PTK PABIANICE sezon 2008/2009
Moderator: Moderatorzy
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Aflofarm na dnie
Pabianiczanki nie miały nic do powiedzenia w meczu z Lotosem Gdynia. Przegraliśmy 39:81
Mecz koszykarskiej ekstraklasy kobiet PTK Aflofarm Vicard Pabianice – Lotos PKO BP zakończył się wynikiem 39:81 (9:17, 8:15, 13:30, 9:19). Punktowały dla naszych: Głaszcz 8, Szymańska 7, Szemraj 6, Salska 5, Mircheva 5, Proshchenko 3, Bogacka 3, Jankowska 2.
Wielkie brawa dla nielicznych kibiców, którzy do końca dopingowali fatalnie grającą drużynę.
Życie Pabianic
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Krispel_1946
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 11 listopada 2007, 13:31
- Lokalizacja: Miasto Trzech Koron- Pabianice
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
No więc "dobiliśmy" do końca roku. Można więc podsumować krótko ten rok. Mam na myśli oczywiście rozgrywki w e-klasie.
Moim zdaniem totalna porażka
Tak w aspekcie sportowym jak i w organizacyjnym.
Aspekt sportowy: brak liderki wyraźnie widoczny. Nie ma zawodniczki, która pociągnęłaby grę. Która zmobilizowałaby swoją grą pozostałe zawodniczki. Wydawało się, że taką zawodniczką może być Renia Piestrzyńska, ale... No właśnie. Nie była nią. Ze względu na wielki szacunek jakim darzę tą zawodniczkę nie będę opisywał jej gry.
Marzena Jarzyna robiła co mogła. Walki i zaangażowania w każdym meczu nie można jej odmówić, ale... Sama nie da rady.
Anita Szemraj-początek rundy całkiem udany,ale kolejne mecze coraz słabsze. To niestety nie jest jeszcze zawodniczka, na której można opierać grę w e-klasie. Jest jeszcze za młoda, zbyt mało doświadczona. Nie jest w stanie "pociągnąc" gry. Dla jej rozwoju korzystnym posunieciem byłoby odejście do silniejszego klubu i ogrywanie się w nim przez kilka-kilkanaście minut w meczach e-klasy. Podobnie jak zrobiła Ewelina Gala. (zobaczcie na jej staty w Toruniu)
Kaśka Szymańska-podobnie jak Anita. Jest za młoda i zbyt mało doświadczona, aby "robić wyniki" w e-klasie.
Leo Jankowska-w kilku meczach zaprezentowała się całkiem dobrze,ale w kilku... Bardzo nierówna forma. Ona również nie była liderką, choć osobiście na to liczyłem.
No i teraz przyszedł czas na pozostałe zawodniczki, czyli:Błaszczyk, Bogacka, Mirczeva, Pawlak, Proszczenko, Salska, Hałęza.
Te zawodniczki nie prezentują poziomu e-klasowego i nie nadają się do gry w tej grupie rozgrywkowej. Bardzo przykro mi to pisać, bo widziałem ,że się starają, że chcą, że walczą (zwłaszcza Bogacka), ale niestety I liga to wszystko, co są w stanie wygrać. Nasze "zakupy" czyli Mircheva, Pawlak i Proszczenko, to totalne niewypały. Pieniądze wyrzucone w błoto. Nie wiem jak zostały skonstruowane kontrakty z tymi zawodniczkami, że nie można ich było wyrzucić po pierwszych kilku kolejkach.
Sławomir Depta: tu mam mieszane odczucia, bo...
Wielokrotnie z nim osobiście rozmawiałem. Wiem , że się bardzo starał, żył problemami zespołu, klubu, próbował coś zmienić. Sam wyszukiwał nowych zawodniczek. Po prostu "szarpał coś". Nie wiem jednak jak układała się współpraca z zarządem, ale wnioskuje, że nie najlepiej.
Niestety jego działania nie przynosiły żdnych skutków. Na jego miejscu dawno bym to rzucił w cholerę. Natomiast w kwestii jego umiejętności trenerskich, to nie wypowiadam się, bo się nie znam, ale w kilku meczach widać było, że nie wie co zrobić dalej.
Aspekt organizacyjny: po przygodzie w I lidze i kilku rozmowach z prezesem Zawirskim sądziłem, że w końcu przybył do Pabianic menadżer z prawdziwego zdarzenia. Jego walka i działania zmierzające do zgłodszenia druzyny do rozgrywek podobały mi sie. Miałem nadzieję, że będzie to sprawny, elastyczny prezes, który szybko bedzie reagował na to co się w druzynie dzieje złego. Pozyskanie pieniędzy powiodło się i minimum niezbędne do zgłoszenia druzyny zostało zebrane. Jakieś tam "zakupy" poczynił. Lepsze, czy gorsze, ale na miarę mozliwości poczynił. Niestety zapomniał chyba, że to nie wszystko. Trzeba żyć na bierząco problemami klubu. Trzeba w nim bywać, nie tylko kilka minut przed meczem. Zachodzę w głowę, jak to się mogło stać, że takie zawodniczki jak Mircheva i Pawlak "grały" w Naszym klubie aż 17 kolejek
Nie mówiąc o wiecznie kontuzjowanej Proszczenko. Jak pan prezes skonstruował kontrakty, że nie mógł ich po czterech-sześciu kolejkach pożeganać
Co pan prezes zrobił osobiście, aby znaleść inne "grajki" w zamian
Jak funkcjonował e-klasowy klub pod wodzą prezesa Zawirskiego
Brak człowieka, który byłby kierownikiem drużyny. Dbałby o sprawy organizacyjne, tak jak kiedyż robił to Zbyszek Grzanka. Lepiej lub gorzej ale robił. Mianem drugiego trenera i kierownika druzyny określano masażystę Konrada Waszczykowskiego. (Na marginesie, to właśnie najwiekszy "profi" w tym klubie.) Ja wiem, ze nie ma zbyt dużo kasy, że nie ma co rozbudowywać nadmiernie "administaracji", ale jak nie ma ludzi do takich zadań, to musi to robic niestety prezes,a nie wszystko zrzucać na barki trenera. V-ce prezes Szałecki zajmował się ( i to całkiem udanie) młodzieżowymi drużynami. Pani skarbnik Szrajer-nie wiem czym się zajmowała, oprócz liczenia kasy. Innych "zarządców" nie znam.
Tak więc w moich oczach całe to przedsięwzięcie pod nazwą "Włókniarz Pabianice (czy jak kto woli PTK Pabianice) w e-klasie" nie zmierza w dobrym kierunku. Depta odchodzi (przynajmniej dzisiaj się z kibicami pożegnał), zawodniczek do gry na poziomie e-klasy nie ma, widoków na większą "kaskę" nie widać, okienko transferowe zamyka się z końcem stycznia (o ile się nie mylę),a tu "żenua"
Smutne święta
Moim zdaniem totalna porażka
Tak w aspekcie sportowym jak i w organizacyjnym.
Aspekt sportowy: brak liderki wyraźnie widoczny. Nie ma zawodniczki, która pociągnęłaby grę. Która zmobilizowałaby swoją grą pozostałe zawodniczki. Wydawało się, że taką zawodniczką może być Renia Piestrzyńska, ale... No właśnie. Nie była nią. Ze względu na wielki szacunek jakim darzę tą zawodniczkę nie będę opisywał jej gry.
Marzena Jarzyna robiła co mogła. Walki i zaangażowania w każdym meczu nie można jej odmówić, ale... Sama nie da rady.
Anita Szemraj-początek rundy całkiem udany,ale kolejne mecze coraz słabsze. To niestety nie jest jeszcze zawodniczka, na której można opierać grę w e-klasie. Jest jeszcze za młoda, zbyt mało doświadczona. Nie jest w stanie "pociągnąc" gry. Dla jej rozwoju korzystnym posunieciem byłoby odejście do silniejszego klubu i ogrywanie się w nim przez kilka-kilkanaście minut w meczach e-klasy. Podobnie jak zrobiła Ewelina Gala. (zobaczcie na jej staty w Toruniu)
Kaśka Szymańska-podobnie jak Anita. Jest za młoda i zbyt mało doświadczona, aby "robić wyniki" w e-klasie.
Leo Jankowska-w kilku meczach zaprezentowała się całkiem dobrze,ale w kilku... Bardzo nierówna forma. Ona również nie była liderką, choć osobiście na to liczyłem.
No i teraz przyszedł czas na pozostałe zawodniczki, czyli:Błaszczyk, Bogacka, Mirczeva, Pawlak, Proszczenko, Salska, Hałęza.
Te zawodniczki nie prezentują poziomu e-klasowego i nie nadają się do gry w tej grupie rozgrywkowej. Bardzo przykro mi to pisać, bo widziałem ,że się starają, że chcą, że walczą (zwłaszcza Bogacka), ale niestety I liga to wszystko, co są w stanie wygrać. Nasze "zakupy" czyli Mircheva, Pawlak i Proszczenko, to totalne niewypały. Pieniądze wyrzucone w błoto. Nie wiem jak zostały skonstruowane kontrakty z tymi zawodniczkami, że nie można ich było wyrzucić po pierwszych kilku kolejkach.
Sławomir Depta: tu mam mieszane odczucia, bo...
Wielokrotnie z nim osobiście rozmawiałem. Wiem , że się bardzo starał, żył problemami zespołu, klubu, próbował coś zmienić. Sam wyszukiwał nowych zawodniczek. Po prostu "szarpał coś". Nie wiem jednak jak układała się współpraca z zarządem, ale wnioskuje, że nie najlepiej.
Niestety jego działania nie przynosiły żdnych skutków. Na jego miejscu dawno bym to rzucił w cholerę. Natomiast w kwestii jego umiejętności trenerskich, to nie wypowiadam się, bo się nie znam, ale w kilku meczach widać było, że nie wie co zrobić dalej.
Aspekt organizacyjny: po przygodzie w I lidze i kilku rozmowach z prezesem Zawirskim sądziłem, że w końcu przybył do Pabianic menadżer z prawdziwego zdarzenia. Jego walka i działania zmierzające do zgłodszenia druzyny do rozgrywek podobały mi sie. Miałem nadzieję, że będzie to sprawny, elastyczny prezes, który szybko bedzie reagował na to co się w druzynie dzieje złego. Pozyskanie pieniędzy powiodło się i minimum niezbędne do zgłoszenia druzyny zostało zebrane. Jakieś tam "zakupy" poczynił. Lepsze, czy gorsze, ale na miarę mozliwości poczynił. Niestety zapomniał chyba, że to nie wszystko. Trzeba żyć na bierząco problemami klubu. Trzeba w nim bywać, nie tylko kilka minut przed meczem. Zachodzę w głowę, jak to się mogło stać, że takie zawodniczki jak Mircheva i Pawlak "grały" w Naszym klubie aż 17 kolejek
Tak więc w moich oczach całe to przedsięwzięcie pod nazwą "Włókniarz Pabianice (czy jak kto woli PTK Pabianice) w e-klasie" nie zmierza w dobrym kierunku. Depta odchodzi (przynajmniej dzisiaj się z kibicami pożegnał), zawodniczek do gry na poziomie e-klasy nie ma, widoków na większą "kaskę" nie widać, okienko transferowe zamyka się z końcem stycznia (o ile się nie mylę),a tu "żenua"
Smutne święta
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
no i mija rok 2008 najbardziej dziwny sezon jaki był pierwsza połówka to
gra w I lidze i wszystko co się dał wygraliśmy
druga cześć to
problemy finansowe klubu i problem ze startem w rozrywkach e-klasy i od
tego zaczęła się fala zniszczeń...jak tsunami...
1 transfery :/ Pawlak w sparingach nawet nawet...
mi się wydawało, że może coś wniesie, a tu kaszana
później:
- klubowy paker Mircheva
- Proshchenko zero gry
- Jankowska jedyna zawodniczka która mnie zaskoczyła myślałem, że będzie tragedia a tu kilka dobrych meczy...
Reszta (która grała):
Bogacka Asia walczy, ale skuteczność słaba...
De Szemraj nierówna gra...
Kaś Szymańska tak samo...
Salska... na 2 trenera to może się nadaje...
Hałka zbyt mało grała...
Renia jak Basket nie chce oceniać
Marzenka dał z siebie wszystko jak grała wnosiła wiele do drużyny
Sławek robił co mógł widocznie nie jest cudotwórca....
Zarząd trudno mi ocenić bo nie wiem jak jest z kasą, ale po co trzymamy Pawlak, Olge i Viktorie?
gra w I lidze i wszystko co się dał wygraliśmy
problemy finansowe klubu i problem ze startem w rozrywkach e-klasy i od
tego zaczęła się fala zniszczeń...jak tsunami...
1 transfery :/ Pawlak w sparingach nawet nawet...
mi się wydawało, że może coś wniesie, a tu kaszana
później:
- klubowy paker Mircheva
- Proshchenko zero gry
- Jankowska jedyna zawodniczka która mnie zaskoczyła myślałem, że będzie tragedia a tu kilka dobrych meczy...
Reszta (która grała):
Bogacka Asia walczy, ale skuteczność słaba...
De Szemraj nierówna gra...
Kaś Szymańska tak samo...
Salska... na 2 trenera to może się nadaje...
Hałka zbyt mało grała...
Renia jak Basket nie chce oceniać
Marzenka dał z siebie wszystko jak grała wnosiła wiele do drużyny
Sławek robił co mógł widocznie nie jest cudotwórca....
Zarząd trudno mi ocenić bo nie wiem jak jest z kasą, ale po co trzymamy Pawlak, Olge i Viktorie?
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
mało jest wolnych dobrych graczy
np z Torunia ucieka Crawford
np z Torunia ucieka Crawford
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
-
Znawca koszykówki
Cześć koledzy przedmówcy niestety nie mogę się z wami zgodzić do końca. Czytałem wasze opinie, które lekko mówiąc są mało obiektywne. Wywnioskowałem, że cała wina za przegrane mecze spada na dziewczyny, które zasiliły nas latem. I tu powoli zaczyna mnie krew zalewać. Ktoś kto czytał moje poprzednie opinie pewnie już wie dlaczego. Przypominam, że prawie każdy mecz przegrywaliśmy po pierwszej kwarcie taką różnicą, że nawet mistrz kraju nie był by w stanie tego odrobić do końca meczu. A nazwisk Mircheva, Pawlak i Proszczenko, próżno szukać w wyjściowych piątkach. które z reguły grały całe 10 min. Nie oto chodzi by zwalać winę na koszykarki i umywać ręce gdy problemy narastają, tylko zastanowić się nad przyszłością drużyny i znaleźć lekarstwo na tę chorą sytuację. Oceniając zespół krótko mówiąc żadna z zawodniczek grających obecnie w Pabianicach nie ma umiejętności na ekstraklasę ( mały wyjątek Jankowska tyle że chęci ma na dwie kwarty a to troszkę mało). O sile Włókniarza mogła stanowić zespołowość i przygotowanie kondycyjne zespołu, ale trener Depta lepiej nie mógł tego spieprzyć. Jeżeli wszyscy za porażki obwiniają tylko i wyłącznie nasze dziewczyny, a zwycięstwa są tylko dziełem trenera(Cukierki Mircheva 19pkt, ŁKS Jankowska 21pkt po tym meczu Depta został okrzyknięty ojcem sukcesu) to może od razu postawmy mu pomnik. Przecież to widać gołym okiem, że facet się pogubił w tym co robi, jest nie obliczalny i nie konsekwentny w swoich decyzjach a to u trenera ekstraklasy jest nie dopuszczalne. Słabe przygotowanie motoryczne i szybkościowe i fatalny procent rzutów z gry(gry obronnej nie będę poruszał ponieważ mam kłopoty z ciśnieniem i nie mogę się denerwować powiem tylko tyle że żadna nie potrafi ustać w pozycji obronnej – ewenement na skale światową) jest wynikiem pracy jednego człowieka i gwarantuje wam że nowy szkoleniowiec jest w stanie tchnąć nowego ducha w tą drużynę a co za tym idzie uchronić ją przed spadkiem. Warunek jest jeden Depta musi odejść i to jak najszybciej a słoneczko jeszcze wyjdzie zza ciemnych chmur.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Oooo..... podsumowanie??? To i ja sobie podsumuje
Czy ktoś tak obiektywnie patrząc, spodziewał sie ze przy tym stanie posiadania możemy osiągnąć coś więcej???? Bo ja nie! Spójrzmy realnie, te dwa zwycięstwa to i tak dużo bo mogło być zero! A jeśli ktoś myślał że po wygraniu w cuglach 1 ligi serial zwycięstw będzie trwać dalej to....... sorry bardzo, ale między e-klasą a 1 ligą jest różnica kilku poziomów!!!!
Jeśli chodzi o zawodniczki to nie będę się zbytnio produkował i oceniał. Tomek, użyłeś stwierdzenia że m.in. Szemraj i Szymańska są za młode a w przypadku tej pierwszej najlepszym wyjściem byłoby odejści i ogrywanie sie. Hmmm.... ja koś Bibrzyckiej, Storożyńskiej, ś.p. Małgosi Gliszczynskiej czy choćby Reni i Jarzynce młody wiek nie przeszkadzał by być czołowymi postaciami!!!! Tylko że one dostawały szansę gry, były wcześniej ogrywane. Heh.... gdy kilka lat temu w Pabianicach była "rzeka miodem płynąca" byłem atakowany za to że ciągle mi coś nie pasuje, że narzekam. I co nie miałem racji??? Gdyby wówczas takie zawodniczki jak Szemraj, Hałęza czy Szymańska grały regularnie po te 5-10 minut to dziś ich poziom doświadczenia i ogrania przedstawiałby sie zupełnie inaczej!!!!! Niestety, wówczas ogrywaliśmy "kontraktowe gwiazdy"- tak wybitne gwiazdy basketu jak choćby Ivliewa czy Korzeniewska
Co do spraw organizacyjnych. amatorski to klubik i tyle!!!! Parę lat temu narzekałem na ówczesna ekipę i domagałem sie by stery wział menago z prawdziwego zdarzenia!!!! Cóż, chyba pan prezes nie był pilnym uczniem na lekcjach menadzerki. Napisałeś Tomek, że prezesowi udało się zgromadzić środki na start w lidze. Heh.... jemu???? Wiez tak samo jak i ja że gdyby nie naciski posłow i skarbu państwa to Polfa kasy by nie dała, że gdyby nie jakieś działania biznesowe w mieście i system zależności Aflofarm też z własnej woli by w to nie wszedł!!! wiadomo co by było bez tych dwóch firm??? Płacz i rozpacz oraz w najlepszym wypadku znów 1liga!!! Można rzec że prezes-menago zdobył drobne na waciki!!! A w przyszłym roku, Polfa najprawdopodobniej będzie sprywatyzowana i wtedy już żadni politycy nie podskoczą prywatnemu przedsiebiorcy i nie zmusza go do łozenia na klub!!! Co do Zbyszka Grzanki, nie jest on ideałem, czasem popełniał wielbłady ale przynajmniej coś sie starał i czasem coś wyszło. Zupełnie nie rozumiem dlaczego wszyscy po nim teraz jeżdza i wyzywają go od najgorszych??? Śmiem twierdzić że on jako chyba jedyny w tym klubie wie na jakie strony wejść w celu szukania jakis zawodniczek!!!
Słowo napiszę jeszcze o vice- Szałeckim. Ponoć zajmował sie tylko młodzieżówką..... hmm.... nie znam jego osiagnięć na tym polu, ale jeśli działał w stylu podobnym do głupot jakie wypisywał w lokalnej prasie (czyt. nie ma czegoś takiego jak Włókniarz a przed derbami pisze że PTK jest 4krotnym mistrzem, wylicza inne medale i statystyke derbową
) to również i tego nie widzę w różowych barwach!!!
Reasumując. Jast tak jak sytuacja pozwala. Ja uważam że co mogliśmy to zdobyliśmy. I nie ma co rozdzierać szat...... beda pieniadze, beda sensowne wzmocnienia to można wymagać i oczekiwać czegoś wiecej!
Czy ktoś tak obiektywnie patrząc, spodziewał sie ze przy tym stanie posiadania możemy osiągnąć coś więcej???? Bo ja nie! Spójrzmy realnie, te dwa zwycięstwa to i tak dużo bo mogło być zero! A jeśli ktoś myślał że po wygraniu w cuglach 1 ligi serial zwycięstw będzie trwać dalej to....... sorry bardzo, ale między e-klasą a 1 ligą jest różnica kilku poziomów!!!!
Jeśli chodzi o zawodniczki to nie będę się zbytnio produkował i oceniał. Tomek, użyłeś stwierdzenia że m.in. Szemraj i Szymańska są za młode a w przypadku tej pierwszej najlepszym wyjściem byłoby odejści i ogrywanie sie. Hmmm.... ja koś Bibrzyckiej, Storożyńskiej, ś.p. Małgosi Gliszczynskiej czy choćby Reni i Jarzynce młody wiek nie przeszkadzał by być czołowymi postaciami!!!! Tylko że one dostawały szansę gry, były wcześniej ogrywane. Heh.... gdy kilka lat temu w Pabianicach była "rzeka miodem płynąca" byłem atakowany za to że ciągle mi coś nie pasuje, że narzekam. I co nie miałem racji??? Gdyby wówczas takie zawodniczki jak Szemraj, Hałęza czy Szymańska grały regularnie po te 5-10 minut to dziś ich poziom doświadczenia i ogrania przedstawiałby sie zupełnie inaczej!!!!! Niestety, wówczas ogrywaliśmy "kontraktowe gwiazdy"- tak wybitne gwiazdy basketu jak choćby Ivliewa czy Korzeniewska
Co do spraw organizacyjnych. amatorski to klubik i tyle!!!! Parę lat temu narzekałem na ówczesna ekipę i domagałem sie by stery wział menago z prawdziwego zdarzenia!!!! Cóż, chyba pan prezes nie był pilnym uczniem na lekcjach menadzerki. Napisałeś Tomek, że prezesowi udało się zgromadzić środki na start w lidze. Heh.... jemu???? Wiez tak samo jak i ja że gdyby nie naciski posłow i skarbu państwa to Polfa kasy by nie dała, że gdyby nie jakieś działania biznesowe w mieście i system zależności Aflofarm też z własnej woli by w to nie wszedł!!! wiadomo co by było bez tych dwóch firm??? Płacz i rozpacz oraz w najlepszym wypadku znów 1liga!!! Można rzec że prezes-menago zdobył drobne na waciki!!! A w przyszłym roku, Polfa najprawdopodobniej będzie sprywatyzowana i wtedy już żadni politycy nie podskoczą prywatnemu przedsiebiorcy i nie zmusza go do łozenia na klub!!! Co do Zbyszka Grzanki, nie jest on ideałem, czasem popełniał wielbłady ale przynajmniej coś sie starał i czasem coś wyszło. Zupełnie nie rozumiem dlaczego wszyscy po nim teraz jeżdza i wyzywają go od najgorszych??? Śmiem twierdzić że on jako chyba jedyny w tym klubie wie na jakie strony wejść w celu szukania jakis zawodniczek!!!
Słowo napiszę jeszcze o vice- Szałeckim. Ponoć zajmował sie tylko młodzieżówką..... hmm.... nie znam jego osiagnięć na tym polu, ale jeśli działał w stylu podobnym do głupot jakie wypisywał w lokalnej prasie (czyt. nie ma czegoś takiego jak Włókniarz a przed derbami pisze że PTK jest 4krotnym mistrzem, wylicza inne medale i statystyke derbową
Reasumując. Jast tak jak sytuacja pozwala. Ja uważam że co mogliśmy to zdobyliśmy. I nie ma co rozdzierać szat...... beda pieniadze, beda sensowne wzmocnienia to można wymagać i oczekiwać czegoś wiecej!
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
MaksuP-ce
- Żak
- Posty: 321
- Rejestracja: 22 stycznia 2008, 16:44
- Lokalizacja: Pabianice...Bugaj...Polska...
- Kontaktowanie:
Dokładnie będą wzomcnienia to można wymagać a teraz to tylko możnabyło wierzyć
A tak na marginesie to 3 lata wystarczyły zeby niekt prawie nie znał naszego Wrony kto go nie zna ten z .......
A tak na marginesie to 3 lata wystarczyły zeby niekt prawie nie znał naszego Wrony kto go nie zna ten z .......
NIE STRASZNY NAM BÓL I CIERPIENIE NIE STRASZNY PORAŻKI SMAK,ZA WŁÓKNIARZ PÓJDZIEMY W OGIEŃ BO PO TO PRZYSZLISMY NA ŚWIAT
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
ja oczekiwałem i oczekuje utrzymania
wiedziałem, że z taki składem to trudno o czymś marzyć, ale mogliśmy wygrać z AZS (-1pkt) z Stalą (- 3pkt) i już byśmy byli troszke na +
wiedziałem, że z taki składem to trudno o czymś marzyć, ale mogliśmy wygrać z AZS (-1pkt) z Stalą (- 3pkt) i już byśmy byli troszke na +
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Znawca koszykówki pisze:Słabe przygotowanie motoryczne i szybkościowe i fatalny procent rzutów z gry(gry obronnej nie będę poruszał ponieważ mam kłopoty z ciśnieniem i nie mogę się denerwować powiem tylko tyle że żadna nie potrafi ustać w pozycji obronnej – ewenement na skale światową) jest wynikiem pracy jednego człowieka i gwarantuje wam że nowy szkoleniowiec jest w stanie tchnąć nowego ducha w tą drużynę a co za tym idzie uchronić ją przed spadkiem. Warunek jest jeden Depta musi odejść i to jak najszybciej a słoneczko jeszcze wyjdzie zza ciemnych chmur.
Te elementy gry o których piszesz, czyli procent z gry i umiejetności gry w obronie są w/g mnie elementami indywidualnego wyszkolenia każdej zawodniczki. Nie wydaje mi sie, aby takie elementy "wytrenować" w ciągu jednego okresu przygotowawczego. Takie elementy wpaja się juz od młodziczki i albo zawodniczka to "pojmie" i będzie się stale doskonaliła. albo nie. Jak wyobrażasz sobie, aby gry w obronie nauczyć "nagle" Mirchevą. Podobnie ze skutecznością rzutową. Albo któraś się nauczyła celnie rzucać, albo nie. Nauczyła się pokonywać stres, opanować drżenie reki, albo nie. To znamionuje klasowe zqwwodniczki. U nas takich nie ma. Tak mi się wydaje, ale ja nie jestem znawcą.
Być może nowy trener "wprowadzi" nowego ducha do drużyny, zmieni jej oblicze, na nowo poukłada taktykę, obudzi w dziewczynach cechy wolicjonalne, ale...
No być może-próbować trzeba.
Ja ze swoje strony Depcie dziękuję za to co zrobił w Pabianicach.
Szymon napisał:
Oooo..... podsumowanie??? To i ja sobie podsumuje
Czy ktoś tak obiektywnie patrząc, spodziewał sie ze przy tym stanie posiadania możemy osiągnąć coś więcej???? Bo ja nie! Spójrzmy realnie, te dwa zwycięstwa to i tak dużo bo mogło być zero! A jeśli ktoś myślał że po wygraniu w cuglach 1 ligi serial zwycięstw będzie trwać dalej to....... sorry bardzo, ale między e-klasą a 1 ligą jest różnica kilku poziomów!!!!
Jeśli chodzi o zawodniczki to nie będę się zbytnio produkował i oceniał. Tomek, użyłeś stwierdzenia że m.in. Szemraj i Szymańska są za młode a w przypadku tej pierwszej najlepszym wyjściem byłoby odejści i ogrywanie sie. Hmmm.... ja koś Bibrzyckiej, Storożyńskiej, ś.p. Małgosi Gliszczynskiej czy choćby Reni i Jarzynce młody wiek nie przeszkadzał by być czołowymi postaciami!!!! Tylko że one dostawały szansę gry, były wcześniej ogrywane. Heh.... gdy kilka lat temu w Pabianicach była "rzeka miodem płynąca" byłem atakowany za to że ciągle mi coś nie pasuje, że narzekam. I co nie miałem racji??? Gdyby wówczas takie zawodniczki jak Szemraj, Hałęza czy Szymańska grały regularnie po te 5-10 minut to dziś ich poziom doświadczenia i ogrania przedstawiałby sie zupełnie inaczej!!!!! Niestety, wówczas ogrywaliśmy "kontraktowe gwiazdy"- tak wybitne gwiazdy basketu jak choćby Ivliewa czy Korzeniewska
Tu się z tobą zgodzę. Był czas, żeby je ogrywać, ale tego czasu nie wykorzystano. Nie było u nas wtedy trenerów na miarę Henryka Langierowicza, który myślał perspektywicznie i który był z klubem związany emocjonalnie, a nie tylko poprzez kasę.Ich czas wtedy nie został wykorzystany. Na chwilę obecną mamy taki stan jaki mamy i dla nich najlepszym wyjściem było by odejście do silniejszego klubu, albo gra w towarystwie lepszych zawodniczek. One jeszcze mentalnie i psychicznie nie są przygotowane do tego, by na nich opierać grę w e-klasie. Jednak niewątpliwie, to są talenty czystej wody na miarę innych naszych "legend".Tak myslę, ale ja się nie znam.
Co do spraw organizacyjnych. amatorski to klubik i tyle!!!! Parę lat temu narzekałem na ówczesna ekipę i domagałem sie by stery wział menago z prawdziwego zdarzenia!!!! Cóż, chyba pan prezes nie był pilnym uczniem na lekcjach menadzerki. Napisałeś Tomek, że prezesowi udało się zgromadzić środki na start w lidze. Heh.... jemu???? Wiez tak samo jak i ja że gdyby nie naciski posłow i skarbu państwa to Polfa kasy by nie dała, że gdyby nie jakieś działania biznesowe w mieście i system zależności Aflofarm też z własnej woli by w to nie wszedł!!! wiadomo co by było bez tych dwóch firm??? Płacz i rozpacz oraz w najlepszym wypadku znów 1liga!!! Można rzec że prezes-menago zdobył drobne na waciki!!! A w przyszłym roku, Polfa najprawdopodobniej będzie sprywatyzowana i wtedy już żadni politycy nie podskoczą prywatnemu przedsiebiorcy i nie zmusza go do łozenia na klub!!!
No niby tak. Naciski polityczne, 'rozkazy" z góry itp, itd, ale facet to naprawdę wychodził. Ktoś tych polityków musiał "uruchomić". Powiedzmy, że mu się udało. Nie ukrywam, że w zeszłym sezonie i na początku obecnego praca tego faceta mi się podobała, ale obecnie jestem zawiedziony jego "prezesostwem". Brak jakiejkolwiek reakcji na żenująca grę niektórych zawodniczek. I obnizenie im "poborów" o połowę nic nie dało. Same nie zrezygnowały, na co liczył prezes. W/g mnie powinny być inaczej skonstruowane kontrakty, ale...
Ja się na tym nie znam.
Co do Zbyszka Grzanki, nie jest on ideałem, czasem popełniał wielbłady ale przynajmniej coś sie starał i czasem coś wyszło. Zupełnie nie rozumiem dlaczego wszyscy po nim teraz jeżdza i wyzywają go od najgorszych??? Śmiem twierdzić że on jako chyba jedyny w tym klubie wie na jakie strony wejść w celu szukania jakis zawodniczek!!!
Mam podobne odczucia wobec niego. Nie był idealnym dyrektorem klubu i wydawało sie, ża nikt taki nie jest nam potrzebny, ale czas to zweryfikował. Okazało sie, że jego praca, kontakty, pewnie bardzo by się w tym klubie obecnie przydały.
Słowo napiszę jeszcze o vice- Szałeckim. Ponoć zajmował sie tylko młodzieżówką..... hmm.... nie znam jego osiagnięć na tym polu, ale jeśli działał w stylu podobnym do głupot jakie wypisywał w lokalnej prasie (czyt. nie ma czegoś takiego jak Włókniarz a przed derbami pisze że PTK jest 4krotnym mistrzem, wylicza inne medale i statystyke derbową ) to również i tego nie widzę w różowych barwach!!!
Miałem i mam z nim kontakty w zakresie koszykówki młodzieżowej w klubie i... nie jest najgorzej. Działa w miarę sprawnie. Ale zdarzają się i wpadki.
Np. Nasze młodziczki przegrały ostatnio mecz z Tomaszowem (zaznaczam, że w 100% do wygrania) walkowerem, bo pojechały sobie na mecz do na 14, a termin był wyznaczony na 12. Wielka złość dziewczyn, trenerki. Szkoda straconych punktów, ale winnego upatruję własnie w nim. Kto ma sprawdzać terminarz, kontaktować się z gospodarzami spotkań itp. Kiedy robili to społecznie niektórzy rodzice nie zdarzały się takie wpadki.
Reasumując. Jast tak jak sytuacja pozwala. Ja uważam że co mogliśmy to zdobyliśmy. I nie ma co rozdzierać szat...... beda pieniadze, beda sensowne wzmocnienia to można wymagać i oczekiwać czegoś wiecej!
Myślę, że i z tymi pieniędzmi da się coś "sensowniejszego" zrobić. Niestety na wiekszą kasę nie możemy liczyć znikąd. Chyba, że o czymś nie wiem. Teraz trzeba nam nowego, może być młodzego trenera z "trzeźwą" głową, trzeba nam się rozstać z kilkomna zawodniczkami i zatrudnić na ich miejsce nowe-koniecznie lepsze.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
jest wogole taka mozliwosc zeby trenerem został własnie Henryk Langierowicz 
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
sienot pisze:jest wogole taka mozliwosc zeby trenerem został własnie Henryk Langierowicz
Nie sądzę.
To już starszy Pan, a w dodatku dośc mocno schorowany.
Pozdrawiam go przy tej okazji.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości





