Mozarthio pisze:paulo ale co ma przypadek Gali czy ADF do przykladu Mieloszynskiej ? czasem wydaje mi sie ze ty jestes albo Darią albo przesem naszego klubu ze wypowiadasz sie i porownujesz te historie...prawda jest taka ze jest cos na rzeczy ale szczegolwo nikt z kibicow nie zna i tyle ...
a jak juz kolego piszesz ze ADF i Wisla rozwiazly kontrakt za porozumieniem stron to chyba jest to cos zupelnie innego co ? jak sama nazwa wskazuje zgoda byla po obu stronach
z Galą to sie nei wypowiadam wiecej info znajdziesz u Matrixa z Torunia on sie tym zajmuje doglebnie![]()
a co do Darii podejrzewam ze byl jakis niefortunny zapis no i ktos musial jakas luczke wykorzystac ...
a takie moje prywatne zdanie na ten temat jesli bylo tak ze Daria uciekla do CCC bo liczyla na kadre i uwazala ze tam lepiej bedzie sie rozwijala no to sorki popelnila duzy blad ale inaczej rzecz mowiac skoro w 2007 mowila ze zdecydowala sie na tecze bo tu jest mloda perspektywiczna druzyna to co zrobila? odeszla od tej mlodej druzyny gdyby zostala...gwarantowane by bylo w 70 % ze bedziemy sie bic o 6-ke....coz jak neiwiadomo o co chdozi to o pieniadze chodzi i tyle
To ja odpowiem cytatem - artykuł z elka.pl (18.05.2008):
Potwierdziły się wcześniejsze spekulacje co do przyszłorocznych startów Darii Mieloszyńskiej. Jedna z najlepszych koszykarek Dudy PWSZ Leszno postanowiła zmienić barwy klubowe i w przyszłym sezonie będzie już reprezentować drużynę CCC Polkowice.
- Szkoda, ale nie rozdzieramy szat – mówi Zbigniew Król, wiceprezes klubu. Nikogo nie można zatrzymywać na siłę. Prezes nie ukrywa, że w klubie spodziewano się takiej sytuacji. – Będziemy z trenerem szukać nowej zawodniczki na miejsce Didi. Jest kilka nazwisk, do których się przymierzamy. Będziemy rozmawiać z reprezentantkami Polski po powrocie kadry narodowej z Chin – dodaje.
Czy więc klub nie wyraził choćby w ten sposób (pomijam już czysto papierowy formalizm) zgody na jej odejście??
Nawiązałem do Gali, bowiem spore zamieszanie wywołane przez kilka osób odnośnie kontraktowej bigamii tej młodej koszykarki i próba jej osądzenia lub usprawiedliwienia dała innym argument, że poprzez napisanie tutaj czegokolwiek - nawet jakby prawda znajdowała się bardzo daleko - można usiłować wmówić pozostałym forumowiczom, że tak rzeczywiście było. Jeśli fakty są niegodne z tym co myślimy, tym gorzej dla faktów...









