Postautor: Winrich » 13 czerwca 2008, 20:44
Trwa właśnie w Leżajsku turniej międzynarodowy o Puchar Lotosu, co prawda w zmienionym nieco składzie, bo w ostatniej chwili zrezygnowały Czeszki, na których miejsce pojawił się MLKS Rzeszów (zresztą w dość dziwnym składzie, bo również z udziałem kilku juniorek z rocznika 91).
W pierwszym meczu Gimnazjum z Wierzawic wygrało ze Słowaczkami z Koszyc (grającymi bardzo, bardzo przyzwoicie, przede wszystkim niezwykle szybko), w drugim popołudniowym meczu Koszyce, prowadząc po III kwarcie bardzo wysoko z Bydgoszczą, ostatecznie wygrały 3 punktami. W ostatnim wreszcie meczu pierwszego dnia MLKS Rzeszów (z 4 juniorkami w składzie) wygrał z Wierzawicami 15 punktami, z tym że trener Musijowski potraktował mecz typowo treningowo (przygotowawczo do następnej gimnazjady), wystawiając w II połowie tylko i wyłącznie dziewczęta z rocznika 94 i 93 (przyszłą reprezentację gimnazjalną) i o dziwo dziewczęta radziły sobie całkiem dobrze.
Jutro następne mecze.
A co do przyszłości koszykówki w Wierzawicach, powiem tak. Z całą pewnością istnieje konieczność szukania talentów również poza jedną miejscowością, chociaż nadal w samych Wierzawicach istnieje olbrzymi potencjał, o czym świadczy fakt, że reprezentacja SP w Wierzawicach na trwających właśnie MP szkół podstawowych awansowała już do najlepszej "8", wygrywając z Rybnikiem i Koninem, a przegrywając z Przemkowem. I co wy na to, gdyby tak Wierzawice po dwóch srebrach w licealiadzie i gimnazjadzie dołożyły jeszcze medal w szkołach podstawowych?
A wracając do gimnazjady. Tak prawdę mówiąc dziewczęta z Wierzawic istotnie miały niepowtarzalną szansę wygrania całego cyklu, ale spaliły się psychicznie (jak powiedział jeden z trenerów - "Wyłączyły myślenie"). Może gdyby grały gdzieś daleko od domu, bez rodziców, nauczycieli, kolegów ze szkoły.
I na koniec paradoksalnie muszę stwierdzić, bo widziałem oba mecze finałowe (i z tamtego, i z tego roku), że mimo, iż w tamtym roku wierzawiczanki przegrały z MUKS-em Poznań 10 punktami, a w tym po dogrywce, to złoto było bliżej w meczu z Poznaniem. Złoto jednak do Wierzawic trafi. Najbliższa szansa to przyszłoroczna licealiada, w której reprezentacja leżajskiego liceum będzie dla wszystkich trudnym orzechem do zgryzienia. A i w juniorkach Lotnik nie jest w przyzłym roku bez medalowych szans.
Pożywiom, uwidim, jak mawiali starożytni Rosjanie.