XIII kolejka FGE: Lotos PKO BP Gdynia-TS Wisła Kraków

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 22 listopada 2008, 10:25

a mi się wydaje że już Chamique nie przyjedzie w styczniu...

malo tego : po świętach Canty też juz raczej nie przyjedzie....

i dobrze !!!

Jest Dupree - Ann niech namówi ADF do powrotu (co było błędem) no i walka chyba o obronę tytyłu :wink:

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 22 listopada 2008, 10:51

też mi się wydaje że Holdsclaw już nie wróci ba myślę że to nawet pewne ale ściągnięcie jeszcze kogoś po Candice jest mało prawdopodobne ba nawet mało realne a o kasie jaką by trzeba wyłożyć nie wspomne i nie blokujcie Endrju akurat uważam że jego wypowiedz była na temat i nie było innego miejsca na forum aby ją włożyć

ann:pozwól, że nie Ty będziesz decydował co jest a co nie na temat:)

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 22 listopada 2008, 12:04

Jeżeli Wisła ma przegrać to uważam że lepiej niech zostanie rozgromiona jak Lotos na wyjeździe z Walencją niż ma przegrać po wyrównanej walce. Może wtedy by dotarło do działaczy Wisły ze jeżeli chcą coś ugrać w Eurolidze potrzebują wzmocnień Dupree od zaraz i być może trzeba zmienić amerykankę. Ja bardzo cenię Canty ale też uważam że amerykanki muszą być liderami a nie solidnym uzupełnieniem.

Lotos ten mecz musi wygra, Wisła nie -i to jest główna różnica. Wisła też nie musi wygrać następnego meczu we Francji . Ale z Węgierkami I Gorzowem to mecze życia i tam musi być silna i gotowa.
Obrazek

koszykarz

Postautor: koszykarz » 22 listopada 2008, 12:32

właściwie zwycięzcę meczu to już znamy : Wisła bez Holdsclaw nie ma żadnych szans......

jedna piątka i to wcale nie taką silna - nie ma szans z Lotosem... który mimo wszystko ma przede wszystkim liczniejszą kadrę niż Wisła....

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 22 listopada 2008, 12:40

koszykarz pisze:właściwie zwycięzcę meczu to już znamy : Wisła bez Holdsclaw nie ma żadnych szans......

jedna piątka i to wcale nie taką silna - nie ma szans z Lotosem... który mimo wszystko ma przede wszystkim liczniejszą kadrę niż Wisła....


Jak dla mnie nawet ten skład jest sporo silniejszy do np Sibenika czy JG :wink: wiec z dodawaniem Gdyni 2 pkt przed meczem jednak bym się wstrzymał.. mamy swoje atuty na pewno nie jesteśmy bez szans, choć oczywiście to Lotos jest faworytem. Klęska mnie nie zdziwi, ale nasze zwycięstwo tez nie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 22 listopada 2008, 12:41

koszykarz pisze:właściwie zwycięzcę meczu to już znamy : Wisła bez Holdsclaw nie ma żadnych szans......

jedna piątka i to wcale nie taką silna - nie ma szans z Lotosem... który mimo wszystko ma przede wszystkim liczniejszą kadrę niż Wisła....


jesteś tego pewien?
bo ja uważam że ma większę niż z Szamikłą w takiej dyspozycji jak ostatnio.
co wcale nie znaczy, że uważam iż Wisła wygra. ale szanse oceniam 50/50.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 22 listopada 2008, 12:51

Lotos jest faworytem i to nie ulega wątpliwości... i tu nie chodzi o umiejętności ale przede wszystkim o ilość zawodniczek w kadrze ... :)
Jednak to , że są faworytem i to , że to Gdynia MUSI wygrać sprawia , że jestem dobrej myśli przed meczem ...
W kobiecej koszykówce (bardziej niż w męskiej ) role odgrywa psychika...
To , że my możemy ; Oni muszą może mieć wbrew pozorom spore znaczenie ...:)
Aczkolwiek nie ma co ukrywać My musimy grać w niedzielę zawsze o ten jeden poziom wyżej , ze względy na w.w czynniki. Jeżeli Lotos zagra słabo Wisła musi zagrać na normalnym poziomie , jeżeli Lotos zagra na normalnym poziomie Wisła musi zagrać dobrze , jeżeli Lotos zagra dobrze... :D
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 22 listopada 2008, 12:54

Dla mnie brak Holdsclaw w takim stanie w jakim była w środę, to głównie nie brak giganta koszykówki czy też kim ona tam jest, a brak zawodniczki która weszłaby w jakąś rotacje i wydłużyła naszą ławkę.

Jeśli Lotosowi uda się dość szybko wyfaulować Bobę, Ewkę i Doris co jest dość realne, to mamy w tym meczu pozamiatane. Jeśli nie, to może być ciekawie.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 22 listopada 2008, 13:17

Ałgaja pisze:Jeśli Lotosowi uda się dość szybko wyfaulować Bobę, Ewkę i Doris co jest dość realne, to mamy w tym meczu pozamiatane. Jeśli nie, to może być ciekawie.

Moim zdaniem"albo" a nie "i". No oczywiście jak to będzie w normalnym czasie a nie np.3 minuty przed końcem
Obrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 22 listopada 2008, 14:01

Michu23 pisze:
Jest Dupree - Ann niech namówi ADF do powrotu (co było błędem) no i walka chyba o obronę tytyłu :wink:


Tu nie chodzi o obronę tytylu : Wisła kolejny sezon gra w eurolidze i sorry dosc juz kiepskich wynikow, czas cos w koncu tam ugrać, awansować chociazby do tej gownianej osemki w Euro

- przyznam, ze bardoz nie podoba mi się kolejne weryfikowanie planow w trakcie sezonu, bo cos tam, bo zle zbudowany skład, bo kontuzja i itp, MP to tam ostatecznosc, teraz jest Euro.

Poki co jak dla mnie lepiej zeby Wiiła wtopiła mecz z Lotosem, ale pokonała Burż, chociazby 1 pkt. Nie wiem jak to zrobią bez Szamikły, ale miloby było gdyby wreszczie polski zespol pomimo przeciwnosci losu cos ugral a nie zgodnie z planem dał się rozjechac.

Co do meczu : zobaczymy czy Kura się w końcu przebudzi, bo to jednak klasowa zawodniczka.
Wnerwia mnie opieszałosc na deskach Matovic. Co to ma niby być taka mala liczba zbiorek? Pkt swoją droga, ale w kazdy mmeczu powinno być co najmnije 10 zbiorek na koncie ,a nie duszenie gownianych 5 czy ilus tma na mecz. Takiej klasy zawodniczce, nie wypada tak mało zbierać. A juz jej zdobycze zbiorkowe w Euro to dopiero wstyd.

Dla Lotosu najlepiej by było gdyby Pawlakowa siedziala na lawce. Wtedy Lecia i trudno Tomialowicz, ale za to Marczanka na rozegraniu, będzie mogła trochę sie przeciwstawić Skerović. Podrug to takze nie do końca wykorzystany atut, mysle, ze zmiana trenera pozytywnie wpłynęłaby na tą zawodniczkę, ale i na cały zespół.

Zreszta zycze obu zespolom aby zwolnily po sezonie albo w trakcie trenerow i na litosc boską zrezygnowali w koncu z polskiej mysli szkoleniowej. Kierunek mysli szkoleniowej - Francja, a nie zadne gowniane Bałkany.

Co do wyniku : w związku z tym,ze Lotos gra u siebie, minimalnie wskazałbym na gdyński zespoł. A Wisla jakby Lotos odskoczył niech odpusci, bo najcennijesze byloby zwycięstwo z Burż i na to spotkanie warto się przygotowywac, a nie tracic siły w ligowej potyczce.

czekolada
Amator
Posty: 129
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 23:21

Postautor: czekolada » 22 listopada 2008, 14:15

Po przeczytaniu, że Chamique nie zagra, wcale nie mam lepszego humoru...
Zeby czasem sie nie okazało, że nasze Panie myślą podobnie do niektórych tutaj huraoptymistów co już Lotosowi punkty dopisali...
Wisły nikt z ewentualnej porażki nie będzie rozliczał - problemy kadrowe są nie do przewidzenia, więc krakowianki nie mając nic do stracenia mogą być groźne bardziej niż w pełnym składzie...

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 22 listopada 2008, 15:01

no z pewnością..

pewnie Canty wreszcie się obudzi , Gburczyk zostanie MVP spotkania , a Boba jutrzejszym meczem zapewni sobie kontrakt na przyszly sezon......

W normalnym trybie Lotos powinien ROZPYKAĆ Wisełkę aż miło - ale zapewne tak nie będzie... zwłaszcza że Pawlakowa ostatnio gra cienizne......

walczacy z wiatrakami
Żak
Posty: 229
Rejestracja: 23 września 2008, 06:53

Postautor: walczacy z wiatrakami » 22 listopada 2008, 15:15

a ja życzę Wiśle jak i AZS Gorzów, żeby za kilka tygodni nie żałowali, że zastanawiali się który mecz musieli a który mecz powinni wygrać. Przypominam, że to dopiero połowa sezonu a kibice obu drużyn zachowują się jakby już za tydzień było wiadomo na którym miejscu w 100% będzie dany zespół. To tylko sport i wątpię żeby wpadki z teoretycznie słabszym zespołem miały przytrafiać się tylko Lotosowi.

a jutro mimo osłabienia Wisły mam nadzieję na fajny meczyk :D

gdziol
Młodzik
Posty: 535
Rejestracja: 11 maja 2008, 15:35
Kontaktowanie:

Postautor: gdziol » 22 listopada 2008, 15:21

jeśli Lotos będzie grał Polkami: Lecia- Pawlak, to z pewnością Jelena "rozpyka" Paulinkę. Jeśli wyjdzie Olivka to mimo wszystko lepsza i przede wszystkim bardziej doświadczona jest Gburczyk.
Teoretycznie Lotos ma przewagę, będzie ciekawy mecz, każdy rezultat jest mozliwy.
I can accept failure, everyone fails at something. But I can't accept not trying.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 22 listopada 2008, 15:28

walczacy z wiatrakami pisze:a ja życzę Wiśle jak i AZS Gorzów, żeby za kilka tygodni nie żałowali, że zastanawiali się który mecz musieli a który mecz powinni wygrać. Przypominam, że to dopiero połowa sezonu a kibice obu drużyn zachowują się jakby już za tydzień było wiadomo na którym miejscu w 100% będzie dany zespół.


Owszem, nie wiadomo. Wiadomo natomiast ze jeśli przegramy niedziele w Gdyni, a wygramy wszystko do końca, w tym w Gorzowie więcej niż u siebie, to będziemy pierwsi. A jak przegramy w Gorzowie, to możemy wygrać i 2 razy z Lotsem 30 punktami a i tak być na 2 miejscu. To nie dzielenie skóry przed czasem, tylko czyta matematyka.

Tak samo w Eurolidze. Zwycięstwo z Bourges absolutnie nic nie da, jak przegramy z MiZO tydzień później.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 160 gości