XIII kolejka FGE:Orzeł Polkowice- AZS PWSZ Gorzów Wlkp.

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 23 listopada 2008, 22:50

kyS pisze:
Kuba pisze:(...) Potwierdzilo sie tylko to, co sadzilem - Gorzow wcale mocny w tym roku nie jest, a meczarnie z Rybnikiem czy Lesznem nie byly przypadkiem. a zwyciestwa z Gdynia i w Krakowie - tak. (...)
Rozumiem, że stwierdziłeś to po jednym, wczorajszym meczu?

Napisałem wyraźnie, że po meczu z nami oraz męczarniach z Rybnikiem i Lesznem. Nie oszukujmy się - od trzeciej kolejki do 13 wygrywaliście to, co wygrać powinniście. a wiele nie brakło, by powinęła wam się noga w tych spotkaniach, które wspomniałem.

Widziałem grę swojego zespołu już wiele razy w tym sezonie i możesz uwierzyć lub nie, ale naprawdę nie graliśmy wszystkiego, co najlepiej potrafimy. a mimo to wystarczyło na Gorzów.

pozdrawiam

ps. Orange Boy - luzzz...

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 23 listopada 2008, 23:43

Kuba pisze:(...) Napisałem wyraźnie, że po meczu z nami oraz męczarniach z Rybnikiem i Lesznem. Nie oszukujmy się - od trzeciej kolejki do 13 wygrywaliście to, co wygrać powinniście. a wiele nie brakło, by powinęła wam się noga w tych spotkaniach, które wspomniałem.
(...)
Chodzi mi o to, że z punktu widzenia czasu deprecjonujesz wygrane Gorzowa na podstawie wyników (jeżeli byłeś na meczach z Rybnikiem i Lesznem, to zwracam honor). Wiesz, że równie dobrze za miesiąc, mógłbym napisać, że generalnie pofarciło się Polkowicom, bo wygrały z Gorzowem tylko dwoma punktami i to jeszcze po tym jak Gorzów grał prawdopodbnie z kontuzjowaną Taylor i był zmęczony, bo grał w środę w pucharze FIBA (właśnie tak odbieram twoje posty odnośnie wyników AZSu), co jest gówno prawdą, bo po prostu jak piszecie Polkowice przez cały mecz prowadziły, były lepszym zespołem i wasza wygrana jest niepodważalna i zasłużona.
Prawda jest taka, że na dany moment, dzień Polkowice były zespołem lepszym, tak samo jak na początku sezonu AZS grał lepiej niż Wisła lub Lotos.

Kuba pisze:(...)Widziałem grę swojego zespołu już wiele razy w tym sezonie i możesz uwierzyć lub nie, ale naprawdę nie graliśmy wszystkiego, co najlepiej potrafimy. a mimo to wystarczyło na Gorzów.(...)
Próbujesz tym samym powiedzieć, że Gorzów zagrał dobre spotkanie i na 100% swoich możliwości? Prawdą jest, że AZS przeżywa teraz najgorszy okres w obecnym sezonie, ale nie ma się co oszukiwać, każdy znał terminarz i wiedział z czym się wiąże gra w pucharach. Jeżeli zawodniczki są zmęczone, może trzeba było bardziej rotować młodymi na fibie. Nie jest to oczywiście zmartwienie kibiców z Polkowic, ale wypadałoby, żebyś pisząc takie słowa uwzględnił też to, że AZS również nie grał wszystkiego co potrafi najlepiej.
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Postautor: feri » 24 listopada 2008, 00:40

Gdyby nie puchar FIBA Gorzow wygralby ten mecz na 100%
przeciez to nie jest zbyt normalne, zeby Zohnova, Zurowska, Richards i Breitreiner tyle czasu siedzialy na lawce co w meczu z Polkowicami

marcinek1989
Żak
Posty: 443
Rejestracja: 15 listopada 2007, 21:17

Postautor: marcinek1989 » 24 listopada 2008, 00:49

Gdyby Gorzów nie grał w pucharach to Breitreiner i Zohnowa na pewno by w Gorzowie nie grały.
Widzę że dalej trudno pogodzić się z porażka co poniektórym osobom.

A pozatym czas spedzony na parkiecie
tych zawodniczek nie różnił się zbytnio od minut, które gorzowskie koszykarki spędzały w innych meczach.

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Postautor: feri » 24 listopada 2008, 10:02

marcinek1989 pisze:A pozatym czas spedzony na parkiecie
tych zawodniczek nie różnił się zbytnio od minut, które gorzowskie koszykarki spędzały w innych meczach.


Z ta "subtelna" roznica, ze wczesniej rezerwowe wchodzily, gdy przewaga Gorzowa byla bezpieczna i pierwsza piatka odpoczywala celowo. Normalnie nie widzimy w meczu na styku, lub przegrywanym kilkoma punktami, w decydujacych momentach na parkiecie 19-letniej Kaczmarczyk, czy Zalesiak.
Jeszcze maly przyklad czasu gry rozgrywajacej: Richards 14 min, Czubak 25 min...

Awatar użytkownika
cesare
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 02:37

Postautor: cesare » 24 listopada 2008, 11:12

Orange Boyyy pisze:
wlodi9 pisze:szczeka, czyli daje glos <-- tak sie mowi :lol: :wink:



O i kolega dał głos... ale nie szczeknał... :wink:


za to wy na hali co robiliście ? szczekaliście czy dawaliście głosu ? bo ciężko nam było te piski odróżnic od siebie :D

Awatar użytkownika
SEP-CE
Młodzik
Posty: 835
Rejestracja: 05 stycznia 2007, 22:00
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: SEP-CE » 24 listopada 2008, 15:00

feri pisze:Gdyby nie puchar FIBA Gorzow wygralby ten mecz na 100%


Taaaa.... Świetny post. Skąd wogole to wiesz :roll: ?

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 24 listopada 2008, 15:52

Liderki z Gorzowa legły na deskach
Każda seria kiedyś się kończy. Wspaniałą passę akademiczek z Gorzowa przecięło w sobotę CCC Polkowice.



CCC POLKOWICE - KSSSE AZS PWSZ GORZÓW WIELKOPOLSKI 65:63 (26:15, 12:15, 16:15, 11:18)
CCC: Robbins 20, Gajda 14, Mieloszyńska 10, Carter 7, Jeziorna 3 oraz Małaszewska 9, Gajewska 2, Pietrzak, Rozwadowska po 0.

KSSSE AZS PWSZ: Zohnowa 17, Taylor 16, Żurowska 12, Breitreiner 8, Czubak 0 oraz Pietruszek 5, Pietraszek 3, Richards 2, Crawford, Kaczmarczyk, Zalesiak po 0.
Sędziowali: Janusz Calik (Szczecin) i Robert Zieliński (Warszawa). Widzów 900.

Kluczem do zwycięstwa okazały się walka na tablicach i opanowanie.


- Takie mecze, jak ten z Polkowicami zawsze wyzwalają dodatkowe emocje. Jestem pewien, że nasze dziewczyny wyjdą na parkiet zmotywowane na sto, a nawet więcej procent - mówili kibice z Gorzowa, których liczna grupa przyjechała do Polkowic, by dopingować swój ulubiony klub. I rzeczywiście, od pierwszej do ostatniej syreny oglądaliśmy twardą walkę.

Blisko ideału

Początek należał do akademiczek. Wynik trafieniem z dystansu otworzyła Lindsay Taylor. W odpowiedzi efektownym wejściem pod kosz błysnęła Justyna Jeziorna i był remis. Potem punktowały gorzowianki: Katarina Zohnova, Anna Breitreiner i ponownie Taylor. Przy stanie 2:8 po raz pierwszy zza linii 6,25 trafiła Natalia Małaszewska i podgoniła na 5:8.

Potem ta sama zawodniczka była faulowana przy kolejnej próbie rzutu za trzy. Popularnej "Małej” na linii rzutów osobistych ręka nie zadrżała ani razu i doprowadziła do remisu.

Przez kolejne pięć minut podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza dały prawdziwy popis. "Pomarańczowym” wychodziło absolutnie wszystko. Były niesamowicie skuteczne zarówno z dystansu, jak i spod kosza. Do tego doszła kapitalna dyspozycja w defensywie. Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, gdy mierząca ponad dwa metry Taylor przegrywała walkę na tablicach z niższymi o ponad 20 cm Carter oraz Robbins.


Rozstrzelane wolnymi

Trener gorzowianek Dariusz Maciejewski wprowadzał zmiany, szukał rozwiązań, które pozwoliłyby jego zespołowi opanować sytuację, ale na nic to się zdało.

Akademiczki bardzo szybko, bo już po pięciu minutach miały na koncie pięć fauli. W konsekwencji każde kolejne przewinienie kończyło się rzutami wolnymi dla CCC. A w sobotę w tym elemencie polkowiczanki były wyjątkowo skuteczne. Ostatecznie CCC zaskakująco wysoko triumfowało w kwarcie otwarcia.

W drugiej odsłonie akademiczki zaczęły odrabiać straty, głównie za sprawą skutecznych Breitreiner i Zohnovej, a także coraz skuteczniejszej spod kosza Taylor. Przed przerwą udało się im zniwelować przewagę gospodyń do ośmiu "oczek”.

Emocje sięgnęły zenitu

Po zmianie stron akademiczki przypuściły frontalny atak na kosz miejscowych. Sygnał dała Zohnova, a Taylor bezlitośnie wykorzystywała przewagę wzrostu w strefie podkoszowej. Po niespełna dwóch minutach walki w kwarcie numer trzy na tablicy wisiało 38:37. Wydawało się, że gorzowianki rozpoczną marsz po wygraną numer 12.

Wówczas jednak sygnał do ataku "pomarańczowym” dała Agata Gajda trafiając zza linii 6,25, a w kolejnych akcjach punktowała Daria Mieloszyńska. W kwarcie numer cztery akademiczki ponownie doszły gospodynie. Po celnym rzucie spod kosza Taylor na niespełna trzy minuty przed końcową syreną było po 59.

- Myśleliśmy, że finisz będzie nasz - mówili kibice z Gorzowa. Nic z tych rzeczy. Zabójczą końcówkę miały gospodynie, które za sprawą niesamowitej gry Jillian Robbins, która regularnie dziurawiła kosz rywalek, a do tego wykazała się wielkim zaangażowaniem i sercem do gry, to CCC ostatecznie zwyciężyło kończąc tym samym wspaniałą serię zwycięstw akademiczek.

Trzy pytania do Krzysztofa Koziorowicza, trenera CCC Polkowice

- Jakie to uczucie pokonać niezwyciężonych?
- Wspaniałe. Dziewczyny zagrały naprawdę świetne zawody i za to chciałem im podziękować. Ten mecz wygraliśmy dzięki bardzo dobrej realizacji założeń taktycznych, ale także, a może przede wszystkim, w wyniku niesamowitego zaangażowania i serca, które moje zawodniczki zostawiły na parkiecie. Jestem im za to szczególnie wdzięczny.

- Które elementy zdecydowały o wygranej?
- Obrona to był element kluczowy. Wyraźnie wygraliśmy na deskach. Zebraliśmy 40 piłek, a rywalki 22. Wskazane liczby bardzo wiele mówią o tym meczu. Dzięki zwycięskiej walce na tablicach mieliśmy okazje do ponawiania akcji, co przy niższej skuteczności z gry pozwalało nam utrzymywać korzystny wynik i ostatecznie zwyciężyć. Za postawę zespołowi należą się słowa uznania.

- Zwycięstwo cieszy, ale czy nie martwi pana skuteczność w rzutach za trzy?
- Zgadza się. To jest ten element, któremu musimy poświęcać jak najwięcej uwagi na treningach. W spotkaniu z Gorzowem trafiliśmy zaledwie cztery z 24 prób. To nie jest dobry wynik. We wcześniejszych meczach też nie było z tym najlepiej. Musimy nad tym pracować i liczę, że już niedługo efekty staną się widoczne.

Trzy pytania do Dariusza Maciejewskiego, szkoleniowca KSSSE AZS PWSZ Gorzów

- Polkowice były do ogrania?

- Oczywiście, gdybyśmy popełnili mniej błędów i zachowali zimną krew w kilku kluczowych momentach wynik byłby inny. Niestety, moim dziewczynom kilka razy zagotowały się głowy i skończyło się przegraną. Co do Polkowic to bardzo mocny zespół, z którym zawsze walczy nam się ciężko. Dziś zwyciężyły rywalki, bo popełniły mniej błędów. My zagraliśmy nieco słabiej, ale i takie mecze się zdarzają.

- Co zdecydowało o porażce?
- Kluczem była defensywa. Nie zagraliśmy za dobrze w tym elemencie i w efekcie ponieśliśmy porażkę. Trudno, stało się. Z drugiej strony, kiedyś musiała przyjść, bo przecież nie da się wygrywać wszystkiego.

- Obrona nie najlepsza, a co z atakiem?
- Też nie funkcjonował tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Wiedzieliśmy, że Polkowice to bardzo gorący teren i trudno będzie wywieźć stąd zwycięstwo, ale gdybyśmy osiągnęli pułap przyzwoitości, za który uważam 70 punktów to jednak byśmy wygrali. Niestety, stało się inaczej. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski i pracować dalej nad doskonaleniem tego, co nie funkcjonuje najlepiej.


* BOHATERKA MECZU

JILLIAN ROBBINS. Amerykanka od pierwszej do ostatniej syreny imponowała zwłaszcza niesamowitą walecznością. Potrafiła we wręcz niesamowitych okolicznościach wyrywać rywalkom piłki. Ponadto zdobyła wiele kluczowych punktów, w sytuacjach trudnych, kiedy akademiczki były bardzo blisko remisu. Przede wszystkim błyszczała jednak skutecznością. W całym meczu miała 50 proc. skuteczności w rzutach za dwa, oraz 88 proc. z linii rzutów wolnych. Do tego dołożyła jeszcze 7 zbiórek i aż 9 przechwytów. Najważniejsze jednak, że była prawdziwym dowódcą "pomarańczowej” eskadry, graczem dającym sygnał do natarcia w kluczowych momentach.

Gazeta Lubuska
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 24 listopada 2008, 16:15

czemu nie grała Demaja??
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
PrImACeR
Amator
Posty: 194
Rejestracja: 09 czerwca 2007, 16:20
Lokalizacja: PolkowiCE

Postautor: PrImACeR » 24 listopada 2008, 16:17

jimmy pisze:czemu nie grała Demaja??


Kozioł mówił ze jest chora, ale pewnie ją odesłali bo nic tu nie pokazała...
Obrazek
Przecież Ten Hip-Hop Jest Prosty!
Tak Mówisz?!
To nagraj Płyte Która Będzie Klasykiem Dla Ludzi!...
To Styl, Flow, Orginalnosc
Dużo pracy Tu Nic Niema Nic Za Darmo!

Awatar użytkownika
paulinka_1990
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 03 listopada 2006, 16:49
Lokalizacja: GW

Postautor: paulinka_1990 » 24 listopada 2008, 16:46

marcinek1989 pisze:Widzę że dalej trudno pogodzić się z porażka co poniektórym osobom.


a co poniektórzy będą chodzić napompowani przez szmat czasu bo udało im się wygrać.

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 24 listopada 2008, 16:56

Dla mnie wogóle śmieszne jest że w Gorzowie równają się z Wislą i Lotosem..
moze do niektórych jeszcze nie dociera że w final i tak znajdą sie Wisła i Lotos a Gorzów , Polkowice i Toruń powalczą o brązowy medal...
Rybnik już chyba odpadł (brak Perkins , Międzik)

radze zejść na ziemię bo nie wypada sie porównywać do Wisły czy Lotosu...

marcinek1989
Żak
Posty: 443
Rejestracja: 15 listopada 2007, 21:17

Postautor: marcinek1989 » 24 listopada 2008, 17:06

paulinka_1990 pisze:
marcinek1989 pisze:Widzę że dalej trudno pogodzić się z porażka co poniektórym osobom.


a co poniektórzy będą chodzić napompowani przez szmat czasu bo udało im się wygrać.



Zauważyłaś jakiś mój wpis że pokonaliśmy Gorzów to będziemy mieli mistrza??? Nie widzę w moich wpisach jakiegoś szczególnego wywyższania. Do tej pory to właśnie was cechowało. Cieszę się z wygranej Orła ale wiem, że zostało jeszcze 12 kolejek do rozegrania, w których jeszcze wiele się może zdarzyć.

Awatar użytkownika
paulinka_1990
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 03 listopada 2006, 16:49
Lokalizacja: GW

Postautor: paulinka_1990 » 24 listopada 2008, 17:30

marcinek1989 pisze:
paulinka_1990 pisze:
marcinek1989 pisze:Widzę że dalej trudno pogodzić się z porażka co poniektórym osobom.


a co poniektórzy będą chodzić napompowani przez szmat czasu bo udało im się wygrać.



Zauważyłaś jakiś mój wpis że pokonaliśmy Gorzów to będziemy mieli mistrza??? Nie widzę w moich wpisach jakiegoś szczególnego wywyższania. Do tej pory to właśnie was cechowało. Cieszę się z wygranej Orła ale wiem, że zostało jeszcze 12 kolejek do rozegrania, w których jeszcze wiele się może zdarzyć.


nie napisałam, że widzę to w Twoich postach i że się wywyższasz też nie napisałam. Ale widzę, że napompowało Cię to zwycięstwo i będziesz się tak napinał przez jakiś czas ;P

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 24 listopada 2008, 17:33

paulinka_1990 pisze:
marcinek1989 pisze:Widzę że dalej trudno pogodzić się z porażka co poniektórym osobom.


a co poniektórzy będą chodzić napompowani przez szmat czasu bo udało im się wygrać.


i kto to mówi... :roll:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 103 gości