Postautor: Mozarthio » 07 września 2008, 13:44
heh ja tak na marginesie dodam ze ja sie jej boje

zrobila na mnie wrazenie podczas meczu z Tecza w Lesznie na samej rozgrzewce znokautowala pilką swoja zawodniczke a pozniej po pewnym czasie walnela z nogi z calym impetem pile w okolice trybun9nei patzyla czy leci w dziecko czy gdzie ) bo jej pileczka z kosza spadla na glowe... naprawde jak sobie przypomne to mam jedno wielkie wrazenie ...prawdziwy amerykanski koksik

no ale coz jako centerka sprawdza sie znakomicie i wykorzystuje te swoje warunki fizyczne...idac w nocy nei chccialbym jej spotkac wkurzonej

Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.