Wtorek, 8 lutego 2005r.
Po serii bezbarwnych występów koszykarek ŁKS i dwunastu porażkach z rzędu wreszcie nadchodzą nie lada emocje.
Daiva Jodeikaite (z piłką) i Joanna Szymańska podczas treningu. Fot. Krzysztof Szymczak
W czwartek o godzinie 18 w hali przy al. Unii łodzianki podejmować będą beniaminka AZS Gorzów.
Dla ŁKS to mecz sezonu, a jego stawką jest awans do ósemki, która wystąpi w play off. Oznacza on utrzymanie się w Torell Basket Lidze.
Gorzowianki praktycznie zapewniły sobie miejsce w play off. ŁKS rywalizuje jeszcze z Ostrovią. Oprócz spotkania z AZS łodzianki rozegrają jeszcze w sobotę mecz z Wisłą w Krakowie.
Ostrovia ma taki sam jak ŁKS bilans zwycięstw (4-12) i punktów w bezpośrednich meczach (68:76 i 70:62), ale jest dziewiąta z uwagi na gorszy stosunek punktów z całych rozgrywek. Gra jeszcze u siebie z Odrą i Wisłą.
ŁKS, aby pozostać w ósemce, potrzebuje zwycięstwa nad AZS, który w sobotę przegrał u siebie z Odrą 51:52. Najwięcej punktów dla AZS zdobyły Marta Żyłczyńska – 14, wychowanka Widzewa Dagmara Mroczek – 11 i Magda Kozdroń – 9. Gorzowianki nadal grają bez swojej liderki Agnieszki Szott, która leczy kontuzję.
Tak jak ŁKS akademiczki nie mają klasycznego centra, choć ich średnia wzrostu jest wyższa niż łodzianek. Najwyższa – Justyna Żurowska ma 188 cm, a Mroczek i Monika Kramer po 186 cm.
Mecz zapewne przyciągnie do hali liczną widownię. Prowadzona jest więc przedsprzedaż biletów w cenie 10 i 5 zł (codziennie w godz. 9 – 15 w pokoju 24) przy al. Unii. Dodatkowym magnesem będzie zapowiadany występ wieloletniego kapitana Daivy Jodeikaite. Litwinka ostatni raz zagrała 31 marca 2004 r. w łódzkim meczu z Polkowicami (75:95), zdobywając 9 pkt. W listopadzie Daiva urodziła córeczkę Emilkę. Powrót koszykarki na boisko nastąpi w rekordowo krótkim czasie.
Wczoraj ŁKS miał zajęcia tylko po południu. – Daiva trenuje już z zespołem i świetnie radzi sobie w ćwiczeniach taktycznych – mówi trener ŁKS Mirosław Trześniewski. – Choć jeszcze nie zdecydowała, czy zagra w czwartek, to jednak wierzę, że pomoże drużynie i wyjdzie na parkiet.
(mk) - Dziennik Łódzki










