Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 06 czerwca 2008, 20:15

W ekstraklasie koszykarek w sezonie 2008/2009 na parkiecie będą musiały występować przez 40 minut dwie Polki - w tym jedna z rocznika 1985 lub młodsza.


dobrze rozumiem, że ta polka z 1985 roku to może z 10 sekund w meczu zagrać i po sprawie??
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 06 czerwca 2008, 21:05

BARTOLINO pisze:Gdyby ta informacja okazała się prawdą jest to dla mnie koniec profesjonalnej ligi koszykarek, jeśli takowa kiedykolwiek była a przynajmniej do tego dążono.


Gdyby ten przepis sprawiał trudność klubą to współczucia dla ich profesjonalności.

Ten kij ma dwie końce.
Z jednej strony przepis sztuczny nakazujący młodej zawodniczce (>1985 czyli znów nie aż tak bardzo młodej) grać minimum 10 minut ( a nie sekund) w każdym meczu. W normalności-zbędny .
Zbędny bo w normalności w każdym klubie który ma minimum (takie skrajne) zdrowego rozsądku i choć minimalny plan rozwoju ogrywanie aż jednej zawodniczki lat 23 i mniej, aż przez 10 minut w meczu powinien być spełniany bez żadnego przepisu i łaski.A surowość tego przepisu jedynie wzbudzać uśmieszek.

Co do przepisu
Dla Lotosu przepis bez znaczenia, dla Wisy bardzo korzystny. Myślę że kibice Wisły powinni być zadowoleni.

greebo pisze:Bez znaczenia.

Do finału i tak jakoś dojdziemy, z Lotosem i tak jakoś wygramy w ostatniej sekundzie ostatniego meczu, a na eurolige to nie ma wpływu.


Teraz sami sobie wrzucimy kosza w ostatniej sekundzie ostatniego meczu. Nasze porażki muszą być co roku coraz bardziej niepowtarzalne. :wink: :wink:
Obrazek

gość

ja pierwszy raz na tym forum

Postautor: gość » 10 czerwca 2008, 03:45

Hellreaiser czy jakiś tam , nie wiem czy chodziłeś do dobrej szkoły ale jak ja przeczytałem o nowym przepisie to wynika z niego że POLKA urodzona 1985 lub młodsza ma grać 40 min, a nie 10 a to "lekka" różnica.
pozdrawiam

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 10 czerwca 2008, 08:52

Mogą grać 4 po 10 minut... BYle by się zmieniały na parkiecie.

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 10 lipca 2008, 20:41

Wiadomości

Wisła zadowolona z losowania Euroligi
PAP /18:36
Inne grupy są silniejsze niż ta, w której przyjdzie rywalizować w Eurolidze koszykarkom Wisły Can-Pack Kraków - twierdzi wiceprezes krakowskiego klubu Piotr Dudin- Suligostowski.
"Tak naprawdę o sile naszych przeciwniczek przekonamy się, gdy poznamy dokładne składy ich drużyn w zbliżającym się sezonie. Te bowiem często zmieniają się z sezonu na sezon. Jednak bardzo trudnym rywalem będzie drużyna CJM Bourges, która wydaje się być faworytem tej grupy. W minionym sezonie grała przecież w finale rozgrywek. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pozostałe grupy Euroligi są trudniejsze niż nasza" - powiedział Piotr Dunin- Suligostowski.

Losowanie grup Euroligi odbyło się w czwartek we Fryzyndze pod Monachium. Koszykarki Wisły trafiły do grupy A Euroligi, w której zmierzą się z mistrzem Francji CJM Bourges, wicemistrzem Hiszpanii Halcon Avenida Salamanka, wicemistrzem Turcji Besiktasem Stambuł, wicemistrzem Węgier MIZ-o Pecsi Pecs i debiutującą w rozgrywkach Euroligi rosyjską Nadieżdą Orenburg.

rodgers-kibic z torunia
Kadet
Posty: 1149
Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
Lokalizacja: Toruń

Postautor: rodgers-kibic z torunia » 10 lipca 2008, 21:16

wydaje mi sie, ze Wisla ma szanse na awans do dalszej fazy fogrywek.sklad macie silny.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 17 lipca 2008, 17:34

Rozmowa z rodowitą przemyślanką, koszykarką Wisły Kraków, a niebawem Tyler Junior College w hrabstwie Apache w stanie Arizona 18-letnią Sylwią Janas.

Sylwia jedzie za ocean
Grę w basket zaczynała u Piotra Musijowskiego w UKS „Morawa”. Potem wraz z nim i kilkoma najzdolniejszymi dziewczętami trafiła do Lotnika Wierzawice. Jest bardzo uzdolniona i ambitna. Obecnie ma 18 lat i mierzy 183 cm. Ustawiana jest na pozycji środkowej, ale sama lepiej czuje się jako silna skrzydłowa. W rezerwach wicemistrzyń Polski – Wisły Kraków jest jedną z najlepszych zawodniczek. W minionym sezonie, występując w małopolskiej lidze juniorek starszych i juniorek, została i tu, i tu „królową strzelczyń” rozgrywek. Teraz postanowiła wyjechać do kolebki basketu – Stanów Zjednoczonych, aby tam pobierać naukę gry od najlepszych na świecie.


Kiedy zaczęła się twoja przygoda z koszykówką?
– To było w pierwszej klasie gimnazjum. Miałam wtedy 13 lat. Trener Piotr Musijowski tworzył dziewczęcą drużynę. Poszłam na pierwszy trening i już zostałam. Miałam wtedy 175 centymetrów wzrostu. Od początku pan Piotr ustawił mnie na pozycji centra, bo byłam najwyższa w grupie.
Dlaczego wtedy zdecydowałaś się na koszykówkę?
– Sportem w ogóle zaraził mnie tato. On jednak uprawiał lekkoatletykę, a mnie od samego początku spodobała się koszykówka. Chodziłam z nim i moim bratem pograć na salę gimnastyczną.
Jak trafiłaś do Wisły Kraków?
– Kiedyś na jednym z treningów nasz trener powiedział, że chce naszą grupę zobaczyć szkoleniowiec Wisły Kraków Marek Grzelak. Przede wszystkim mnie, Jessicę Musijowską i Magdalenę. Pojechałyśmy we trzy do Krakowa. Wszystkie spodobałyśmy się mu, jednak wyszło tak, że na stałe pojechałam tam tylko ja. Jestem od dziewczyn starsza o rok i wiedziałam, że jeśli się nie zdecyduję, to nie będę grała w koszykówkę. W Przemyślu nie ma na to szans. W Krakowie skończyłam liceum. Po miesiącu treningów u pana Grzelaka przeszłam do bezpośredniego zaplecza Wisły, do zespołu rezerwowego, który występuje w I lidze.
Miałaś okazję trenować z pierwszym zespołem?
– Tak, choć nigdy o tym nie marzyłam. Tam niezwykle ciężko się dostać, bo najwyższa półka. To było wtedy, kiedy nasze największe gwiazdy, czyli Amerykanki: Anna DeForge, Kara Brown-Braxton czy Candice Dupree wyjechały na Mecz Gwiazd. Trener Downar-Zapolski zaprosił mnie do treningu.
Który mecz pamiętasz najlepiej?
– Tyle ich było... Ale najlepszy mój występ w dorosłej koszykówce miał miejsce w spotkaniu z liderem I ligi AZS AWF Katowice, który sensacyjnie wygrałyśmy w hali przy Reymonta, a ja rzuciłam wówczas najwięcej, bo aż 21 punktów. W kategorii juniorek najlepsze w moim wykonaniu były finały mistrzostw Polski. Mimo dobrej gry, nie udało się nam wywalczyć podium. Zdobyłyśmy miedziane medale za 4. miejsce. Niestety.
W którymś momencie przychodzi czas na podjęcie konkretnej decyzji. Albo sport, albo nauka, albo robię co innego ze swoim życiem.
Zdecydowałaś już?
– Jasne. Oczywiście wybrałam sport i zawodową grę w koszykówkę. Podjęłam tę decyzję w tym roku. Gdy byłam w Krakowie, to jeszcze nie do końca byłam pewna. Wówczas zdecydowałam się jeszcze uczęszczać na zajęcia z rysunku, bo chciałam iść na studia, na architekturę. W styczniu zrezygnowałam, bo wiedziałam, że muszę coś wybrać.
Ile razy trenujesz?
– Oczywiście codziennie. Rano zawsze na siłowni, gdzie szlifujemy sprawność ogólną. W weekendy nie ma na to czasu, bo gramy mecze. Ja w zakończonym sezonie występowałam aż w trzech kategoriach wiekowych, bo wśród seniorek, juniorek starszych i juniorek. Gdy zrezygnowałam z zajęć z rysunku, postanowiłam trenować dwa razy dziennie. Miałam indywidualne treningi z panią trener Martą Starowicz.
Skąd pomysł wyjazdu do Stanów Zjednoczonych?
– Patrzyłam i słuchałam starszych. Pomysł podsunęła mi koleżanka z zespołu Patrycja Czepiec. Tam skończyła studia, była tam pięć lat, ucząc się koszykówki. Wyjeżdżam 7 sierpnia. W moim college\'u mam się stawić 15 sierpnia. Jadę szybciej do moich przyjaciół, aby się zaaklimatyzować.
Czego się tam spodziewasz?
– Głównie jadę tam, aby podszkolić się w koszykówce, aby w przyszłości grać jak najlepiej. Nauka w college\'u trwa dwa lata, potem mogę iść na trzeci rok na uniwersytet. Nie wiem, jak to będzie. Trochę się boję, bo nie wiem, czy się zaaklimatyzuję. Oczywiście planuję wrócić do Polski.
Życzę powodzenia!

Źródło: Życie Podkarpackie


Nie wiedzaialem, ze jedna z najlepszych zawodniczek rezerw Wisly pochodzi z mojego rodzinnego miasta.:) Oby po nabraniu doswiadczen w USA zasilila z powodzeniem pierwszy team Bialej Gwiazdy.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

rodgers-kibic z torunia
Kadet
Posty: 1149
Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
Lokalizacja: Toruń

Postautor: rodgers-kibic z torunia » 17 lipca 2008, 21:51

kolejna mloda zawodniczka wybiera sie za ocean...no coz zycze jej powodzenia.Choc o zawodniczce nie mam bladego pojecia :lol: :lol: :lol: :lol:

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Postautor: matrix » 18 lipca 2008, 16:50

rodgers-kibic z torunia pisze:kolejna mloda zawodniczka wybiera sie za ocean...no coz zycze jej powodzenia.Choc o zawodniczce nie mam bladego pojecia :lol: :lol: :lol: :lol:

a co mają powiedzieć w Stanach? :lol: :lol: :lol:
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 22 lipca 2008, 23:17

Wielebnowska: Chciałam zagrać w derbach Krakowa

Anna Wielebnowska jest jedną z dwóch koszykarek Wisły Can-Pack, które przygotowują się do eliminacji mistrzostw Europy. Za kilka dni skrzydłowa poleci z kadrą Polski na turniej do Francji

Waldemar Kordyl: Jak Pani ocenia formę swoją i koleżanek?

Anna Wielebnowska: Najpierw mocno trenowałyśmy w Zakopanem, później był obóz w Pruszkowie. Jest nieźle, ale dopiero po spotkaniach z Francją, Kanadą i Białorusią poznamy naszą wartość.

Nie grała Pani w poprzednich meczach reprezentacji.

- Nie poleciałam do Chin, nie wystąpiłam też przeciwko Litwinkom. Trener chciał sprawdzić inne zawodniczki. Zajęcia z kadrą traktuję jak część przygotowań do sezonu ligowego.

A znalazła Pani czas na odpoczynek?

- Miałam dwa miesiące wakacji. Zanim pojechałam na obóz kadry, byłam przez dwa tygodnie w Turcji.

Jest Pani zadowolona po losowaniu Euroligi?

- Nie chcę zapeszać, ale dobrze trafiłyśmy. Na ocenę naszych szans jest jednak za wcześnie, bo nie wiemy, jak do końca będzie wyglądał skład nasz i rywalek. Liczę jednak, że wreszcie błyśniemy, bo dotychczas wychodziło nam to średnio.

Do Wisły wróciły Domionique Canty i Chamique Holdsclaw.

- I bardzo dobrze, bo one prezentują klasę światową, a przy tym są niezwykle sympatyczne. Będą naszymi liderkami.

Jest Pani wychowanką Korony Kraków. Nie żal Pani, że ten klub nie przystąpi do rozgrywek PLKK?

- Bardzo chciałam zagrać w derbach Krakowa. To przykre, że Korona sama zrezygnowała. Tak niewiele trzeba było zrobić. Nie jest łatwo o sponsora, ale halę przy Kalwaryjskiej można było dostosować do warunków PLKK.

Kiedyś było więcej zawodniczek z Wisły na zgrupowaniach reprezentacji. Teraz zostałyście we dwie z Eweliną Kobryn.

- Nie jest tak źle. Agata Gajda i Monika Krawiec do niedawna były koszykarkami Wisły. Poza tym miło spotkać dawne koleżanki po latach. Jednak w reprezentacji są aż cztery wychowanki Korony: ja, Ela Międzik, Edyta Łapka-Krysiewicz i Kasia Krężel.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 04 sierpnia 2008, 14:45

Wisła rozstała się z gwiazdą!
Obrazek
Anna DeForge nie jest już koszykarką Wisły Can-Pack

Autor informacji: Dariusz Jaroń

Anna DeForge nie jest już koszykarką Wisły Can-Pack Kraków - poinformował klub mistrzyń Polski na swojej stronie internetowej.

DeForge była zawodniczką Wisły w trzech ostatnich sezonach. W każdym z nich krakowski klub zdobywał mistrzostwo Polski.

Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.

- Pragniemy podziękować Annie DeForge za trzy sezony spędzone w Krakowie, za wszystko co wniosła w zdobycie przez nasz klub trzech tytułów mistrzowskich - powiedział wiceprezes TS Wisła Piotr Dunin-Suligostowski, życząc jednocześnie koszykarce samych sukcesów w dalszej karierze sportowej.

INTERIA.PL

___________________

WOW, a jednak... :shock: Powodzenia dalej :)

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 04 sierpnia 2008, 15:23

O.
A jednak.
Lobby Canty-Holdsclawowe zwyciężyło? :)

Pytanie co teraz - Boba, Skera, Marta, Canty, Holdsclaw to dopiero pięć. Zrobiło się miejsce dla szóstej - pytanie czy znowu Amerykanka nieprzydatna na Euro? Albo Lisa Leslie od lutego? ;)
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 04 sierpnia 2008, 15:33

Wisła rozstała się z gwiazdą!
Wisła straciła gwiazdę -paradoks świetna wiadomość dla Wisły.

Sprowadziłbym na jej miejscu KONIECZNIE jeszcze jedną Europejkę pod kosz.Patrząc na grupę i ewentualnych przeciwników w playoffach ,ewentualne wzmocnienie pod kosz może dać FF. Trzeba chwytać szanse bo druga może się nie powtórzyć.

A od lutego zawsze można kupić amerykankę i odstawić Bobe :wink: :wink: :wink:

PS:A jak Canty się nie wyleczy paradoks -kolejna świetna wiadomość dla Wisły. Już teraz można kupić dynamiczną amerykankę pod kosz (nie musi być wcale klasy LL :P :P ) i idealnie zbilansować zespół na Euro.
Ostatnio zmieniony 04 sierpnia 2008, 15:37 przez hellraiser, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
tankista
Żak
Posty: 426
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
Kontaktowanie:

Postautor: tankista » 04 sierpnia 2008, 15:34

przemoe pisze:O. Albo Lisa Leslie od lutego? ;)
Prędziej tą zawodniczkę zobaczymy Bałtykiem :P

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 04 sierpnia 2008, 15:46

Podobnie jak hell uważam ze to dobra wiadomość dla nas. I z punktu widzenia sportowego i z pozasportowego (zmniejszy sie ryzyko spięć w szatni). No i mamy miejsce dla jeszcze jednej zawodniczki..

A co do ADF - bodajże Liquidor po finale MP pisał że to idealny moment na rozstanie sie ADF z Wisłą. I ja się pod tym po raz wtóry podpisuje. Ten rzut w ostatniej sekundzie meczu nr 7 wszystkim zostanie na długo w pamięci, i nie przesłonią go kolejne niedoloty i pudła, które obecnie staja sie jej domeną.

A LL czy to w Wiśle, czy w Gdyni.. skończcie marzyć..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 125 gości