Mecz zaległy:Tęcza Leszno-TS Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
przezywacie ten mecz jakby to był mecz o MP. Dzieki zwyciestwu Tecza jest bliżej play off i to nie zosmego miejsca. Nic poza tym!
Mam wrazenie ze sama Wisła pokpiła ten mecz i w nagrode go przegrała! A to daje nadzieje i szanse ze ta Wielka Trójka taka wileka nie jest i w meczach z nia można tez cos ugrac.
Mam wrazenie ze sama Wisła pokpiła ten mecz i w nagrode go przegrała! A to daje nadzieje i szanse ze ta Wielka Trójka taka wileka nie jest i w meczach z nia można tez cos ugrac.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
heh jasne Hermes tlumaczysz sie teraz jak Zapolski ze zlekcewazyli druzyne Teczy itp
to powiedz mi 2 wyrownane mecze Torunia w zeszlym sezonie z tego jeden wygrany to co to bylo? tez Wisla pokpila? czy powiesz ze nie ze Torun byl mocny wtedy ...zwlaszcza jak lejty dostawaliscie od innych wiesz co ...nikt w Lesznie nie marzy o tym zeby kogos z wielkiej 3 play offach wyeliminowac ale cieszymy sie z tego wygranego meczu...prosze bardzo niech i Torun wygra z Wisla naprawde zycze wam tego.
Poki co szykujemy sie na Torun zapraszam do leszna i mam nadzieje ze Torun tez w taki sam pokpi Leszno jak Wiselka dla nas wazne sa 2 pkt. A z wami nikt nei powiedzial ze wy bedziecie jakims wielkim faworytem wiec zobaczymy co bedzie
nei bawie sie w prorokowanie
ps. play oof w lesznie i tka i tak by byly zwlaszcza jak spojrzysz na uklad spotkan Jelonki i Leszna..i gratuluje poraz kolejny pewnosci siebie ze oceniacie nas na 8 miejsce w play offach mam nadzieje ze za 4 kolejki bedziesz musial przyznac sie do zlej oceny sytuacji bo dla mnie miejsce 6lub 7 jest jak najbardiej do wywalczenia
to powiedz mi 2 wyrownane mecze Torunia w zeszlym sezonie z tego jeden wygrany to co to bylo? tez Wisla pokpila? czy powiesz ze nie ze Torun byl mocny wtedy ...zwlaszcza jak lejty dostawaliscie od innych wiesz co ...nikt w Lesznie nie marzy o tym zeby kogos z wielkiej 3 play offach wyeliminowac ale cieszymy sie z tego wygranego meczu...prosze bardzo niech i Torun wygra z Wisla naprawde zycze wam tego.
Poki co szykujemy sie na Torun zapraszam do leszna i mam nadzieje ze Torun tez w taki sam pokpi Leszno jak Wiselka dla nas wazne sa 2 pkt. A z wami nikt nei powiedzial ze wy bedziecie jakims wielkim faworytem wiec zobaczymy co bedzie
ps. play oof w lesznie i tka i tak by byly zwlaszcza jak spojrzysz na uklad spotkan Jelonki i Leszna..i gratuluje poraz kolejny pewnosci siebie ze oceniacie nas na 8 miejsce w play offach mam nadzieje ze za 4 kolejki bedziesz musial przyznac sie do zlej oceny sytuacji bo dla mnie miejsce 6lub 7 jest jak najbardiej do wywalczenia
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
dokłądnie Toruń rozgrał 3 wyrównane mecze. W PP przegrał dwoma punktami.
Ja tez cieszyłem sie jak dziecko jak wygrały nasze w Krakowie ale szybko torunianki zostały sprowadzone na ziemie przez AZs Poznań. Do dzis pamietam co mówił nasz trener "ze woli oddac zwyciestwo z Wisła za jeden punkt wiecej w meczu z ŁKS!" . Nam do ósemki zabrakł 1 punkt w meczu z ŁKS!
Ok moze faktycznie masz racje zajmniecie moze 6-7 miejsce, bo raczej o ósme bedzie walka Jelonki z Rybnikiem. Z tego co pamietam w play off moze byc róznie zobacz co było z Wisła w grudniu i 2-3 mecze w tygodniu sa w stanie wymeczyc ten zespoł jak grał w 8 osobowym składzie.
Ja tez cieszyłem sie jak dziecko jak wygrały nasze w Krakowie ale szybko torunianki zostały sprowadzone na ziemie przez AZs Poznań. Do dzis pamietam co mówił nasz trener "ze woli oddac zwyciestwo z Wisła za jeden punkt wiecej w meczu z ŁKS!" . Nam do ósemki zabrakł 1 punkt w meczu z ŁKS!
Ok moze faktycznie masz racje zajmniecie moze 6-7 miejsce, bo raczej o ósme bedzie walka Jelonki z Rybnikiem. Z tego co pamietam w play off moze byc róznie zobacz co było z Wisła w grudniu i 2-3 mecze w tygodniu sa w stanie wymeczyc ten zespoł jak grał w 8 osobowym składzie.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
hermes46 pisze:dokłądnie Toruń rozgrał 3 wyrównane mecze. W PP przegrał dwoma punktami.
Ja tez cieszyłem sie jak dziecko jak wygrały nasze w Krakowie ale szybko torunianki zostały sprowadzone na ziemie przez AZs Poznań. Do dzis pamietam co mówił nasz trener "ze woli oddac zwyciestwo z Wisła za jeden punkt wiecej w meczu z ŁKS!" . Nam do ósemki zabrakł 1 punkt w meczu z ŁKS!
Ok moze faktycznie masz racje zajmniecie moze 6-7 miejsce, bo raczej o ósme bedzie walka Jelonki z Rybnikiem. Z tego co pamietam w play off moze byc róznie zobacz co było z Wisła w grudniu i 2-3 mecze w tygodniu sa w stanie wymeczyc ten zespoł jak grał w 8 osobowym składzie.
Jelenia teoretycznie juz nie ma szans na play-off... tym bardziej ze jeszcze nie rozegrała meczów z "4-ka"...
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
ale całkeim na dole sa mecze miedzy soba i moze sie stac tak ze na "siłe" Jelonka do play off wejdzie.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Niemożliwe stało sie faktem! PKM Duda Super- Pol Leszno- Wisła Can Pack Kraków (relacja)
XXI kolejka ekstraklasy przejdzie najprawdopodobniej do historii, przede wszystkim dzięki spotkaniu, jakiego byli świadkami kibice w leszczyńskim Trapezie. Faworyzowana, utytułowana i naszpikowana gwiazdami basketu, drużyna Wisły Can Pack Kraków, napotkała na opór ekipy, która w połowie sezonu skazywana była na walkę o utrzymanie i targana była wieloma niekoniecznie sportowymi emocjami.
Początek pierwszej kwarty potwierdzał tezę osób, które typowały łatwe i bezproblemowe zwycięstwo gości. W kilka bowiem minut uzyskali oni przewagę 9:2 i zdecydowanie dominowali na parkiecie. Po kilku jednak zmianach dokonanych przez trenera w drużynie z Krakowa, rozpędzona Wisła dostała malej zadyszki. Leszczynianki skrzętnie to wykorzystały i doprowadziły do wyniku 25:26 na koniec kwarty, który dawał im jeszcze nadzieje na dalszą wyrównaną choćby grę.
Druga kwarta rozpoczęła się od huraganowego ataku krakowianek. krakowianek pewnym momencie było już 29:36 i wyglądało na to, że od tego momentu na parkiecie dominować będzie faworyt. Sytuacja jednak zmieniła się paradoksalnie o180 stopni. Koszykarki Dudy Super - Pol, nie poddały się tej pesymistycznej dla nich wizji i rozpoczęły kontratak. Był on na tyle skuteczny, że to gospodynie sensacyjnie prowadziły już do przerwy 51:46.
Podczas przerwy, w szatni Wisły padały zapewne słowa mobilizujące do lepszej i skuteczniejszej gry. Wystarczyły one jednak, jak się miało później okazać, tylko na kolejną kwartę. Po tej udanej dla przyjezdnych odsłonie meczu, wygranej przekonywująco i zdecydowanie 13:21, przyszła ostatnia ćwiartka, która ponownie zweryfikowała rzeczywistość na niekorzyść krakowskiej ekipy.
Czwarta kwarta była przysłowiowym gwoździem do trumny, wbitym przez leszczynianki swojemu przeciwnikowi. Od początku zaczęły one bowiem agresywniej grać w obronie i mocniej walczyć na deskach. Wynik oscylował często wokół remisu i żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na bezpieczniejsza odległość. Dopiero celna trójka Edyty Krysiewicz w końcówce meczu sprawiła, że szala zwycięstwa przechyliła się nieznacznie na stronę gospodarzy. Indywidualne akcje wiślaczek pod koniec meczu zakończyły się niepowodzeniem i Ashley Shields jedna z bohaterek tego spotkania, przez ostatnie osiem sekund mogła spokojnie bawić się piłką, przy stanie 86:80 dla PKM Duda Super - Pol Leszno
To, co dla wielu kibiców było do niedawna marzeniem lub niemożliwym do osiągnięcia celem, stało się faktem. Po raz pierwszy w historii, mały klub z Leszna, z krótką tradycją w rozgrywkach ekstraklasy kobiet, pokonał aktualnego Mistrza Polski, drużynę z kosmicznym budżetem i logistyką, uczestnika rozgrywek Euroligi i zatrudniającą najlepsze koszykarki z Europy i świata.
Do tego historycznego zwycięstwa leszczynianki zaprowadziła zespołowa gra, konsekwencja w ataku i wola walki o każdą piłkę. Trudno nie wspomnieć o bardzo dobrej postawie obu Amerykanek i Edyty Krysiewicz, ale na wielkie słowa uznania zasługuje w tym meczu cały zespół wraz z trenerem, który potrafił zmobilizować swój zespół do podjęcia walki z teoretycznie niemożliwym do pokonania na chwilę obecną zespołem.
W drużynie gości niestety zabrakło tego, czym emanował przeciwnik. Zabrakło koncentracji, woli walki o każda piłkę, zespołowości i determinacji. Zamiast tego szczególnie w pierwszej części spotkania, była widoczna mała nonszalancja w grze i chyba lekceważenie przeciwnika, który teoretycznie skazany był z góry na przegraną. Ta bezprecedensowa porażka Wisły będzie się zapewne przez długi czas odbijać czkawką całemu klubowi.
zrodlo: sportowe fakty
W tym pogrubieniu macie dokladna odpowiedz na to dlaczego stalo sie jak sie stalo
XXI kolejka ekstraklasy przejdzie najprawdopodobniej do historii, przede wszystkim dzięki spotkaniu, jakiego byli świadkami kibice w leszczyńskim Trapezie. Faworyzowana, utytułowana i naszpikowana gwiazdami basketu, drużyna Wisły Can Pack Kraków, napotkała na opór ekipy, która w połowie sezonu skazywana była na walkę o utrzymanie i targana była wieloma niekoniecznie sportowymi emocjami.
Początek pierwszej kwarty potwierdzał tezę osób, które typowały łatwe i bezproblemowe zwycięstwo gości. W kilka bowiem minut uzyskali oni przewagę 9:2 i zdecydowanie dominowali na parkiecie. Po kilku jednak zmianach dokonanych przez trenera w drużynie z Krakowa, rozpędzona Wisła dostała malej zadyszki. Leszczynianki skrzętnie to wykorzystały i doprowadziły do wyniku 25:26 na koniec kwarty, który dawał im jeszcze nadzieje na dalszą wyrównaną choćby grę.
Druga kwarta rozpoczęła się od huraganowego ataku krakowianek. krakowianek pewnym momencie było już 29:36 i wyglądało na to, że od tego momentu na parkiecie dominować będzie faworyt. Sytuacja jednak zmieniła się paradoksalnie o180 stopni. Koszykarki Dudy Super - Pol, nie poddały się tej pesymistycznej dla nich wizji i rozpoczęły kontratak. Był on na tyle skuteczny, że to gospodynie sensacyjnie prowadziły już do przerwy 51:46.
Podczas przerwy, w szatni Wisły padały zapewne słowa mobilizujące do lepszej i skuteczniejszej gry. Wystarczyły one jednak, jak się miało później okazać, tylko na kolejną kwartę. Po tej udanej dla przyjezdnych odsłonie meczu, wygranej przekonywująco i zdecydowanie 13:21, przyszła ostatnia ćwiartka, która ponownie zweryfikowała rzeczywistość na niekorzyść krakowskiej ekipy.
Czwarta kwarta była przysłowiowym gwoździem do trumny, wbitym przez leszczynianki swojemu przeciwnikowi. Od początku zaczęły one bowiem agresywniej grać w obronie i mocniej walczyć na deskach. Wynik oscylował często wokół remisu i żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na bezpieczniejsza odległość. Dopiero celna trójka Edyty Krysiewicz w końcówce meczu sprawiła, że szala zwycięstwa przechyliła się nieznacznie na stronę gospodarzy. Indywidualne akcje wiślaczek pod koniec meczu zakończyły się niepowodzeniem i Ashley Shields jedna z bohaterek tego spotkania, przez ostatnie osiem sekund mogła spokojnie bawić się piłką, przy stanie 86:80 dla PKM Duda Super - Pol Leszno
To, co dla wielu kibiców było do niedawna marzeniem lub niemożliwym do osiągnięcia celem, stało się faktem. Po raz pierwszy w historii, mały klub z Leszna, z krótką tradycją w rozgrywkach ekstraklasy kobiet, pokonał aktualnego Mistrza Polski, drużynę z kosmicznym budżetem i logistyką, uczestnika rozgrywek Euroligi i zatrudniającą najlepsze koszykarki z Europy i świata.
Do tego historycznego zwycięstwa leszczynianki zaprowadziła zespołowa gra, konsekwencja w ataku i wola walki o każdą piłkę. Trudno nie wspomnieć o bardzo dobrej postawie obu Amerykanek i Edyty Krysiewicz, ale na wielkie słowa uznania zasługuje w tym meczu cały zespół wraz z trenerem, który potrafił zmobilizować swój zespół do podjęcia walki z teoretycznie niemożliwym do pokonania na chwilę obecną zespołem.
W drużynie gości niestety zabrakło tego, czym emanował przeciwnik. Zabrakło koncentracji, woli walki o każda piłkę, zespołowości i determinacji. Zamiast tego szczególnie w pierwszej części spotkania, była widoczna mała nonszalancja w grze i chyba lekceważenie przeciwnika, który teoretycznie skazany był z góry na przegraną. Ta bezprecedensowa porażka Wisły będzie się zapewne przez długi czas odbijać czkawką całemu klubowi.
zrodlo: sportowe fakty
W tym pogrubieniu macie dokladna odpowiedz na to dlaczego stalo sie jak sie stalo
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Jak sie czyta takie teksty ,to ten mecz nabiera niewyobrażalnych rozmiarów. Rozmiarów jakiegoś święta dla ludzi z Leszna , meczu najważniejszego w ostatnich latach...
Może i dobrze , że padł taki wynik
U Nas ,niektóre osoby teraz możę zastanowią sie co dalej...
Wszak jakbyśmy to my wygrali to pare standardowych tekstów, kilka komentarzy o meczu z cyklu tych , które musiały się odbyć i tyle...
Dla mnie mecz "bez większego znaczenia "( czy wygrany czy przegrany) przynajmniej będzie pamiętany przez kogoś po sezonie ...
Może i dobrze , że padł taki wynik
Wszak jakbyśmy to my wygrali to pare standardowych tekstów, kilka komentarzy o meczu z cyklu tych , które musiały się odbyć i tyle...
Dla mnie mecz "bez większego znaczenia "( czy wygrany czy przegrany) przynajmniej będzie pamiętany przez kogoś po sezonie ...
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
Wiślak PB pisze:Jak sie czyta takie teksty ,to ten mecz nabiera niewyobrażalnych rozmiarów. Rozmiarów jakiegoś święta dla ludzi z Leszna , meczu najważniejszego w ostatnich latach...
Tak Dla nich jak i dla wielu to zwycięstwo jest niewyobrażalnym świętem a ja świętuję wraz z nimi i im tego nie zabieraj !
friel pisze:Wiślak PB pisze:Jak sie czyta takie teksty ,to ten mecz nabiera niewyobrażalnych rozmiarów. Rozmiarów jakiegoś święta dla ludzi z Leszna , meczu najważniejszego w ostatnich latach...
Tak Dla nich jak i dla wielu to zwycięstwo jest niewyobrażalnym świętem a ja świętuję wraz z nimi i im tego nie zabieraj !
Lol czy ja coś komuś zabieram ? XD
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Wiślak PB pisze:Jak sie czyta takie teksty ,to ten mecz nabiera niewyobrażalnych rozmiarów. Rozmiarów jakiegoś święta dla ludzi z Leszna , meczu najważniejszego w ostatnich latach...
Może i dobrze , że padł taki wynikU Nas ,niektóre osoby teraz możę zastanowią sie co dalej...
Wszak jakbyśmy to my wygrali to pare standardowych tekstów, kilka komentarzy o meczu z cyklu tych , które musiały się odbyć i tyle...
Dla mnie mecz "bez większego znaczenia "( czy wygrany czy przegrany) przynajmniej będzie pamiętany przez kogoś po sezonie ...
O ile Wisła wygra wszystko do konca, bo jesli przegra w Polkowicach to ten mecz moze nabrac znaczenia
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
friel pisze:Wiślak PB pisze:Jak sie czyta takie teksty ,to ten mecz nabiera niewyobrażalnych rozmiarów. Rozmiarów jakiegoś święta dla ludzi z Leszna , meczu najważniejszego w ostatnich latach...
Tak Dla nich jak i dla wielu to zwycięstwo jest niewyobrażalnym świętem a ja świętuję wraz z nimi i im tego nie zabieraj !
To tylko pokazuje jaka wielka jest różnica w mentalności nas, i was. Jak na kandydatów na mistrza, na których się tak usilnie kreujecie, to macie duże braki w tym względzie, a później się dziwicie że nikt się z wami nie liczy..
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Liquidor pisze:friel pisze:Wiślak PB pisze:Jak sie czyta takie teksty ,to ten mecz nabiera niewyobrażalnych rozmiarów. Rozmiarów jakiegoś święta dla ludzi z Leszna , meczu najważniejszego w ostatnich latach...
Tak Dla nich jak i dla wielu to zwycięstwo jest niewyobrażalnym świętem a ja świętuję wraz z nimi i im tego nie zabieraj !
To tylko pokazuje jaka wielka jest różnica w mentalności nas, i was. Jak na kandydatów na mistrza, na których się tak usilnie kreujecie, to macie duże braki w tym względzie, a później się dziwicie że nikt się z wami nie liczy..
Rożnica miedzy "Nami a Wami" jest taka ze wiekszosc z "WAS" przyznała dawno finał Lotos-Wisła a "My" probujemy udowodnicz ze tak wcale nie musi byc... ze jest zespol który moze nawiazac walke.
A co do święta... to pierwsze zwyciestwo nad Wisłą takim "Świętem" moze i było ... drugie czysta formalnoscia
... i nikt nie mówi o mistrzostwie (poza pojedynczymi hurraoptymistami ktorych znajdziesz w kazdym miescie), a jedynie o wejsciu do finału
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
szczerze chciałbym aby w takim półfinale PP czy tez w play offa-ach Wisle i Lotosowi noga sie powineła. Dla czystego sportu nie zawiści. Fajnie by było jakby finał nawet CCC-Gorzów
czy tez Energa-Gorzów a nie "tak jak zwykle Lotos-Wisła"
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 79 gości

