ann pisze:a Ivana niech tak jak dziś gra też przeciwko Bobie w niedziele

Odrazu odpowiadając na pytanie swatch "czemu Lotos grał tak nało Matovic (6 rzutów /4 celne)
Możecie wykluczyć Matovic . Zależy czy Wojtek jest spostrzegawczy i potrafi wyciągać wnioski.
Jeżeli zagracie tak jak Walencja i od razu będziecie ją podwajać lub potrajać to duży problem z głowy (oczywiście tam rzuci swoje 10-12 pkt -do zaakceptowania). Musicie to robić dobrze. W normalnych zespołach problem jest potem z obwodem bo piłka wróci na obwód i są wolne zawodniczki. Tutaj nie ma problemu nasz "streetballowo-chaotyczny" nim się kapnie się co jak i dlaczego -to zdążycie wrócić na swoje miejsca i kto wie czy jeszcze nie podwoić zawodniczkę na obwodzie.W każdym razie Walencja tak robiła
Oczywiście może Wojtek zaprezentować bardziej polski system obrony dać pograć Ivanie jeden na jeden z Bobą albo Kobryn i kibicować.
W Niedziel Wojtek ma duże pole do popisu ale mam nadzieję że bliżej mu do polskiej szkoły trenerskiej niż hiszpańskiej
Co do meczu.Pierwsza połowa dobra druga katastrofa. Tak w połowie drugiej kwarty Walencja przypomniała sobie że w pierwszym meczu gdy podwoi się nasze małe to mamy problem z wyjściem przez połowę i robimy masę strat. Pewno przez półtora pierwszej kwarty tego nie robiła bo myślała że nikt nie da się chwycić dwa razy na ten sam numer. Winnicki jest pierwszym który się dał

Gratulacje nie ma jak odrobienie pracy domowej.
Miss Kura na razie gra na zasadzie -nie wiem o co chodzi ?
Ale za to Pawlak pokazały super zdolności aktorskie, wystarczyło że zawodniczka Walencji kichnie i Pawlak leżała na parkiecie chcą wymusić ofensa. Dla mnie Oskar , może czas zagrać w filmie.
Inna sprawa że Milton nie kichały tylko pokazała czemu Makowska przy niej to małe piwo. Dla mnie to nr 1 chamówy na świecie.
Natomiast będę ciekawy w niedzielę pojedynku Lecia-Kobryn.
PS: Jak wam się podobało sędziowanie w 2 kwarcie? Nie chodzi o wypaczenie wyniku tylko moim zdaniem lekko przegieli