, chwilę później ŁKS prowadził jeszcze 6:4, ale to było ostatnie prowadzenie łodzianek w tym spotkaniu. Poznanianki szyko zdobyły przewagę i stopniowo zwiększały ją do końca drugiej kwarty. Nadzieje na nawiązanie walki przez ŁKS odżyły na początku trzeciej odsłony, kiedy to strata została zniwelowana do 10 punktów. Wtedy jednak MUKS pokazał klasę i po bardzo ładnych akcjach 3 punkty zdobyła Kowalska, 2 Casimiro i 2 Magdalena Idziorek i znów wynik "odjechał" na 17 punktów. W końcówce trener Piotr Neyder wpuścił dublerki, dzięki czemu gra była wyrównana, ale to MUKS Poznań po zakończeniu meczu świętował zdobycie tytułu Mistrza Polski i odcinał siatkę z kosza w hali przy al.Unii.
Podsumowując cały zakończony dziś turniej finałowy trzeba napisać, że triumf MUKS-u był w pełni zasłużony i przez całe 5 dni ani na moment nie był zagrożony. Drużyna ta jako jedyna gra już "dorosłą koszykówkę", w której jest miejsce na naprawdę ciekawie rozgrywane akcje, a do tego posiada 5-6 zawodniczek na poziomie takim, na jakim w innych zespołach grają pojedyncze liderki. Pierwsza piątka zespołu: Casimiro, Kowalska, Idziorek, Szarzyńska, Mistygacz - mówi wszystko, gdyż jest to zespół niemal kompletny i ciężko tutaj rywalkom szukać słabszych punktów na poziomie kadetek.
Srebrny medal, które wywalczyły kadetki ŁKS-u to niewątpliwie ogromny sukces zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Kędzierskiego. Można w zasadzie powiedzieć (jak mówił to swego czasu skoczek narciarski Andreas Goldberger w odniesieniu do Adama Małysza), że łodzianki ten turniej wygrały, gdyż MUKS był poza konkurencją. Do tytułu Wicemistrzyń Polski kandydatów było minimum 3 - ŁKS, Huragan i AZS UMCS Lublin i trzeba się cieszyć, że udało się go zdobyć łodziankom. W trakcie turnieju finałowego dziewczyny nie zagrały na najwyższym poziomie swoich możliwości, które są na pewno większe, więc pozostaje mieć nadzieję, że łodzianki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.
Na koniec gratulacje jeszcze za brązowy medal dla lublinianek i żal dziewczyn z Wołomina, dla których łódzka hala nie jest zbyt szczęśliwa. Znów miejsce tuż za podium na pewno nie jest szczytem ich marzeń. Wołominiankom zdecydowanie jednak "nie leżał" zespół z Lublina, z którym przegrały 2 razy, mimo że wydawały się faworytkami tych spotkań.
Finały Mistrzostw Polski Kadetek się więc zakończyły, zespoły z trofeami rozjechały się do domów. Czas teraz na odpoczynek, a potem powrót do ciężkich treningów i walkę w juniorkach.
o 3. miejsce
AZS UMCS Lublin - Huragan Wołomin 69:64 (17:14, 18:24, 16:14, 18:12)
AZS UMCS: Koperwas 24, Marzec 14, Góźdź 13, Dobrowolska 8, Mazur 7, Karczmarczyk 1, Trzeciak 1, Koperda 0
Huragan: Banasik 17, Urbaniak 15, Gmurczyk 14, Owczarek 5, Hołubicka 5, Feja 4, Jankowska 4, Sasin 0, Bieniek 0, Szulich 0, Borkowska 0
FINAŁ
ŁKS Łódź - MUKS Poznań 48:65 (9:18, 12:16, 16:17, 11:14)
ŁKS: Laskowska 19, Kolasa 10, Kowalczyk 8, Patora 3, Dziwulska 3, Gajewska 3, Schmidt 1, Jagła 1, Olejnik 0
MUKS: Kowalska 21, Casimiro 14, Mistygacz 10, Szarzyńska 8, Idziorek 8, Janura 4, Szymkowiak 0, Tyniec 0, Marzol 0, Rymaniak 0, Sielicka 0
MVP TURNIEJU: Ramona Casimiro (MUKS Poznań)
Najskuteczniejsza zawodniczka: Magdalena Koperwas (AZS UMCS Lublin)
Pierwsza piątka turnieju:
- Roksana Schmidt (ŁKS Łódź)
- Angelika Kowalska (MUKS Poznań)
- Ewelina Przewoźnik (MKK OSiR Sokołów Podlaski)
- Justyna Owczarek (Huragan Wołomin)
- Agata Dobrowolska (AZS UMCS Lublin)
Pietroc
www.lkslodz.pl
krzysio pisze:DaRiO pisze:
A Angela faktycznie w dużym stopniu przyczyniła się do tego złota, ale popierając któryś post z tego tematu - uważam, że gdyby grała w ŁKS to pewnie byłoby ciekawiej ale chyba i tak to by było za mało na MUKS.. Ale to moje zdanie.
Ja też nie wiem, jak by było, ale możemy pospekulować... 21 pkt dla MUKS Angeliki, mecz zakończył się wygraną 17pkt. Bez wielkiej formy Magda Idziorek, Dorota Mistygacz po kontuzji też jeszcze nie w szczytowej, tylko Ramona Casimiro w dużej formie - mogłoby być za mało na tak wyraźne zwycięstwo. Zresztą popatrzmy, kto mógłby zastąpić Angelę w piątce? Marta Szymkowiak? nie... Magda Tyniec ? duże rozczarowanie dla mnie, na pewno nie, no to kto? Moim zdaniem Angela nie musiałaby nawet grać w ŁKS, ciekawie by już było gdyby nie grała w MUKS.
Liczenie samych punktów jest wielkim uproszczeniem, nie wiem czy zauważyłeś, jak szczególnie pierwsza piątka MUKS potrafiła realizować założenia taktyczne trenera. Jeden jego okrzyk wystarczył, by dziewczyny grały akcję, w której Angela miała 4 metry luzu na rzut trójki, a że robi to doskonale i była chyba podwójnie zmotywowana to przyniosło efekt. W sumie atmosfera na mistrzostwach była ok., popsuł mi ją tylko rasistowski okrzyk jednej z matek z łodzi podczas pierwszego meczu ŁKS z MUKS, ale super pozytywna była reakcja jej córki. Tak to czasami dzieci wychowują rodziców.
słuszna uwaga, liczy sie madrość i zaradność na boisku a co za tym idzie taktyka i porządek w grze. Ale takie rzeczy i niektórych zawodniczek trzeba wpajać przez kilka lat, żadko się zdarza zeby to się udało w rok czy dwa, czasem uda sie zatuszować u jednej zawodniczki... Albo większość umie czytać i realizować założenia taktyczne albo nie, nie ma srednio, niewiele trzeba bo to sa jeszcze kadetki, ale troche wiedzy nikomu jeszcze nie zaszkodzi...
romek pisze:Liczenie samych punktów jest wielkim uproszczeniem, nie wiem czy zauważyłeś, jak szczególnie pierwsza piątka MUKS potrafiła realizować założenia taktyczne trenera. Jeden jego okrzyk wystarczył, by dziewczyny grały akcję, w której Angela miała 4 metry luzu na rzut trójki, a że robi to doskonale i była chyba podwójnie zmotywowana to przyniosło efekt.
Zauważyłem, ale zauważyłem też, że zmienniczki już takie doskonałe nie były i brak Angeli byłby na pewno zauważalny.
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

