II kolejka FGE:TS Wisła Kraków- AZS PWSZ Gorzów Wlkp.

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
FAIR PLAY
Młodzik
Posty: 908
Rejestracja: 29 września 2005, 19:29
Lokalizacja: POZNAŃ :)
Kontaktowanie:

Postautor: FAIR PLAY » 24 września 2008, 22:24

gratuluje druzynie z gorzowa... ale nie oszukujmy sie moga dziewczyny sie cieszyc jedynie z tego ze trafily w 2 pierwszych kolejkach na najmocniejsze - niezgrane jeszcze, zespoly. oczywiscie niczego nie ujmuje AZSowi.! GRATKI
Obrazek

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 24 września 2008, 22:25

A ja napiszę o pozytywach:

Zohnova jest świetna! Jej, strzelec z niej wyborny. A jak gra 1 na 1! Niesamowite! Jej, mam nadzieję, że będzie to rzeczywiście rewelacja ligi. Gorzów zbudował ciekawą drużynę. Sprowadzenie Taylor na nasze polskie warunki to właściwie brązowy medal zapewniony. Tylko bez kontuzji i będzie dobrze.

A ja naszym chciałem zadedykować 27 pkt Toffi oraz 15 pkt Moniki Krawiec.

Awatar użytkownika
BlackJuRy
Młodzik
Posty: 506
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 20:53
Lokalizacja: Kraków/Przemyśl

Postautor: BlackJuRy » 24 września 2008, 22:26

To się teraz już na maksa przyczepię (taki złośliwy dziś będę dla niej, a co :twisted: )

Hmm w tym meczu 5 zbiórek i więcej miały:
Holdsclaw - 9
Gburczyk - 7
Wielebnowska - 6
Kobryn - 5
I uwaga ogromniasta Jelena - 6

Rzeczywiście no jest to wyczyn nie lada, udało się jej przegonić Canty i grającą 8 minut Fernandez ... no extra.
"Wszyscy ludzie rodzili się równi, dopóki nie pojawił się Michael Jordan."
Rick Barry
Obrazek

Awatar użytkownika
P.OLD
Młodzik
Posty: 525
Rejestracja: 04 marca 2007, 23:55
Lokalizacja: ja się tu wziąłem ??

Postautor: P.OLD » 24 września 2008, 22:29

Ałgaja pisze:i nadal jeśli ktoś ma jakąś sensowną teorię na temat 8 min Marty, to ja poproszę :wink:

Teoria jest taka, że musi odpocząć po wakacjach, gdyż nie przepracowała całego okresu przygotowawczego i będzie stopniowo wprowadzana do drużyny....

Dowiedzielibyśmy się więcej po meczu, ale niestety wyszła tylnim wyjściem. Chyba, że przeszła przez nikogo nie zauważona - jeśli wyszła frontem to przepraszam....

Ałgaja pisze:2-Zapolski marzy o powrocie do uczenia dzieci wf-u? Jeśli tak, to rozumiem czemu gra 3 wysokimi, umierającymi ze zmęczenia, wolnymi zawodniczkami w piątce.


W pewnym momencie były 4 wysokie :?

Gratulacje dla AZS-u

gdziol
Młodzik
Posty: 535
Rejestracja: 11 maja 2008, 15:35
Kontaktowanie:

Postautor: gdziol » 24 września 2008, 22:31

Zapolski zapomniał. zdarza się.

Barti
Żak
Posty: 294
Rejestracja: 20 kwietnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postautor: Barti » 24 września 2008, 22:52

przemoe pisze:Jedno jest pewne Gorzów w pełni wykorzystał swoje szanse w obu meczach. Ja osobiście (chociaż się nie znam) czekam na pierwsze objawy zadyszki. Bo to, że i Wisła i Lotos będą grać lepiej to oczywiste. Pytanie ile Gorzów jest w stanie pociągnąć na swoich obecnych 100%.

To, że Wisełka i Lotos będą grać dużo lepiej, jest oczywiste jak frędzel u męskiej części populacji, natomiast znów mi się te gdyńskie procenty nie bardzo zgadzają. Już Twój kolega po szalu przydzielił 45% do gdyńskich męczarni w Gorzowie....może Krawczyk powinien im za ten miesiąc po 45% wypłacić :?: Fakt jest taki, że gdynianki w Gorzowie zagrały naprawdę słabo(a gorzowianki to z zimną krwią wykorzystały), lecz to co zagrała dziś Wisła to się nawet na Twoje procenty nie łapie. Ale mam jedno pytanie, skąd Ty wzięłeś te 100% w AZS-ie w dzisiejszym meczu(chyba, że różne mecze oglądaliśmy). Przecież to co Nasze grały (a w szczególności jak rzucały) przez pierwsze 25 minut spotkania nie napawało optymizmem....aż się wqr....em, że przy takiej dyspozycji Mistrza Polski nie potrafimy tego wykorzystać.
I osobne podziękowania dla Pana Zapolskiego za posadzenie Marty na ławce (jednej z dwóch zawodniczek obok Skery, której się w dzisiejszym meczu chciało biegać). O ile pierwszą połowę spotkania przegralismy za sprawą naszej słabej skuteczności, o tyle drugą z dogrywką wygraliśmy między innymi dzięki temu, że Zapolski nie zrobił dosłownie NIC, żeby zmienić cokolwiek w grze swojej drużyny.

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 24 września 2008, 23:18

mecz parodia... znajomi, z którymi byłem na meczu pewnie już nie przyjdą :lol:
brakowało takiej jednej pani :wink: z 30

Zahnova :D przepiękna, jeszcze ładniej gra i to pewnie dla niej większy komplement!!
Taylor nie dała nic pograć naszym wysokim - szacun!!
Marta ma przejebane w tej drużynie i u tego trenera ( chyba z deszczu pod rynnę ) grać będą 3 święte krowy 3X40 + drewniak jak się załapie... reszta jak wytrzma ( Aga wracaj szybko do zdrowia)

ale tak od początku 3 kwarty to mnie mecz mało interesował ( poza momentami jak Kasia wchodziła) bo podziwiałem moją nową koszulkę!! :wink:

dzięki ANN!! :D
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Tedan
Amator
Posty: 146
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:30
Lokalizacja: Kraków - Ruczaj

Postautor: Tedan » 24 września 2008, 23:19

Co do sądów się powstrzymam do 5 kolejki

Nie chce mi się wypowiadać na temat gry 4 wysokich czy też posadzenia Marty na ławce
Bo to nie wymaga komentarza

Wydaje mi się że nastąpiła jeszcze jedna kuriozalna wpadka, żeby nie powiedzieć wielbłąd

Jest 2 s do końca meczu i Wielebna rzuca te osobiste, wydaje mi się że nikt nie siedział wtedy na ławce zmian.
Wracając do sedna, jeżeli Wielebna rzuciła by obydwa osobiste i wygralibyśmy ten mecz, to walneli by nam walkower ponieważ przez całe 40 min nie zagrała żadna Polka z 85 i niżej 8).
No chyba że nie zwróciłem uwagi czy gotowa jest do zmiany jedna z młodych.


A z drugiej strony beczki, jeżeli gra zawodniczki z 85 i niżej ma wyglądać tak jak dzisiaj, to może odpuśćmy ten przepis. Dla nie wtajemniczonych Edyta zaliczyła ostatnie 8s dogrywki :evil:
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Pantczak
Amator
Posty: 152
Rejestracja: 25 lutego 2007, 17:04

Postautor: Pantczak » 24 września 2008, 23:35

Tedan pisze:
Wydaje mi się że nastąpiła jeszcze jedna kuriozalna wpadka, żeby nie powiedzieć wielbłąd

Jest 2 s do końca meczu i Wielebna rzuca te osobiste, wydaje mi się że nikt nie siedział wtedy na ławce zmian.
Wracając do sedna, jeżeli Wielebna rzuciła by obydwa osobiste i wygralibyśmy ten mecz, to walneli by nam walkower ponieważ przez całe 40 min nie zagrała żadna Polka z 85 i niżej 8).
No chyba że nie zwróciłem uwagi czy gotowa jest do zmiany jedna z młodych.


A z drugiej strony beczki, jeżeli gra zawodniczki z 85 i niżej ma wyglądać tak jak dzisiaj, to może odpuśćmy ten przepis. Dla nie wtajemniczonych Edyta zaliczyła ostatnie 8s dogrywki :evil:
ale gdzie jest powiedziane że zawodniczka z 85 i niżej ma grać? MA być w składzie meczowym :)

Awatar użytkownika
akakiusz
Żak
Posty: 226
Rejestracja: 05 października 2005, 13:44
Lokalizacja: Olkusz
Kontaktowanie:

Postautor: akakiusz » 24 września 2008, 23:43

Nie chce mi się wchodzić w szczegóły, poprzednicy napisali już dużo dodam tylko, że zastanawiam się co się jeszcze musi stać zanim ludzie rządzący Wisłą zauważą to co widzi 90% kibiców. Rok temu przyszedł Herkt, ci co go lepiej znają od razu pisali, że to fatalny ruch, średnio zaawansowani w tajnikach koszykówki zrozumieli to po jakimś miesiącu, może dwóch. Po trzech widzieli to nawet laicy, kiedy zauważył to zarząd?? Nie pamiętam dokładnie, ale z pół roku minęło... Teraz sytuacja niestety się powtarza. Wszyscy widzimy w jak niewyważony sposób zbudowana jest nasza drużyna, kiedy zauważą to rządzący klubem?? Obawiam się niestety, że nie szybko. Ręce opadają, że ci co decydują o sprawach kadrowych w Wiśle, w sensie wiedzy koszykarskiej, nie dorastają do pięt kilku osobom z tego forum...
Zawsze wierni, choć pijani, zawsze z Wisłą, Pakos-Fani!!!

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 24 września 2008, 23:50

To może teraz ja tak pozytywnie usadzę wszystkich fanów białej gwiazdy :
od początku aż mi żal i nie gniewajcie sie ja czytam prasę o was wy o nas chyba nie wiec oświecę i nie gniewajcie się proszę uniknijmy pyskówki
Z czego Canty wysiadała i kiedy mnie nie interesuje jest zawodowcem i ma dać z siebie 100%
nie mówcie mi o zgraniu proszę bo mi ciarki po pleckach idą fakty :
Po zakończeniu sezonu w AZS-ie zostały 4 zawodniczki klasowe (prawie)
Czubak Żurowska Kaczmarczyk i... Zalesiak Kata i Sam przyleciały pi razy drzwi w sierpniu w drugiej połowie i pojechały z nami na zgrupowanie pograć w "6" plus juniorki wypas Craford przyleciała na tydzień niecały przed sezonem L.T dosłownie na za "5 " 12-sta a Anna przed samym meczem z Lotoskiem gdzie zgranie ? Hallo? No i to by było na tyle jeżeli idzie o narzekanie o docieranie sie zespołu bo w wisełce trzon został całkiem niezły :P wiec te !00% AZS-u to proszę bez komentarza
Na dzień dzisiejszy AZS lepiej wygląda motoryczne kondycyjnie jest lepiej przygotowany ale to już nie nasza wina ,zgranie jest natomiast śmiesznie marne to widać na parkiecie
Co do decyzji trenera o graniu wysokimi i z osamotniona Kobryń pytam :
A co miał zrobić jak pod koszem była L.T a AZS słynie z najagresywniejszej obrony w kraju ? moim zdaniem słusznie próbował rozpruć nas z dystansu .
Co do szans na Zwycięstwo ono zawsze jest jakbyśmy wykorzystywali wolne to o dogrywce można by w zasadzie tylko marzyć liczy się fakt i 3 punkty . dla jakiegokolwiek ale proszę spojrzeć że Justyna jest jeszcze bez formy a na zwykle dorzuca swoje 16-18oczek
Nie ma co się nad tym roztrząsać prawdopodobnie w rewanżu decydować będzie liczba kontuzji
ale apeluje do Fanów Przyjmijcie do wiadomości że na zachodzie Rodzi się mocny zespół z świetnymi zawodniczkami niekonwencjonalną obroną
który w tym sezonie będzie chciał odebrać któremuś z faworytów miejsce w finale

Proszę bardzo zacznijcie doceniać zespół który u siebie i na obcym parkiecie zostawił bez kompletu punktów zespoły których budżety są dużo większe

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 24 września 2008, 23:51

A mozna było wziąc H. Coudraya, Algisa, albo Hejkovą- od zawsze o tym pisałem ,że nie ma co eksperymentować z trenerami, jak zespoł z każdym sezonem ma tyły w Eurolidze.
Zeby potem znowu nie było płaczu....

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 24 września 2008, 23:55

Gratulacje dla gorzowianek, szacunek dla trenera Maciejewskiego. Jakkolwiek słabo nie zagrała Wisła, to sztuką jest pokonać ją na parkiecie przy Reymonta. Zresztą nieskuteczność wiślaczek w drugiej połowie była "zasługą" ich złej dyspozycji, ale także wzięła się z bardzo dobrej obrony AZS - nie zapominajmy o tym. Świetna Zohnova (typ mordercy:)), Breitreiner także bardzo dobra (chociaż przez błąd na 7 sek. przed końcem IV kw. mogła zawalić mecz), Taylor była lepsza od Maksimovic i Kobryn, Richards pokazała, że umie kreować grę zespołu. Polki znacznie gorzej. Ogólnie widać było pewne błędy w grze, dużo strat, niecelnych wolnych. Jednak wydaje mi się, że AZS będzie mieć lepszy bilans w sezonie zasadniczym niż w poprzednich latach. Wygrane z niedoścignionymi dotąd gdyniankami i krakowiankami - nawet jeśli te zespoły zagrały o wiele słabiej niż potrafią - znacznie podniosą wiarę we własne umiejętności.
Tyle o zwyciężczyniach, teraz pora na ocenę wiślaczek. Mimo prowadzenia różnicą 11 pkt w III kw. czułem, że zwycięstwo nie jest pewne. Gra była jakaś ospała, nie było jakiejś głębszej myśli. Gołym okiem widać, że brakuje zgrania. Pomysł gry z czterema wysokimi faktycznie nie wypalił. Była to radykalna zmiana w stosunku do początku meczu, gdyż przypomnę, że Holdsclaw w pierwszej 5-tce wyszła na PF, a potem przyszło jej grać sporo czasu na SG. Widać było w niej przebłyski geniuszu, ale też oddała kilka cegieł, snuła się po boisku. Canty zagrała słabiutko. Po części można to wytłumaczyć przylotem w poniedziałek, ale ten mecz uwidocznił, jak jednostronną jest zawodniczką. Nie grozi rzutami z dystansu, z półdystansem też kiepsko. W przypadku obu Amerykanek ważnym problemem może być zdrowie, gdyż dobrze wiadomo, że są podatne na urazy. Skera nie pokazała wiele dobrego, może poza znaną wszystkim walecznością. Wielebnowska była jakaś przemęczona, wolna, na jej tle Gburczyk wypadła dużo lepiej i była dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Kobryn zagubiła się w walce z Taylor, która pokazała kto jest lepszy. Niestety, widać teraz jak wielkie znaczenie dla Wisły miała Braxton - jej wzrost i siła robiły swoje. Maksimovic to jednak całkiem inny typ centra. Nie chcę wspominać tutaj już o jej cegłach, bo kto oglądał ten mecz, to widział... Tak nurtująca wiele osób kwestia zaledwie 8-minutowego wystepu Fernandez wydaje mi się prosta do wytłumaczenia - zdrowie. Może ta bokserska kontuzja dała znac o sobie. Zapolski byłby szaleńcem, gdyby z innej przyczyny nie wystawił jej w ogóle w drugiej połowie i dogrywce. Chociaż prawdą też jest, że Marta w PO poprzedniego sezonu grała dość mało, będąc zmienniczką Skery i ADF. Więc może jest coś na rzeczy odnośnie braku sympatii ze strony trenera. Zapolski faktycznie nie potrafił reagować na wydarzenia boiskowe, za długo trzymał na boisku słaniająca się Holdsclaw, nie potrafił wpłynąć pozytywnie na grę druzyny, był bezradny. Przypomniał się Herkt... Wierzę, że poradzi sobie z całą sytuacją. Nie chciałbym być w każdym razie złym prorokiem, bo naszło mnie skojarzenie, że ADF była kimś więcej w tym zespole niż zawodniczką. W niektórych trudnych sytuacjach potrafiła zastąpić trenera, swoją charyzmą zmobilizować zespół, wziąć odpowiedzialność na siebie. Nie widzę obecnie w Wiśle takiej zawodniczki. Chamique i Dominique są bardziej zapatrzone w siebie, nie mają zadziorności i boiskowej bezczelności cechujących ADF.
Może dobrze, że Wielebnowska nie trafiła obu wolnych, gdyż wygrana zaciemniłaby nieco obecny obraz rzeczywistości. Chociaż z drugiej strony zwycięstwa budują morale zespołu, a porażki wywołują napięcia. Będzie ciężko o wygraną w Toruniu z Energą. Na pewno wiślaczki muszą zagrać dużo lepiej niż w drugiej połowie...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 25 września 2008, 06:25

to ja sobie też coś napiszę, a co, wolno mi :lol:

na początek wielkie i szczere gratulacje dla Gorzowa, tak trzymać!!! :D

sezon w naszym wykonaniu rozpoczęty wybornie, lepiej niż za Herkta poprzedni :lol:
Pierwszy poważniejszy przeciwnik i od razu wtopa, po żenujacej grze.
na ławce/ parkiecie brak osoby myślącej... Panie Wojtku, nie ma już zawodniczko-trenerki w Krakowie, trzeba czasem poużywać swojego mózgu.
Rotacja wypasik, wyrazy współczucia dla Marty F. która bardzo szybko skończyła to spotkanie. zapewniana była, że będzie grać na tyle na ile zasługuje a tu lipa znów, bo pani wędrowniczka -Mop po parkiecie śmigać musi, żeby druga wędrowniczka -fanka świeżych ryb się przypadkiem nie obraziła jak to było 2 sezony temu i nie symulowała kontuzji.

a teraz czekam na kolejne wywiady o ćwirćfinale Euroligi i F4 w wykananiu Pani kapitan.
i z dużą niecierpliwością czekam również na weekendu w Toruniu, będzie sie działo 8)

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 25 września 2008, 06:28

Ogolnie kilka slow do meczu :)
AZS nie zagral nic naprawde wielkiego. Jego mozliwosci sa o wiele wieksze. To Wisla zagrala tak slabo ze az szkoda byloby tego nie wykorzystac. Nigdy wczesniej Krakowskiego zespolu nie widzialem tak slabego :).
Oczywiscie nie mozna ujac AZS-owi tego ze potrafily odrobic kilkanascie punktow straty... i jeszcze wyjsc na prowadzenie. Do dogrywki powinno nie dojsc wogole... bo trzeba bylo przez 13sekund tylko pilke przetrzymac;)
Ale HAPPY Endrem wygral lepszy w tym meczu :D :D :D

Ktos mi napisal przed meczem ze wolalby zeby Wisla z nami przegrala... ale zeby z Totenhamem wygrala 1:0 :D :D :D
MAM NADZIEJE ZE SIE SPRAWDZI :D


Ałgaja pisze:gratulacje dla Gorzowa, szczere.
mecz fatalny z obu stron.
2-Zapolski marzy o powrocie do uczenia dzieci wf-u? Jeśli tak, to rozumiem czemu gra 3 wysokimi, umierającymi ze zmęczenia, wolnymi zawodniczkami w piątce
.

Juz sie zaczyna "Krakowska spiewka" widze jak co roku z kazdym trenerem... jak im wygral MP... to TRENER ROKU...
Jeden mecz przegral... i zaraz podzieli LoS Omanica Herkta i innych.

Oczywiscie go nie bronie... ale znudzilo mi sie co roku czytac o tym samym :? :? :?
przemoe pisze:
Jedno jest pewne Gorzów w pełni wykorzystał swoje szanse w obu meczach. Ja osobiście (chociaż się nie znam) czekam na pierwsze objawy zadyszki. Bo to, że i Wisła i Lotos będą grać lepiej to oczywiste. Pytanie ile Gorzów jest w stanie pociągnąć na swoich obecnych 100%.

TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Gorzów zagrał na 150%... i az sie boje co bedzie jak zejdzie do 100 :lol: :lol: :lol:

friel pisze:dla jakiegokolwiek ale proszę spojrzeć że Justyna jest jeszcze bez formy a na zwykle dorzuca swoje 16-18oczek

Ona nie jest bez formy... tylko to juz jest tradycja... ze lubi sie palic w Krakowie :? DoBrze ze jej punktow nie brakowalo do zwyciestwa :D :D
Z ŁKS-em napewno zagra o wiele lepszy mecz:)

Na koniec
Zobaczyc jak Wisla przegrywa w Krakowie z AZS-em BEZCENNE :D
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 83 gości