XIII kolejka FGE: Lotos PKO BP Gdynia-TS Wisła Kraków

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 23 listopada 2008, 22:25

PLKK: Klasyk dla Lotosu PKO BP

W szlagierze 13 kolejki Ford Germaz Ekstraklasy Lotos PKO BP Gdynia pokonał we własnej hali Wisłę Can-Pack Kraków 72:63. Dzięki zwycięstwu podopieczne Jacka Winnickiego zrównały się dorobkiem punktowym z mistrzyniami Polski.

Potyczka w Gdyni dostarczyła spodziewanych emocji. Po pierwszych dwóch kwartach wiślaczki prowadziły 35:27, jednak to zawodniczki Lotosu PKO BP Gdynia schodziły z parkietu w roli zwyciężczyń.

Na pozostałych parkietach było równie ciekawie. CCC Polkowice przerwało passę zwycięstw KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Zespół prowadzony przez Krzysztofa Koziorowicza wypracował sobie okazałą przewagę w pierwszej kwarcie (26:15). Mimo tego walka o komplet punktów trwała do ostatnich sekund. Ostatecznie miejscowe wygrały 65:63.

Kolejne zwycięstwo zanotowała Energa Toruń. Po kontuzji do kadry wróciła Monika Krawiec, jednak na miano zawodniczki meczu zapracowała sobie Sheena Moore, w dorobku której znalazły się 24 punkty.

polskikosz.pl

-----

Znakomite widowisko w Gdyni, Lotos PKO BP lepszy od Wisły Can Pack

Wicemistrzynie Polski lepsze od Mistrzyń naszego kraju. Lotos PKO BP Gdynia pokonała we własnej hali Wisłę Can Pack Kraków i tak oto zakończyła się 13. kolejka Ford Germaz Ekstraklasy i cała pierwsza runda. Krakowianki, pomimo licznych braków kadrowych, długo dzielnie walczyły w Trójmieście, jednak w końcówce spotkania szalę zwycięstwa na korzyść gdynianek przechyliły Ekaterina Snytsina i Monique Currie.
Krakowianki, pomimo, że do Gdyni przyjechały bez swojej liderki Chamique Holdsclaw i kontuzjowanej Anny Wielebnowskiej, wyszły na parkiet bardzo skoncentrowane i zmobilizowane. Pierwsze punkty w meczu zdobyła Ekaterina Snytsina, na co szybko odpowiedziała Hiszpanka w barwach Wisły Can Pack Marta Fernandez. To dzięki tej właśnie rzucającej, ekipa spod Wawela szybko zdołała odskoczyć na kilka punktów. Podopieczne Wojciecha Downar-Zapolskiego grały bardzo konsekwentnie, wykorzystując dobrze dysponowane pod koszem Slobodankę Maksimović i Ewelinę Kobryn. Wynik dla gdynianek trzymała Magdalena Leciejewska, która zdobywając punkty równo z końcową syreną pierwszej kwarty zmniejszyła straty Lotosu PKO BP do jednego oczka.

Trener mistrzyń Polski musiał na początku drugiej kwarty posadzić na ławce rezerwowych Maksimović, która miała już na swoim koncie dwa przewinienia. To jednak nie przeszkodziło krakowiankom w powiększaniu swojej przewagi. Duże słowa uznania należą się tutaj zwłaszcza młodej Anecie Kotnis, która nie miała żadnego respektu przed tak dobrym rywalem. Wiślaczki grały bardzo konsekwentnie i bezlitośnie wykorzystywały proste straty gdynianek. Dodatkowym problemem trenera Jacka Winnickiego było trzecie przewinienie Leciejewskiej, na powstrzymanie której recepty nie umiały znaleźć zawodniczki Wisły Can Pack. Pod nieobecność pod koszem popularnej Leci pod deskami królowała Kobryn, która pierwszą połowę zakończyła z dorobkiem 14 punktów, a Wisła Can Pack prowadziła 35:27.

Po zmianie stron nastał prawdziwy huragan ze strony gdynianek. Wicemistrzynie Polski zdobyły pierwszych 18 punktów w tej części meczu i zajęło im to zaledwie 3 minuty! Wszystko to rozpoczęłą Ekaterina Snytsina, która dwukrotnie trafiła za 3 punkty (były to pierwsze rzuty celne zza linii 6,25). Niemoc w ataku drużyny spod znaku Białej Gwiazdy przełamała dopiero Kobryn, jednak Lotos PKO BP prowadził już wtedy 45:37. Mistrzynie Polski jednak zdołały się podnieść po tym miażdżącym początku kwarty i po 30 minutach, gdynianki prowadziły tylko 51:48. Taką małą stratę do gospodyń krakowianki zawdzięczają zdecydowanej poprawie gry w defensywie.

Przed ostatnią częścią meczu emocje w hali sięgnęły zenitu. Pierwsze minuty należały do krakowianek, które po kolejnych punktach Kobryn wyszły na prowadzenie 52:51. Gdynianki jednak rozkręcały się z każdą kolejną sekundą. Wszystko to za sprawą amerykańskiej rzucającej Monique Currie i Białorusinki Snytsiny. Duet ten wyprowadził wicemistrzynie na prowadzenie, a po trójce Amerykanki było już 62:54 dla drużyny z Trójmiasta. Od tego momentu przewaga gdynianek praktycznie się nie zmieniała. Trudno jednak by mogło się coś zmienić, jeżeli krakowianki nie trafiały ani z linii rzutów wolnych, ani zza linii 6,25. Ostatecznie pierwsze spotkanie w tym sezonie w pojedynku gigantów Ford Germaz Ekstraklasy zakończyło się zwycięstwem Lotosu PKO BP okazał się lepszy od Wisły Can Pack, wygrywając 72:63.

Gdynianki zwycięstwo zawdzięczają przede wszystkim znakomicie dysponowanej tego dnia Magdalenie Leciejewskiej. Skrzydłowa reprezentacji Polski zakończyła spotkanie z dorobkiem 17 punktów i 7 zbiórek. W kluczowych momentach jednak pierwszoplanowe role grały Ekaterina Snytsina i Monique Currie, które to wypracowały gdyniankom przewagę i utrzymały ją do końcowego gwizdka.

W przetrzebionej kontuzjami ekipie Wisły Can Pack kolejne bardzo dobre zawody w tym sezonie rozegrała Ewelina Kobryn. Środkowa mistrzyń Polski zakończyła to spotkanie z 24 punktami i 7 zbiórkami w swoich statystykach. 14 punktów do dorobku krakowianek dodała Dominique Canty. Krakowianki, pomimo licznych osłabień, mogły to spotkanie spokojnie wygrać, gdyby nie fatalna skuteczność z linii rzutów osobistych. Tym razem zawodniczki Wisły Can Pack trafiły zaledwie 17 z 30 rzutów. Jeszcze gorzej było w rzutach za 3 punkty, gdzie podopieczne Wojciecha Downar-Zapolskiego spudłowały wszystkie sześć prób.

Po końcowym gwizdku wśród zawodniczek Lotosu PKO BP Gdynia zapanowała prawdziwa euforia. Jednak zwycięstwo z tak poważnie osłabionym rywalem w tak wymęczonym stylu napawa do optymizmu? Wydaje się, że trener Jacek Winnicki ma jeszcze sporo pracy ze swoimi podopiecznymi, jeżeli chce marzyć o jakichkolwiek sukcesach w tym sezonie. Na razie pozostaje się cieszyć z wygranej z Wisłą Can Pack, jednak gdy do Białej Gwiazdy powrócą wszystkie kontuzjowane zawodniczki oraz nowo zakontraktowana Candice Dupree, siła ekipy spod Wawela wzrośnie bardzo mocno.

Lotos PKO BP Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 72:63 (15:16, 12:19, 24:13, 21:15)

Lotos PKO BP: Magdalena Leciejewska 17, Monique Currie 15, Ekaterina Snytsina 14, Ivana Matović 9, Emilija Podrug 8, Paulina Pawlak 5, Alana Beard 2, Olivia Tomiałowicz 2, Natalia Marchanka 0, Marta Jujka 0

Wisła Can Pack: Ewelina Kobryn 24, Dominique Canty 14, Marta Fernandez 9, Slobodanka Maksimović 9, Aneta Kotnis 4, Dorota Gburczyk 2, Jelena Skerović 1

sportowefakty.pl

---

cieszmy się chwilą, póki możemy :wink:
ObrazekObrazek

JaroTS
Amator
Posty: 115
Rejestracja: 06 listopada 2008, 18:06
Lokalizacja: KrakóW

Postautor: JaroTS » 23 listopada 2008, 22:26

Skera - ... aż trudno coś napisać, fatalnie, nie wiem czy tu nawet nie wychodzi pewne wyeksploatowanie z poprzednich 4 sezonów, kiedy nie miała zmienniczki, a nawet jak miała to ta nie grała

Gburczyk - trzy sezony temu powiedziałem że nie wiem co Ona tutaj robi, do dziś przecieram oczy ze zdziwienia kiedy widze skład Wisły

Trafna diagnoza jedna wypalona druga nie nadaje się do gry na najwyższym poziomie!
Niestety wszystko kiedyś się kończy...
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Postautor: ajaja » 23 listopada 2008, 22:27

Marco pisze:po części tak, nie po to się płaci abonament zeby mnie w ch... robili


Chłopie, wyłożyłeś choć zyla na ten abonament?

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 23 listopada 2008, 22:33

ajaja pisze:
Marco pisze:po części tak, nie po to się płaci abonament zeby mnie w ch... robili


Chłopie, wyłożyłeś choć zyla na ten abonament?


a co myślisz, że wszyscy nie płacą w tym kraju :lol:

wystarczyło odrobinę chęci by obraz mógł dotrzeć do widza jak nie znasz opcji obraz w obrazie to już nie moja wina.
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2008, 22:36 przez Marco, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 23 listopada 2008, 22:33

Jest jeszcze jedna rzecz , która mnie ucieszyła.
Tyle się naczytałem i nasłuchałem o transferze Matovic , że wydawało mi się ,iż przewaga Lotosu pod koszem będzie niepodważalna , Serbka będzie raz po raz wkręcać Bobe itp. Coś jak w zeszłym sezonie K BB gdzie przy izolacji dla niej , człowiek mógł być prawie pewien 2 ptk lub ciekawego rozegrania z jej strony :D

Przewagi Lotosu pod koszem w ogóle nie było widać a wręcz odwrotnie... i nie zmienia tego fakt , że Ivana nie zagrała "super" meczu , bo o tym , że będzie grała lepiej niż dzisiaj to jestem przekonany, że będzie WAŻNYM graczem także ale tak samo mocno jestem przekonany o tym , iż nie będzie ona kluczową postacią Lotosu w meczach finałowych czyli tym kim miała być (w moim mniemaniu przed sezonem) dla swojego zespołu...
Nie będzie taką KBB która według mnie powinna dostać MVP finałów zamiast Dupree...

Okazało się, że nie taki diabeł ( w tym wypadku raczej medialnie wykreowany wymiatacz :D ) straszny jak go malują ...
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

Eve
Młodzik
Posty: 686
Rejestracja: 14 listopada 2007, 13:32
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Eve » 23 listopada 2008, 22:36

Właśnie powtarzają mecz na tvp Polonia
Wszystko można osiągnąć, gdy człowiek sie uprze i wytrwale dąży do celu... Takie cuda zdarzają się codziennie...

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 23 listopada 2008, 22:40

A co byś chciał, żeby zagrała jak konsekwentnie była podwajana? Wojtek odrobił lekcje z Walencji. No ale tym razem na szczęście okazało się, że potrafimy w takiej sytuacji się zachować i Ivana potrafi oddać dobrze piłkę do niepilnowanych wtedy koleżanek. Więc jednak mimo wyłączenia w zdobywaniu punków na boisku swoją osobą i tak stwarza przewagę.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 23 listopada 2008, 22:47

Wiślak PB pisze:Jest jeszcze jedna rzecz , która mnie ucieszyła.
Tyle się naczytałem i nasłuchałem o transferze Matovic , że wydawało mi się ,iż przewaga Lotosu pod koszem będzie niepodważalna ,Serbka będzie raz po raz wkręcać Bobe itp. Coś jak w zeszłym sezonie K BB gdzie przy izolacji dla niej , człowiek mógł być prawie pewien 2 ptk lub ciekawego rozegrania z jej strony :D


Akurat tego tematu nie za bardzo chciałem podejmować bo dotyczy pośrednio Boby :roll: :roll: :roll:
Ale raz kozie śmierć.

W tym meczu mieliśmy słownie 3 izolacje. Za pierwszym razem Boba złapała faul po sekundzie. Za drugim po gdzieś dwóch. A za trzecim została ograna i zdobyliśmy dwa punkty.
Specjalnie zwracałem uwagę na to.

Potem było podwajanie.
Inna prawa że dopóki Winniki nie nauczy się robić izolacji dla naszego centra i to nie tylko w Polsce ale i w Europie (o dziwo tam też nie chcą dać pograć Ivanie 1 na 1) to tracimy podstawy atut.

Dla mnie to jedna z kluczowych pytań jeżeli chodzi o grę Lotosu: Kiedy wreszcie zaczniemy robić izolację dla centra i czy w ogóle nie przerasta to Winnickiego??
Obrazek

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 23 listopada 2008, 22:50

brawo dla Lotosu - choć Wisła i tak się dzielnie trzymała...

Grzechem byłoby nie wykorzystać krótkiej ławki Wiślaczek...

Dzisiejsze wysyępy Kobryn i Leciejewskiej - PALCE LIZAĆ...

Niezły występ Snitsiny i Currie...

Boba nie grała źle ale to było za mało na Lotos.

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 23 listopada 2008, 22:57

przemoe pisze:A co byś chciał, żeby zagrała jak konsekwentnie była podwajana? Wojtek odrobił lekcje z Walencji. No ale tym razem na szczęście okazało się, że potrafimy w takiej sytuacji się zachować i Ivana potrafi oddać dobrze piłkę do niepilnowanych wtedy koleżanek. Więc jednak mimo wyłączenia w zdobywaniu punków na boisku swoją osobą i tak stwarza przewagę.


Zgadza się dlatego pisze , że będzie ważnym graczem w Waszej drużynie a nie kluczowym... :)
Napisze tak - przed meczem spodziewałem się po prostu więcej po niej jeśli chodzi (ogólnie oczywiście) o jakość,szybkość w grze i przede wszystkim zbiórki ... :)
Jednym słowem - jest dobra w tym co robi ale przysłowiowo nie wymiata (po trochu jeśli chodzi o wszystkie aspekty gry :) )
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Postautor: bigbird » 23 listopada 2008, 22:59

Dzisiejszy mecz pokazuje, ze przepis o 2 Polkac ma zarowno wady, jak i zalety.
Zalety, bo pozwala tak utalentowanym zawodniczkom jak Ewka i Lecia w pelni rozwinac skrzydla.
Wady, bo zmusza zawodniczki takie jak Gburczyk czy Jujka do przebywania na parkiecie, kiedy duzo mocniejsze zawodniczki zagraniczne siedza na lawce. Z calym szacunkiem dla Gburczyk czy Jujki, bo nie twierdze, zeby byly slabymi zawodniczkami; po prostu taki mecz jak dzisiejszy odrobine je przerasta.

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 23 listopada 2008, 23:16

bigbird pisze: Z calym szacunkiem dla Gburczyk czy Jujki, bo nie twierdze, zeby byly slabymi zawodniczkami; po prostu taki mecz jak dzisiejszy odrobine je przerasta.


Ja raczej bym napisał , że bardziej niż odrobine... :roll: :roll: ( według mnie niektórymi zagraniami nie tylko psują akcje własnej drużyny co momentami zaniżają poziom meczu... , który od paru dobrych lat jest na poziomie WNBA ( przynajmniej według niektórych komentatorów :D ) ale myślę , że nie tylko ich...)

P.S wracając do Ivany to przypomniało mi się co chciałem napisać :D:D Mianowicie , że ta zawodniczka będzie potrafiła >zrobić coś z niczego< :D
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 23 listopada 2008, 23:24

Trafna uwaga komentatora.. "Jak nie szło, to nie szło. A teraz jak idzie, to idzie" :P
ObrazekObrazek

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Postautor: ajaja » 23 listopada 2008, 23:49

Marco pisze:
ajaja pisze:
Marco pisze:po części tak, nie po to się płaci abonament zeby mnie w ch... robili


Chłopie, wyłożyłeś choć zyla na ten abonament?


a co myślisz, że wszyscy nie płacą w tym kraju :lol:

wystarczyło odrobinę chęci by obraz mógł dotrzeć do widza jak nie znasz opcji obraz w obrazie to już nie moja wina.


Myślę, że większość kibola nie płaci :lol: Pewnie z jakieś 95-99 %

A na logikę to weź. Myślisz że ktoś położy łeb pod topór, by dać relację z koszykarek, na którą czeka pewnie kilka tysięcy osób w województwie? Nawet w formacie "obraz w obrazie". Wybacz, przed chwilą włączyłem w chacie CNN, a tam wałkują rzekome ostrzelanie dwóch bar...ów w Gruzji. Nie dziwi mnie to, że jedyny powszechnie dostępny kanał informacyjny publicznej tv w Polsce też to pokazuje - na żywo. I choć mnie - jako kibica wku.wiło by to i zirytowało, to po dogłębnym przemyśleniu zrozumiałbym tę decyzję. I nie dawałbym tu obraz w obrazie, bo po co komu relacja z meczu w prostokącie 10 na 5 cm bez głosu komentarza.

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 23 listopada 2008, 23:59

Świetny basket w Gdyni. Wicemistrz lepszy od mistrza!


Wielkie emocje, efektowne akcje, napięcie do samego końca, elektryzujące indywidualne pojedynki i przede wszystkim znakomity basket – tak wyglądał niedzielny mecz na szczycie Ford Germaz Ekstraklasy, w którym wicemistrz Polski Lotos PKO BP Gdynia podejmował mistrza kraju Wisłę Can Pack Kraków. Gdynianki wygrały 72:63 i zrównały się z wiślaczkami punktami.

Wisła przyjechała do Gdyni poważnie osłabiona. Na zabieg artroskopii kolana do USA wyjechała Chamique Holdsclaw a Anna Wielebnowska prawdopodobnie zerwała więzadła krzyżowe. Od dłuższego już czasu pauzuje Agnieszka Pałka. Trener Wojciech Downar Zapolski miał więc duży problem z realizacją przepisu o dwóch Polkach na parkiecie. Niemal przez cały mecz grały Ewelina Kobryn i Dorota Gburczyk a chwilami odspanąć na ławce dawała im niedoświadczona Aneta Kotnis. O ile Kobryn zagrała znakomicie, to Dorota Gburczyk nie zaliczy tego spotkania do udanych. Kłopoty kadrowe wiślaczek rozbudziły w gdyńskich kibicach zbytnią pewność siebie. Z trybun słychać było głosy, że Wisła nie ma szans nawiązać wyrównanej walki. Głosy te były tonowane przez licznych fachowców, których ściągnął do Gdyni ten hitowy mecz.

- Wisła do klasowy zespół i z pewnością kłopoty kadrowe wpłyną na mobilizację w drużynie mistrza Polski. Spodziewam się zaciętego meczu a każdy wynik jest możliwy – mówiła w telewizyjnej transmisji legenda polskiej koszyków Elżbieta Trześniewska.

Słowa te sprawdziły się co do joty. Krakowianki wyszły na parkiet bardzo zdeterminowane. Grały na bardzo wysokiej skuteczności. Dobrze w tym okresie funkcjonował szybki atak Wisły. Punktowały zarówno zawodniczki obwodowe (Fernandez, Canty, Gburczyk), jak i podkoszowe (Kobryn, Maksimowic). W Lotosie PKO BP Gdynia doskonałe zawody rozgrywała Magdalena Leciejewska, która raz za razem ogrywała Ewelinę Kobryn. „Lecia” w pierwszej odsłonie zdobyła aż 9 punktów (80% skuteczności), świetnie biła się też na tablicach. Waleczna na deskach była też Paulina Pawlak notując w tej części gry aż 4 zbiórki, w tym 3 w ataku. Wisła też grała dobrze i w efekcie byliśmy świadkami bardzo dobrego widowiska. Pierwsza kwarta dla Wisły w stosunku 16:15.

Początek drugiej kwarty był bardzo wyrównany. W 13 minucie po celnym czucie Leciejewskiej wiślaczki prowadziły 22:21 i zaraz potem sędziowie odgwizdali trzecie już przewinienie Leci. Trener Jacek Winnicki natychmiast posadził ją na ławce i wpuścił na parkiet Emiliję Podrug. Całą drugą kwartę na ławce przesiedziała też Ivana Matovic. Nic więc dziwnego, że Wiśle zaczęło grać się o wiele łatwiej. Brak podstawowych gdyńskich środkowych najlepiej wykorzystała Ewelina Kobryn, która zdobyła w drugiej kwarcie aż 10 punktów. Podopieczne Wojciecha Downar Zapolskiego dobrze też broniły i w efekcie wygrały drugą kwartę 19:12 a na dużą przerwę schodziły prowadząc 35:27.

- W przerwie dużo rozmawiałyśmy między sobą, parę ostrych słów powiedział nam też trener Winnicki. Najważniejsze, że wzięłyśmy sobie te słowa do serca i potrafiłyśmy wyciągnąć wnioski – mówiła Magdalena Leciejewska.

To, co gdynianki zgotowały rywalkom w pierwszych minutach trzeciej kwarty obrazowo można określić, jako jesień średniowiecza. Rozpoczęła Matovic, dwie „trójki” odpaliła Snytsina i trener Zapolski do razu zmuszony był brać czas. Przerwa nie wybiła z uderzenia koszykarek z Gdyni, które grały jak natchnione doprowadzając do euforii kibiców. Kolejna „trójka”, tym razem autorstwa Pauliny Pawlak, dwie udane akcje Leciejewskiej, celny rzut Matovic i znowu trener Wisły musiał wołać swoje zawodniczki do siebie. Tym razem pomogło, bo po przerwie na żądanie seria gdynianek się skończyła, ale otwarcie kwarty w stosunku 16:0 robiło wrażenie i ustawiło mecz.

- Przerwa wybiła nas z uderzenia. To, co nastąpiło na początku trzeciej kwarty praktycznie zadecydowało o wyniku. Nie potrafiliśmy znaleźć recepty na fantastycznie grające w tym okresie rywalki i zanim się obejrzeliśmy straciliśmy 16 punktów z rzędu. Na szczęście daliśmy radę się podnieść po takim nokaucie, ale niestety nasza gra nie była już tak dobra, jak w pierwszej połowie – mówił po meczu trener Wisły Wojciech Downar Zapolski.

Trzecią kwartę Lotos PKO BP Gdynia wygrał różnicą 11 punktów i przed ostatnią kwartą prowadził 51:48. Zapowiadały się olbrzymie emocje i tak faktycznie było. Już na początku tej odsłony Wisła odzyskała prowadzenie. Po udanych akcjach Kobryn i Maksimovic było 53:54. Potem jednak znów nastąpił zryw gdynianek, które albo trafiały do kosza z akcji albo były faulowane i zdobywały punkty z rzutów wolnych. W 37 minucie, po rzucie za trzy punkty doskonale grającej Monique Currie, gospodynie prowadziły 62:54. Wypracowana przewaga okazała się wystarczająca. W Wiśle losy meczu próbowała odmienić jeszcze Dominique Canty, która w swoim stylu, zdobywała punkty po efektownych, indywidualnych akcjach. Na punkty Amerykanki z Krakowa za każdym razem odpowiadała jednak Currie. W efekcie, po bardzo dobrym meczu, będącym znakomitą promocją zeńskiej koszykówki, Lotos PKO BP Gdynia pokonał Wisłę Can Pack Kraków 72:63. Wśród gospodyń najlepiej zagrała Magdalena Leciejewska, która zdobyła 17 punktów (72% skuteczności), zebrała z tablic 7 piłek, zanotowała 2 przechwyty i 1 blok. „Lecia” znajduje się w ostatnim czasie w znakomitej dyspozycji, tak dobrze grającej nie widzieliśmy jej chyba od dwóch sezonów.

- Cieszę się z wygranej, cały zespół dzisiaj trzeba pochwalić. Ja jestem tylko jedną z 12 zawodniczek, które występują na parkiecie. Oczywiście cieszę się, że gram dobrze, wiedziałam, że ta forma w końcu musi przyjść. Może to zasługa mamy, która mnie odwiedziła i gotuje mi pyszne obiadki (śmiech – przyp. red.)? Wiele rzeczy w mojej grze można jednak jeszcze poprawić i usilnie nad tym pracuję – mówiła po mecz Magdalena Leciejewska.

W następnej kolejce Lotos PKO BP Gdynia we własnej hali podejmować będzie lidera tabeli AZS Gorzów Wielkopolski. Zapowiada się więc kolejne arcyciekawe widowisko.

lotospkobp.pl

---

podsumowując, cieszę się, że nie posłuchałem koszykarza i poszedłem na mecz, który jego zdaniem miał być nudny :wink:
pozdrowienia dla kilku zawodniczek z Torunia, które przyjechały na nasz mecz :wink:
ObrazekObrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 28 gości